Piątek, 25 maja 2012, data aktualizacji serwisu: 25.05.2012
Szukaj w serwisie

Wspomnienia

Waldemar Bukowski, Instytut Historii PAN

Mediewista

Janusza Kurtykę poznałem przed trzydziestu laty, w 1979 r. Zaczynał właśnie studia historyczne na Uniwersytecie Jagiellońskim, ja byłem wówczas na III, przedostatnim roku studiów i działałem w Kole Naukowym Studentów Historii UJ. Tu właśnie młody adept historii skierował swoje pierwsze kroki, już wówczas wykazując zainteresowanie pracą naukową. Wtedy też zadzierzgnęły się między nami więzy przyjaźni, która przetrwała do dzisiaj. Wzmocniły ją lata pracy w jednej instytucji, w Pracowni Słownika Historyczno-Geografi cznego Małopolski w Średniowieczu Instytutu Historii PAN w Krakowie, gdzie ostatecznie przepracowaliśmy razem kilkanaście lat – do chwili, gdy jako urlopowany pracownik PAN (nadal figuruje na liście obecności naszej Pracowni) podjął się w 2000 r. organizacji Oddziału IPN w Krakowie.

Janusz Kurtyka związał całe niemal swoje życie naukowe z tą właśnie Pracownią, tu pod okiem mistrzów (jak o nich mówił) uczył się warsztatu naukowego, tu nabierała pełnych kształtów Jego formacja intelektualna, tu wreszcie powstały Jego największe i najwartościowsze prace, jeśli chodzi o badania naukowe na niwie mediewistyki, ukochanej przez Niego dziedziny historii. To lata pracy tutaj spowodowały, że jako historyk nabył perfekcji i umiejętności krytycznej analizy źródeł, tak przydatnych później w Jego badaniach nad historią najnowszą. Ponieważ działalność publiczna Janusza Kurtyki w ciągu ostatnich dziesięciu lat przesłoniła Jego indywidualne, wybitne osiągnięcia na polu naukowym, o tym więc rozdziale Jego życia i dorobku, wcale niemałym i jakże ważnym dla Niego osobiście i dla polskiej mediewistyki – w zgiełku nieustannych, personalnych na Niego ataków w ostatnim czasie niemal niezauważanym, a niekiedy wręcz złośliwie kwestionowanym – chciałbym powiedzieć kilka słów. Janusz Kurtyka urodził się w 1960 r. w Krakowie, ale Jego rodzina pochodziła z podtarnowskiego Radłowa, której udokumentowane źródłowo korzenie w linii męskiej (wywodzącej się z chłopów w biskupim kluczu radłowskim) sięgają XVII w. Wcześnie został osierocony przez ojca, który zmarł w 1967 r. Uczył się w Liceum Ogólnokształcym im. Jana Kochanowskiego w Krakowie i chociaż uczęszczał do klasy o profi lu matematyczno-fizycznym, to dwukrotnie był finalistą centralnego etapu Olimpiady Historycznej. Pamiętam, gdy w latach dziewięćdziesiątych spotkaliśmy się wspólnie z Jego dawnym nauczycielem fizyki i matematyki, nadal nie mógł on wybaczyć swemu najzdolniejszemu uczniowi, że nie został fi zykiem. W latach 1979–1983 Janusz Kurtyka odbył studia na Wydziale Filozoficzno-Historycznym UJ. Już jako student I roku zaangażował się w działalność w Kole Naukowym Historyków Studentów UJ. Trafiali tu przede wszystkim kandydaci na historyków naprawdę z „Bożej łaski”, ludzie z pasją, dla których studia historyczne to było coś więcej niż tylko pragnienie zdobycia dyplomu (wielu z nich zrobiło później kariery naukowe). Koło Naukowe, którego tradycja sięga roku 1892, organizowało w ramach poszczególnych sekcji odczyty i studenckie sesje naukowe, coroczne objazdy naukowe dla swoich członków, którzy dzięki temu poznawali zabytki i dzieje kolejnych regionów historycznych Polski. Poza tym w Kole kwitło życie towarzyskie, którego najważniejszym przejawem była niczym nieskrępowana i budząca wielkie namiętności nieustanna debata o przeszłości i przyszłości Polski; odżywały stare spory ideologiczne endeków z piłsudczykami, spory o celowości powstań narodowych itp., jednak centralnym problemem zawsze była dyskusja o tym, czy jest możliwa w przewidywalnej przyszłości niepodległa Polska i czy naród jest w stanie tego dokonać w najbliższym czasie. Tak było w drugiej połowie lat siedemdziesiątych, bo po Sierpniu ’80 pytano już nie o to – czy, tylko – kiedy. Trudno się więc dziwić, że Koło Naukowe było wówczas siedliskiem „reakcji”.

Janusz Kurtyka, bodaj w 1980 r., w czasie wybuchu „Solidarności”, został wiceprezesem tego Koła oraz współzałożycielem i redaktorem „Studenckich Zeszytów Historycznych” (t. 1–3, 1980–1985). Zakładał Niezależne Zrzeszenie Studentów UJ, zaś w czasie stanu wojennego był wykładowcą „Wolnego Uniwersytetu”. Jak pisał wiele lat później, „jednym z następstw tej działalności stało się zainteresowanie zbrojną konspiracją antykomunistyczną w latach 1944– 1956. Problematyka ta, do przełomu lat osiemdziesiątych i dziewięćdziesiątych kompletnie zafałszowana i dopiero ostatnio bardziej doceniana w historiografii, stała się bocznym nurtem mych zainteresowań naukowych i zaowocowała pewną liczbą publikacji”. Studia ukończył w 1983 r., wieńcząc je obronioną w tym samym roku pracą magisterską napisaną pod kierunkiem prof. Zbigniewa Perzanowskiego Morawicka linia Toporczyków w XIII–XV w. Studium historyczno-genealogiczne. Praca ta zakreśliła horyzont badawczy młodego absolwenta historii na kilkanaście najbliższych lat. Jej przedmiotem był bowiem ród Toporów, jeden z kilku rodów dominujących na polskiej scenie politycznej od XI do XV w. Jego protoplastą był Sieciech, wojewoda księcia Władysława Hermana, żyjący w drugiej połowie XI w., zaś epigonami przedstawiciele rodziny Tęczyńskich – najważniejsi gracze polityczni w Polsce w drugiej połowie wieku XIV i w XV w., wymarli w pierwszej połowie XVII w. Problematyka zatem niezwykle szeroka i bogata, obejmująca takie dziedziny, jak: genealogia, historia polityczna, społeczna, dzieje osadnictwa, kultury itd., wymagająca gruntownej znajomości źródeł od wczesnego średniowiecza aż po czasy nowożytne (wraz z umiejętnością ich odczytywania, jeśli chodzi o rękopisy) oraz umiejętności z całej palety tzw. nauk pomocniczych historii. Przedmiotem tej pierwszej poważniejszej pracy Janusza Kurtyki było odtworzenie kręgu krewniaczego Toporów, zasiedlającego teren najstarszego uchwytnego źródłowo (od 1238 r.) ich gniazda rodowego wokół Morawicy, na zachód i północny zachód od Krakowa (linii morawickiej, kręgu rodzinnego Stefana Pękawki, wyodrębnionej w wieku XIV z rodziny Tęczyńskich – potomków Żegoty, wojewody i kasztelana krakowskiego – Ossolińskich i Balickich, wreszcie dziedziców Morawicy w XV w.). Wszystkie te wątki autor rozwijał w późniejszych, bardziej już dojrzałych opracowaniach. Praca ta prezentowała wówczas nadzwyczajny poziom merytoryczny i metodologiczny, daleko wykraczając poza poziom przyjęty dla prac magisterskich.

W 1983 r. Janusz Kurtyka, za namową prof. Jerzego Wiśniewskiego, kierownika Zakładu Słownika Historyczno-Geograficznego Ziem Polskich w Średniowieczu Instytutu Historii PAN oraz jego krakowskiej placówki, Pracowni Słownika Historyczno-Geografi cznego Małopolski w Średniowieczu, zdał egzaminy na studium doktoranckie prowadzone w tymże Instytucie w Warszawie. Pojechał tam z gotowym konspektem pracy o rodzinie Tęczyńskich herbu Topór i nie chciał zgodzić się na mniej ambitny – jego zdaniem – temat o drobnym rycerstwie małopolskim, który mu proponowano. Zrobił wówczas swoim wystąpieniem tak duże wrażenie na komisji egzaminacyjnej, że nieżyjący już prof. Ryszard Kiersnowski, członek tej komisji, ostrzegał potem prof. Wiśniewskiego i dr. Sikorę, że „Kurtyka to człowiek o tak niezwykłej umysłowości, że nie zagrzeje zbyt długo miejsca w Pracowni, gdyż nie wytrzyma obowiązującego tu rygoru”. W styczniu 1985 r. młody magister został jednak przyjęty do Pracowni z obowiązkiem sporządzenia indeksów do Zbioru dokumentów małopolskich (wyd. Stanisław Kuraś, t. od 1 do 8), czego jednak nie wykonał.

Zakład Słownika, utworzony w 1957 r. na fali przygotowań do obchodów tysiąclecia państwa polskiego, kierowany w latach 1957–1975 przez prof. Karola Buczka (działacza PSL i współpracownika Wincentego Witosa – skazanego przez komunistów w procesie krakowskim 1947 r. na długoletnie więzienie, jednego z najwybitniejszych polskich mediewistów w ogóle) następnie w latach 1975–1983 przez prof. Jerzego Wiśniewskiego, wreszcie przez dr. Franciszka Sikorę w latach 1983–2002, uważany był w środowisku mediewistycznym za jedną z najbardziej prestiżowych placówek badawczych. Wedle koncepcji Karola Buczka, w przygotowywanym do druku Słowniku miał być zebrany i uporządkowany w układzie geograficznym olbrzymi materiał źródłowy, w tym rękopiśmienny z ksiąg grodzkich i ziemskich, dotąd na taką skalę przez historyków niewykorzystywany, dzięki czemu Słownik stałby się nieodzownym wyposażeniem warsztatu każdego mediewisty. Jego zdaniem „Słownik stworzy nie tylko znakomity punkt wyjścia do badań z zakresu geografi i i demografii historycznej, historii osadnictwa, historii społeczno-gospodarczej i kultury, ale posłuży również za rodzaj zbiorczego skorowidza nazw geograficznych dla ogółu wydanych i niewydanych źródeł średniowiecznych oraz ułatwi ogromnie identyfikację i lokalizację tych nazw wydawcom dokumentów, zapisek sądowych i innych źródeł”. Pierwszy zeszyt Słownika wyszedł w 1980 r. i odtąd systematycznie, co dwa lata, wydawano następny. Praca w Słowniku była dużym wyróżnieniem, ale też stawiała przed młodym człowiekiem wysokie wymagania warsztatowe i intelektualne.

Ten swoisty genius loci ugruntował dawne zainteresowania badawcze Janusza Kurtyki z dziedziny genealogii i zwrócił Jego uwagę na nowe obszary, przede wszystkim historię osadnictwa. Pisał on w 1999 r.: „Właściwym nurtem moich zainteresowań pozostaje historia średniowieczna, zwłaszcza zaś badania nad historią osadnictwa, elitami społecznymi, strukturami władzy, wreszcie ziemiami wschodnimi dawnej Rzeczypospolitej. Takie ich ukierunkowanie merytoryczne i metodyczne jest także efektem obecności w zespole opracowującym Słownik historyczno-geograficzny Małopolski w średniowieczu (ze standardami wyznaczanymi przez Karola Buczka i źródłoznawcze kompetencje Franciszka Sikory), udziału (w 1986–1999) w koordynowanych przez prof. Antoniego Gąsiorowskiego pracach nad spisami urzędników staropolskich oraz współpracy z zespołem kierowanym przez prof. Janusza Bieniaka, w sympozjach »golubskich« i z publikacjami w tomach Genealogii..., będących ich pokłosiem (1987, 1993, 1999)”. Udział w badaniach nad staropolską hierarchią urzędniczą zaowocował Jego współudziałem w zestawieniu spisu urzędników małopolskich w średniowieczu (1990; uzupełnienia 1999), a wiele lat później takich samych spisów podolskich w epoce jagiellońskiej (1998). Do tego ostatniego tomu napisał obszerny wstęp o historii Podola i jego hierarchii urzędniczej. Praca nad spisami urzędników, podjęta w drugiej połowie lat osiemdziesiątych (przerwała je na rok służba wojskowa), stanowiła ważne doświadczenie badawcze, wymagała bowiem podjęcia niekiedy na nowo krytyki wielu źródeł i logicznego uzasadniania ich interpretacji, dając przy tym jednak okazję do systematycznego przeglądu i zaznajomienia się ze wszystkimi źródłami średniowiecznymi. Sympozja „golubskie” z kolei, przez narzucanie referentom tematów, inicjowały podejmowanie przez Janusza Kurtykę nowej problematyki badawczej (dzieje elit, problem klienteli możnowładczej) oraz dawały możliwość prezentacji Jego ustaleń dotyczących szczegółowych problemów genealogicznych i majątkowych Toporów i Tęczyńskich (1987, 1993, 1999). Teksty dotyczące tych ostatnich systematycznie publikował w miarę postępów prac nad dysertacją doktorską. Spośród nich wyróżnić należy artykuł Elita małopolska XIII i XIV w. – przerwa czy kontynuacja (na przykładzie rodu Toporów: potomstwo Żegoty wojewody i kasztelana krakowskiego) (1993). Autor, wychodząc od szczegółowej rekonstrukcji kręgu rodzin wywodzących się od Żegoty, dowodził, że zjednoczenie Królestwa Polskiego na przełomie XIII i XIV w. nie doprowadziło do generalnej wymiany elit politycznych pochodzących ze starych rodów możnowładczych z czasów dzielnicowych.

Naturalnym następstwem podejmowanych badań genealogicznych było zainteresowanie biografistyką. Janusz Kurtyka w latach 1985–2003 systematycznie zapełniał Polski Słownik Biograficzny obszernymi zazwyczaj biogramami przedstawicieli rycerskich rodów, w większości Toporów i Półkoziców. Temu ostatniemu rodowi poświęcił dwie obszerne rozprawy. Pierwsza dotyczyła rekonstrukcji kręgu rodowego i rodzinnego Jana Pakosławica ze Stróżysk, wybitnego dyplomaty Kazimierza Wielkiego. Drugą poświęcił osobie arcybiskupa lwowskiego Jana Rzeszowskiego (1345–1436), wykorzystując jego biografię do ukazania ogólnych mechanizmów funkcjonowania sceny politycznej w Polsce średniowiecznej. Do dzisiaj Janusz Kurtyka opublikował w Polskim Słowniku Biograficznym 26 obszernych biogramów najbardziej znanych postaci polskiego średniowiecza, na czele z biogramem (o objętości 30 szpalt) słynnego palatyna Sieciecha z czasów Władysława Hermana, w którym dał znakomitą i nowatorską panoramę burzliwych dziejów Polski drugiej połowy XI w.

W Pracowni, poza pisaniem haseł do Słownika, Janusz Kurtyka zainteresował się osadnictwem pogranicza małopolsko-ruskiego. W 1994 r. opublikował w ramach pierwszego tomu monografii Rzeszowa obszerne studium o osadnictwie na obszarze „wołości” w czasach ruskich, a potem latyfundium rzeszowskiego od XIV do pierwszej połowy XVI w. Oprócz ukazania warunków osadnictwa i akcji kolonizacyjnej na tym obszarze (z lokacją Rzeszowa na czele) zrekonstruował też skomplikowane stosunki własnościowe dóbr rzeszowskich. W szerszym przekroju omawianej problematyce poświęcona była kolejna obszerna rozprawa o południowym odcinku granicy polsko-ruskiej w wiekach od X do XIV, opublikowana w 1996 r. w materiałach z międzynarodowego sympozjum o pograniczu etnicznym polsko- rusko-słowackim. Odtworzył w niej zmiany środowiska geograficznego i sieci osadniczej, szlaki komunikacyjne, największe kompleksy własnościowe i struktury administracyjne na obszarze między Białą i Wisłoką a Sanem, wreszcie sieć grodów i nadgraniczne osadnictwo rycerskie o charakterze wojskowym, wskazując jednocześnie na rozmaite powiązania obszarów nadgranicznych z najważniejszymi ośrodkami w ziemi krakowskiej i sandomierskiej. Zdaniem Autora, wyniki Jego badań „współgrają z opartą na źródłach archeologicznych hipotezą Michała Parczewskiego o kulturowej jedności tego obszaru (odnoszonej przezeń do plemienia Lędzian), zniszczonej w następstwie walk polsko-ruskich w XI w. i ustalenia się granicy państwowej i wyznaniowej”. Były to obszerne i znakomite metodycznie i warsztatowo rozprawy, już wówczas zwracające uwagę środowiska na młodego badacza.

Stopień doktora nauk humanistycznych uzyskał Janusz Kurtyka w 1995 r. na podstawie dysertacji Tęczyńscy. Studium z dziejów możnowładztwa małopolskiego w średniowieczu, opublikowanej dwa lata później w poszerzonej i poprawionej wersji (Kraków 1997). Jej promotorem był prof. Antoni Gąsiorowski z Poznania, następca Jerzego Wiśniewskiego na stanowisku kierownika Zakładu Słownika i zarazem kierownik jego oddziału poznańskiego. Autor wyłożył w obszernej, blisko siedmiusetstronicowej pracy (wraz z aneksami i indeksami) nie tylko dzieje jednego z dwóch (obok Tarnowskich) rodzin możnowładczych obecnych bez przerwy od XIV w. w wielkiej polityce, ale dał też przegląd wszystkich rodzin pieczętujących się herbem Topór. Jak sam pisał, starał się zrealizować dwa cele: „monografi cznego opracowania rodziny możnowładczej (archiwum rodzinne, przodkowie i ich rozsiedlenie, koligacje, majątek, zaplecze rodowe i klientarne, kariery polityczne, działalność gospodarcza i fundacyjna, mecenat, osobny prozopograficzny aneks zestawiający przedstawicieli rodziny żyjących w XIV–XV w.) oraz przedstawienia działalności Tęczyńskich na szerokim tle i ukazania w ten sposób funkcjonowania sceny publicznej w Polsce późnośredniowiecznej”. Rzeczywiście, zakres zagadnień poruszanych przez Autora jest imponujący – szczegółowa rekonstrukcja powiązań genealogicznych, osadnictwo, gospodarka, polityka zagraniczna i wewnętrzna, ustrój, sprawy Kościoła, kultura, uniwersytet krakowski itp. Dzięki temu zbudował wszechstronną i pasjonująco zreferowaną panoramę dziejów Królestwa Polskiego za ostatnich Piastów i za pierwszych Jagiellonów. Można powiedzieć, że był to jeden z kamieni milowych w polskiej mediewistyce. Odtąd nie można już było pisać o poruszanych przez Janusza Kurtykę zagadnieniach bez próby choćby osiągnięcia wyznaczonych przez Niego standardów w dziedzinie metody, zakresu kwerendy źródłowej i interpretacji tychże źródeł (chociaż niektóre jego propozycje metodologiczne wywołały w środowisku dyskusję). „Jego praca stanowić będzie odtąd – pisał prof. Antoni Gąsiorowski – wzorzec gruntownej monografii genealogicznej, wzorzec zresztą niełatwy do naśladowania i dorównania. Historiografia polska dysponuje już wieloma monografiami, żadna z nich nie może się równać z pracą Kurtyki”. Inny recenzent, prof. Tomasz Jurek, pisał: „Pojawienie się tego dzieła stanowi niewątpliwie wydarzenie w naszej mediewistyce. Stanowić może doskonały wzór do naśladowania i to nie tylko dla badań genealogicznych, ale może przede wszystkim dla studiów nad stratygrafią społeczną czy mechanizmami sprawowania władzy i funkcjonowania stronnictw możnowładczych. Dzieło pozostanie niezastąpioną pomocą dla wszystkich badaczy dziejów politycznych. Każdy zresztą potrafi znaleźć w nim coś interesującego i każdy mediewista powinien je poznać. Przebrnięcie przez pięćsetstronicowy tekst będzie trudem, który opłaci się sowicie”. Rzeczywiście, po opublikowaniu Tęczyńskich rozwiązał się worek z bardzo dobrymi pracami pisanymi wedle tego wzorca (Szafrańcowie, Kmitowie, Koniecpolscy), żeby przywołać tylko te najważniejsze. Rozprawa doktorska przyniosła Januszowi Kurtyce zasłużoną sławę. Otrzymał za nią dwie prestiżowe nagrody: w 1996 r. nagrodę im. Adama Heymowskiego, zaś w 1998 r. nagrodę im. Klemensa Szaniawskiego. Został też dostrzeżony w zagranicznych środowiskach mediewistycznych. Efektem tego były zaproszenia do udziału w międzynarodowych programach i konferencjach naukowych poświęconych rycerstwu i szlachcie (Central European University w Budapeszcie, 1996; Leeds 1997, Kalamazoo, USA 1999, Reichenau 2000, Konstancja 2003).

Po doktoracie, który zamykał ponaddziesięcioletnie badania Janusza Kurtyki nad problematyką związaną z Toporami, w kręgu Jego zainteresowań pojawiły się nowe kierunki badawcze. Pierwszy to zainteresowanie Podolem wyrosłe z publikacji spisu urzędników podolskich od XIV do XVIII w., w którym Jego autorstwa była część spisów z czasów jagiellońskich, oraz obszerny wstęp o dziejach Podola i jego hierarchii urzędniczej (1998). W 2000 r. ukazało się jego studium Podole pomiędzy Polską i Litwą w XIV i pierwszej połowie XV w., poświęcone rywalizacji polsko-litewskiej o Podole. Autor zapowiadał podjęcie badań szczegółowych, których efektem miała być całościowa monografia Podola w czasach jagiellońskich. Jak zobaczymy niżej, przygotowywał się do tego bardzo solidnie.

Drugi kierunek to problem klienteli możnowładczej w Polsce późnośredniowiecznej, zjawiska znanego w Europie Zachodniej i dość dobrze rozpoznanego, w Polsce zaś dotąd nieprzebadanego dla okresu średniowiecza. W kilku artykułach Janusz Kurtyka wyłożył metodologiczne podstawy badań tego zjawiska w Polsce średniowiecznej i zaproponował własny model funkcjonowania zależności klientalnych (Problem klienteli możnowładczej w Polsce późnośredniowiecznej, 1999; Enfeoffment and Clientship In Late Medieval Kingdom of Poland, 2000).

Trzeci wreszcie kierunek badań to problem wielkiej własności możnowładczej w późnym średniowieczu (XIV–XV w.) i wczesnym okresie nowożytnym (XVI – pierwsza połowa XVII w.) rozpatrywanej kompleksowo w dłuższym przedziale czasowym – Posiadłości, dziedziczność, prestiż. Badania nad późnośredniowieczną i wczesnonowożytną wielką własnością możnowładczą w Polsce (XIV–XVII w.), 1999. Za model takiego dużego kompleksu majątkowego posłużyło dobrze Mu znane latyfundium Tęczyńskich pod Krakowem, z centrum administracyjnym w zamku Tęczyn, gospodarczym zaś w Nowej Górze. W 1999 r. opublikował książkę Latyfundium tęczyńskie. Dobra i właściciele XIV–XVII w. Na jej podstawie uzyskał w 2000 r. habilitację na Uniwersytecie Jagiellońskim. I ta rozprawa prezentowała walory wszystkich wcześniejszych prac Janusza Kurtyki: imponujący zakres kwerendy źródłowej, szczegółowość, rzetelność. W podsumowaniu dorobku naukowego Janusza Kurtyki recenzent prof. Feliks Kiryk pisał: „Twórczość dr. Janusza Kurtyki jest rozległa i obejmująca różne kierunki badań, od historii osadnictwa poprzez genealogię i heraldykę do historii politycznej i historii kultury, a opublikowane pozycje charakteryzują się wysokim poziomem merytorycznym, warsztatowym i narracyjnym. Są rezultatem autentycznego wysiłku heurystycznego i wielkiej pasji badawczej. Osiągnięte przezeń rezultaty naukowe są tego rodzaju, że dałoby się nimi obdarować kilku samodzielnych pracowników nauki”.

Jednocześnie niemal Janusz Kurtyka postanowił napisać niewielką objętościowo broszurkę do wydawanej przez Oddział Krakowski PAN popularnej serii „Nauka dla wszystkich”. Tymczasem otrzymał zaproszenie z Niemieckiego Instytutu Historycznego w Warszawie (DHI) do napisania obszerniejszej rozprawy Das wiedervereinigte Polen unter den beiden letzten Piasten (1999, publikacja dopiero 2004). Stała się ona wkrótce podstawą większej rozprawy w języku polskim Odrodzone Królestwo. Monarchia Władysława Łokietka i Kazimierza Wielkiego w świetle nowszych badań, która ostatecznie ukazała się w 2001 r. Książka ta ma charakter syntezy. Autor pokazał w niej na podstawie najnowszych badań, w tym w dużej mierze własnych, ewolucję ustrojową Królestwa Polskiego za dwóch ostatnich Piastów w latach 1320–1370.

W 2000 r. ten imponujący rozwój kariery naukowej został przyhamowany, gdy narodziła się idea powołania do życia Instytutu Pamięci Narodowej. Janusz Kurtyka, który jednocześnie dał się poznać jako znawca dziejów podziemia antykomunistycznego, wydawał się być idealnym kandydatem do jego organizowania w Krakowie. W tym momencie sprawdziła się przepowiednia prof. Kiersnowskiego sprzed kilkunastu lat. Kurtyka, odgadując jakby hierarchię potrzeb, zgodził się bez zastanowienia porzucić dotychczasowy tryb życia i przyjął propozycję zmiany pracy. Wydawało się wówczas, że znalazł się w swoim żywiole. W Instytucie Historii PAN poprosił o udzielenie urlopu bezpłatnego i odtąd na długie dziesięć lat pożegnał się z Pracownią Słownika. Kontaktów jednak nie zerwał i bywał częstym gościem w gmachu Akademii przy ul. Sławkowskiej 17. Często powtarzał, że to tylko chwilowa przerwa w pracy naukowej i razem snuliśmy plany na okres Jego powrotu do Instytutu. Podczas tych lat skrystalizowało się wiele wspólnych ciekawych pomysłów, wśród których nabierała coraz dojrzalszych kształtów kwestia organizacji badań nad ziemiami wschodnimi Rzeczypospolitej.

Geneza tych zainteresowań sięga początków lat osiemdziesiątych. Wówczas to otworzyła się możliwość wyjazdów do archiwów ukraińskich i wielokrotnie wraz z kolegami z naszej Pracowni wyjeżdżaliśmy dla rozmaitych potrzeb badawczych, początkowo do Lwowa, potem do Kijowa, wreszcie do innych archiwów rejonowych na terenie Ukrainy wschodniej i na Wołyniu. Dzięki nawiązanym tam znajomościom z kolegami ukraińskimi powstał pomysł bardziej systematycznych kwerend w celu rozpoznania zasobów archiwalnych na obszarze Ukrainy na wschód od Zbrucza. Tak narodził się projekt Zaginione pomniki cywilizacji europejskiej. Zespoły ksiąg sądowych „szlacheckich” i miejskich z czasów I Rzeczypospolitej (XVI–XVIII w.) w Kijowie, którego celem było zinwentaryzowanie znajdujących się w Centralnym Archiwum Historycznym w Kijowie pewnych zespołów archiwalnych ważnych dla badaczy polskich. Janusz Kurtyka wystąpił w 2003 r. do Ministerstwa Nauki z wnioskiem o trzyletni grant i otrzymał go, dzięki czemu zespół historyków z Krakowa, także z Pracowni Słownika, uzyskał możliwość sporządzenia inwentarzy archiwalnych ponad 2200 ksiąg szlacheckich i miejskich, które ocalały z II wojny światowej (w 1943 r. było ich blisko 6 tys.). Pokazuje to, jak ważnego dla polskiego dziedzictwa narodowego zadania podjął się zespół pod kierownictwem Janusza Kurtyki. Obecnie rozpoczęła się druga już edycja tego grantu.

Po 2000 r. głównym obszarem Jego badań indywidualnych stało się Podole, którego monografię o czasach jagiellońskich – jak już wspomniałem – planował napisać. Przygotowywał się do tego bardzo solidnie, jak świadczą ostatnie na ten temat Jego prace: Najstarsze dokumenty dla franciszkanów kamienieckich (2001); Nadanie starostwa podolskiego Teodorykowi z Buczacza w 1442 r. (2004); Podolia: the „rotating borderland” ad the crossroads of civilizations in the Middle Age and in the modern period (2004); Z dziejów królewszczyzn i organizacji militarnej na Podolu w XVI w. (2007); Wierność i zdrada na pograniczu. Walki o Bracław w latach 1430–1437 (2008), przede wszystkim jednak imponujące nie tyle rozmiarami (liczące ok. 150 stron), co poziomem merytorycznym Repertorium podolskie. Dokumenty do 1430 r. Zestawił w nim Autor wszystkie zachowane do dziejów Podola dokumenty i wzmianki o nich, dokonując krytycznego ich rozbioru i zestawiając do każdego z nich całą literaturę przedmiotu. Zestawienia dokumentów po 1430 r. nie zdołał już ukończyć.

W nurcie powyższej tematyki pozostają inne, może jeszcze nie prace, lecz raczej przedsięwzięcia organizacyjne. Zacząć trzeba od tego, że Janusz Kurtyka, jako współautor Słownika historyczno-geograficznego woj. krakowskiego w średniowieczu, przywiązywał do realizacji tego dzieła wagę niezwykłą, jako że Słownik stanowi niepowtarzalny thesaurus źródeł do dziejów nie tylko osadnictwa, ale i życia społecznego i gospodarczego. Uważał Słownik za jedno z najważniejszych przedsięwzięć polskiej mediewistyki. Łącząc więc swoje zainteresowania dziejami ziem wschodnich Korony ze znakomitym narzędziem badawczym, za jakie uważał słowniki historyczno-geograficzne, wraz z piszącym te słowa zarysował projekt powołania do życia w Instytucie Historii PAN Pracowni Słownika ziem ruskich Korony oraz Podola i Wołynia. W ramach Pracowni rozpoczęto więc ostatnio prace nad Słownikiem ziemi lwowskiej, zaś z rozpoczęciem pozostałych (ziem przemyskiej, halickiej, Podola) czekaliśmy na niego. Sam rozpoczął indywidualną pracę nad Słownikiem historyczno-geograficznym Podola, zestawił już nawet kartotekę miejscowości, ale dzieła tego nie zdążył ukończyć.

Kolejnym pomysłem powstałym w Pracowni Słownika, a dotyczącym badań wschodnich, było powołanie do życia Stacji Naukowej PAN w Kijowie, co byłoby kontynuacją i rozwinięciem dotychczasowych działań i doświadczeń. Janusz Kurtyka, mimo licznych ostatnio obowiązków w IPN, z entuzjazmem włączył się do zabiegów o organizację tej Stacji, rozumiejąc, że umiejętne włączenie do badań naukowych archiwaliów pozostających na Wschodzie może wprowadzić nową jakość do polskiej historiografii. W środę, 7 kwietnia, zostaliśmy przyjęci przez prezesa Polskiej Akademii Nauk, prof. Michała Kleibera, któremu przedstawiliśmy projekt powołania i organizacji Stacji Naukowej PAN w Kijowie. Okazało się, że projekt ten wychodzi naprzeciw wysiłkom PAN powołania Stacji Naukowych na Wschodzie i obecnie już tylko proceduralne bariery mogłyby opóźnić realizację tego pomysłu.

Niemal równocześnie włączył się Janusz Kurtyka w prace polsko-słowackiego zespołu przygotowującego wielką syntezę dziejów Spiszu, którego znaczna część (starostwo lubowelskie) wraz z trzynastoma miastami wspólnoty saskiej została zastawiona w 1412 r. przez króla węgierskiego Zygmunta Luksemburskiego królowi polskiemu Władysławowi Jagielle i, nigdy niewykupiona, w latach 1769–1772 należała do Polski jako starostwo spiskie w obrębie woj. krakowskiego. I chociaż podstawowe Jego teksty na ten temat powstały po 2000 r., to i w tym przypadku zainteresowanie tą problematyką sięga początku lat dziewięćdziesiątych, gdy przygotowywał spis polskich starostów (Polscy starostowie na Spiszu w XV i w I połowie XVI w., 1992). W ciągu ostatniego dziesięciolecia opublikował dwa artykuły: Starostwo spiskie 1412–1769/70 (2003); Badania nad późnośredniowiecznymi i nowożytnymi dziejami Spiszu. Przegląd źródeł i literatury (2009). Zamówionego tekstu o starostwie spiskim do drugiego tomu Dziejów Spiszu nie zdołał jednak ukończyć na czas i zdecydował o przedruku w tym tomie swego dawnego artykułu.

Dorobek naukowy Janusza Kurtyki liczy ponad 140 pozycji, z których chyba większość dotyczy dziejów polskiego średniowiecza. Wiele z wymienionych artykułów i wszystkie trzy Jego książki (Tęczyńscy, Latyfundium, Odrodzone Królestwo) znalazły trwałe miejsce w historiografii. Także ich Autor zapewnił sobie miejsce pośród najwybitniejszych polskich mediewistów.
 

Powrót
Drukuj
Generuj plik PDF
Poleć stronę znajomemu
Adres do korespondencji
Instytut Pamięci Narodowej, ul. Towarowa 28, 00-839 Warszawa
©2000-2012 Instytut Pamięci Narodowej. Wszelkie prawa zastrzeżone.