Instytut Pamięci Narodowej - wersja tekstowa
KRÓTKO:
- „Można już zgłaszać kandydatów do nagrody Kustosza Pamięci Narodowej, przyznawanej za szczególnie aktywny udział w upamiętnianiu historii narodu polskiego - poinformował PAP w poniedziałek rzecznik IPN, Andrzej Arseniuk. Nominacje do nagrody mogą zgłaszać instytucje, organizacje społeczne i osoby fizyczne. Wyróżnienie jest przyznawane przez Kapitułę, której przewodniczy prezes IPN, Janusz Kurtyka. Nagrodę corocznie otrzymują polskie i zagraniczne instytucje, organizacje społeczne i osoby fizyczne za szczególnie aktywny udział w upamiętnianiu historii narodu polskiego w latach 1939-1989, a także za działalność publiczną zbieżną z ustawowymi celami Instytutu Pamięci Narodowej. Zgłoszenia wraz z życiorysem - w którym szczególną uwagę należy zwrócić na działalność na rzecz niepodległej ojczyzny i na prace polegające na zbieraniu, gromadzeniu, opracowywaniu archiwaliów oraz upowszechnianiu historii Polski - oraz zdjęciem kandydata, należy przesyłać do 31 marca br. na adres Instytutu Pamięci Narodowej z dopiskiem NAGRODA lub na adres mailowy: sekretariat.ipn@ipn.gov.pl.. PAP, 25.02.2008 r., Dziennik Polski, 26.02.2008 r.
- „Hasło »100 dni rządu Donalda Tuska, to 100 złych dni dla Małopolski« jest w pełni uzasadnione - uważa krakowski poseł PiS Andrzej Adamczyk. »To złe 100 dni dla Małopolski dlatego, że straciła ona wiele projektów, które były już zakwalifikowane do dofinansowania ze środków UE - powiedział podczas poniedziałkowej konferencji prasowej krakowski poseł PiS Andrzej Adamczyk. Dodał, że chodzi o projekty dotyczące infrastruktury komunalnej, sanizacji, (rekultywacja wysypisk na śmiecie), bezpieczeństwa przeciwpowodziowego, turystyki«. Inny krakowski poseł PiS, Ryszard Terlecki dodał, że realizacja hasła o tanim państwie jest przez rząd fatalnie realizowana. »Przypomnę tylko, że obcięto pieniądze na Najwyższą Izbę Kontroli o 10 procent, fundusze na CBA o 26 procent, Państwową Inspekcję Pracy o 10 procent« - mówił. »Fundusze na IPN obcięto o 26 milionów. W efekcie IPN musi bardzo ograniczyć działalności naukową i edukacyjną« - zwrócił uwagę poseł”. PAP, 25.02.2008 r.
- „55. rocznicę śmierci gen. Augusta Fieldorfa »Nila« - straconego przez komunistów szefa Kedywu KG AK - uczcili kombatanci-żołnierze Armii Krajowej podczas poniedziałkowego spotkania w Krakowie. Radni sejmiku województwa małopolskiego przyjęli w poniedziałek rezolucję, w której składają hołd generałowi. Gen. August Fieldorf »Nil« (1895-1953) był organizatorem i szefem Kedywu Komendy Głównej Armii Krajowej, z-cą komendanta głównego AK, szefem antysowieckiej organizacji NIE. Po wojnie, na podstawie fałszywych oskarżeń o współpracę z okupantem, został skazany na śmierć przez komunistyczny sąd. Wyrok - przez powieszenie - wykonano 24 lutego 1953 roku w warszawskim więzieniu na Mokotowie. Miejsce pochówku gen. »Nila« do dziś nie jest znane. W dorocznym spotkaniu kombatantów AK - zorganizowanym przez Muzeum AK - uczestniczyli także przedstawiciele władze Krakowa i Małopolski, kard. Franciszek Macharski oraz zaproszeni goście m.in. minister sprawiedliwości Zbigniew Ćwiąkalski. Był też członek rodziny gen. Fieldorfa - Leszek Zachuta. Przemawiając do kombatantów minister Ćwiąkalski zaznaczył, że trzeba udokumentować i utrwalić jak najwięcej wspomnień bezpośrednich uczestników wydarzeń historycznych tamtego okresu. Przypomniał też, że w części podziemi Ministerstwa Sprawiedliwości zostanie zorganizowany oddział Muzeum Powstania Warszawskiego. Budynek ten był niegdyś siedzibą Ministerstwa Bezpieczeństwa Publicznego, gdzie więziony był m.in. gen. Fieldorf »Nil«. Według dyrektora krakowskiego oddziału IPN, Marka Lasoty, w sposobie dokonania egzekucji na gen. »Nilu« (który został powieszony, a nie rozstrzelany, jak to przysługiwało oficerowi) zawiera się istota ówczesnego systemu. "To strach nie pozwolił na to, by zapewnić mu godną śmierć" - mówił Lasota. »Strach lęk i tchórzostwo były jednym z motorów działania tamtych ludzi, tamtej władzy« - dodał. Podczas spotkania przedstawiono plany rozbudowy i modernizacji Muzeum AK w Krakowie, którego patronem jest gen. August Fieldorf »Nil«. Nowoczesny obiekt wraz z nową ekspozycją ma być gotowy jesienią 2009 r." PAP, 25.02.2008 r., Dziennik Polski, 26.02.2008 r.
- Prezes Instytutu Pamięci Narodowej Janusz Kurtyka wypowiedział się na temat wystawy „Wygnańcy”, która zostanie zaprezentowana w Brukseli od 3 do 7 marca w Parlamencie Europejskim. Wystawa dotyczy tematu wysiedleń, jakie dotknęły Polaków podczas II wojny światowej i po niej. Ekspozycję przygotowało Biuro Edukacji Publicznej Instytutu Pamięci Narodowej. TVP 1 – Wiadomości, 23.02.2008 r.
- Do 12 tys. gimnazjów i szkół ponadgimnazjalnych w całej Polsce Instytut Pamięci Narodowej wysyła płyty DVD z fragmentami polskich filmów fabularnych. Na przykładzie nakręconych przed 1989 r. dzieł najwybitniejszych polskich reżyserów uczniowie mają poznać realia życia w PRL. Filmy te stanowią doskonały materiał edukacyjny, z którego mogą korzystać nauczyciele podczas prowadzenia zajęć lekcyjnych. TVP 1, 24.02.2008 r.
- „UMCS nie dla SB, bo był czerwony: - Po II wojnie światowej UMCS miał być wręcz modelowym socjalistycznym uniwersytetem, w którym młodzież wychowywana jest na wzór radziecki, przez kadrę zapatrzoną w ideały marksizmu-leninizmu - wyjaśnia Dorota Gałaszewska-Chilczuk. Według niej specyfiką UMCS był brak rozbudowanej agentury służb bezpieczeństwa. - To partia działająca w ramach Komitetu Uczelnianego PPR, a potem PZPR miała pilnować porządku na uniwersytecie. - Przewodnia siła narodu miała dbać, żeby na uczelnie nie trafiali po wojnie profesorowie związani z podziemiem niepodległościowym - twierdzi historyk lubelskiego IPN. (…) PZPR przespała moment, w którym zaczęła się rozsypywać. W grudniu 1981 roku rozwiązał się Komitet Uczelniany partii, a jego sekretarz, Janusz Mazurek [dziś radny miejski - red.] został doradcą »Solidarności« Regionu Środkowo-Wschodniego. Internowani zostali naukowcy z UMCS: Wiesław Kamiński adiunkt w instytucie fizyki (dziś rektor UMCS), dziekan wydziału ekonomii - prof. Sławomir Kozłowski, Jerzy Bartmiński - docent w zakładzie języka polskiego, Radosław Drwal - adiunkt w instytucie psychologii, Lesław Paga asystent na wydziale ekonomii, późniejszy twórca warszawskiej giełdy, Zbigniew Hołda (dziś w Helsińskiej Fundacji Praw Człowieka) i Wacław Wasilewski (w 1985 roku za działalność opozycyjną trafił ponownie do więzienia). Nazwiska Hołdy, Kamińskiego i Wasilewskiego znalazły się na liście 11 osób, którą oficer SB Aleksander Chodorowski dostarczył w 1987 roku rektorowi UMCS Stanisławowi Uziakowi z żądaniem usunięcia niepokornych z pracy, ale Uziak odmówił. We wtorek o godz. 12 w sali wystawienniczo-konferencyjnej IPN w Lublinie dr Dorota Gałaszewska-Chilczuk wygłosi referat »Kadra naukowa UMCS pod lupą aparatu bezpieczeństwa PRL«. Wstęp wolny”. Gazeta.pl – Lublin, 25.02.2008 r.
- „Pion śledczy IPN odmówił wszczęcia śledztwa ws. działań władz PRL wobec osób o orientacji homoseksualnej - m.in. zbierania ich danych i zmuszania do współpracy z SB. Ścigania winnych akcji »Hiacynt« chciały środowiska gejowskie, które nie rozumieją odmowy IPN. W wyniku akcji zbierania przez MO i SB w latach 1985-1987 materiałów o homoseksualistach, zarejestrowano ok. 11 tys. akt osobowych. Władze PRL uzasadniały akcję »kryminogennością środowiska, szerzącą się prostytucją i niebezpieczeństwem AIDS«. Środowiska gejowskie uważają, że akcja miała na celu zniszczenie i inwigilowanie rodzącego się ruchu gejowskiego, który podejrzewano też o działalność opozycyjną. W 2007 r. redaktor naczelny portalu Gaylife.pl Jacek Adler zażądał od prezesa IPN Janusza Kurtyki wszczęcia śledztwa w sprawie - jak ujął - zbrodni komunistycznej popełnionej na rozkaz ówczesnego szefa MSW gen. Czesława Kiszczaka. Do IPN wpłynęły trzy takie zawiadomienia. W grudniu 2007 r. pion śledczy oddziału IPN w Warszawie wszczął postępowanie sprawdzające. Jak powiedział w poniedziałek PAP rzecznik IPN Andrzej Arseniuk, śledztwa odmówiono w wątku »zbrodni komunistycznej polegającej na gromadzeniu przez funkcjonariuszy MO, w celu późniejszego wykorzystania do szantażu, danych dotyczących osób homoseksualnych«. IPN uzasadnił to »brakiem ustawowych znamion czynu zabronionego w zakresie zbrodni komunistycznej". Decyzja jest nieprawomocna«. (…) W 2007 r. Kurtyka, pytany w Senacie o akcję »Hiacynt«, mówił, że »IPN nie wykazywał specjalnej determinacji, by przejąć ten zbiór z rąk policji«. Ujawnił, że wprawdzie doszło do rozmów IPN z policją na ten temat, ale »nie było tu żadnych ruchów«. »Nikt nie chce brać tego gorącego kartofla do ręki« - mówił. Dodał, że w IPN są »cząstkowe materiały z tego zbioru, przejęte z MSWiA«.” PAP, 25.02.2008 r.
- „Metropolita warmiński abp Wojciech Ziemba zaapelował w poniedziałek o powstrzymanie się z pospiesznymi osądami w sprawie dziekana wydziału teologii Uniwersytetu Warmińsko-Mazurskiego, ks. prof. Cypriana Rogowskiego. Ks. prof. Rogowski został oskarżony na łamach regionalnego miesięcznika »Debata« o ośmioletnią współpracę z służbą bezpieczeństwa PRL. Artykuł zilustrowany kopiami dokumentów opublikował historyk IPN w Olsztynie Paweł Piotr Warot. Ks. Rogowski zaprzecza, by kiedykolwiek współpracował ze specsłużbami PRL. Abp Ziemba przyznał w liście opublikowanym na stronie internetowej Archidiecezji Warmińskiej, a kierowanym do studentów i pracowników wydziału teologicznego, którym kieruje dziekan Rogowski, że rzetelna ocena faktów jest konieczna, a ewentualne potwierdzenie współpracy z SB należy do sądu. Abp Ziemba, który jest także Wielkim Kanclerzem Wydziału Teologii napisał, że jako sprawujący nadzór nad kościelnym wydziałem teologii w państwowym uniwersytecie dołoży wszelkich starań, aby wyrobić sobie jasny pogląd w sprawie, o której mowa, i w razie potrzeby podejmie stosowne decyzje”. PAP, KAI, Gazeta Olsztyńska, 25.02.2008 r.
- „3,5 tys. zł zadośćuczynienia przyznał w poniedziałek Sąd Okręgowy w Białymstoku mieszkańcowi tego miasta za kilkunastodniowe internowanie w stanie wojennym. To pierwszy taki wyrok przed białostockim sądem. Dotąd trafiło tam też pięć innych podobnych wniosków. Kolejny wyrok - w najbliższy piątek. Sąd przyznał odszkodowanie mężczyźnie, związkowcowi »Solidarności« zatrudnionemu wówczas w Białostockich Zakładach Graficznych, za internowanie między 13 i 24 grudnia 1981 roku. Sąd wziął pod uwagę, że maksymalna kwota odszkodowania to 25 tys. zł - dlatego uznał, iż 3,5 tys. zł będzie sumą adekwatną do okresu internowania i dolegliwości, jaką ta sytuacja spowodowała w życiu związkowca. W połowie listopada 2007 roku weszły w życie przepisy, dzięki którym o odszkodowanie mogą ubiegać się m.in. osoby, które były internowane w czasie stanu wojennego. 25 tys. zł - to maksymalna kwota, o jaką mogą ubiegać się osoby represjonowane od 13 grudnia 1981 roku do końca 1989 roku. Ograniczenia kwoty nie ma, jeśli w wyniku orzeczenia sądowego lub decyzji o internowaniu dana osoba zmarła. Roszczenie o zadośćuczynienie przysługuje wówczas rodzinie. Termin wniesienia roszczeń o odszkodowanie mija 18 listopada tego roku, czyli z upływem roku od wejścia w życie ustawy. Według danych IPN, w regionie północno-wschodnim w sumie internowanych zostało blisko dwieście osób”. PAP, 25.02.2008 r., Nasz Dziennik, 26.02.2008 r.
- „Zenon Szypluk nie jest jedynym, który wniósł sprawę o odszkodowanie za represje stanu wojennego. Do tej pory do Sądu Okręgowego w Białymstoku wpłynęło sześć wniosków o takie odszkodowanie. Wczoraj odbyły się tez sprawy dwóch innych działaczy „S” zatrzymanych w noc 13 grudnia – Jana Beszty-Borowskiego i Jana Łajewskiego. (...) Jan Beszta Borowski musi jeszcze poczekać na finał. Jego sprawa została odroczona. Sąd czeka na dokumenty z IPN i ZUS”. Kurier Poranny, 26.02.2008 r.
- „20 lutego pion śledczy gdańskiego oddziału IPN oskarżył bowiem dwóch byłych funkcjonariuszy Służby Więziennej o udział w brutalnej pacyfikacji internowanych, do jakiej doszło 14 sierpnia 1982 r. przygotowany akt oskarżenia dotyczy 68-letniego Jana W. oraz o trzy lata młodszego Jana G. i trafił właśnie do Sądu Rejonowego w Kwidzynie. Janowi G. – czytamy w uzasadnieniu – zarzuca się, iż po zakończeniu akcji tłumienia protestu internowanych uderzył jednego z pokrzywdzonych pałką gumowa w plecy, w okolice kręgosłupa (…). Obaj oskarżeni, obecnie emeryci, nie przyznali się do winy. Jest to już trzecie zakończone śledztwo IPN w sprawie pacyfikacji w Kwidzynie przed 26 laty”. Nasza Polska, nr 9/08, 26.02.2008 r.
- W Naszej Polsce artykuł poświecony wystawie IPN „Dni Powstania warszawskiego”. Wystawa została przygotowana przez historyków warszawskiego IPN dra Kazimierza Krajewskiego i dra Tomasza Łabuszewskiego. Wystawa będzie czynna do Niedzieli Palmowej, od czwartku do piątku w godzinach 12.00-16.00 w dolnym kościele św. Krzyża. Nasza Polska, nr 9/08, 26.02.2008 r.
- „Skąd wiedział, że na sztandarze był napis »Solidarność«, skoro nawet go nie rozwinął? Opozycjoniści do domu przychodzili! Pewnie na kawę i ciastka? – na sali sądowej zawrzało. Tak komentowali działacze »S« z Klubu Więzionych Internowanych i Represjonowanych zeznania brata Jerzego Kamińskiego, prokuratora białostockiego Oddziału IPN. (...) A właśnie swoich związków z podziemiem opozycyjnym chce dowieść przed sądem prokurator Jerzy Kamiński. Oskarżył on Krzysztofa Wasilewskiego, przewodniczącego Klubu WIR o zniesławienie”. Kurier Poranny, Gazeta Wyborcza - Białystok, 26.02.2008 r.
- „To był czerwiec 1941 r. Niemcy zgonili wszystkich Żydów do żwirowni w Zubolu. O tym, co działo się w Trzciannem i w miejscu kaźni miejscowi chcą zapomnieć. (...) Zdzisław Dąbrowski wójt Trzciannego: - To nasz rozrachunek z sumieniami. Są tu potwierdzone fakty wielkiej ofiarności przy ukrywaniu Żydów. Niemniej są też świadectwa kolaboracji z Niemcami, a nawet morderstw. Pamięta się tu człowieka, który zasztyletował ciężarną Żydówkę. On dożywa ostatnich lat w Mońkach. Muszę go zapytać o to, czy ta krew pozwoli mu spokojnie umrzeć – zamyśla się Dąbrowski”. Gazeta Współczesna, 26.02.2008 r.
- „Bez imienia, krzyża i pamięci”. Na początku lutego minęło 63 lata od pochówku poległych pod koniec wojny Niemców; nie wiadomo jak zginęli. Leżą w Ostrowcach Górniczych, w pobliżu cmentarza. Ich ciała wrzucono do dołu na strzelnicy wojskowej, która służyła żołnierzom Wehrmachtu, stacjonującym w czasie okupacji w Sosnowcu. „Choć są to żołnierze najeźdźcy, to powinni spoczywać w wojskowej kwaterze, a nie bezimiennie w lesie. Należy się to im tak samo, jak żołnierzom radzieckim czy polskim. Cieszy mnie, że Fundacja „Pamięć” zainteresowała się tą sprawą, a szczątki żołnierzy trafią na cmentarz” – mówi Artur Ptasiński z oddziału terenowego Światowego Związku Żołnierzy Armii Krajowej. Jest szansa, że w tym roku szczątki poległych niemieckich żołnierzy trafią do specjalnej kwatery na wojennym cmentarzu w Siemianowicach Śląskich”. Dziennik Zachodni, 26.02.2008 r.
- Studenci historii i doktoranci UŁ powołali w Pabianicach Klub Historyczny im. gen. Stefana Roweckiego „Grota”. Pierwsze spotkanie miłośników historii zaplanowane jest na najbliższy czwartek, 28 lutego, o godz. 17. Miejscem pierwszego spotkania, poświęconego postaci gen. Augusta Fieldorfa „Nila” będzie sala kominkowa Starostwa Powiatowego w Pabianicach. Spotkanie otworzy prelekcja dotycząca życia i działalności gen. Fieldorfa, którą poprowadzi Albin Głowacki. Po prelekcji odbędzie się projekcja filmu Aliny Czerniakowskiej „W sprawie generała Fieldorfa Nila”. Na zakończenie zaplanowana jest dyskusja. Pabianicki Klub Historyczny zamierza blisko współpracować z organizacjami kombatanckimi i instytucjami z naszego regionu. Już udało się porozumieć z pabianickim kołem Światowego Związku Żołnierzy Armii Krajowej oraz z Instytutem Pamięci Narodowej. Efektem współpracy będzie obecność na inauguracyjnym spotkaniu Eugeniusza Debicha, prezesa koła ŚZŻAK w Pabianicach oraz Marii Dmochowskiej, zastępcy prezesa zarządu głównego IPN. W spotkaniu uczestniczyć ma także wiceprezydent Dariusz Wypych, historyk z wykształcenia. Klub Historyczny im. gen. Stefana „Grota” Roweckiego chce zajmować się głównie tematyką II wojny światowej na ziemiach polskich. Pomysł utworzenia klubu był wzorowany na podobnych organizacjach, które działają w województwie łódzkim - w Łodzi, Sieradzu, Wieluniu oraz w Kutnie. Polska - Dziennik Łódzki, 26.02.2008 r.
- W piątek zmarła we Wrocławiu Ruta Czaplińska, żołnierz AK i wieloletnia współpracowniczka wybitnego matematyka Hugona Steinhausa. W stalinowskim więzieniu spędziła dziesięć lat, a po wyjściu na wolność napisała: „doznałam tak wiele dobrego od ludzi...”. Polska Ludowa posadziła ją na ławie oskarżonych razem z całą Komendą Główną Narodowego Zjednoczenia Wojskowego. Była jej szefem łączności, ale prokurator oskarżył 29-letnią Rutę Czaplińska o szpiegostwo i próbę obalenia ustroju. Policzyła wszystkie dni za kratami, wyszło ich 3653. Równo 10 lat, tyle ile chciał prokurator, władza ludowa nie podarowała ani godziny. Siedziała na Mokotowie, w Fordonie (Bydgoszcz), potem w Inowrocławiu, w ciężkim więzieniu dla politycznych. Żadnych listów, widzeń, wypisek. Jest autorką wspomnień, które cztery lata temu wydał IPN - "Z archiwum pamięci. 3653 więzienne dni". "Nigdy zło nie przysłoniło mi ogromu ludzkiej dobroci" - zaznaczyła na początku. Gdy w 1956 roku wyszła na wolność, przyjechała do Wrocławia. Tu zaczęła studia biologiczne (przed wojną studiowała fizykę), dostała też posadę w Instytucie Matematycznym PAN. Przez wiele lat współpracowała z legendarnym matematykiem Hugonem Steinhausem - przepisywała jego pamiętniki, pomagała przy tłumaczeniu na angielski "Stu zadań". Gdy profesor umarł, dalej zajmowała się pracą redaktorską na politechnice. Jest autorką wspomnień, które cztery lata temu wydał IPN - "Z archiwum pamięci. 3653 więzienne dni". "Nigdy zło nie przysłoniło mi ogromu ludzkiej dobroci" - zaznaczyła na początku. W czwartek o godz. 14 Ruta Czaplińska zostanie pochowana na Cmentarzu Grabiszyńskim. Polskie Radio Wrocław, Obserwator Dolnośląski, Miastowroclaw.pl, NaszeMiasto.pl, 25.02.2008, Gazeta Wyborcza - Wrocław, 26.02.2008 r.
26 lutego 2008
Zawartość działu
|
|
|
|
ostatnia aktualizacja serwisu: 19.11.2008
liczba osób, które odwiedziły nasz serwis: 14.829.947
Adres:
Instytut Pamięci Narodowej - wersja tekstowa
ul. Towarowa 28, 00-839 Warszawa
e-mail: |sekretariat.ipn@ipn.gov.pl|
© 2000-2008 Instytut Pamięci Narodowej - wersja tekstowa.
Wszelkie prawa zastrzeżone.
Przy wykorzystywaniu materiałów wymagane jest podanie źródła.