Piątek, 9 stycznia 2009, data aktualizacji serwisu: 09.01.2009
O IPN
Aktualności
Wydział prasowy
Publikacje
Wnioski
Kontakty
Ogłoszenia
Linki
Szukaj w serwisie
Bibliografia Historii Polskiej
Biuletyn IPN
Twarze bezpieki
Katalogi
"Żydzi polscy i Żydzi w Polsce"

Media o IPN

PRZEGLĄD MEDIÓW - 8 lipca 2008 r.

KRÓTKO: 

  • Piotr Gontarczyk, Sławomir Cenckiewicz w artykule „Książka w krzywym zwierciadle”: „Jesteśmy wdzięczni Pawłowi Machcewiczowi za interesującą polemikę i ciekawe uwagi merytoryczne. Pewnie dyskutowałoby się nam jeszcze lepiej, gdyby nasz krytyk nie przyrównywał naszej pracy do działań funkcjonariuszy SB. Mimo gromów rzucanych pod naszym adresem jeszcze dwa tygodnie temu i wykluczenia nas z »cechu historyków« (»Śledczy w przebraniu historyków«, »Gazeta Wyborcza«, 18.06. 2008) Paweł Machcewicz zdecydował się na napisanie recenzji książki na temat związków Lecha Wałęsy z SB (»Wałęsa w krzywym zwierciadle«, »Rzeczpospolita«, 30.06.2008). Tę zmianę odbieramy pozytywnie. Artykuł Machcewicza zbliża nas do merytorycznej dyskusji na temat naszej książki, choć niektóre zarzuty wciąż świadczą o jej pobieżnym i emocjonalnym traktowaniu. Przynajmniej najważniejsze kwestie wymagają więc naszego komentarza. (…) A w kwestii, czy ta książka zmienia coś w obrazie historii Polski, czy też nie zmienia nic, jak twierdzi Machcewicz, pytanie pozostaje otwarte. Niech każdy czyta i wyrabia sobie własne zdanie”. Rzeczpospolita, 8.07.2008 r.
  • Prof. David Ost w wywiadzie udzielonym Super Expressowi: „Samo ujawnienie nie zburzy tego mitu, może go zburzyć forma, w jakiej się to robi – to, że uczyniono z tego główny temat. Jeżeli państwowa instytucja – IPN – wydaje książkę, w której lider ruchu jest ukazany jako zdrajca i szpieg, to daje społeczeństwu wyraźny sygnał: nie było żadnej Solidarności, to był fałsz, działalność milionów Polaków była nieważna, bo kierował nimi agent”. Super Express, 8.07.2008 r. 
  • Piotr Grella-Możejko, Kanada: „Jako Polak zamieszkały za granicą nie mogę się pogodzić z kampanią nienawiści wobec Lecha Wałęsy. Książka tzw. historyków IPN przypomina mi podobne "prace" o tym, że nie było Holocaustu, że w obozie koncentracyjnym w Oświęcimiu nie mordowano Żydów i innych nacji, a jeśli tak, to obozy te zakładali Polacy... Nigdy nie brałem udziału w protestach przeciw komunistycznej władzy, bowiem moja Matka i mój Ojczym pracowali wówczas w największej na Śląsku gazecie komunistycznej. Wszystko, co dla mnie zrobili było ważniejszym niż walka o wolność. Nie chciałem ich narażać na zemstę systemu. Zapewne się myliłem, bo w czasie stanu wojennego i tak wyrzucono ich z pracy, a Ojczyma, zmarłego w 2007 roku, poddano okropnej nagonce. To wszakże tutaj się nie liczy”. Gazeta Wyborcza, 8.07.2008 r.
  • Prof. Andrzej Zoll: „W ostatnim okresie w Polsce na nowo rozgorzała dyskusja o rozliczeniach z przeszłością. Wracają postulaty lustracji dziennikarzy, a z drugiej strony – likwidacji IPN. Przyczyniły się do tego publikacja IPN o Lechu Wałęsie oraz pokazanie przez TVN filmu »Trzech kumpli«. Wydaje się, że tego fermentu nie da się już opanować. Jedyne co nam pozostało, to otwarcie możliwości dostępu do archiwów PRL-owskich służb specjalnych”. Fakt, 8.07.2008 r.
  • Jan Woleński: „To prawda, że Cenckiewicz i Gontarczyk przebadali wielką ilość dokumentów dotyczących TW »Bolek«. Mają rację, że są to dokumenty autentyczne w tym sensie, że zostały wytworzone w SB. To jednak nie implikuje, ze zawierają prawdziwe informacje. Przesłanki, wedle których Cenckiewicz i Gontarczyk bez wahania, a Paczkowski z dużym prawdopodobieństwem identyfikują L.W. jako »Bolka«, są nader wątpliwe”. Gazeta Wyborcza, 8.07.2008 r.
  • Grzegorz Majchrzak, historyk z Biura Edukacji Publicznej IPN w liście nadesłanym do gazety Wyborczej: „Wspominając Ankę Kowalską, Ewa Milewicz napisała m.in.:»Choć po pobycie w obozie internowanych wykryto u niej poważną chorobę, która groziła jej wózkiem, zawsze występowała – jak to mówiła - +w pełnym rynsztunku+…«. Stwierdzenie to po części nie jest prawdziwe. Może nie byłoby ono warte uwagi, gdyby nie fakt, że zwolnienie Anki Kowalskiej i Grażyny (Gai) Kuroń ilustruje realia stanu wojennego i perfidię ekipy Wojciecha Jaruzelskiego w walce propagandowej z opozycją (…) Otóż Kuroniową i Kowalską zwolniono z internowania ze względu na ich stan zdrowia (…) wcale nie rzekomy humanitaryzm autorów stanu wojennego, ale po prostu obawa przed śmiercią kobiet w »internacie« zdecydował o ich zwolnieniu”.Gazeta Wyborcza, 8.07.2008 r.
  • Łukasz Warzecha,: „»Odpieprzcie się od Lecha Wałęsy« - zażądał w sobotniej »Wyborczej« Adam Michnik. Jego tekst budzi ciekawość, nostalgię, nawet współczucie dla autora. A poza tym jest przezabawny w warstwie retorycznej” – pisze komentator Faktu, Fakt, 8.07.2008 r. 
  • „Minister Ćwiąkalski: - Są nowe dowody w sprawie Pyjasa. - Jeśli są, to tylko w zbiorze zastrzeżonym IPN-u, który pod tym kątem nigdy nie był sprawdzany - mówi »Gazecie« prokurator Krzysztof Urbaniak. Z jego inicjatywy w maju IPN wznowił śledztwo, które ma wyjaśnić śmierć studenta opozycjonisty. Minister sprawiedliwości Zbigniew Ćwiąkalski w TVN 24 przyznał wczoraj, że nowe dokumenty, jakie pojawiły się w sprawie śmierci Stanisława Pyjasa, mogą popchnąć śledztwo do przodu. Chodzi o trzy teczki tajnych współpracowników bezpieki, którzy donosili na opozycjonistę (pisaliśmy o tym pod koniec czerwca). (…) - Śledztwo traktujemy priorytetowo. Od sierpnia włączy się w nie nowy prokurator, co pozwoli nam sprawniej działać. Na jesieni przedstawimy plan działań - mówi »Gazecie« prowadzący postępowanie prokurator Piotr Piątek, naczelnik Komisji Ścigania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu w Krakowie. - Najpierw musimy zapoznać się z aktami sprawy, a tych jest kilkaset tomów. Ustalimy listę osób, które już były przesłuchiwane, ale w świetle nowych dowodów trzeba to zrobić jeszcze raz. Na pewno pojawią się też nowi świadkowie. Konieczna jest również kwerenda akt zgromadzonych w IPN”. Gazeta Wyborcza, Dziennik, Polska, Rzeczpospolita, 8.07.2008 r.
  • Prokuratura Okręgowa wszczęła śledztwo w sprawie dzikiej lustracji kandydatów do Nagród Wrocławia. Małgorzata Klaus, rzecznik Prokuratury Okręgowej we Wrocławiu: „Na tym etapie prokurator nie miał jednak możliwości przesłuchania świadków i uczestników wydarzeń, co uniemożliwiło ustalenie czy doszło do przestępstwa. Dlatego zdecydowano o wszczęciu w tej sprawie oficjalnego śledztwa”. Wezwań na przesłuchanie mogą się spodziewać zarówno prof. Włodzimierz Suleja jak i Barbara Zdrojewska. Niewykluczone, że przesłuchani zostaną również inni wrocławscy radni - członkowie Komisji Nominacyjnej. To podczas jej obrad szefowa rady przyznała, że konsultowała kandydatury do nagród z IPN. Być może odtajnione zostaną protokoły z obrad komisji. Zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa przez pracowników IPN złożyła również Helsińska Fundacja Praw Człowieka. „Przepisy ściśle regulują, kto może zwracać się o informację o współpracy ze służbami PRL do Instytutu Pamięci Narodowej. W tym przypadku doszło do jej pozyskania w trybie nieprzewidzianym w ustawie. Wszystko wskazuje na to, że złamano prawo” - mówił „Gazecie” prof. Zbigniew Hołda - wiceprezes Fundacji. Radio Wrocław, Radio RAM 7.07.2008, Gazeta Wyborcza Wrocław, Polska Gazeta Wrocławska, 8.07.2008 r.
  • Prof. Andrzej Romanowski: „Nie sposób podjąć się w jednym publicystycznym tekście odpowiedzialnej oceny stanu wojennego. Dwie jednak sprawy są poza dyskusją: ówczesna groźba (nie przesądzam, na ile realna) interwencji sowieckiej oraz przeprowadzenie akcji wojskowej przy minimalizacji ofiar (…) Ale sprawa Jaruzelskiego ma też wymiary głębsze. Jeżeli panom z IPN jest rzeczywiście droga »pamięć narodowa«, to powinni pamiętać, że po roku 1981 był rok 1989 i że w procesie przejścia od państwa wasalnego i autorytarnego do demokracji nie kto inny jak Wojciech Jaruzelski położył historyczne zasługi”. Gazeta Wyborcza, 8.07.2008 r. 
  • Janusz A. Majcherek: „Argumenty pragmatyczne i polityczne są w tym przypadku stosowniejsze od moralnych i emocjonalnych, bowiem te drugie służą raczej rzecznikom osądzania i karania. W Polsce pod ich wpływem narasta atmosfera rewanżu, zemsty i odwetu, dotykająca nie tylko funkcjonariuszy dawnego reżimu. Społeczne poczucie sprawiedliwości jest sprowadzane do zaspokojenia niepohamowanej żądzy pomszczenia ofiar. Temu trzeba się przeciwstawić. Solidarność z Jaruzelskim nie jest jednak do tego potrzebna”. Gazeta Wyborcza, 8.07.2008 r. 
  • „Ogólnopolskie Stowarzyszenie im. Edwarda Gierka rozpoczęło właśnie zbiórkę pamiątek po byłym I sekretarzu KC PZPR. Jak dotąd najcenniejszą zdobyczą jest popiersie komunistycznego przywódcy. (…) Tymczasem w Czumowie koło Hrubieszowa prywatny inwestor Marian Pawlak chce Gierkowi wystawić pomnik, zaś Koło Weteranów Lewicy z Piotrkowa zamierza na trasie nr 8, zwanej »gierkówką«, ufundować tablicę. Polacy wciąż kochają Gierka. Potwierdzają to badania opinii. Nadal ponad 40 proc. Polaków tęskni za gierkowską dekadą. Ten sentyment budzi sprzeciw historyków z IPN. Maciej Korkuć z biura Edukacji instytutu, który koordynuje ogólnopolską akcję dekomunizacji miast, czyli usuwania z nich pamiątek gloryfikujących bohaterów PRL, twierdzi, że stawianie pomników Gierkowi to obraza dla ludzi, którzy walczyli z systemem. Historyk przypomina, że Gierek ma na rękach krew, rozlaną w czasach stalinowskich. Ta tęsknota za PRL wciąż sprawia, że często zapomina się, iż czasy Gierka to brutalne tłumienie robotniczych protestów, zbrodnie bezpieki i służalczość wobec ZSRR”. Polska - Dziennik Zachodni, 8.07.2008 r. W Polsce komentarz do sprawy szefa działu „Opinie” Andrzeja Godlewskiego. Polska, 8.07.2008 r. 
  • „W siedzibie rzeszowskiego IPN można oglądać interesującą wystawę poświęconą pierwszemu męczennikowi systemu komunistycznego w Polsce, który troszczył się o życie religijno-moralne wiernych, zagrożone propagandą ateistyczną. Ekspozycję pt. »Błogosławiony ks. Władysław Findysz (1907-1964). Kapłan i męczennik« przygotowali historycy z IPN w Rzeszowie. Wystawa ukazuje życie i posługę duszpasterską bł. ks. Władysława Findysza, proboszcza w Żmigrodzie. Pretekstem był list skierowany do wiernych, w którym kapłan zachęcał m.in. do odnowy życia religijnego, sakramentalnego, do udziału w nabożeństwach kościelnych, zerwania z nałogami, zwłaszcza z pijaństwem, oraz do zaprzestania gorszących waśni rodzinnych i sąsiedzkich. Swój apel ks. Findysz skierował do żyjących w związkach niesakramentalnych, którym przypomniał o potrzebie pojednania z Bogiem i Kościołem”. Nasz Dziennik, 8.07.2008 r. 
  • W Naszej Polsce w ramach inicjatywy wspierania Instytutu Pamięci Narodowej obszerna lista osób, które podpisały się w obronie IPN. Nasza Polska, 28/08, 8.07.2008 r.
  • W Tygodniku Nasza Polska odpowiedź wiceprezes IPN Marii Dmochowskiej na artykuł Karola Krasickiego pt. »Besserwisser w IPN«. Nasza Polska, 28/08, 8.07.2008 r. 
  • „Do 8 września Trybunał odroczył rozprawę z wniosku rzecznika dotyczącą przestępstwa pomówienia narodu polskiego. Prawo niejednokrotnie potwierdza, pisze Janusz Kochanowski do TK, że przedstawiciele narodu polskiego dopuszczali się zbrodni komunistycznych i nazistowskich. Jednak uchwalona w październiku 2006 r. ustawa o ujawnianiu informacji o dokumentach organów bezpieczeństwa z lat 1944–1990 przewiduje odpowiedzialność karną (do trzech lat więzienia) za publiczne pomawianie narodu o te zbrodnie”. Rzeczpospolita, 8.07.2008 r.
  • Wywiad z Rzecznikiem Praw Obywatelskich Januszem Kochanowskim: „Rz: Czy do złożenia wniosku skłoniła pana głośna książka Jana Tomasz Grossa »Strach. Antysemityzm tuż po wojnie. Historia moralnej zapaści« badana właśnie pod kątem odpowiedzialności karnej przez krakowską prokuraturę? Janusz Kochanowski: Wniosek rzeczywiście stał się aktualny w związku z możliwością zastosowania do książki zaskarżonego przepisu – ale złożyłem go wcześniej, jeszcze przed jej ukazaniem się. Według mnie książka jest paszkwilem, autor nie przeprowadził badań w polskich archiwach i dobierał fakty tendencyjnie. Wypełniała więc znamiona przestępstwa z wprowadzonego w marcu 2007 r. art. 132a kodeksu karnego, gdyż stanowiła pomówienie. Byłoby jednak nieszczęściem, gdyby ów przepis zastosowano do jej autora. Przydałoby mu to tylko fałszywego rozgłosu. Procedury prawnokarne absolutnie nie nadają się do ustalania prawdy historycznej, procedury sądowe mają inną rolę. Mimo że książkę Grossa trzeba oceniać bardzo negatywnie i wyrządziła ona wiele zła w stosunkach polsko-żydowskich, tego rodzaju środki jak art. 132a powinny być z prawodawstwa wykluczone”. Rzeczpospolita, 8.07.2008 r.
  •  Dzisiaj o godz. 16 w lubelskim oddziale IPN przy ulicy Staszica 22A dr Leon Popek wygłosi wykład na temat 65 rocznicy ludobójstwa dokonanego na ludności polskiej przez OUN–UPA – mówi Agata Fijuth, rzeczniczka prasowa lubelskiego IPN. 10-12 lipca 1943 roku miało miejsce apogeum zbrodni ukraińskiej partyzantki na ludności polskiej Wołynia. Według szacunków historyków w tym okresie śmierć poniosło od kilku do kilkunastu tysięcy Polaków. W pięciu miejscowościach podczas nabożeństw zostały podpalone kościoły. Do dziś zaledwie niespełna jeden procent z zabitych ma upamiętnienia w postaci krzyży w miejscach mordów. Radio Złote Przeboje, Radio Lublin, 8.07.2008 r.
  • Rozmowa z Marcinem Dąbrowskim, historykiem lubelskiego oddziału IPN na temat rocznicy Lubelskiego Lipca: - W dniach 8-24 lipca 1980 roku Lubelszczyznę ogarnęła fala strajków, która objęła ponad 150 zakładów i kilkadziesiąt tysięcy strajkujących – mówi Dąbrowski. – Bezpośrednią przyczyną wybuchu strajków były podwyżki cen żywności, wprowadzone przez władze na początku lipca. W trakcie trwania strajku upomniano się jednak również o wiele istotnych spraw pracowniczych i zakładowych, zaniedbanych przez władze PRL w poprzednich dziesięcioleciach. Na Lubelszczyźnie doszło do podpisania pierwszych porozumień z władzami, np. w WSK Świdnik w dniu 11 lipca. Strajki na Lubelszczyźnie przełamały barierę strachu ciążącą na środowisku pracowniczym od tragicznych wydarzeń w grudniu 1970 roku, a potem czerwcu 1976 roku. Stały się preludium do lepiej zorganizowanych strajków sierpniowych. Radio Złote Przeboje, 8.07.2008 r.
  • Wrocławski Zarząd Cmentarzy Komunalnych pilnie szuka rodzin dwudziestu zmarłych osób, które zostały pochowane w latach 1998- 2000 na Osobowicach. Groby trzeba zlikwidować, a szczątki zmarłych przenieść w inne miejsce. Wszystko przez to, że w kwaterze, gdzie dziś spoczywają, powstanie osobny cmentarz ofiar terroru komunistycznego lat 1945-1966. W latach 1945-1956 na 22 polach na Osobowicach pochowano blisko 840 więźniów okresu stalinowskiego. Groby odkryto dopiero w 1987 r. Dr Krzysztof Szwagrzyk, naczelnik Biura Edukacji Publicznej wrocławskiego IPN wskazuje, że wielu z nich pochowano pod ścieżkami i ławkami. Dzięki temu, że powstanie cmentarz ofiar terroru komunistycznego, wszystkie szczątki trafią w jedno miejsce. Już w listopadzie ubiegłego roku porozumienie w tej sprawie podpisali Rada Ochrony Pamięci, Walk i Męczeństwa, oddział IPN we Wrocławiu, wojewoda dolnośląski oraz prezydent Wrocławia. Polska Gazeta Wrocławska, 8.07.2008 r. 
  • Jedna z regipsowych tablic, tworzących bezcenną historycznie wystawę o rotmistrzu Witoldzie Pileckim, wielkim bohaterze narodowym, została połamana i zniszczona. Zauważyli to wczoraj rano pracownicy Ośrodka Kultury Wzgórze Zamkowe w Lubinie, przy którym od tygodnia stoi ta ekspozycja. To, co się stało, zbulwersowało twórców wystawy z Dolnośląskiej Inicjatywy Historycznej. Zorganizowali ekspozycję razem z Instytutem Pamięci Narodowej. „To totalny brak szacunku i głupota” – denerwuję się Jacek Jaśkiewicz, projektant wystawy. „Chcę wierzyć, że to chuligański wybryk jakiegoś młodego człowieka, któremu zaszkodził alkohol. Inaczej nie potrafię wytłumaczyć tego, że ktoś zniszczyłby ekspozycję poświęconą jednej z najważniejszych postaci współczesnej historii” – mówi dr Krzysztof Szwagrzyk, naczelnik Biura Edukacji Publicznej Instytutu Pamięci Narodowej we Wrocławiu. Lubin.pl 7.07.2008, Polska Gazeta Wrocławska, 8.07.2008 r. 
  • Na miejscu byłego nazistowskiego obozu pracy Gross-Rosen powstanie monumentalny pomnik upamiętniający jego ofiary. W poniedziałek minister kultury podpisał list intencyjny dotyczący współfinansowania projektu "Kamienne piekło KL Gross-Rosen". Podczas uroczystości na terenie byłego obozu Gross-Rosen minister kultury podpisał list intencyjny dotyczący współfinansowania projektu "Kamienne piekło". Przez całą II wojnę światową przez kamieniołomy obozu Gross-Rosen w obecnej Rogoźnicy przeszło ponad 120 tys. więźniów. Co trzeci nie przeżył panujących w nim nieludzkich warunków pracy. Po 1944 roku więźniowie pracowali także w około stu podobozach Gross-Rosen, które zaopatrywały dwieście niemieckich firm w Trzeciej Rzeszy m.in. w kamień i granit. Radio Wrocław, Radio RAM, Radio Plus Legnica, Lca.pl 7.07.2008, Polska Gazeta Wrocławska, Gazeta Wyborcza Wrocław, 8.07.2008 r. 
  • Wrocławski Ośrodek „Pamięć i Przyszłość” będzie istnieć tylko do końca roku. Potem ma się przekształcić w instytut historyczny, który poprowadzi miasto albo Ministerstwo Kultury. Minister Bogdan Zdrojewski i prezydent Rafał Dutkiewicz mają inną ocenę działalności Ośrodka „Pamięć i Przyszłość”. Ośrodek przygotował m.in. ekspozycję „Pociąg do historii”. Losy przesiedleńców z Kresów na Ziemie Zachodnie prezentowano w specjalnie przygotowanych wagonach towarowych. Ośrodek miał także pilotować powstanie Muzeum Ziem Zachodnich dokumentującego historię po 1945 roku. Kilka miesięcy temu Zdrojewski wstrzymał jednak dotację na ten cel. Minister dodał, że nie jest zadowolony z dotychczasowej działalności wrocławskiego ośrodka: „Wolę wydać 20, a nawet 30 mln zł na wielką wystawę »lata 45-90«, niż wspierać jakieś projekty »wagon jedzie«. Ośrodek »Pamięć i Przyszłość« w swojej dotychczasowej formie nic konkretnego nie zrobi”. Minister Zdrojewski i prezydent Dutkiewicz zapowiedzieli, że wspólnie zastanowią się, kto ma poprowadzić nowy instytut historyczny. Powołana będzie też grupa specjalistów, która opracuje projekt wystawy (muzeum) „45-90”. TVP Wrocław – Fakty, Radio Wrocław, Radio RAM 7.07.2008, Polska Gazeta Wrocławska, Gazeta Wyborcza Wrocław, 8.07.2008 r.
  • „Ireneusz Kunert z Prokuratury Okręgowej w Katowicach zajmie się od 1 sierpnia krakowskim śledztwem w sprawie śmiertelnego pobicia Stanisława Pyjasa. Kunert ma wspomóc Piotra Piątka, który od 21 maja prowadzi już postępowanie karne w tej sprawie w krakowskim oddziale Instytutu Pamięci Narodowej (…) Kunert zapozna się też z nowymi dokumentami. W archiwum krakowskiego IPN odnaleziono niedawno trzy teczki dotyczące pracy tajnych współpracowników, których wykorzystywano do inwigilacji Pyjasa i grupy związanych z nim opozycjonistów – Musimy przestudiować i porównać te nowe, nieznane dla nas materiały – przyznaje Piątek” – Polska. Dziennik Bałtycki, 08.07.2008 r.

Powrót
Drukuj
Generuj plik PDF
Poleć stronę znajomemu
Adres do korespondencji
Instytut Pamięci Narodowej, ul. Towarowa 28, 00-839 Warszawa
©2000-2009 Instytut Pamięci Narodowej. Wszelkie prawa zastrzeżone.