Czwartek, 24 maja 2012, data aktualizacji serwisu: 24.05.2012
Szukaj w serwisie

Publikacje internetowe OBEP

Obsłużyć kościoły

Sławomir Stępień


W 1953 r. władze komunistyczne zdecydowane były już na radykalną rozprawę z Kościołem katolickim. Kolejne posunięcia miały zmierzać do ostatecznej konfrontacji. W styczniu odmówiono Prymasowi Wyszyńskiemu paszportu na wyjazd do Rzymu, gdzie miał odebrać kapelusz kardynalski. 9 lutego Rada Państwa wydała „Dekret o obsadzaniu duchownych stanowisk kościelnych”, dzięki któremu władza uzyskała wpływ na politykę personalną Kościoła. Dekret ten jawnie ingerował w jego wewnętrzne sprawy. 22 września Wojskowy Sąd Rejonowy w Warszawie, skazał przebywającego od ponad dwu i pół roku w więzieniu biskupa kieleckiego Czesława Kaczmarka – w najgłośniejszym chyba procesie pokazowym przeciwko osobie duchownej w czasach stalinowskich – na 12 lat więzienia, za rzekome kierowanie „przestępczą działalnością ośrodka antypaństwowego i antyludowego”. Jednakże najdotkliwszy cios dotknął duchowieństwo i wiernych wieczorem 25 września, kiedy to w swojej siedzibie przy ulicy Miodowej został aresztowany Prymas Polski kard. Stefan Wyszyński. Władze państwowe za pomocą środków administracyjnych postanowiły więc pozbawić Kościół w Polsce możliwości sprawowania normalnej działalności religijnej.


Rok 1953 stanowił także apogeum poszerzania liczby agentów rozpracowywujących struktury kościelne, a także skłonnych do współpracy księży. Wpływ na taki stan rzeczy miało zaostrzenie represji, aresztowania, toczące się procesy pokazowe oraz inne brutalne formy nacisku na duchownych. Szczególnie sprzyjająca takim działaniom sytuacja powstała – jak można przypuszczać – po wspomnianym aresztowaniu Prymasa Wyszyńskiego, kiedy to pracami Episkopatu kierował biskup łódzki Michał Klepacz, prezentujący ugodową postawę wobec władzy.


Jak ważne dla aparatu bezpieczeństwa i jak duże zagrożenie stanowiły dla władzy – zdaniem bezpieki – „reakcyjne elementy kleru”, może świadczyć prezentowany dokument, w którym szef warszawskiego Urzędu Bezpieczeństwa Publicznego ppłk Ludwik Szenborn, zarządzając „zabezpieczenie operacyjne obrzędów oraz imprez kościelnych”, zwracał szczególną uwagę, iż informatorzy skierowani do tej pracy, „winni być na odpowiednim poziomie umysłowym i politycznym”. Czyżby w tej właśnie kwestii urząd bezpieczeństwa miał jakieś problemy?


Dokument znajduje się w Archiwum IPN, sygn. MBP Gabinet Ministra 157.

Powrót
Drukuj
Generuj plik PDF
Poleć stronę znajomemu
Adres do korespondencji
Instytut Pamięci Narodowej, ul. Towarowa 28, 00-839 Warszawa
©2000-2012 Instytut Pamięci Narodowej. Wszelkie prawa zastrzeżone.