Piątek, 21 listopada 2008, data aktualizacji serwisu: 21.11.2008
O IPN
Aktualności
Wydział prasowy
Publikacje
Wnioski
Kontakty
Ogłoszenia
Linki
Szukaj w serwisie
Biuletyn IPN
Twarze bezpieki
Katalogi

Media o IPN

PRZEGLĄD MEDIÓW - 2-4 sierpnia 2008 r.

KRÓTKO:
  • Adam Strzembosz w rozmowie z Igorem Janke: „Trzeba szukać tego, co wzmacnia państwo. Dobrym przykładem są obchody rocznicy Powstania Warszawskiego. W tego typu sprawach powinno być wiele wspólnego. A pamiętamy krytykę polityki historycznej. Przecież politykę historyczną uprawia każde normalne państwo. Projekty poprzedniego ministra kultury są likwidowane, padają pomysły np. likwidacji IPN. Taki radykalizm jest czymś bardzo złym. Zapewne różne instytucje wymagają naprawy. Ale nie można mówić o likwidacji takich instytucji jak IPN. Pan Kurtyka może się podobać lub nie, ale zniszczenie Instytutu Pamięci Narodowej byłoby szaleństwem. To instytucja, która wykonała ogromną pracę, ma za sobą ogromne osiągnięcia. Poszerzyła naszą wiedzę historyczną w wielkim zakresie. Gdzie indziej mogłoby usiąść pięćdziesięciu historyków i zająć się konspiracją i partyzantką powojenną?”. Adam Strzembosz (ur. 1930) – prawnik, w latach 1990 – 1998 pierwszy prezes Sądu Najwyższego oraz przewodniczący Trybunału Stanu. Rzeczpospolita, 4.08.2008 r.
  • „Polacy mieszkający w Hamburgu w 64. rocznicę wybuchu Powstania Warszawskiego uczcili pamięć jego bohaterów. Nad grobem siedemnastu powstańców, członków Armii Krajowej, którzy zginęli podczas odgruzowywania Hamburga i zostali pochowani na jednym z tutejszych cmentarzy, w piątek punktualnie o 17.00 rozpoczęły się uroczystości upamiętnienia wszystkich powstańców warszawskich. Zabrakło na nich jednak przedstawicieli niemieckich władz”. Nasz Dziennik, 4.08.2008 r.
  • Obchody 64. rocznicy wybuchu Powstania Warszawskiego przejdą do historii. Po raz pierwszy na placu Krasińskich, przy pomniku Powstania Warszawskiego, tłum zgromadzony na wieczornym nabożeństwie 31 lipca buczał z dezaprobatą na jednego z bohaterów zrywu sprzed 64 lat. Pomruk niechęci rozległ się w chwili, gdy premier Donald Tusk (też wcześniej »wybuczany«) w przemówieniu wymienił nazwisko prof. Władysława Bartoszewskiego. (…) Po raz pierwszy doszło też do skandalicznej awantury na Cmentarzu Wojskowym na Powązkach. 1 sierpnia o godzinie 17, kiedy nekropolia z kwaterami powstańczych mogił otaczających pomnik Gloria Victis staje się najświętszym miejscem Warszawy, rozjuszony tłum wygwizdał i opluł reprezentującego Sejm Stefana Niesiołowskiego. Równocześnie owacje zebrali: lider PiS Jarosław Kaczyński, szef IPN Janusz Kurtyka, szef CBA Mariusz Kamiński oraz likwidatorzy WSI Jan Olszewski i Antoni Macierewicz. Brawa na cześć spóźnionego na uroczystość Macierewicza zakłóciły minutę ciszy”. Gazeta Wyborcza, 4.08.2008 r.
  • „Warszawskie Powązki: piątek, godzina »W«. Wieniec przed pomnikiem Gloria Victis składa prezydent Lech Kaczyński, dostaje rzęsiste brawa, prezydent stolicy Hanna Gronkiewicz-Waltz - rachityczne oklaski, premier Donald Tusk - niemrawe oklaski, przeplatane gwizdami i wreszcie marszałek Sejmu Bronisław Komorowski - warszawiacy »nagradzają« go burzą gwizdów. Kilka godzin wcześniej Komorowski w Programie 1 Polskiego Radia stwierdził, że Powstanie Warszawskie było klęską. (…) Piotr Szubarczyk, historyk Instytutu Pamięci Narodowej, stwierdza, że z wypowiedzi marszałka Komorowskiego wynika, iż powinniśmy być »bardziej pokorni niż dumni«. - Dziwna jest taka wypowiedź, jeśli pada z ust Bronisława Komorowskiego, bratanka Bronka Komorowskiego z Wilna, 18-letniego żołnierza, członka Związku Wolnych Polaków, który umierał za Polskę, nie zastanawiając się nad tym, czy »trzeba uważać«, czy »nie trzeba uważać«. Młodzież ówczesna dokonywała pewnych czynów, nie dlatego, że są one »bezpieczne«, tylko dlatego że one są potrzebne, że to kwestia honoru i kwestia dumy, która, jak wynika z wypowiedzi pana marszałka, nie jest dobrym doradcą. Myślę, że właśnie honor, duma, poczucie godności, sprawia, że człowiek przestaje się bać, ponieważ walczy o wyższe wartości. Myślę, że pan marszałek powinien popytać historyków, znawców tematu, którzy rozważają tę kwestię od kilkudziesięciu lat. Powinien zapytać żołnierzy Powstania Warszawskiego. Powinien powstrzymać się przed banalnymi radami i upomnieniami Narodu Polskiego - mówi Szubarczyk”. Nasz Dziennik, 4.08.2008 r.
  • Punktualnie o godzinie 17-stej we Wrocławiu rozległy się syreny. Dokładnie 64 lata temu wybuchło Powstanie Warszawskie. Powstanie Warszawskie było największą bitwą stoczoną przez polskie wojsko podczas II Wojny Światowej. Do bohaterskiej walki stanęło około 25 tysięcy żołnierzy Armii Krajowej, o stolicę walczyli też cywile. Ta walka trwała 63 dni. Zginęło 10 tysięcy powstańców i prawie 200 tysięcy cywilów – mieszkańców Warszawy. Radio Wrocław, Radio RAM, Radio Rodzina, Wrocław TVP – Fakty, Telewizja Dolnośląska TeDe 1.08.2008, Polska Gazeta Wrocławska, 2.08.2008 r.
  • Równo o godz. 17, jak w całym kraju, także w Opolu zawyły w piątek syreny. Na pamiątkę wybuchu Powstania Warszawskiego 64 lata temu. W naszym mieście obchody rocznicy odbyły się pod pomnikiem Bohaterów Armii Krajowej przy kościele Przemienienia Pańskiego na osiedlu AK. Przyszli świadkowie tamtych dni oraz ich potomkowie, opolanie, przedstawiciele władz miasta i województwa. „Kiedyś tę rocznicę obchodziliśmy tylko w sercach, po odzyskaniu niepodległości także oficjalnie. Póki żyjemy, musimy dawać świadectwo prawdzie, a młodzi powinni się wsłuchiwać i tę prawdę, i historię propagować. Bo jak powiedział ks. Piotr Skarga: »Kto nie zna historii swego kraju, swego miasta i wioski, to jakby swego ojca i matki nie znał« - mówił Krzysztof Werner, prezes Światowego Związku Żołnierzy AK.” Radio Opole, Gazeta Wyborcza Opole, 2.08.2008 r.
  • - To było zwycięstwo moralne - powiedział podchorąży AK Stanisław Wołoszyn podczas piątkowych uroczystości na placu Litewskim. Według różnych szacunków podczas Powstania Warszawskiego zginęło przynajmniej 100 tys. cywilów. - Bez powstania nie byłoby Polski, nie byłoby echa Polski! - stwierdził porucznik AK Zdzisław Bednarczyk. Wczoraj o godzinie 17, w godzinie "W" w całym mieście zawyły syreny. Równo 64 lata temu w stolicy zaczęły się pierwsze walki. Na placu Litewskim pod Pomnikiem Nieznanego Żołnierza złożone zostały wieńce i zapalone znicze. Harcerze z lubelskiego ZHR rozdawali ulotki opracowane przez IPN oraz Muzeum Powstania Warszawskiego. Gazeta Wyborcza Lublin, Kurier Lubelski, Dziennik Wschodni, Radio Lublin, Telewizja Lublin, 1.08.2008 r.
  • „Jest szansa na ugodę w procesie cywilnym, jaki właściciel Polsatu Zygmunt Solorz wytoczył »Gazecie Polskiej« za artykuł pt. »Teczka Solorza« z 2007 r. Z tego powodu Sąd Okręgowy w Warszawie odroczył w piątek sprawę do 4 września. »Solorz minął się z prawdą, twierdząc, że nie współpracował z SB« - pisała w 2007 r. »Gazeta Polska«. Opisała ona wtedy zachowaną w IPN teczkę Solorza. »Według zawartych tam informacji, w latach 1983-1985 był on przeszkolonym agentem peerelowskiego wywiadu. Jak wynika z notatki esbeka, Solorz doniósł na osoby związane z +Solidarnością+, przemycające do Polski farbę drukarską« - pisała »GP«. Solorz pozwał za te »krzywdzące informacje« wydawcę »GP«, żądając przeprosin na jej łamach oraz wpłaty 50 tys. zł na Fundację Polsat. »GP« wnosiła o oddalenie pozwu, argumentując, że opisała tylko teczkę Solorza, w której była m.in. jego umowa o współpracy z SB z lat 80”. PAP, 1.08.2008 r.
  • „Nie zakończyło się jeszcze postępowanie dyscyplinarne Naczelnej Rady Adwokackiej w sprawie wystąpienia posła PiS Arkadiusza Mularczyka przed Trybunałem Konstytucyjnym. Rzecznik dyscyplinarny NRA mec. Janusz Długopolski wystąpił z wnioskiem o przedłużenie postępowania do końca września. Powodem jest toczące się w tej samej sprawie postępowanie w warszawskiej prokuraturze. Toczące się od maja ub.r. postępowanie dyscyplinarne ma ustalić, czy występując w maju ub. roku przed Trybunałem Konstytucyjnym (TK) podczas badania konstytucyjności ustawy lustracyjnej Mularczyk dysponował pełnymi wiadomościami odnoszącymi się do dwóch sędziów TK i czy świadomie te wiadomości zataił. Mularczyk - z zawodu adwokat - oświadczył wówczas, że dwóch sędziów TK było zarejestrowanych jako źródła informacji wywiadu PRL, ale nie podał, iż jeden odmówił współpracy, a drugiego zarejestrowano w czerwcu 1989 r”. PAP, 1.08.2008 r.
  • „Marcin Libicki, dziś europoseł PiS, był inwigilowany przez SB - potwierdzają to nowe dokumenty bezpieki, odnalezione w IPN. Jesienią ub.r. IPN ujawnił zasób dawnych akt komunistycznej Służby Bezpieczeństwa na temat europosła Libickiego. Według notatki IPN, Libicki był »wykorzystywany operacyjnie« przez wywiad PRL i został »wciągnięty do współpracy w charakterze kontaktu operacyjnego«. SB interesowała się kontaktami Libickiego za granicą, gdzie mieszkała spora część jego rodziny (m.in. wuj Libickiego pracował w Radiu Wolna Europa). Libicki był kompletnie zaskoczony tymi esbeckimi zapisami i w licznych wywiadach zaprzeczał, by współpracował z SB«”. Gazeta.pl – Poznań, 1.08.2008 r.
  • Antypolska polemika na łamach brytyjskiego „The Times”. „»Polski rząd nie wywiązuje się z obietnic wypłaty odszkodowań Żydom, którzy stracili mienie w czasie drugiej wojny światowej, ani obywatelom polskim, których majątki przejęto po wojnie« – to fragment listu, który »The Times« zamieścił w sobotnim wydaniu. Jego autorką jest baronessa Ruth Deetch działająca w lobby żydowskim w Wielkiej Brytanii. – To znana osoba z brytyjskiej elity. Działa w Partii Konserwatywnej. Jest wysoko postawiona, ważna i wpływowa – mówi »Rzeczpospolitej« Wiktor Moszczyński ze Zjednoczenia Polskiego w Wielkiej Brytanii. Przeciętnemu Brytyjczykowi jej nazwisko nic nie mówi”. Rzeczpospolita, 2-3.08.2008 r. Nasz Dziennik, 4.08.2008 r.
  • „63 lata temu w Kielcach 30-osobowy oddział partyzancki Zrzeszenia »Wolność i Niezawisłość«, pod dowództwem legendarnego dowódcy Armii Krajowej generała Antoniego Hedy »Szarego«, rozbił komunistyczne więzienie, uwalniając ponad 350 żołnierzy podziemia, więzionych i torturowanych przez funkcjonariuszy NKWD i UB. Wczoraj w czasie uroczystych obchodów rocznicy rozbicia więzienia kombatanci i mieszkańcy Kielc modlili się w intencji zmarłego w lutym br. generała Hedy. Tymczasem 51 oprawców z kieleckiej katowni wciąż żyje, korzystając z wysokich emerytur, niektórzy są sędziami, chronionymi immunitetem. Kiedy kilka lat temu próbowano im wytoczyć procesy, udało się to tylko w przypadku jednego. Pięćdziesięciu pozostałych wciąż chroni immunitet, którego korporacja sędziowska nie pozwoliła znieść”. Nasz Dziennik, Gazeta Wyborcza, 4.08.2008 r.
  • Prokuratura przesłucha członków komisji miejskiej przyznającej nagrody Wrocławia. Będa zeznawać jako świadkowie dotyczącym rzekomego wycieku informacji o kandydatach do wyróżeniani z IPN-u. Chodzi o dane jakie pracownicy Instytutu mieli nieoficjalnie przekazać przewodniczącej wrocławskiej rady miasta Barbarze Zdrojewskiej. Ponad miesiąc temu "Gazeta Wyborcza Wrocław" napisała, że Barbara Zdrojewska nieoficjalnie zlustrowała kandydatów do nagrody Wrocławia. Jeden z nich na podstawie tych informacji miał rzekomo zostać wykluczony z grona wyróżnionych. Doniesienie o przestępstwie złożyła Helsińska Fundacja Praw Człowieka. Prokuratura po miesięcznym postępowaniu sprawdzającym zdecydowała, że są podstawy do rozpoczęcia śledztwa. Wszystkie czynności zlecono policji. Przesłuchano już Barbarę Zdrojewską i szefa wrocławskiego IPN Włodzimierza Suleję. Ten drugi zapewnia, że nie doszło do żadnego przestępstwa. Radio Wrocław, 4.08.2008 r.
  • Symbol wrocławskiej Solidarności idzie pod młotek. Powstała ponad sto lat temu. Zniszczona podczas II wojny światowej została odbudowana. W latach 80-tych ubiegłego wieku stała się jedną z większych w Polsce barykad, na których związkowcy Solidarności walczyli z systemem. Teraz wrocławska zajezdnia przy ul. Grabiszyńskiej ma zostać sprzedana. To miejsce, w którym zaczęły się wrocławskie strajki w sierpniu 1980 r. Tam powstała wrocławska Solidarność. Pod młotek pójdzie za kilka lat, a autobusy przeniosą się do nowego obiektu przy ul. Granicznej. O znaczeniu Zajezdni w tworzeniu się Solidarności i strajkach opowiadał gość Radia Wrocław - Paweł Piotrowski z wrocławskiego Instytutu Pamięci Narodowej. 13 czerwca 1982 r. w kościołach przy Grabiszyńskiej i al. Pracy odprawiono nabożeństwo w intencji „Solidarności”. Wkrótce po nim w rejonie ulicy Grabiszyńskiej i pl. Pereca doszło do jednych z największych podczas stanu wojennego we Wrocławiu zamieszek ulicznych. Walki między manifestantami a oddziałami ZOMO, do których później dołączyły trzy kompanie Ludowego Wojska Polskiego, trwały od południa do 3 w nocy dnia następnego. Manifestanci zbudowali trzy barykady. W starciach wzięło udział wg różnych szacunków od 1,5 do 3 tys. osób. Zatrzymano 123 osoby. Oddziały ZOMO do rozproszenia demonstracji i rozbicia barykad użyły gazu łzawiącego. Odtąd wrocławianie o pl. Pereca mówili Gasplatz, a ul. Grabiszyńską nazwano ZOMOstrasse. Radio Wrocław, 4.08.2008 r.
  • Paweł Machcewicz, historyk, w latach 2000-05 kierował pionem badawczo-edukacyjnym Instytutu Pamięci Narodowej w artykule pt. „Lecha Wałęsy plusy dodatnie i ujemne. O książce »Wódz« wznowionej po 17 latach”. »Wódz«, wydany w marcu 1991 r., był jedną z najgłośniejszych książek politycznych początku III Rzeczypospolitej, pierwszą próba zarysowania całościowego portretu Lecha Wałęsy już nie jako przywódcy opozycyjnego ruchu »Solidarności«, ale jako męża stanu ubiegającego się o prezydenturę. Młody, 26-letni wówczas dziennikarz Jarosław Kurski od października 1989 r. do lipca 1990 pełnił funkcję rzecznika prasowego przewodniczącego NSZZ »Solidarność« (…). Autor dodał też dwa swoje teksty napisane w trakcie ostatniej debaty już po wydaniu książki Sławomira Cenckiewicza i Piotra Gontarczyka. Od tego ostatniego kontekstu nie da się uciec przy ponownej lekturze »Wodza«. Książkę Kurskiego trzeba uznać za próbę przedstawienia Wałęsy w całej jego złożoności, pokazania zasług i fatalnych błędów, wielkości i małości. W tym sensie jest wielkim sprzeciwem - choć nie taka była przecież intencja autora - wobec sprowadzania Wałęsy do TW »Bolka«, rozumienia jego działań i jako przewodniczącego Związku, i jako prezydenta poprzez rzekomo trwające latami uwikłanie w związki ze Służbą Bezpieczeństwa, co było jedną z uporczywie wysuwanych tez w czasie niedawnej debaty”. Gazeta Wyborcza, 4.08.2008 r.

Powrót
Drukuj
Generuj plik PDF
Poleć stronę znajomemu
Adres do korespondencji
Instytut Pamięci Narodowej, ul. Towarowa 28, 00-839 Warszawa
©2000-2008 Instytut Pamięci Narodowej. Wszelkie prawa zastrzeżone.