W związku z artykułem „Prawda kogoś wzbogaci”, zamieszczonym w „Polityce” nr 28/2008
W artykule „Prawda kogoś wzbogaci” red. Joanny Solskiej („Polityka” nr 28/2008 r.) po raz kolejny pojawiły się nieprawdziwe informacje o tak zwanych wyciekach: „wyciekające z Instytutu Pamięci Narodowej do zaprzyjaźnionych mediów…” itd. Nie oceniając intencji autorki uważamy, że czytelnikowi „Polityki” należą się jednak prawdziwe informacje, gdyż „wyciek dokumentów” to łamanie zasad czy obowiązującego prawa. Tymczasem każdy dziennikarz z każdej redakcji może złożyć do Instytutu Pamięci Narodowej wniosek z jej rekomendacją o udostępnienie dokumentów. Jeśli w zasobie archiwalnym znajdują się dokumenty, o które prosi redakcja, IPN po prostu je udostępnia. Na tym kończy się rola Instytutu, za publikację, jej treść, odpowiada redakcja. Podobnie było z wnioskami dziennikarzy „Polityki”, które zrealizował IPN, a udostępnione materiały zostały wykorzystane na łamach tygodnika. Dlaczego wówczas red. Joanna Solska nie pisała o „wyciekach” na potrzeby np. „walki z politycznym przeciwnikiem”? Na zakończenie prośba: może pora przestać nazywać „wyciekiem” zapisane w ustawie uchwalonej przez Parlament RP prawo dostępu dziennikarzy do zasobu archiwalnego IPN, realizowane przez Instytut na potrzeby praktycznie wszystkich redakcji w Polsce i nie tylko.
Andrzej Arseniuk, Rzecznik prasowy IPN
Instytut Pamięci Narodowej, ul. Towarowa 28, 00-839 Warszawa