Wojskowa Prokuratura Generalna
(WPG) Rosji czeka na materiały z Ukrainy dotyczące śledztwa w sprawie
katyńskiej - poinformowano w środę w rosyjskiej prokuraturze. Oświadczenie to,
jak informuje agencja ITAR-TASS, złożono po tym, gdy "w szeregu polskich
mediów napisano, że Prokuratura Generalna Ukrainy nie zajmuje się
poszukiwaniem materiałów „w sprawie Katyńskiej” Rosyjska Prokuratura Wojskowa
podkreśliła, że jest zmuszona sprostować wypowiedź ukraińskich kolegów.
Rosyjscy prokuratorzy przypominają, że skierowali do Prokuratury Generalnej
Ukrainy i podporządkowanej jej prokuratury wojskowej 9 pism z prośbą o pomoc
prawną. Służba prasowa rosyjskiej WPG wyraziła przypuszczenie, że rzecznik
prasowy ukraińskiej prokuratury, nie był, jak to ujęto "poinformowany w
stopniu wystarczającym na temat aktualnego stanu rzeczy". Serwis PAP
11.08.2004 r.
- „Wystąpiłbym do Strasburga
przeciwko Rosji nawet dziś” - mówi Andrzej Skąpski, syn prokuratora Bolesława
Skąpskiego, zamordowanego w Katyniu. „Dodaje, że on i jego córka Izabella
reprezentują „radykalne” skrzydło Rodzin Katyńskich. Wielu krewnych osób
pomordowanych przez NKWD nie rozważa nawet pomysłu wniesienia pozwów do
Europejskiego Trybunału Praw Człowieka" - podaje "Dziennik Polski". ostatnie
informacje z Moskwy spowodowały, iż członkowie Rodzin Katyńskich przygotowują
list otwarty, który zamierzają wysłać do prezydenta, rządu i władz IPN. W 2001
r. prezes Kieres i prof. Kulesza zapewniali nas, że sprawa katyńska będzie dla
nich absolutnym priorytetem. Wkrótce potem jednak IPN zajmował się przede
wszystkim zbrodnią w Jedwabnem i Katyń zszedł na dalszy plan - mówi Andrzej
Skąpski. „Wystąpią przeciwko Rosji” Dziennik Polski 12.08.2004 r.
Moskiewskie rozmowy delegacji
Instytutu Pamięci Narodowej na temat śledztwa w sprawie zbrodni w Katyniu nie
wzbudziły zainteresowania rosyjskich mediów. Nie ma się czemu dziwić.
Niewygodne tematy historyczne, zwłaszcza dotykające delikatnej materii
zobowiązań moralnych, są w Rosji wypychane ze świadomości narodowej – pisze
Andrzej Łukowski w komentarzu w Tygodniku Powszechnym nr 33/2004 r. „Rosja a
Katyń: czas pogardy nie chce minąć”.
„Zbrodnie należy nazwać po
imieniu” – mówią o zbrodniach popełnionych przez ZSRR na Polakach pracownicy
IPN dr Piotr Łysakowski i Janusz Kotański, w wywiadzie dla „Gościa
Niedzielnego” nr 33/2004 r. „Rosjanie nie chcą przyznać się, ze ich reżim
komunistyczny był równie ludobójczy, jak nazistowski... Rosjanie nie chcą
odciąć się od swego dziedzictwa” – mówi Janusz Kotański. Piotr Łysakowski
dodaje: „Nie mam w końcu wątpliwości, ze w końcu zwycięży prawda, tym
bardziej, że wśród historyków rosyjskich są poważni uczeni, którzy nie wahają
się nazwać po imieniu zbrodni na Polakach”.
„The Independent” zamieścił.
artykuł. nawiązujący do niedawnej wizyty Leona Kieresa w Moskwie. Independent
przypomina fakty historyczne związane z masakrą w Katyniu nazywając ją „jedną
z najbardziej haniebnych w drugiej wojnie światowej”. Według Independent
sprawa katyńska zawsze była i nadal jest dużym problemem w stosunkach
polsko-rosyjskich. Wynik rozmów L. Kieresa w Moskwie był dla Polaków
niezadowalający. Rosja odrzuciła żądania Polski, by uznać masakrę w Katyniu za
zbrodnię przeciwko ludzkości oraz postawić żyjących sprawców przed sądem.
Przypominając, iż Rosjanie nie odpowiedzieli pozytywnie na żądanie przeprosin
za brak wsparcia Powstania Warszawskiego, gazeta stwierdza, że jest to już
drugi zgrzyt w stosunkach polsko-rosyjskich w przeciągu dwóch tygodni. „The
Independent” 07.08.2004 r. Na podst. Claris MSZ.
Le Monde z 06.08.2004
publikuje informacje AFP pt. „Warszawa otrzymuje dostęp do akt ze śledztwa
Katyńskiego”. Leon Kieres - szef IPN przebywający z wizytą w Moskwie
oświadczył, że Polska uzyska dostęp do akt rosyjskiego śledztwa w sprawie
mordu oficerów polskich przez służby NKWD w 1940 r. w Katyniu. Według Leona
Kieresa rosyjski wymiar sprawiedliwości w przeciwieństwie do organów
sprawiedliwości w Polsce nie zakwalifikuje mordu na Polakach jako zbrodni
ludobójstwa. Rosjanie poinformowali delegację polską, że wszystkie akta
osobowe zawierające nazwiska zamordowanych przez NKWD Polaków zostały
zniszczone w 1959 r. i że niemożliwe będzie odtworzenie całkowitej listy
ofiar. Polska ciągle jeszcze próbuje zidentyfikować 7000 z 22000 żołnierzy,
którzy zginęli w bliżej nie znanych okolicznościach. Na podst. Claris MSZ.
Dnia 06.08, w gazecie
codziennej "Sydsvenska Dagbladet", wydawanej w południowej Szwecji, ukazał się
krótki artykuł dot. wizyty przedstawicieli IPN w Moskwie i odmowy przez Rosję
uznania wydarzeń w Katyniu za zbrodnię ludobójstwa i postawienia przed sądem
żyjących sprawców. Autorka, Gunnel Arbin, dokładnie opisuje zbrodnię katyńską:
zaginięcie oficerów polskich, odnalezienie masowych grobów przez oddziały
niemieckie, oskarżenia strony niemieckiej przez władze ZSRR, a także
potwierdzenie przez Gorbaczowa winy Związku Radzieckiego w 1990 roku. W
artykule znajduje się także krótki opis Instytutu Pamięci Narodowej i jego
działalności. Na podst. Claris MSZ.
Czeskie „Pravo” z 09.08.2004:
„Katyń ciągle kładzie się cieniem na stosunkach polsko-rosyjskich.” W
stosunkach między Warszawą a Moskwą zaiskrzyło na nowo, po tym jak w wtorek
(03.08.2004) rosyjska prokuratura ogłosiła że masakra 22 tysięcy polskich
oficerów, polityków i intelektualistów z roku 1940 nie była ludobójstwem.
„Oznacza to, że sprawcy znów unikną kary, podczas gdy są podejrzenia, że wielu
z nich jeszcze żyje" powiedział. szef IPN, Leon Kieres. „Gdyby uznali Katyń za
ludobójstwo musieliby według obowiązujących umów międzynarodowych rozpocząć
rozległe dochodzenie” powiedział Stanisław Ciechanowski z IPN. Dziennik
przypomina, że podczas planowanej wizyty w Moskwie, prezydent Kwaśniewski ma
rozmawiać o Katyniu z prezydentem Władimirem Putinem. Na podst. Claris MSZ.
Łotewskie „Diena" i „Latvijas
avize" (06.08.br.) informują o oburzeniu społeczeństwa polskiego z powodu
odmowy oficjalnych przedstawicieli Federacji Rosyjskiej przeproszenia narodu
polskiego za zbrodnie popełnione przez Armię Sowiecką i jednostki NKWD na
terenach dawnej Rzeczypospolitej Polskiej MSZ Rosji jednoznacznie oznajmiło
naukowcom Polskiego Instytutu Pamięci Narodowej, goszczącym w Moskwie, iż
Rosja nie kwalifikuje zagłady oficerów, żołnierzy i urzędników polskich w
ramach tzw. „Sprawy Katyńskiej” jako ludobójstwa i zbrodni na narodzie
polskim. MSZ Rosji oświadczyło, iż Rosja nie przeprosi Polski za brak
udzielenia pomocy dla Powstania Warszawskiego. „Diena” uwypukla artykuł.
„Rzeczypospolitej” z 05.0S. pod tytułem „Oni [Rosjanie] nie poczuwają się do
winy”. Artykuły w ww. periodykach naświetlają Tragedię Katyńską i przebieg
Powstania Warszawskiego zgodnie z polską interpretacją tych wydarzeń,
jednoznacznie obarczając ZSRR za zbrodnie, "dla których, jak zbrodnie
faszystowskie, nie ma przedawnienia". Na podst. Claris MSZ.
- „Rewizję podręczników
szkolnych, usunięcie tablic i pomników związanych z Gwardią Ludową oraz Armią
Ludową, a także pozbawienie polskich uprawnień kombatanckich członków tych
formacji proponują przedstawiciele organizacji niepodległościowych oraz
skupiających byłych żołnierzy walczących w czasie II wojny światowej. Opierają
się oni na stanowisku Instytutu Pamięci Narodowej, stwierdzającym, że GL i AL
nie można uznać za część Polskich Sił Zbrojnych" - podaje „Nasz Dziennik”.
„Historia do odkłamania” Nasz Dziennik 11.08.2004 r.
Tygodnik Powszechny: Konkluzja
tekstu Grossa jest szokująca: „ O zbrodni popełnionej na Żydach przez >lud<
nie wiedzieliśmy najprawdopodobniej dlatego, że rozróby wśród >chamstwa< nie
są dla ludzi z lepszego nazbyt interesujące”. Stosując takie uproszczenia
można udowodnić, ze o zbrodniach na Wołyniu nie pisano od początku lat 90., bo
ukraińskie „Chamy” wymordowały tam polskich >Chamów<, a milczenie na temat
walk na Nowogródczyźnie wyjaśnić tym, że ruskie i białoruskie „Chamy” rżnęły
„Chamów” polskich. O „Panach”, „Żydach” i „Chamach” – Paweł Machcewicz
Dyrektor BEP IPN i Rafał Wnuk naczelnik OBEP w Lublinie odpowiadają na łamach
Tygodnik Powszechnego na zarzuty Tomasza Grossa o obojętności Biura Informacji
i Propagandy KG ZWZ-AK wobec mordów dokonywanych przez Polaków na Żydach.
„Historyk ahistoryczny” TP nr 33/2004 r.
Wiadomo już, że akt
wymierzonej w homoseksualistów akcji Hiacynt nie ma w MSWiA. Są w Instytucie
Pamięci Narodowej. Okazało się jednak, że IPN nie ma wyodrębnionej kartoteki
dotyczącej akcji Hiacynt. - Akta są rozproszone w archiwach IPN. Znajdują się
w dokumentach dotyczących różnych innych spraw z okresu PRL - wyjaśnia prezes
Instytutu Pamięci Narodowej Leon Kieres. - To stwarza dodatkowe
niebezpieczeństwo - uważa Robert Biedroń z Kampanii Przeciwko Homofobii.
Prezes IPN wyjaśnia, że właśnie zbieranie tych dokumentów w jednym miejscu
mogłoby w jakiś sposób naznaczać osoby homoseksualne. „Rozproszone
homokartoteki w IPN” Życie Warszawy 12.08.204 r.
W Niemczech ukazała się gra
komputerowa, według której II wojnę światową rozpętują Polacy. Program ten
bije rekordy popularności. Został nawet okrzyknięty "grą lipca 2004 roku", a
jego twórcy podkreślają, że jest zgodny z realiami historycznymi. To kolejny
przykład fałszowania historii przez Niemców. Co się dzieje z ich świadomością
historyczną? Obciążenie niemieckiej świadomości za lata 1933-1945 było ogromne
i jest to w pewien sposób uzasadniona z punktu widzenia Niemców ucieczka przed
odpowiedzialnością. Ale nawet w historiografii niemieckiej spotkałem próby
przekształcania historii - powiedział Wirtualnej Polsce dr Piotr Łysakowski z
Instytutu Pamięci Narodowej. WP.pl 11.08.2004 r.
Przed kilkoma dniami rząd niemiecki zmienił po cichu stanowisko w sprawie roszczeń majątkowych wypędzonych Niemców. W czeskich mediach, gdzie każda wypowiedź Niemców sudeckich budzi ogromne zainteresowanie, nikt tego nie zauważył. Szkoda, bo takie ciche rewolucje dyplomatyczne, nie odbywają się każdego dnia – „Rzeczpospolita” cytuje Lidove Noviny. Praga stosuje zupełnie inne metody niż Warszawa. Raczej się dostosowuje, jakby bardziej zależało jej na tym, by wszyscy nas lubili. Rz 12.08.2004 r.