Instytut Pamięci Narodowej - wersja tekstowa
KRÓTKO:
- Prokuratura miała polecenie niewszczynania śledztw w sprawie użycia broni w grudniu 1970 r. przez wojsko i milicję, bo Rada Państwa PRL uznała, że działały one »w stanie wyższej konieczności i obrony koniecznej« - zeznał świadek w procesie w sprawie masakry robotników Wybrzeża w 1970 r. Gen. Lucjan Czubiński, który w 1970 r. był naczelnym prokuratorem wojskowym, powiedział w poniedziałek przed Sądem Okręgowym w Warszawie, że podczas wydarzeń pytał ówczesnego prokuratora generalnego PRL Kazimierza Kosztirko, czy nie należałoby wszczynać takich śledztw. »Odparł, że wojsko +nie może wychodzić przed szereg+ i że to nie jest tylko jego stanowisko, ale Rady Państwa« - zeznał Czubiński. 77-letni dziś świadek dodał, że gdy zameldował ówczesnemu szefowi MON gen. Wojciechowi Jaruzelskiemu, że nie zgadza się z takim stanowiskiem, usłyszał w odpowiedzi: »No cóż, musimy się z tym pogodzić«. Jaruzelski polecił mu wtedy działać zgodnie z zaleceniami Kosztirki. Według Czubińskiego, Jaruzelski dążył też do »zminimalizowania sankcji wobec demonstrujących«". PAP, gazeta.pl, 21.04.2008 r. Rzeczpospolita, Dziennik, 22.04.2008 r.
- „19 i 20 czerwca Sąd Apelacyjny w Katowicach będzie rozpatrywał odwołania od wyroku w sprawie pacyfikacji kopalń »Wujek« i »Manifest Lipcowy« na początku stanu wojennego - dowiedziała się PAP w poniedziałek w sądzie. W maju ubiegłego roku Sąd Okręgowy w Katowicach skazał na 11 lat więzienia b. dowódcę plutonu specjalnego ZOMO Romualda Cieślaka, a 14 jego podwładnym wymierzył kary 3 lat oraz 2,5 roku więzienia. Uniewinniony został wówczas były wiceszef KW MO z Katowic Marian Okrutny. Sąd I instancji umorzył sprawę jednego z zomowców, który odpowiadał za udział w pacyfikacji »Manifestu Lipcowego«. Wyrok zaskarżyły wszystkie strony procesu. Sąd apelacyjny wyznaczył dwa dni na rozpatrzenie apelacji z uwagi na wyjątkowo zawiły charakter sprawy i ilość materiału dowodowego. Nie wiadomo jeszcze, czy wyrok zostanie ogłoszony już 20 czerwca, czy też jego publikacja zostanie odroczona na inny dzień”. PAP, 21.04.2008 r., Nasz Dziennik, 22.04.2008 r.
- „Strona brytyjska zwleka z decyzją w sprawie wniosku o europejski nakaz aresztowania dotyczący oskarżanej o zbrodnie komunistyczne stalinowskiej prokurator Heleny Wolińskiej-Brus. Mimo że warszawski wojskowy sąd okręgowy jeszcze w grudniu przesłał do Wielkiej Brytanii wniosek o areszt stalinowskiej prokurator, nadal znajduje się on w organie wstępnie rozpatrującym wnioski ekstradycyjne i nie trafił nawet do sądu. Prokuratura Krajowa skierowała już monit w tej sprawie. Mimo że Wojskowy Sąd Okręgowy w Warszawie jeszcze w grudniu zeszłego roku skierował wniosek o ENA dotyczący Wolińskiej, do tej pory nie ma żadnego odzewu w tej sprawie. - Nie mamy żadnej informacji o wniosku - powiedział nam prezes sądu płk Sławomir Puczyłowski, zaznaczając, że w relacjach międzynarodowych nie ma możliwości, aby stosować inne drogi niż oficjalne pisma. - Obecnie nadal czekamy na informacje o sposobie zakończenia realizacji ENA przez stronę brytyjską - potwierdza także naczelnik pionu śledczego warszawskiego oddziału IPN Bogusław Czerwiński, gdzie prowadzone jest śledztwo dotyczące Wolińskiej”. Nasz Dziennik, 22.04.2008 r.
- W dzienniku Polska wywiad z Antonim Dudkiem, doradcą prezesa IPN. Wiktor Świetlik: W swojej nowej książce »PRL bez makijażu« opisuje pan mechanizm obsadzania wszelkich instytucji do bardzo niskiego stopnia przez partyjnych aparatczyków. Mamy tego pozostałość? Antoni Dudek: Tak. Ten system nomenklatury nadal istnieje. Co się zmienia rząd, to się zmienia prezes Orlenu. To spuścizna epoki, kiedy wiadomo było, że w danej instytucji nie tylko prezes musi pochodzić z nominacji partyjnej, ale nawet sprzątaczka musi mieć jakąś legitymacje polityczną”. Polska, 22.04.2008 r.
- W Życiu Warszawy o najnowszej publikacji Antoniego Dudka. „Jest to pozycja, z którą nie ma co dyskutować. Autor od lat związany jest z Instytutem Pamięci Narodowej, opierał się na aktach i każda przytoczona tu informacja ma w nich twarde oparcie. Co ważne, »PRL bez makijażu« jest nie tylko próbą przyjrzenia się politycznym wydarzeniom okresu między latami 1944 a 1989, ale też próbą oceny spustoszeń, jakie poczyniła komuna w umysłach ówcześnie żyjących Polaków. Zwłaszcza tych, które w naszej mentalności pokutują do dziś. A jak Antoni Dudek widzi PRL? Otóż opisuje kluczowe wydarzenia na podstawie zachowanych dokumentów oraz relacji. Kto na przykład wie, że w wyborach 1947 roku bezpieka zawiesiła organizacje opozycyjnego PSL w co dziesiątym powiecie? Do tego zatrzymała 100 tys. członków tej partii, w tym 162 kandydatów na posłów. Jeden z kolejnych smaczków to opis kontroli społeczeństwa. I tak np. w 1953 roku przejrzano ponad 12 mln listów krajowych i 3,5 mln sztuk korespondencji zagranicznej. Takie dane oraz opisy kluczowych wydarzeń tworzą obraz absurdalnego państwa, w które uwierzyła zaskakująco duża część społeczeństwa. Życie Warszawy, 22.04.2008 r.
- „Wiesław Romanowski w liście otwartym do Prezesa TVP Andrzeja Urbańskiego: „Szanowny Panie Prezesie, w programie »Cienie PRL-u« (…) pracownik IPN i prowadzący program redaktor Bronisław Wildstein poinformowali opinie publiczną, że Andrzej Drawicz, pierwszy »solidarnościowy« prezes Telewizji, był współpracownikiem SB w latach 60. nie przedstawili w tej sprawie najmniejszego dowodu, dokumentów, zeznań, nic, zero dowodów. (…) Program »Cienie PRL-u« jest stworzony wbrew podstawowym kanonom dziennikarstwa. Manipulacja faktami, insynuacja były potrzebne jego autorowi do zaprezentowania lansowanej przez niego tezy, że myślący o naszej najnowszej historii inaczej niż on to agenci lub ich współpracownicy. (…) Uprzejmie proszę Pana Prezesa o publiczne przeproszenie widzów, a szczególnie rodziny Andrzeja Drawicza, za wyemitowanie przez TVP tak skandalicznego programu”. Gazeta Wyborcza, 22.04.2008 r. O programie „Cienie PRL” również w tygodniku Nasza Polska, nr 17/08, 22.04.2008 r.
- „Archiwalne fotografie, dokumenty Państwowego Urzędu Repatriacyjnego oraz listy wywożonych dzieci - m.in. takie zbiory można zobaczyć na wystawie dostępnej od poniedziałku w Muzeum Wychodźstwa Polskiego w Warszawie. Wystawę »Germanizacja dzieci polskich w okresie drugiej wojny światowej« przygotowało Oddziałowe Biuro Edukacji Publicznej Instytutu Pamięci Narodowej w Łodzi. Można dzięki niej poznać historię akcji wysiedleńczych i germanizacyjnych na terenach polskich wcielonych do III Rzeszy oraz losy dzieci wywożonych do Niemiec. Ekspozycja przedstawia niemiecką okupację Łodzi, akcje wysiedleńcze na Zamojszczyźnie oraz indywidualne losy dzieci polskich, które padły ofiarą wynarodowienia. Szczególnie boleśnie odczuły to dzieci z terenów centralnej Polski oraz Pomorza. Ich los podzieliły także dzieci z Łodzi, których rodzinne miasto przemianowano na Litzmanstadt i wcielono do III Rzeszy. Tu także zapoczątkowano politykę wysiedleńczą oraz akcję germanizacyjną”. PAP, 21.04.2008 r.
- „Represjonowani w stanie wojennym skarżą się, że sądy orzekają skandalicznie niskie odszkodowania i zadośćuczynienia za doznaną krzywdę. Działacze podziemia antykomunistycznego z czasów PRL mogą uzyskać zadośćuczynienie do 25 tys. zł za udokumentowane krzywdy. – Nie dość, że trzeba żebrać w sądach o te pieniądze, to jeszcze zasądzane kwoty uwłaczają ludzkiej godności – mówi Andrzej Filipczyk, wiceprzewodniczący rzeszowskiej »S« i szef grupy Ujawnić Prawdę. Mieczysław Burzyński z Lubania w Wielkopolsce był internowany przez cztery i pół miesiąca. – Walczyłem z partyjno-dyrektorską mafią w PKS, która grabiła majątek przedsiębiorstwa, ale to też była walka o wolną i niepodległą Polskę. Przyszli po mnie w nocy 13 grudnia i jak największego bandytę zawieźli do Zakładu Karnego w Gembarzewie – wspomina. Rano więzienne baraki z zasiekami i psami przypominały mu obóz w Oświęcimiu”. Rzeczpospolita, 22.04.2008 r.
- Opozycyjni działacze łódzkiej "Solidarności" Wojciech Hempel i Grzegorz Rachaus otrzymają po 20 tys. zł zadośćuczynienia za internowanie w stanie wojennym, a Grażyna Sumińska 10 tys. zł. Wszyscy domagali się po 25 tys. zł, czyli kwoty maksymalnej. Decyzję w tej sprawie podjął wczoraj Sąd Okręgowy w Łodzi, który rozpatrzył też wnioski Haliny Głogowskiej, wdowy po znanym działaczu opozycji mecenasie Karolu Głogow-skim, i Konrada Gardy, byłego szefa Prokuratury Apelacyjnej w Łodzi. Ich sprawy zostały odroczone do 27 maja. Grażyna Sumińska miała 24 lata i pracowała jako motorniczy w zajezdni MPK w Chocianowicach na obrzeżach Łodzi, gdy 7 maja 1982 roku została zatrzymana przez milicjantów. - Wzięli mnie prosto z tramwaju i zawieźli do siedziby Komendy Wojewódzkiej MO przy ul. Lutomierskiej - mówiła przed sądem działaczka "S". Po dwóch miesiącach Grażyna Sumińska została zwolniona z Gołdapi. Wróciła do pracy w MPK. Była szykanowana przez pracowników SB, którzy co jakiś czas ją zatrzymywali i przesłuchiwali. W pracy nie mogła liczyć na nagrody, podwyżki, awanse. Dlatego w 1983 r. odeszła z MPK. W opozycji działał też Konrad Garda. Zaczął w 1976 roku od współpracy z Niezależną Oficyną Wydawniczą Nowa. Garda był wtedy adwokatem, a jego żona asystentką w Akademii Sztuk Pięknych w Łodzi. Gdy wrócił do palestry, prowadził tylko sprawy cywilne, gdyż klienci ze sprawami karnymi unikali go jako osobę po "internacie". Dlatego wystąpił do sądu zarówno o 10 tys. zł zadośćuczynienia, jak i 5 tys. zł odszkodowania. Polska - Dziennik Łódzki, 21/22.04.2008 r. Gazeta Wyborcza – Łódź, 22.04.2008 r.
- „Arcybiskup Życiński wiedział, ale nie reagował - stwierdził w poniedziałek ks. Tadeusz Isakowicz-Zaleski podczas konferencji na UMCS. - Ostrzegałem Kościół, żeby sprawę współpracy metropolity warszawskiego z SB rozstrzygnął wewnątrz własnych struktur. Kiedy Kościelna Komisja Historyczna znalazła dokument poświadczający współpracę abp Wielgusa ze służbami bezpieczeństwa, poinformowano o tym abp. Życińskiego. On jednak nie zareagował - oskarżał ks. Isakowicz-Zaleski. Ostre słowa wobec padały wczoraj kilkukrotnie. Dodał, że metropolita lubelski abp Życiński wielokrotnie twierdził, że akta IPN są sfałszowane. - Z tym stwierdzeniem nigdy się nie zgodzę - twierdził autor książki”. Gazeta.pl – Lublin, 21.04.2008 r.
- „W Muzeum Wychodźstwa Polskiego w Łazienkach Królewskich w Warszawie otwarto wczoraj wystawę pt. »Germanizacja dzieci polskich w okresie drugiej wojny światowej«. Przygotowana została ona przez Oddziałowe Biuro Edukacji Publicznej Instytutu Pamięci Narodowej w Łodzi”. Nasz Dziennik, 22.04.2008 r.
- Bezpieka a Wolna Europa to temat wykładu dr. hab. Pawła Machcewicza, historyka Studiów Politycznych PAN i byłego dyrektora Biura Edukacji Publicznej IPN. Rozpocznie się o godz. 12 w sali lubelskiego oddziału IPN przy ul. Staszica 22A. Gazeta Wyborcza Lublin, Kurier Lubelski, Radio Lublin, 22.04.2008 r.
- „W Darłowie zostanie dziś otwarta wystawa zatytułowana »W poszukiwaniu nowego domu. Migracje ludności na Pomorzu Zachodnim w latach 1945-1950”. Wystawa została przygotowana przez oddział Instytutu Pamięci Narodowej w Szczecinie i przedstawia proces migracji ludności oraz kształtowania się społeczeństwa polskiego na Pomorzu Zachodnim po II wojnie światowej. Podejmuje również tematykę związaną a adaptacją »nowych« mieszkańców w obcych i niezwykle trudnych warunkach. Opisuje problemy związane z pobytem na tych terenach Armii Czerwonej oraz powstanie zrębów administracji, oświaty i kultury. Otwarcie wystawy w Sali wystaw w Muzeum Zamku Książąt Pomorskich w godz. 16.00, Radio Koszalin, 22.04.2008 r.
- „W Koszalinie ruszyły przygotowania do dużej wystawy poświeconej powojennej historii miasta »Koszalin 1945 – 2010«. To pierwsze tak duże przedsięwzięcie wystawiennicze poświęcone miastu. Zakres tematyczny wystawy będzie bardzo szeroki: od np. codziennego życia, poprzez kulturę, gospodarkę do polityki. Współorganizatorami wystawy są Instytut Pamięci Narodowej, Archiwa: Państwowe i Diecezjalne, Biblioteka Publiczna i Muzeum. To będzie wyjątkowa wystawa podkreśla Jerzy Kalicki dyrektor Muzeum w Koszalinie. Wystawa będzie zachęcać mieszkańców do dyskusji o mieście, do poznania jego historii, odkrywania białych plam podkreśla Marcin Stefaniak dyrektor Instytutu Pamięci Narodowej w Szczecinie. Projekt będzie realizowany w czterech etapach obejmujących ważne okresy w życiu miasta. Pierwszy obejmuje lata 1945 - 50. Wystawa otwarta zostanie w listopadzie. Ostatnia całościowa w 2011 roku. Koszalińskie Muzeum liczy na pomoc mieszkańców, którzy mogliby przekazać w depozyt, pożyczyć między innymi dokumenty, fotografie, pamiątki z minionych lat.” Radio Koszalin, 21.04.2008 r.
- „Z inicjatywy Instytutu Pamięci Narodowej przy współpracy koszalińskich instytucji: muzeum, biblioteki, archiwum miejskiego i archiwum diecezjalnego w nowych salach wystawowych IPN w najbliższych trzech latach powstanie największa prezentacja dziejów Koszalina od 1940 roku do współczesności. Projekt jest bardzo ambitny. Jeżeli wystawa powstanie – będziemy jednym z niewielu miast w kraju, które skrupulatnie i przekrojowo podeszły do prezentacji swojej historii. Zadanie będzie trudne, stąd IPN zaprosił do współpracy tyle innych instytucji. IPN zapewni sale wystawowe (w odremontowanej części prawego skrzydła budynku dawnego Urzędu Wojewódzkiego), archiwa i biblioteka dostarczą eksponatów, a muzeum – poza udostępnieniem zbiorów – przygotuje prezentację. Wczoraj mogliśmy po raz pierwszy obejrzeć pomieszczenia przygotowane z myślą o wystawie. Robią wrażenie przestronnością. – Pięć instytucji podpisało porozumienie, którego rezultatem będzie ta prezentacja – mówił Marcin Stefaniak, dyrektor IPN w Szczecinie – Koszalinianie odbędą trzyletnią przygodę z historią miasta. Trzy wystawy etapowe (do 2011 roku) zwieńczy otwarcie ekspozycji stałej. Wydamy kilka publikacji naukowych i historycznych, a przede wszystkim nakłonimy mieszkańców do dyskusji nad przeszłością Koszalina. (...) Marcin Stefaniak mówił z uśmiechem – Efekty naszej pracy mogą być tylko dwa – dobry i bardzo dobry. Uważam, że będzie bardzo dobry”. Dziennik Miasto, Głos Pomorza, 22.04.2008 r.
- „Wykład »Czy potrzebujemy polityki historycznej?« dr. Kazimierza Wóycickiego. Na spotkanie o godz. 18 w Klubie 13 Muz zapraszają IPN i Światowy Związek Żołnierzy AK.”, Gazeta Wyborcza - Szczecin, 22.04.2008 r.
- „Z dr Elżbietą Rączy, historykiem z Uniwersytetu Rzeszowskiego: Trwają obchody 65. rocznicy powstania w getcie warszawskim. Warto się zastanowić, czy żydowski ruch oporu był częścią polskiego podziemia niepodległościowego, czy tez był od niego niezależny? E. Rączy: na tak postawione pytanie nie sposób dać jednoznacznej odpowiedzi. Opinie historyków są podzielone. Prof. Czesław Madejczyk, uznając Polskie Państwo Podziemne za narodowe, stwierdził, że w historiografii żydowskiej nie ma żadnej deklaracji akcesu do polskiego podziemia. Traktując więc konspirację żydowską jako coś odrębnego i samoistnego”. Nasza Polska, nr 17/08, 22.04.2008 r.
- „Wojenna tułaczka górali” – We wrześniu 1940 r. Erich von dem Bach Zelewski osobiście nadzorował wysiedlanie Polaków z Żywiecczyzny, po czym, już jako gospodarz, witał „nowych właścicieli” w miejscowości Sól koło Rajczy. Przydzielał domy, zwierzęta, sprzęt rolniczy. Był odpowiedzialny za umacnianie niemczyzny na terenach wcielonych do Rzeszy. Od września 1940 r. ze stacji kolejowej w Żywcu wielokrotnie wyjeżdżały pociągi z deportowaną ludnością polską. Kierowały się na wschód, do Generalnej Guberni. Saybuscher Aktion – pod taką nazwą przebiegała operacja usuwania ludności polskiej z terenów wcielonych do III Rzeszy. Była to pierwsza tego typu akcja na południu Polski. Była to zbrodnia przeciwko ludzkości – uznali prokuratorzy katowickiego IPN. Po trwającym 5 lat śledztwie umorzyli postępowanie z powodu śmierci głównych sprawców, a pozostali winni tej tragedii nie są znani. Dziennik Zachodni, 22.04.2008 r.
- Z Robertem Nowickim z OBUiAD IPN w Poznaniu rozmawia S. Kmiecik: - Podobno IPN przechowuje worki z dokumentami pociętymi na strzępy przez SB w 1989 roku? - Oddział IPN w Poznaniu posiada w swym zasobie materiały archiwalne, które zostały zniszczone przez byłą Służbę Bezpieczeństwa poprzez podarcie kart formatu A4 na kilka kawałków, najczęściej cztery lub sześć. Są to materiały operacyjne SB różnego charakteru, na przykład wyciągi z informacji tajnych informatorów (TW), sprawy operacyjne na figurantów oraz materiały śledcze spraw prowadzonych przez Wydział Śledczy Wojewódzkiego Urzędu Spraw Wewnętrznych. Materiały te zostały przejęte przez instytut w kopertach. Jest jednak problem, gdyż części jednego dokumentu znajdują się w różnych kopertach. Szacujemy, że po rekonstrukcji wspomnianych materiałów, będziemy mieć w poznańskim Oddziale IPN dodatkowo około 10-15 cm bieżących akt. To odpowiada około 1000 - 1500 kart formatu A4. „Wydobyć prawdę z... podartych akt SB”, Polska - Głos Wlkp., 22.04.2008 r.
- Przed sądem rejonowym w Legnicy ruszył proces trzech byłych milicjantów oskarżonych o zbrodnie komunistyczne. Tadeuszowi K. i Piotrowi M. grozi 10 lat, a Zdzisławowi S. 3 lata więzienia. Według prokuratorów IPN funkcjonariusze znęcali się nad opozycyjnymi działaczami Januszem Ruszkowskim i Stanisławem Zabielskim, aresztowanymi w 1983 roku za podkładanie materiałów wybuchowych. Janusz Ruszkowski był wielokrotnie bity. Nie odzyskał zdrowia i przebywa na rencie. Drugi z poszkodowanych Stanisław Zabielski wyemigrował do Australii. Chce uczestniczyć w procesie, ale nie ma pieniędzy na bilet do Legnicy. Oskarżeni przebywają na policyjnych emeryturach. Piotr M., o którym poszkodowani zeznają że był sadystą, dorabia jeszcze jako szef ochrony w jednym z legnickich banków. Byli funkcjonariusze nadal uważają opozycjonistów za terrorystów. Zaprzeczają temu, że znęcali się nad nimi. To kolejny proces wytoczony przez IPN byłym funkcjonariuszom państwa komunistycznego w Zagłębiu Miedziowym. Podczas śledztwa ustalono nazwiska jeszcze dwóch milicjantów, którzy znęcali się nad opozycjonistami. Jeden z funkcjonariuszy już nie żyje, drugi, Leonard P., wyemigrował do USA. IPN wystąpił do sądu, aby ten wysłał za nim list gończy. Express Legnicki 16.04.2008, TVP Wrocław – Fakty, Lca.pl, Legnica 24.net, Radio Plus Legnica 21.04.2008, Polska - Gazeta Wrocławska, 22.04.2008 r.
22 kwietnia 2008
Zawartość działu
|
|
|
|
ostatnia aktualizacja serwisu: 01.12.2008
liczba osób, które odwiedziły nasz serwis: 15.070.442
Adres:
Instytut Pamięci Narodowej - wersja tekstowa
ul. Towarowa 28, 00-839 Warszawa
e-mail: |sekretariat.ipn@ipn.gov.pl|
© 2000-2008 Instytut Pamięci Narodowej - wersja tekstowa.
Wszelkie prawa zastrzeżone.
Przy wykorzystywaniu materiałów wymagane jest podanie źródła.