W trakcie ofensywy wojsk niemieckich w miejscowości Parzymiechy (b. województwo częstochowskie) w dniu 1 września 1939 r. doszło do ostrych walk pomiędzy atakującymi oddziałami niemieckimi a broniącymi się żołnierzami polskimi. W międzyczasie część mieszkańców miejscowości Parzymiechy zaczęła uciekać w kierunku pobliskiej wsi Lipie i dalej w kierunku Częstochowy.
W grupie tej znalazła się między innymi rodzina Kuzajów z trójką dzieci w wieku od roku do ośmiu lat. Cała ta grupa została zatrzymana przez żołnierzy niemieckich i zamknięta w pustym budynku w miejscowości Grabarze. Mógł to być znajdujący się w budowie dom mieszkalny lub stodoła. Po zapadnięciu zmroku do budynku został wrzucony i zdetonowany granat (najprawdopodobniej zapalający) wskutek czego budynek i znajdujący się w nim ludzie zaczęli się palić. Do osób usiłujących uciec przez okna budynku strzelano z broni maszynowej. Ośmioletnia wówczas Helena i siedmioletni Józef ocaleli wpadając z okna do dołu wypełnionego wapnem. Ich roczny brat i matka zginęli w pożarze - brat na miejscu, matka w domu, w wyniku odniesionych ran.
Analiza zebranego materiału śledczego wskazuje, że zbrodni tej dopuścili się żołnierz niemieccy z oddziałów dywizji pancernej gen. Otto Knobelsdorfa wchodzącej prawdopodobnie w skład 10 armii dowodzonej przez gen. Reichenau.
Śledztwo w tej sprawie prowadzi Oddziałowa Komisja Ścigania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu w Katowicach.