Sobota, 10 stycznia 2009, data aktualizacji serwisu: 09.01.2009
O IPN
Aktualności
Wydział prasowy
Publikacje
Wnioski
Kontakty
Ogłoszenia
Linki
Szukaj w serwisie
Bibliografia Historii Polskiej
Biuletyn IPN
Twarze bezpieki
Katalogi
"Żydzi polscy i Żydzi w Polsce"

Media o IPN

PRZEGLĄD MEDIÓW - 9-10 czerwca 2008 r.

KRÓTKO:
  • „Rotmistrz Pilecki jest dla nas wzorem i inspiracją. Człowiekiem zdolnym podjąć i do końca życia prowadzić walkę o wolną Polskę - mówił wicemarszałek Senatu, Zbigniew Romaszewski podczas sesji poświęconej rotmistrzowi Pileckiemu, która odbyła się w poniedziałek w Senacie. Sesja miała miejsce w związku z przypadającą w tym roku 60. rocznicą śmierci rotmistrza Witolda Pileckiego, organizatora ruchu oporu w Auschwitz i żołnierza Armii Andersa. Wzięli w niej udział byli więźniowie Auschwitz-Birkenau oraz syn i córka rotmistrza Pileckiego. Wojciech Myślecki, prezes Stowarzyszenia Dolnośląska Inicjatywa Historyczna, współorganizującego obchody rocznicy śmierci rotmistrza zaznaczył, jak bardzo cieszy go zainteresowanie postacią Pileckiego. »Nasze stowarzyszenie powstało, aby przywracać zbiorowej pamięci to, co zostało utracone lub usunięte. Tak było w okresie komunizmu z postacią rotmistrza Pileckiego, dlatego tak ważne jest teraz przekazywanie pełnej prawdy o jego dokonaniach« - podkreślił Myślecki. »Rotmistrz Pilecki był żołnierzem, obywatelem i bohaterem. Całe życie wypełniał swój obowiązek i nigdy nie uchybił godności munduru. Zrobił dużo więcej niż Polska mogłaby od swojego oficera wymagać - poświęcił dla niej wszystko« - powiedział prezes Instytutu Pamięci Narodowej, Janusz Kurtyka. Obecni na sesji historycy - Jacek Pawłowicz z IPN, Adam Cyra z Państwowego Muzeum Auschwitz-Birkenau oraz Wiesław Jan Wysocki z Uniwersytetu Kardynała Stefana Wyszyńskiego - przedstawili zebranym sylwetkę rotmistrza Pileckiego”. PAP, IAR, Onet.pl – Wiadomości, fider.idg.pl, historiaimedia.org, 9.06.2008 r., Nasz Dziennik, 10.06.2008 r.
  • „Nieoczekiwane spotkanie prezydenta i szefa IPN. Po dzisiejszych zapowiedziach Lecha Wałęsy, który zażądał od Lecha Kaczyńskiego przeprosin za sformułowanie, że był on tajnym współpracownikiem SB o pseudonimie »Bolek«, prezydent wezwał na spotkanie szefa Instytutu Pamięci Narodowej Janusza Kurtykę - dowiedział się dziennikarz RMF FM Konrad Piasecki. Być może jest to szukanie sojuszników, czy prośba o radę. Może też być ubezpieczanie się na wypadek nieprzeproszenia Wałęsy i późniejszego procesu. Wiadomo, że dziś to były prezydent ma w ręku mocniejsze karty. Wyrok sądu lustracyjnego oczyszczający go z zarzutów współpracy i status pokrzywdzonego nadany mu przez IPN, ewentualny proces sądy rozstrzygnęłyby zapewne na jego korzyść. Jednak po ukazaniu się książki historyków instytutu, sytuacja może się raptownie zmienić. Jeśli ujawnią oni nieznane dokumenty dowodzące współpracy Wałęsy ze Służbą Bezpieczeństwa, wyrok sądu mógłby być już zupełnie inny. Dlatego Lech Kaczyński rozstrzygając dylemat »przeprosić Wałęsę, czy nie« sięga zapewne po pomoc Janusza Kurtyki. Od wiedzy prezesa, co jest w książce i decyzji, kiedy się ona ukaże, zależą losy sporu na linii były - obecny prezydent”. RMF FM, interia.pl, PAP, 9.06.2008 r., Super Express, Dziennik, 10.06.2008 r.
  • „– Powiem, kto jest »Bolkiem« tydzień po tym, jak ukaże się książka. Udowodnię, że tezy w niej zawarte to tylko złośliwy paszkwil. Wygrałem z ubekami, wygram i z tymi kolesiami – mówił Lech Wałęsa w »Kropce nad I« w TVN24 o książce autorstwa historyków IPN-u na swój temat. Były prezydent po raz kolejny nie szczędził słów krytyki Lechowi Kaczyńskiemu. Po tym jak prezydent Lech Kaczyński stwierdził, że »ma pewność, że tajemniczym +Bolkiem+ jest właśnie Wałęsa«, były przywódca Solidarności w oficjalnym liście zażądał przeprosin. - Prezydent złamał prawo. Mam w ręku wyrok sądowy, który unieważnia takie przypuszczenia (że to b. prezydent był »Bolkiem«). Wszyscy Polacy powinni się domagać żeby Lech Kaczyński przeprosił, albo zrezygnował ze stanowiska, bo przysięgał na Boga, że będzie szanował prawo - mówił w były prezydent w rozmowie z Moniką Olejnik”. Tvn24.pl, 9.06.2008 r., Rzeczpospolita, Gazeta Wyborcza, Polska, Trybuna, Życie Warszawy, 10.06.2008 r.
  • Lech Wałęsa w liście do Prezydenta RP Lecha Kaczyńskiego: "Wzywam Pana do odwołania tej wypowiedzi z dnia 4 czerwca 2008 roku w terminie siedmiu dni w tym samym programie, w którym Pan tę sensację ogłosił. Zapewniam Pana, że naruszając moje dobra osobiste - zhańbił Pan przede wszystkim swoje Nazwisko, jako Prezydent Państwa. Jeśli Pan tego nie odwoła, skieruję sprawę w odpowiednim trybie w ręce prawa i sprawiedliwości". Gazeta.pl, 9.06.2008 r.
  • Tomasz P. Terlikowski: „Środowiskowa histeria, jaka wybuchła po informacji o publikacji przez Instytut Pamięci Narodowej książki o Lechu Wałęsie, mówi o tym środowisku więcej niż setki zapisanych o nim stron. List intelektualistów (tych samych co zwykle), którzy bez czytania książki ocenili ją jako paszkwilancką i pisaną przez »policjantów Pamięci«, których jedynym celem jest zdyskredytowanie bohatera walki o wolność, wypowiedzi arcybiskupa Józefa Życińskiego dziękującego im za obronę Lecha Wałęsy i wspominającego, że milczenie w takiej sytuacji byłoby działaniem Piłata, które jest całkowicie obce polskiej kulturze, czy wezwanie do przemocy fizycznej wobec autorów, jakie formułował Władysław Frasyniuk - pozwalają jednoznacznie ocenić zachowania »autorytetów« związanych z »Gazetą Wyborczą«". Polska, 10.06.2008 r.
  • Rafał Ziemkiewicz: „Fantastyczna sprawa - okazało się, że wszystko, co dotąd słyszeliśmy od tzw. autorytetów o archiwach SB, to jednak nie do końca prawda. Do wtorku wieczorem obowiązywała wersja, że te archiwa to szambo, w które przyzwoici ludzie nie zaglądają, brudne ubeckie świstki, których nie wolno traktować niczym prawdy objawionej, bo wszystko, co tam jest napisane, zostało sfałszowane. Albowiem wedle wiedzy obowiązującej do wtorku wieczorem szeregowi esbecy wypełniali teczki fikcyjnymi donosami fikcyjnych konfidentów, żeby wyłudzać od swych przełożonych premie. Od środy rano wiemy już, że donos konfidenta wsparty opinią prowadzącego go esbeka może, owszem, być prawdą objawioną. Wystarczy tylko, żeby konfident z esbekiem wyrazili opinię, która dziś akurat jest opinią odpowiednią. W takiej sytuacji nie ma już żadnych wątpliwości, nawet tak narzucających się, jak pytanie, jaką właściwie wagę miała dla SB opinia funkcjonariusza tej rangi, o prostym kapusiu nie wspominając. A jeśli ktoś mimo wszystko takie wątpliwości ma, powinno mu wystarczyć jednoznaczne rozstrzygnięcie sprawy przez autorytet, czyli panią Hannę Lis (nie matura, chce się sparafrazować, lecz oglądalność, czyni dziś ekspertem)”. Rzeczpospolita, 9.06.2008 r.
  • Kwaśniewska broni Wałęsy: „- Nic nie jest w stanie odebrać Wałęsie jego heroicznych zasług. To dzięki niemu waliły się mury i zmieniała się sytuacja polityczna - powiedziała była pierwsza dama w radiu TOK FM. Jolanta Kwaśniewska dyskusję wokół książki historyków IPN, Wałęsy i »Bolka« nazwała »obrzydliwą«. - Powiem szczerze, dla mnie ta dyskusja jest obrzydliwą dyskusją polityczną - podkreśliła była prezydentowa. Według Jolanty Kwaśniewskiej, oskarżenia pod adresem Wałęsy »to próba oczernienia osoby największego, światowego formatu«. - To takie typowe, polskie piekiełko - stwierdziła Kwaśniewska”. Gazeta.pl, 7.06.2008 r.
  • „W ciągu dwóch tygodni Prawo i Sprawiedliwość przedstawi propozycje zmian w konstytucji dotyczące m.in. zakazu kandydowania na stanowiska i dezubekizacji - zapowiedział przewodniczący klubu parlamentarnego PiS Przemysław Gosiewski. Gosiewski powiedział w poniedziałek w Kielcach, że PiS chce przedstawić te propozycje wówczas, kiedy komisja konstytucyjna rozpocznie prace nad projektami nowelizacji konstytucji znajdującymi się już w Sejmie. Na razie komisja jest na etapie wyboru ekspertów - dodał. (…)»Uważamy, że jak zmieniać konstytucję, to zmienić ją w sposób szerszy niż w zakresie jednego zapisu i uporządkować pewną potrzebę ładu moralnego« - powiedział Gosiewski. Według PiS zakaz kandydowania do parlamentu, samorządu i na urząd prezydenta powinien dotyczyć nie tylko osób skazanych, ale także współpracowników i pracowników Służby Bezpieczeństwa i wysokich funkcjonariuszy aparatu PZPR. Doprecyzowane powinny być zapisy dotyczące osób skazanych. Przewodniczący klubu PiS zaznaczył, że jego ugrupowanie chce też wprowadzenia przepisów umożliwiających dezubekizację czyli m.in. odebranie przywilejów emerytalnych byłym funkcjonariuszom SB i UB. Odebranie uprawnień powinno dotyczyć także sędziów, którzy niesłusznie skazywali w procesach politycznych. PiS chce również - dodał Gosiewski - zdefiniować szczegółowo dostęp do informacji publicznej i doprowadzić do tego, że archiwa IPN zostaną otwarte”. PAP, 9.06.2008 r.
  • „Reporterzy »Superwizjera« TVN dotarli do nowych świadków i faktów dotyczących śmierci Jerzego Popiełuszki. Sugerują, że kierowca księdza Waldemar Chrostowski mógł być zamieszany w jego śmierć. Zastrzeżenia budzi zwłaszcza jego ucieczka z rąk esbeków. Najpierw podczas śledztwa, a później w trakcie sądowego procesu Waldemar Chrostowski zeznał, że skuty kajdankami wyskoczył z samochodu pędzącego z prędkością 100 km/h. W tym czasie Popiełuszko miał być zamknięty w bagażniku. (…) Według »Superwizjera« prokurator Andrzej Witkowski z IPN, który dwukrotnie prowadził śledztwo ws. śmierci Popiełuszki, trafił na mur. Jego grupa policyjno-prokuratorska szukała mocodawcy, który zlecił porwanie i zabójstwo Popiełuszki. Po analizie akt i dowodów Witkowski doszedł do wniosku, że to właśnie Chrostowski, uchodzący za przyjaciela zamordowanego księdza, mógł współpracować z porywaczami”. Tvn24.pl, 9.06.2008 r.
  • „Przewodnicząca rady miejskiej Barbara Zdrojewska (PO) poprzez nieformalne kontakty w IPN sprawdziła, czy kandydaci do Nagród Wrocławia współpracowali z komunistyczną bezpieką. W efekcie jednego nie wpisano na listę. Nagrody zasłużonym dla miasta osobom i instytucjom od lat przyznaje rada miasta. Wyróżnienie wręczane jest na uroczystej sesji rady 24 czerwca, w dniu święta Wrocławia. W tym roku nagrodzeni zostaną m.in. b. rektorzy Uniwersytetu Wrocławskiego i Akademii Medycznej. Zdrojewska w środę w rozmowie z »Gazetą« przyznała, że w kwietniu, jeszcze przed ogłoszeniem nazwisk kandydatów, ustalała, czy w IPN są dokumenty o ich agenturalnej przeszłości. Tłumaczyła, że miasto chciało uniknąć wpadki z 2006 r., gdy ujawniono, że tajnym współpracownikiem SB był hrabia Wojciech Dzieduszycki - honorowy obywatel Wrocławia”. Gazeta.pl, 9/10.06.2008 r.
  • Paweł Machcewicz: „Po pacyfikacji Wybrzeża w 1970 r. poddani presji bezpieki robotnicy nie mogli liczyć na niczyje wsparcie. Ich własne środowiska w zakładach pracy były od rozpracowywane i »dezintegrowane« przez SB, nie istniała zorganizowana opozycja, nikt z zewnątrz nie podjął akcji pomocy. Zanim zaczniemy oceniać postępowanie Lecha Wałęsy i wielu innych robotników w kontaktach ze Służbą Bezpieczeństwa po grudniu 1970 r., trzeba zrozumieć, czego doświadczyli w trakcie kilku najbardziej dramatycznych dni protestu i w kolejnych miesiącach, kiedy władze wyrównywały rachunki z "prowodyrami" i rozbijały wszystkimi dostępnymi metodami środowiska, które odegrały największą rolę w trakcie strajków. Pacyfikacja Wybrzeża była jedną z najbardziej brutalnych kart w historii PRL. Zabite zostały 44 osoby, rannych było - według oficjalnych, prawdopodobnie niepełnych danych - 1165. W samym województwie gdańskim zatrzymano 2300 osób, spośród których niemal 1700 osadzono w areszcie”. Gazeta Wyborcza, 9.06.2008 r.
  • Inauguracją I Rajdu była rekonstrukcja ataku partyzantów antykomunistycznego podziemia na zajęty przez NKWD Ratusz w Ostrołęce. Organizatorem jest Oddziałowe Biuro Edukacji Publicznej IPN w Warszawie. Rajd poświęcony pamięci XVI. Warszawskiemu Okręgowi Narodowego Zjednoczenia Wojskowego, które działało w latach 1945-49 na terenie północnego Mazowsza. – Rajd ma wydobyć z niepamięci bohaterskich żołnierzy podziemia powojennego, którzy w tamtych latach toczyli walkę z nową okupacją komunistyczną – powiedział Tomasz Łabuszewski naczelnik Oddziałowego Biura Edukacji Publicznej IPN w Warszawie. eOstroleka.pl, TVP3 Warszawa-Kurier Mazowiecki, 6.06.2008 r.
  • „Instytut Pamięci Narodowej i Stowarzyszenie Pokolenie pracują nad dużym i ważnym projektem. Za dwa lata na księgarskie półki trafi Encyklopedia Solidarności. Haseł ze Szczecina będzie w publikacji tyle samo, co haseł z Gdańska. Czy Encyklopedia Solidarności pozwoli Szczecinowi wyjść z cienia Gdańska lat 70. i 80.? – Dzięki naszemu oddziałowi Szczecin odzyska swoje miejsce należne mu z punktu widzenia historii Polski po 1945 roku – odpowiada dr Marcin Stefaniak, dyr. oddziału IPN w Szczecinie. – Objętościowo część szczecińska będzie zbliżona do części gdańskiej. Encyklopedia ma być gotowa za dwa lata. –Chcemy, żeby w roku 2010, Roku Solidarności, powstała publikacja, w której w sposób encyklopedyczny przedstawiamy cały okres Solidarności. Prace musimy zakończyć do końca bieżącego roku – dodaje dyrektor. Encyklopedia Solidarności będzie największym źródłem wiedzy o polskiej opozycji antykomunistycznej lat 1976-1989 w całym kraju. Encyklopedia pozwoli odzyskać Szczecinowi rangę miasta Solidarności i wyjść z cienia osobom, które działały w opozycji, ale z czasem zostały zapomniane. Hasła rzeczowe opracowuje IPN. Hasła osobowe powstają na podstawie ankiety. W Szczecinie koordynatorem projektu ze strony IPN jest Artur Kubaj, ze strony społecznej – Jan Tarnowski. Wiele haseł znajduje się już w internecie – mówi Artur Kubaj. W wersji internetowej(www.encyklopedia-solidarnosci.pl) można znaleźć biogramy opozycjonistów, opisy struktur, wydarzeń i pism związanych z opozycją w latach 1976-1989”. Kurier Szczeciński, 10.06.2008.
  • Wykład dr Hanny Labrenz-Weiss, pracownika wydziału edukacyjno-naukowego urzędu pełnomocnika federalnego ds. akt służb bezpieczeństwa byłego NRD. Wykład będzie dotyczył działalności Stasi na terenie Polski w oparciu o archiwa Birthel-Behorde. IPN, godz. 11.” Gazeta Wyborcza. Szczecin, 10.06.2008 r.

Powrót
Drukuj
Generuj plik PDF
Poleć stronę znajomemu
Adres do korespondencji
Instytut Pamięci Narodowej, ul. Towarowa 28, 00-839 Warszawa
©2000-2009 Instytut Pamięci Narodowej. Wszelkie prawa zastrzeżone.