IPN działa na mocy ustawy i jest instytucją państwową
W związku z wypowiedziami 25 sierpnia br. polityków, także Premiera RP, oraz mediów na temat niezamieszczenia w katalogu osób „rozpracowywanych” przez organa bezpieczeństwa państwa komunistycznego nazwiska Lecha Wałęsy, Instytut Pamięci Narodowej pyta:
1. Czy IPN, powołany na mocy ustawy jako instytucja państwowa, ma działać zgodnie z prawem, tzn. w przypadku katalogów według zapisu art. 52a, pkt.7?
przygotowywanie i publikowanie katalogów zawierających dane osobowe osób, wobec których zachowały się dokumenty świadczące o tym, że organy bezpieczeństwa państwa zbierały o nich informacje na podstawie celowo gromadzonych danych, w tym w sposób tajny, a wobec osób tych nie stwierdzono istnienia dokumentów świadczących, że byli pracownikami, funkcjonariuszami, żołnierzami organów bezpieczeństwa państwa lub współpracowali z organami bezpieczeństwa państwa; (...); przed umieszczeniem w katalogu należy uzyskać zgodę osoby, której te dane dotyczą;
2. Czy w demokratycznym państwie wszyscy obywatele powinni podlegać temu samemu prawu?
(Jeżeli tak, to zgodnie z art. 52a, pkt. 7 i jednocześnie zgodnie ze stanem zachowanych akt wytworzonych przez SB w czasach PRL Instytut nie może działać wbrew tym zapisom.)
3. Czy działania Instytutu mają być oparte na prawie, czy mają zależeć od dobrej lub złej woli urzędników?
4. Czy Instytut ma pisać historię, czy propagandową wersję historii?
5. Czy Instytut podważał kiedykolwiek zasługi Lecha Wałęsy w latach 80., czy podważał kiedykolwiek fakt, że był zatrzymywany, inwigilowany, wyrzucany z pracy, że jest historycznym przywódcą Solidarności?
6. Katalogi zostały po raz pierwszy opublikowane 25 września 2007 roku. IPN pyta, dlaczego media zainteresowały się nimi teraz, na parę dni przed 31 sierpnia, kiedy obchodzimy nasze wielkie święto, Święto Solidarności?