Dokumentacja fotograficzna oględzin pomieszczeń tajnego aresztu NKWD w Warszawie
W celach tajnego aresztu NKWD podłogę zastępowała ubita ziemia, najprawdopodobniej nie było w nich prycz, więźniowie spali na gołej ziemi. Z zeznań świadków, którzy nie potrafili zidentyfikować miejsca swojego uwięzienia (a był to prawdopodobnie właśnie ten areszt) wynika, że „pod celą stali w brei”.
Odkryto w sumie 22 cele oraz karcer, w którym ze względu na niskie sklepienie można było tylko leżeć lub przebywać w pozycji kucznej.
Na ścianie w rogu jednej z cel znajduje się wyryty w cegłach znak krzyża i napis „Boże, wybaw mnie!”.
Więźniowie nie byli wyprowadzani na zewnątrz i przebywali w całkowitej ciemności. Świadczy o tym głębokość wyrytych znaków i zapisów. Są one znacznie głębsze aniżeli odnalezione w innych, podobnych miejscach.
Dokumentacja fotograficzna pochodzi ze zbiorów Instytutu Pamięci Narodowej.
Drzwi do cel z wycięciami na „judasze” i otworami do podawania pożywienia więźniom.
Napisy z nazwiskami więźniów, kalendarze więzienne.
Nazwiska więźniów wyryte na ścianie.
Kalendarz więzienny.
Drzwi do cel z wycięciami na „judasze” i otworami do podawania więźniom pożywienia.
Napisy z nazwiskami więźniów.
Napisy z nazwiskami więźniów, m.in. „Bolesław Piasecki tu siedział”.
Drzwi do cel z wycięciami na „judasze” i otworami do podawania więźniom pożywienia.
Drzwi do cel z wycięciami na „judasze” i otworami do podawania więźniom pożywienia .