Wspólne polsko-niemieckie doświadczenie historyczne odnoszące się do historii najnowszej oscyluje wokół wydarzeń związanych z okresem narodowego socjalizmu w Niemczech, II wojny światowej, jako konsekwencji polityki Hitlera oraz okresu powojennego, czyli czasu „jednego narodu i dwóch państw” w przypadku Niemców oraz PRL w przypadku Polaków. Pamięć o tych wydarzeniach do dziś ma wpływ na wzajemne relacje obu państw oraz sposób postrzegania się współczesnych Polaków i Niemców. Z powodu znaczenia tego zjawiska także dla edukacji historycznej i obywatelskiej, w 2003 roku powstała inicjatywa wypracowania płaszczyzny spotkań nauczycieli historii, wiedzy o społeczeństwie z Polski i Niemiec, która umożliwiłaby analizę kluczowych problemów wzajemnej historii XX w. oraz wypracowanie modelowych rozwiązań dydaktycznych w tym zakresie.
Współpracę zapoczątkowały spotkania robocze dwóch głównych partnerów, czyli przedstawicieli Oddziałowego Biura Edukacji Publicznej IPN w Lublinie oraz Ministerstwa Edukacji Młodzieży i Sportu Brandenburgii. W dalszej kolejności jako partnerzy pojawili się również ze strony niemieckiej Urząd Pełnomocnika Rządu Federalnego ds. Dokumentów Służby Bezpieczeństwa byłej NRD (BStU) oraz ze strony polskiej Lubelskie Samorządowe Centrum Doskonalenia Nauczycieli w Lublinie.
W ciągu sześciu lat współpracy zorganizowaliśmy pięć konferencji. Pierwsza z nich odbyła się w 2004 r. w Kazimierzu nad Wisłą i nosiła tytuł „Nauczanie o PRL i NRD w szkole polskiej i niemieckiej”, druga w 2005 r. w Ludwigsfelde pod tytułem „Kontrola i represje w NRD i PRL. Działalność służby bezpieczeństwa jako temat nauczania”. Edukacyjna rola miejsc pamięci, kolejne spotkanie, zorganizowane w Zamościu w 2007 roku, poświęcone było analizie problemu: „Dzieci i młodzież w systemach totalitarnych – doświadczenie polskie i niemieckie”. Przedostatnia natomiast, „Obraz sąsiada w polskich i niemieckich podręcznikach do historii 1918-1990”, odbyła się w Słubicach w 2008 r. Miała ona szczególne znaczenie ponieważ odbyła się po podjęciu rozmów ministrów spraw zagranicznych Polski i Niemiec w sprawie prac nad polsko-niemieckim podręcznikiem do historii. Uczestniczyli w niej przedstawiciele Ministerstwa Edukacji Narodowej oraz Polsko-Niemieckiej Komisji Podręcznikowej. Wreszcie ostatnia z konferencji z października 2009 r. zajęła się tematem wiodącym w wielu dyskusjach historycznych ubiegłego roku „Po dwudziestu latach: Demokratyczne rewolucje w Niemczech, Polsce i Czechosłowacji jako wyzwanie dla edukacji”.
Wszystkie miały charakter naukowo-edukacyjny, dzięki czemu nauczyciele mieli rzadką możliwość jednoczesnego zapoznania się z najnowszym stanem badań dotyczącym omawianych zagadnień jak i wypracowania skutecznych rozwiązań metodycznych ułatwiających wprowadzanie omawianych treści w procesie kształcenia. Organizatorzy założyli , że w każdym ze spotkań uczestniczyć będzie po dwudziestu nauczycieli z Polski i Niemiec, uczących w szkołach gimnazjalnych i ponadgimnazjalnych. Dużym atutem projektu była prawidłowość polegająca na tym, iż w kolejnych edycjach wspólnych spotkań w większości uczestniczyli ci sami nauczyciele. W ten sposób osiągnęliśmy efekt zbudowania grupy historyków, dydaktyków, którzy po serii spotkań ugruntowali i zaktualizowali swoją wiedzę w obrębie najtrudniejszych aspektów wspólnej polsko-niemieckiej historii.
Aby sprostać postawionym sobie celom, wypracowano także charakterystyczną strukturę spotkań. Każdą z konferencji otwierała sesja wykładowa zaplanowana tak, aby umożliwić porównanie analogicznych zjawisk będących doświadczeniem polskim i niemieckim, jak np. podczas ostatniej z konferencji, problemu polskiej i niemieckiej opozycji politycznej w latach 80., czy też analizę wzajemnych reakcji na zaistniałą rzeczywistość, przykładem może być, postawiony problem stosunku RFN do procesu obalania komunizmu w Europie Środkowo-Wschodniej. Zawsze było to niezwykle inspirujące do późniejszej pracy w grupach warsztatowych oraz wywoływało ożywioną dyskusję.
Drugi moduł spotkań to warsztaty, w ramach których nauczyciele pracowali w polsko-niemieckich grupach pod kierunkiem dwóch moderatorów: polskiego i niemieckiego oraz tłumacza. Przed każdą grupą stawiano inne zadania do wykonania w obrębie wytyczonej problematyki.
Praca w grupach mieszanych językowo okazała się niezwykle efektywna i inspirująca. Pozwoliła na wymianę doświadczeń nauczycieli pracujących w różniących się, często w sposób bardzo zasadniczy, systemach szkolnych. Dała też możliwość wyartykułowania wzajemnych oczekiwań co do sposobu prezentacji najbardziej newralgicznych zjawisk wspólnej i osobnej historii obu państw i ich społeczeństw.
O bardzo praktycznym wymiarze wspomnianych konferencji zawsze świadczyły sesje, w trakcie których przedstawiciele grup prezentowali wypracowane przez siebie propozycje ujęcia wytypowanych zagadnień w konkretne scenariusze zajęć, czy jak to miało miejsce podczas konferencji poświeconej podręcznikom, makiet stron ewentualnego wspólnego podręcznika do historii. W prezentacjach poszczególnych warsztatów znalazła się analiza stanu faktycznego oraz propozycje kierunków zmian, które nauczycielom dałyby nowe możliwości, a uczniom ułatwiły proces percepcji tej trudnej wiedzy. Zgodnie zwracano uwagę, że ważnym elementem edukacji w tym zakresie jest podkreślanie, że jest to na wielu płaszczyznach wspólna historia Europy Środkowo-Wschodniej.
Nowe doświadczenia w obrębie metod oraz możliwości wykorzystania w kształceniu historycznym istniejących poza obrębem szkoły placówek edukacyjnych nauczyciele zdobywali podczas objazdów studyjnych. W ich trakcie odwiedzali muzea będące jednocześnie miejscami pamięci (np. Muzeum – Miejsce Pamięci w Bełżcu, Miejsce Pamięci Poczdam Siedziba Stasi - Lindenstr. 5), placówki archiwalne posiadające ofertę dla szkół (Archiwum BStU mieszczące się w dawnej Centrali Stasi w Berlinie) oraz miejsca, gdzie prowadzi się edukację ściśle związaną z historią tzw. małej ojczyzny (Gimnazjum w Skierbieszowie im. Dzieci Zamojszczyzny).
Uczestnicy konferencji podkreślali, że wartością samą w sobie była praca w mieszanych, polsko-niemieckich grupach. Nie przesłoniło to jednak refleksji pozwalających zauważyć stojące przed projektem wypracowania wspólnego modelu nauczania o relacjach polsko-niemieckich w XX w. trudności. Słusznie zauważano np., że właściwie nie istnieje już spór co do faktów, a jedynie interpretacji niektórych z nich oraz kontekstu, w jakim są one przedstawiane. Przykładem może być kwestia powojennych wysiedleń Niemców z państw Europy Środkowo-Wschodniej (już samo pojęcie służące określeniu istoty tych wydarzeń jest inne w przypadku praktyki niemieckiej – „wypędzenia” i polskiej – „wysiedlenia” bądź „przesiedlenia”. Inną sprawą jest kwestia dość skromnego przedstawienia istoty okupacji niemieckiej w Polsce w niemieckich programach i podręcznikach szkolnych).
Zasadniczym jednak problemem może być odmienność systemów edukacyjnych funkcjonujących w obu państwach oraz odmienność celów stawianych edukacji szkolnej, w tym historycznej. Polski system charakteryzuje w porównaniu z niemieckim zaawansowana centralizacja, zarówno na poziomie podstaw programowych, jak i systemu sprawdzianów na koniec kolejnych etapów kształcenia. Natomiast u naszego zachodniego sąsiada decentralizacja następuje już na poziomie landu, bardziej autonomiczny jest też nauczyciel, np. w doborze treści nauczania. Inne są też metody pracy z uczniem. W szkole niemieckiej, w dużo mniejszym stopniu niż polskiej, stosuje się metody podające oraz kładzie nacisk na erudycyjny wręcz poziom opanowania wiedzy. Częściej stosuje się metody takie jak np. drama, która bardzo silnie odwołuje się do empatii ucznia. To tylko niektóre z różnic i trzeba je wziąć pod uwagę, szczególnie w sytuacji, kiedy oba kraje postawiły sobie nie lada wyzwanie, jakim ma być wspólny polsko-niemiecki podręcznik do historii, funkcjonujący jako równouprawniony obok innych wpisanych na listę podręczników dopuszczonych do użytku szkolnego. Musi on dawać polskim i niemieckim uczniom możliwość rzetelnego przygotowania się do egzaminów zewnętrznych przy jednoczesnym uwzględnieniu współczesnych trendów w edukacji historycznej. W przeciwnym razie będzie on „sztuką dla sztuki”.
Paradoksalnie różnica systemów edukacyjnych polskiego i niemieckiego sprawia, że na ich styku, przy uwzględnieniu tego, co w nich najlepsze, może powstać bardzo interesująca propozycja. Nie zmienia to faktu, że należy zadbać również o to, by nie zmierzał on w kierunku podręcznika do historii stosunków polsko-niemieckich, z pominięciem innych aspektów historii obu krajów oraz kontekstu europejskiego i światowego.
Dotychczasowe doświadczenia, wypływające ze współpracy w ramach przedstawionego cyklu konferencji, pozwalają na pewne stwierdzenia dotyczące tego, dlaczego nie zawsze mówimy jednym głosem. Po pierwsze okres historii najnowszej to wydarzenia „niedawne”, są one nadal żywą historią, ponieważ żyją jej uczestnicy. Tragiczne wydarzenia ostatniej wojny i okresu powojennego nadal wywołują emocje, są przyczyną bardzo mieszanych uczuć. Są one również źródłem wielu uprzedzeń oraz stereotypów funkcjonujących w obu społeczeństwach. Od wielu lat prowadzony jest jednak ożywiony dyskurs naukowy, który pomaga przezwyciężyć kontrowersje. Ważne, abyśmy na fakty historyczne spojrzeli z perspektywy rzetelnego warsztatu historycznego. Konferencje, o których była mowa, są dowodem na to, iż odpowiednio przygotowana grupa nauczycieli praktyków jest w stanie wypracować wspólną propozycję ujęcia tematów realizowanych w polskiej i niemieckiej szkole z zakresu historii najnowszej. A jest to przecież jeden z trudniejszych okresów wspólnej polsko-niemieckiej historii, wywołujących gorące dyskusje także dzisiaj.
Agnieszka Jaczyńska
Kierownik Referatu
Edukacji Historycznej
OBEP IPN w Lublinie