Media o IPN
PRZEGLĄD MEDIÓW - 22 października 2008 r.
KRÓTKO:
- Uniwersytet Kardynała Stefana Wyszyńskiego i Instytut Pamięci Narodowej podjęły decyzję o współpracy naukowej. Podpisana 21 października umowa przewiduje m.in. wzajemne udostępnianie archiwów do badań naukowych oraz działalność wydawniczą i edukacyjną. Umowę w gmachu uczelni przy ul. Dewajtis 5 podpisali rektor UKSW ks. prof. Ryszard Rumianek i prezes IPN Janusz Kurtyka. Na mocy porozumienia UKSW będzie mógł przeprowadzać badania naukowe, korzystając z bogatego archiwum udostępnionego przez IPN. (…) Ze swej strony UKSW udostępni pracownikom IPN własne zbiory archiwalne i biblioteczne. Będą to materiały i informacje przydatne Instytutowi w prowadzeniu badań naukowych oraz edukacji publicznej. »Dzięki umowie, uczelnia będzie ponadto bardziej otwarta na przeprowadzanie przewodów doktorskich pracowników IPN-u. Z kolei studenci UKSW będą mieli możliwość odbycia praktyk oraz zajęć warsztatowych organizowanych przez Instytut« - dodała Agnieszka Chodkowska”. Wiara.pl, 21.10.2008 r.
- „Historyk z Instytutu Pamięci Narodowej Antoni Dudek za mało wiarygodne uznaje większość tak zwanych »nowych śladów« związanych ze śmiercią księdza Jerzego Popiełuszki. Chodzi o sugestie pojawiające się w niektórych mediach, że kapelan »Solidarności« zginął już po zatrzymaniu esbeków skazanych w procesie toruńskim za mord na księdzu. Teorie te są wysoce dyskusyjne - podkreśla Antoni Dudek. Jak mówi nie sądzi, by odpowiedzialni milicjanci byli tak zastraszeni, że brali na siebie całą odpowiedzialność za zbrodnie. Historyk nie wykluczył jednocześnie, że w mordzie mogły uczestniczyć również inne osoby, które teraz bojąc się odpowiedzialności starają się zastraszyć świadków. Wiele wskazuje na to, iż nie wszyscy bezpośrednio odpowiedzialni za śmierć księdza Popiełuszki zostali osądzeni - uważa Antoni Dudek. W jego opinii całej prawdy na temat tej zbrodni podobnie jak w przypadku zabójstwa prezydenta Kennedygo nigdy nie poznamy”. IAR, 21.10.2008 r.
- „W procesie beatyfikacji ks. Jerzego Popiełuszki, który poniósł męczeńską śmierć, ponad dwie trzecie drogi zostało zrobione - powiedział we wtorek metropolita warszawski abp Kazimierz Nycz. Na spotkaniu z dziennikarzami hierarcha dodał, że proces beatyfikacyjny ks. Popiełuszki osiągnął już kluczowy etap - bardzo ważny dla każdego takiego procesu - jakim jest dokument positio, który przedkłada się watykańskiej Kongregacji ds. Kanonizacyjnych i papieżowi. Abp Nycz wyjaśnił, że positio w procesie beatyfikacyjnym wyznawcy jest dokumentem o heroiczności cnót kandydata na ołtarze. Dokument ten ma przekonać zespoły teologów i kardynałów, które potwierdzają słuszność uzasadnień zawartych w positio. W dokumencie tym zawarty jest życiorys kandydata na ołtarze oraz świadectwa zebrane w procesie beatyfikacyjnym na szczeblu diecezjalnym i uzupełnione w procesie rzymskim. »Jeśli oba te zespoły potwierdzą słuszność uzasadnienia o heroiczności cnót kandydata na ołtarze, to na tej podstawie papież wydaje dekret o heroiczności cnót« - podkreślił metropolita warszawski”. PAP, 21.10.2008 r. Dziennik, 22.10.2008 r.
- „Nawet jeśli znajdą się dowody, że ks. Popiełuszko zginął później niż 19 października, nie przeszkodzi to beatyfikacji. Taką opinię wyraził abp. Kazimierz Nycz, metropolita warszawski, podczas wczorajszego spotkania z dziennikarzami. – Moment śmierci jest ważny, ale nie najważniejszy. Ważne są przede wszystkim szczegóły męczeństwa, a te są znane i opisane – mówił. To reakcja na nagłośnioną ostatnio, a znaną od pięciu lat hipotezę byłego prokuratora IPN Andrzeja Witkowskiego, jakoby ks. Popiełuszko zginął 25 października. Jeśli komuś udałoby się to udowodnić, prowadzący proces beatyfikacyjny musieliby uzupełnić dokumentację. Ale ani ewentualna inna data śmierci, ani nieznajomość zabójców nie byłyby przeszkodą w dokończeniu procesu, gdyż mordercą ks. Jerzego był cały system, który działał z nienawiści do wiary. Abp Nycz podkreślał, że w doniesieniach mediów »nie ma nic, czego już wcześniej nie znał i nie czytał«. – Gdyby pojawiły się nowe dokumenty, sprawa byłaby już w prokuraturze i w sądzie – mówił metropolita”. Rzeczpospolita, 22.10.2008 r.
- Marek Pielach w artykule „Ks. Jerzy mógł być ofiarą walk służb specjalnych”: „Ksiądz Popiełuszko musiał zginąć. On idealnie nadawał się na męczennika. I dlatego padł ofiarą walki służb specjalnych - przekonuje Wojciechowski (współtwórca reportażu o zabójstwie księdza, który w poniedziałek wyemitował TVN). Jego zdaniem jednoznaczne dowody nigdy się nie znajdą, ale za zbrodnią kryją się dwie osoby - ówczesny szef MSW gen. Czesław Kiszczak i jego poprzednik gen. Mieczysław Milewski. Pierwszy jako były szef WSW reprezentował interesy służb wojskowych, drugi za pomocą służb cywilnych realizował interesy Moskwy. - Wśród kilku innych możliwy jest taki przebieg wydarzeń: Porwanie księdza zleca Milewski, aby wprowadzić ferment w kraju i odsunąć od władzy idących w kierunku reform Jaruzelskiego i Kiszczaka. Kiszczak dowiaduje się o tym i wysyła wojskowych, którzy odbijają księdza z rąk Piotrowskiego. Później układa scenariusz, w którym trójka esbe-ków i ich zwierzchnik Adam Pietruszka biorą winę na siebie - tłumaczy Przemysław Wojciechowski. Tezy tej nie wyklucza również historyk prof. Antoni Dudek. Zastrzega jednak, że poruszamy się w sferze domysłów. - Nie był to spór o reformy w PZPR, ale o pozycję Milewskiego, człowieka niezwykle ambitnego. Walczył on wtedy o zachowanie wpływów po odkryciu afery Żelazo. Śmierć znanego księdza wywołałaby zamieszanie w kraju, za które Moskwa na pewno winiłaby Jaruzelskiego. Nie znaczy to jednak, że Moskwa za wszystkim stała, bo Milewski mógł działać sam - tłumaczy prof. Dudek”. Polska, 22.10.2008 r.
- Jerzy Surdykowski - pisarz, publicysta: „Kiedy 24 lata temu zamordowano księdza Jerzego Popiełuszkę, a potem rozpoczął się proces morderców, ukształtowały się odrębne wersje tragedii. Według wersji »solidarnościowej«, głoszonej w drugim obiegu oraz podczas odczytów dla opozycyjnej publiczności, była to zemsta bezpieki - zapewne z przyzwoleniem najwyższych ówczesnych władz - na kapelanie podziemnej Solidarności, mającym odwagę wygłaszania niewłaściwych politycznie homilii. Taką wersję prezentuje też film Agnieszki Holland pokazywany w Polsce już od 1989 roku. Według wersji oficjalnej - zaprezentowanej na procesie zabójców - był to akt niesubordynacji gorącogłowych funkcjonariuszy, którzy postanowili wbrew woli zwierzchników wziąć sprawy w swoje ręce. Obie wersje już wtedy były nie do utrzymania w świetle faktów docierających do opinii publicznej różnymi drogami, z Wolną Europą na czele, a także niektórych spraw ujawnionych (może wbrew woli władz?) podczas procesu”. Polska, 22.10.2008 r.
- „Wczoraj przed Sądem Okręgowym w Warszawie gen. Wojciech Jaruzelski kontynuował składanie wyjaśnień. Prokuratorzy IPN postawili Generałowi dwa zarzuty: kierowanie związkiem przestępczym o charakterze zbrojnym mającym na celu popełnianie przestępstw oraz podżeganie Rady Państwa do przekroczenia jej uprawnień przez uchwalenie dekretów o stanie wojennym wbrew Konstytucji PRL. To była czwarta rozprawa w procesie przeciw autorom stanu wojennego. Następną wyznaczono na 28 października. Wczoraj Generał przywoływał kolejne argumenty zbijające akt oskarżenia. Zaczął od wyjaśniania militarno-politycznych realiów początku lat 80. Przypomniał, że i on, i pozostali generałowie siedzący na ławie oskarżonych już jako podchorążowie wiedzieli, iż przed podjęciem decyzji dokonać trzeba oceny położenia, a więc także sił, możliwości i zamiarów drugiej strony. I uznali, że siły i możliwości dokonania interwencji były w pełni wystarczające”. Trybuna, 22.10.2008 r. tvn24.pl, 21.10.2008 r.
- „Nie chcieli, ale by musieli - tak gen. Wojciech Jaruzelski krytykował wczoraj tezę pionu śledczego IPN, że w 1981 r. Polsce nie groziła interwencja ZSRR i państw Układu Warszawskiego. Groźbie interwencji poświęcony był cały wczorajszy, czwarty z rzędu, dzień wyjaśnień generała, głównego oskarżonego w procesie autorów stanu wojennego. Według IPN kilka najważniejszych osób peerelowskiego aparatu władzy zawiązało przestępczy spisek, aby wprowadzić stan wojenny w Polsce i siłą zdławić ruch społeczny skupiony wokół »Solidarności«. »Argumentem za tą tezą jest także to - pisze prokurator IPN w uzasadnieniu oskarżenia - że w grudniu 1981 r. groźby sowieckiej interwencji nie było«. Jaruzelski od dawna dowodzi, że stan wojenny był koniecznością i »mniejszym złem«, który zapobiegł możliwej wojnie domowej, niechybnie zakończonej obcą interwencją”. Gazeta Wyborcza, 22.10.2008 r.
- „Dwoma projektami ustaw dotyczącymi pozbawienia przywilejów emerytalnych i dodatków funkcjonariuszy byłej Służby Bezpieczeństwa zajmie się jutro parlament. Projekty Platformy Obywatelskiej oraz Prawa i Sprawiedliwości wzajemnie się uzupełniają. Jednak konsensusu raczej nie będzie. O ile PiS deklaruje poparcie rozwiązań proponowanych przez Platformę, o tyle klub Zbigniewa Chlebowskiego raczej wyklucza możliwość głosowania za projektem PiS. Parlamentarzyści PO nieoficjalnie przyznają, że taka decyzja będzie podyktowana przede wszystkim względami propagandowymi: to partia Tuska chce uchodzić za ugrupowanie, które skutecznie zmierzyło się z problemem esbeckich emerytur”. Nasz Dziennik, 22.10.2008 r.
- „Hiszpański ksiądz, który w 1982 r. dokonał nieudanego zamachu na Jana Pawła II w Fatimie, odwiedził rok wcześniej Kraków. Jego kontakty z opozycjonistami próbowała wykorzystać SB, aby zdyskredytować »Solidarność«. O sprawie pisze »Tygodnik Powszechny«. To jego dziennikarze, wówczas studenci, latem 1981 r. poznali Juana Fernandeza Krohna ze schizmatyckiego Bractwa Piusa X. 30-letni kapłan przyjechał do Polski. - Zaczepił nas na przystanku tramwajowym. Pytał o drogę do hotelu - opowiada Piotr Mucharski, redaktor »Tygodnika«. Ujmujący, bezpośredni ksiądz bez trudu zdobył sympatię Mucharskiego i jego znajomych. Zaproponowali mu nocleg w ich wynajętym mieszkaniu. Chcieli pomóc, bo Krohn w hotelu nabawił się wszawicy. Młodym ludziom imponowało, że ktoś z Zachodu interesuje się ich krajem. (…) Dyrektor Marek Lasota z krakowskiego IPN nie wie, dlaczego SB zadowoliła się jedynie nagłośnieniem »krakowskich kontaktów« Krohna. - Ewentualne oskarżenie o współudział w zamachu byłoby szyte zbyt grubymi nićmi - podejrzewa. Krakowska kuria nie komentuje sprawy. Nieoficjalnie usłyszeliśmy, że papież od początku uznał sugestie SB za niewarte uwagi”. Gazeta Wyborcza, 22.10.2008 r.
- „Najnowszy »Tygodnik Powszechny« publikuje rozmowę Krystyny Czerni, Romana Graczyka i Piotra Mucharskiego, o - nieznanej szerszej publiczności - sprawie nieudanego zamachu na Jana Pawła II w 1982 r. Rozmówcy znali zamachowca. Był nim hiszpański duchowny, ks. Juan Maria Fernandez Krohn. Roman Graczyk i Piotr Mucharski poznali Krohna w Krakowie, w 1981 r. Zgłosił się on później do Krystyny Czerni i Romana Graczyka w Paryżu, wiosną 1982 r. Oni właśnie rozmawiali z nim po raz ostatni 11 maja. Nazajutrz ks. Krohn próbował w Fatimie dokonać zamachu na życie Jana Pawła II. (…) Krystyna Czerni jest dziś krytykiem sztuki, Roman Graczyk - dziennikarzem, pracownikiem IPN i - od niedawna - felietonistą INTERIA.PL, a Piotr Mucharski - dziennikarzem, zastępcą redaktora naczelnego »Tygodnika Powszechnego«". Interia.pl, 22.10.2008 r., Tygodnik Powszechny, nr 43,/08, 22.10.2008 r.
- „25 października 2008 r. w Muzeum Malarstwa im. Jana Pawła II (Galeria Porczyńskich) w Warszawie przy Placu Bankowym 1/3 odbędzie się konferencja naukowa »Nurt Narodowy Opozycji Demokratycznej w PRL 1955–1990«, przygotowana przez Biuro Edukacji Publicznej IPN w Warszawie. Konferencja poświęcona jest działalności niezależnych organizacji i środowisk o orientacji narodowej, pozostających w opozycji do systemu zniewolenia panującego w PRL. Konferencji towarzyszyć będzie dyskusja panelowa z udziałem uczestników : posła PE prof. Macieja Giertycha, Marka Jurka, dr Krzysztofa Kawęckiego, Antoniego Macierewicza i dr. Pawła Milcarka – moderatorem będzie red. Jan Ruman (Biuletyn IPN). W czasie sesji odbędzie się także promocja pierwszego zeszytu publikacji IPN »Lista strat osobowych ruchu narodowego 1939–1955« (Warszawa 2008)”. prawica.net, 22.10.2008 r.
- „W czwartek, 23 października, o godzinie 10.00 w auli Zespołu Kolegiów Nauczycielskich przy ulicy Parkowej 6, rozpocznie się konferencja naukowa? Powiat Ostrołęka w pierwszej dekadzie rządów komunistycznych?. Organizatorem sympozjum jest warszawski oddział Instytutu Pamięci Narodowej. Podczas spotkania można będzie wysłuchać referatów dotyczących sytuacji mieszkańców Ostrołęki i powiatu w pierwszych latach po zakończeniu II wojny światowej: Podziemie niepodległościowe w powiecie Ostrołęka w latach 1944?1956 Kazimierz Krajewski (IPN Warszawa) Działania represyjne UB wobec podziemia i społeczeństwa na terenie powiatu Ostrołęka w latach 1944?1956 dr Tomasz Łabuszewski (IPN Warszawa) Powiatowy Urząd Bezpieczeństwa Publicznego w Ostrołęce (struktura, ludzie) Mariusz Bechta (IPN Warszawa). Działania władz komunistycznych wobec kościoła katolickiego na terenie powiatu Ostrołęka w latach 1945?1956”. ostroleka.info.pl, 22.10.2008 r.



