Sobota, 10 stycznia 2009, data aktualizacji serwisu: 09.01.2009
O IPN
Aktualności
Wydział prasowy
Publikacje
Wnioski
Kontakty
Ogłoszenia
Linki
Szukaj w serwisie
Bibliografia Historii Polskiej
Biuletyn IPN
Twarze bezpieki
Katalogi
"Żydzi polscy i Żydzi w Polsce"

Media o IPN

PRZEGLĄD MEDIÓW - 30 maja 2008 r.

KRÓTKO:

  • „Dwaj recenzenci książki Cenckiewicza i Gontarczyka na temat Lecha Wałęsy: Andrzej Chojnowski i Andrzej Zybertowicz - uważają, że epizod współpracy Wałęsy z peerelowskimi służbami istniał. Dwaj pozostali - Marek K. Kamiński i Andrzej Nowak - nie chcą na ten temat się wypowiadać. Książka autorstwa historyków Instytutu Pamięci Narodowej Sławomira Cenckiewicza i Piotra Gontarczyka ma się ukazać w najbliższych tygodniach. W publikacji mają znaleźć się nieznane dotychczas dokumenty o Wałęsie z początku lat 70. na temat jego kontaktów z SB. Chojnowski, historyk i przewodniczący kolegium IPN ocenia, że w myśl ustaleń autorów książki współpraca Wałęsy z SB miała prawdopodobnie miejsce przez krótki okres i nie wiązała się z jakimiś »dramatycznymi« konsekwencjami. »Kontakty Wałęsy ze Służbą Bezpieczeństwa były zapewne dość ograniczone i terytorialnie, i jeżeli chodzi o zakres informacji, które on jakoś przekazywał w tej czy innej formie. Natomiast wydaje mi się, że jakiś element tej współpracy był, nie wnikam w tej chwili w motywy i okoliczności« - mówił Chojnowski. (…) »Ta książka nie dotyczy właściwie w całości domniemanej współpracy Lecha Wałęsy ze Służbą Bezpieczeństwa, ale opowiada całą historię tej sprawy od lat 70. aż do ostatnich miesięcy. Pokazuje całą wrzawę medialną wokół tej sprawy i jak ona była przedstawiana na forum różnych instytucji, takich jak parlament, jakie były komentarze środowisk politycznych i jakie były zachowania Lecha Wałęsy z tym związane« - opowiadał PAP przewodniczący kolegium IPN”. PAP, 29.05.2008 r., Rzeczpospolita, 30.05.2008 r. Gość Niedzielny, Tygodnik Powszechny, nr 22/08, 30.05.2008 r.
  • „Zdaniem przewodniczącego Solidarności Janusza Śniadka, zanim się oceni książkę o Lechu Wałęsie trzeba ją przeczytać. Śniadek podkreśla również, że niezależnie od różnych opinii historyków Wałęsa ma i zawsze będzie miał ogromne zasługi dla Polski i Solidarności. W jego opinii, nie ma sensu zabieranie głosu w tej sprawie, zanim nie ukaże się książka Sławomira Cenckiewicza i Piotra Gontarczyka. Według nieoficjalnych informacji, mają się w niej znaleźć informacje, że Lech Wałęsa był tajnym współpracownikiem SB o pseudonimie Bolek. Książka historyków IPN-u ma ukazać się za kilka tygodni. Tymczasem Lech Wałęsa zapowiedział w Radiu Gdańsk, że ujawni, kto naprawdę był Bolkiem, ale w odpowiednim czasie. Kolejny raz zapewnił, że nigdy nie był współpracownikiem SB. »Jedyne co podpisałem to kwit na sznurówki«- oświadczył były prezydent. Instytut Pamięci Narodowej uznał w roku 2005, że Lech Wałęsa był osobą pokrzywdzoną w myśl ustawy o IPN-ie”. PAP, 29.05.2008 r.
  • „PiS: Wałęsa ma udowodnić, że nie jest »Bolkiem«. Dopiero potem radni partii pogodzą się z faktem, że Gdańsk dokłada 130 tys. zł do obchodów 25-lecia nadania Lechowi Wałęsie Pokojowej Nagrody Nobla. Ich zdaniem z zapowiadanej przez IPN książki wynika, że był agentem. Awantura wybuchła na wczorajszej sesji rady miasta. - Skąd pan wie, że książki wynika, że Wałęsa to »Bolek«? Czytał ją pan? - pytam Kazimierza Koralewskiego, szefa klubu radnych PiS. - Nie czytałem, ale media relacjonują opinię tych, którzy już ją przeczytali. I te osoby twierdzą, że materiał zebrany przez historyków - panów Sławomira Cenckiewicza i Piotra Gontarczyka - jest jednoznaczny. Wydaje się, że władze Gdańska dlatego tak się spieszą z przekazaniem pieniędzy, bo po ukazaniu się wydawnictwa w czerwcu skrytykowaliby to mieszkańcy - odpowiada Koralewski”. Gazeta Wyborcza 29.05.2008 r.
  • „Jeszcze w tym roku lub na początku następnego IPN chce zacząć udostępniać badaczom materiały z archiwum Międzynarodowej Służby Poszukiwawczej w Bad Arolsen (Niemcy), dotyczące m.in. osób zmuszanych do przymusowej pracy na terenie Rzeszy - poinformował w czwartek prezes Instytutu Janusz Kurtyka. Kurtyka przedstawiał członkom sejmowej komisji sprawiedliwości informacje z działalności IPN w 2007 r. Jak wyjaśnił chodzi o materiały, których kopie Polska otrzymuje dzięki decyzji z jesieni ubiegłego roku. Archiwum w Bad Arolsen powołane zostało w 1955 r. przez zachodnich aliantów. Zgromadzono w nim materiały dotyczące milionów ofiar niemieckich zbrodni wojennych - więźniów obozów koncentracyjnych, ofiar gestapo oraz osób skierowanych do prac przymusowych i deportowanych w czasie II wojny światowej. »Dokumentacja ta dotyczy w dużej mierze Polaków, ale nie tylko. Została zdigitalizowana. Chcemy zacząć udostępniać te materiały jeszcze w tym roku lub na początku następnego« - powiedział Kurtyka. Zaznaczył jednak, że będzie się to wiązać z koniecznością uruchomienia, a wcześniej zakupu specjalnego programu i sprzętu. IPN chce przeznaczyć na to środki z budżetu na rok 2008, a równocześnie - jeśli będzie taka konieczność - zabezpieczyć pieniądze w budżecie na 2009 r”. PAP, 29.05.2008 r.
  • „54 proc. ankietowanych źle ocenia działalność prezydenta Lecha Kaczyńskiego - wynika z najnowszego sondażu CBOS. Pozytywną ocenę działaniom głowy państwa wystawia 32 proc. badanych, 14 proc. nie wyraziło zdania w tej kwestii. (…) Działalność Instytutu Pamięci Narodowej dobrze ocenia niespełna połowa ankietowanych (47 proc.), natomiast źle - mniej niż jedna piąta (18 proc.)”. PAP, 29.05.2008 r.
  • W Naszym Dzienniku specjalny dodatek historyczny IPN pt. „Czas deportacji i przesiedleń”. Wśród autorów tekstów znaleźli się dr Łukasz Kamiński „Wygnańcy”, Michał Kurkiewicz „Wywózki z Kresów 1939-1941”, Piotr Szubarczyk „wypędzeni i tłumieni”, dr Marek Klecel „Józef Mackiewicz: wypędzenia inaczej”, dr Zbigniew Palski „Operacja »Wisła«: komunistyczna akcja represyjna czy obrona konieczna rzeczpospolitej?”. Sylwetkę „niezłomnego” Wojciecha Lisa opracował Mirosław Surdej.. Autorem opracowania z działu „Twarze bezpieki” jest mariusz Krzysztofiński. Nasz Dziennik, 5/2008, 30.05.2008 r.
  • „Sąd Najwyższy odroczył rozpoznanie kasacji b. milicjantów Edwarda Misztala i Janusza Smugi, skazanych na 2,5 i na 2 lata więzienia za uprowadzenie w 1983 r. ze stołecznego kościoła pracowników prymasowskiego komitetu pomocy. SN wystąpił do IPN o akta tego głośnego najścia. Na czwartkowej rozprawie kasacyjnej w SN sędzia SN Halina Gordon- Krakowska przed otwarciem przewodu poinformowała, że »dla dobra postępowania« SN zwróci się do IPN o nadesłanie - jeśli się zachowała - dokumentacji operacyjnej SB tej sprawy, włącznie z aktami tajnych współpracowników oraz planów działań MO. Sędzia podkreśliła, że takie ewentualne dokumenty mają poważne znaczenie dla całej sprawy. »Doświadczenie podpowiada, że po usilnych poszukiwaniach we wszystkich jednostkach IPN, jest możliwość ich odszukania« - dodała”. PAP, 29.05.2008 r.
  • „Wiceprezydent Olsztyna Tomasz Głażewski (PO) zażądał wstrzymania audycji w publicznej rozgłośni Radia Olsztyn pt. »Z archiwum IPN.« Kierownictwo rozgłośni przychyliło się do jego wniosku. Audycje »Z Archiwum IPN« są emitowane w publicznym radiu Olsztyn S.A. od kilku miesięcy i dotyczą m.in. współpracy publicznie znanych osób z aparatem bezpieczeństwa. Jej autorami są historyk IPN Paweł Warot i publicysta Łukasz Adamski. W czwartkowej audycji miały się pojawić m.in. informacje dotyczące domniemanego spotkania Głażewskiego ze służbą bezpieczeństwa. W oświadczeniu przekazanym w czwartek PAP Głażewski napisał, że w związku z otrzymanymi informacjami, iż w programie tym »może dojść do naruszenia jego dóbr osobistych« wystąpił do sądu o wstrzymanie emisji audycji i przedstawienie sądowi dokumentów, »na podstawie których autor sformułował tezy zawarte w programie«. Głażewski dodał, że podobne pismo skierował także do kierownictwa rozgłośni Polskiego Radia Olsztyn. »Sąd ma dwa tygodnie na podjęcie decyzji w tej sprawie i do tego czasu z programu +Z archiwum IPN+ wycięliśmy kilkadziesiąt sekund dotyczących osoby pana Gałażewskiego« - powiedział PAP wiceprezes radia Leszek Sobański”. PAP, tvn24.pl, 29.05.2008 r., Rzeczpospolita, Gazeta Wyborcza, www.gazetaolsztynska.pl, 30.05.2008 r.
  • „Rzecznik Praw Obywatelskich zwrócił się do prezesa Instytutu Pamięci Narodowej o »spowodowanie wszczęcia i przeprowadzenia śledztwa« w sprawie zbrodni brygady SS Oskara Dirlewangera, która dokonała licznych mordów w czasie Powstania Warszawskiego. Poinformował o tym w czwartek PAP rzecznik Janusza Kochanowskiego, Stanisław Wileński. Muzeum Powstania Warszawskiego otrzymało ostatnio kartotekę członków brygady specjalnej SS Dirlewangera z Austriackiego Czerwonego Krzyża. Lista liczy ponad 70 nazwisk. »W ocenie Rzecznika Praw Obywatelskich odnalezienie kartotek brygady Dirlewangera stanowi podstawę do podjęcia próby osądzenia przynajmniej części zbrodni popełnionych przez nazistów podczas Powstania Warszawskiego, której nie można zaprzepaścić« - głosi komunikat Wileńskiego. »W związku z powyższym, Rzecznik zwrócił się do Prezesa Instytutu Pamięci Narodowej o spowodowanie wszczęcia i przeprowadzenia śledztwa w sprawie zbrodni dokonanych przez członków brygady Dirlewangera podczas Powstania Warszawskiego« - podano w komunikacie”. PAP, 29.05.2008 r.
  • „Kary 4 lat więzienia, pomniejszonej na mocy amnestii z 1989 r. o połowę, w zawieszeniu na 5 lat żąda prokurator dla gen. Czesława Kiszczaka, szefa MSW z okresu stanu wojennego, oskarżonego o przyczynienie się do śmierci 9 górników z kopalni »Wujek« w grudniu 1981 r. W czwartek Sąd Okręgowy w Warszawie wysłuchał mowy końcowej prokuratora w trwającym od 1994 r. procesie 82-letniego Kiszczaka. Prokurator wniósł o uznanie go za winnego zarzucanego mu czynu i stwierdzenie, że była to zbrodnia komunistyczna. Kary dodatkowe, żądane przez prokuratora, to 8 lat zakazu pełnienia funkcji w administracji publicznej oraz podanie wyroku do publicznej wiadomości. W piątek mają zabrać głos pełnomocnicy oskarżycieli posiłkowych (czyli rodzin zabitych oraz NSZZ »Solidarność« z kopalni) oraz ewentualnie sami oskarżyciele. Prawdopodobnie 7 lipca zabierze głos obrońca i oskarżony. Wyrok mógłby wtedy zapaść 10 lipca”. PAP, 29.05.2008 r.
  • „Monografia Historyczna Częstochowy, a przede wszystkim jej czwarty, ostatni tom poświęcony historii miasta i klasztoru jasnogórskiego po 1945 roku, została w środę przedstawiona w warszawskim Instytucie Pamięci Narodowej. Skąd zainteresowanie IPN-u tym dziełem? - Jan Żaryn, jeden z autorów ostatniego tomu monografii, jest związany z IPN-em. To on pisał o relacjach państwo - kościół w powojennej Częstochowie - tłumaczy Jarosław Kapsa, doradca prezydenta Częstochowy. - Na 28 maja, rocznicę śmierci prymasa Stefana Wyszyńskiego IPN planował konferencję poświęconą jego osobie. Powstał pomysł, by pokazać przy okazji częstochowską monografię, bo w niej o prymasie jest bardzo wiele informacji. Nie da się przecież oddzielić działalności kardynała Wyszyńskiego od Jasnej Góry”. Gazeta.pl – Częstochowa, 28.05.2008 r.
  • Tadeusz Słobodzianek, dramaturg o swojej najnowszej sztuce „Nasza klasa”: „Bohaterami są uczniowie szkoły powszechnej w miasteczku podobnym do Jedwabnego czy Radziłowa, którzy razem uczą się, bawią i chuliganią. Łączy ich wiele wspólnego, ale i wiele dzieli. Chcę zadać pytanie, jak to było możliwe, że koledzy z klasy nawzajem zrobili sobie tyle złego? (...) Bezpośrednią inspiracją stało się stare zdjęcie szkolne, na którym był mały Jurek Laudański (osądzony morderca w Jedwabnem), Jadzia Śleszyńska (córka właściciela stodoły, w której spalono Żydów) i Szmul Wasersztajn (jeden z niewielu ocalonych)”. Kurier Poranny, 30.05.08
  • Wiesław Sieklucki, emerytowany sędzia, który w 1982 r. skazał działacza białostockiej „S” za ukrycie dokumentów związkowych i sztandaru, choć wiedział, że ten jest chory na padaczkę i inne dolegliwości: „To było przestępstwo. Zbrodnia zagrożona kara od trzech lat więzienia. Jakbym go uniewinnił, to inni by go skazali. Ale ja nie miałem nawet podstaw do uniewinnienia, bo on to zrobił”. Kurier Poranny, 30.05.2008 r.
  • Na wrocławskim Rynku pojawił się wielki baner z wizerunkiem Witolda Pileckiego, jednego z bohaterów II wojny światowej. Organizatorem obchodów jest Instytut Pamięci Narodowej, Dolnośląska Inicjatywa Historyczna oraz Fundacja Bente Kahan. W skład komitetu honorowego wchodzą znane osobistości z różnych środowisk m.in. prezydent Wrocławia Rafał Dutkiewicz, a także rodzina Pileckiego. Rocznica śmierci rotmistrza będzie obchodzona w dwóch miastach - w Warszawie i Wrocławiu. W stolicy Dolnego Śląska odbędzie się msza za jego duszę, a także wystawa plenerowa i koncert na jego cześć. Na temat bohaterskiego rotmistrza wrocławianie nie wiedzą prawie nic. Zdanie to potwierdza dr Krzysztof Szwagrzyk, z Instytutu Pamięci Narodowej i wcale go taka sytuacja nie dziwi. „Nie odnosiłbym się zbyt krytycznie do braku znajomości postaci Witolda Pileckiego przez wrocławian czy szerzej przez Polaków. Nasza historia była przez wiele lat zakłamywana, a władze komunistyczne robiły wszystko, żeby zatrzeć ślad po takich postaciach. W końcu Pilecki zginął z ich rąk. Poza tym, dopiero od kilku lat możemy badać tamte czasy” - podkreśla Szwagrzyk. „Nazwisko Pileckiego przewija się co prawda w opracowaniach naukowych. Jednak, żeby dziś trafić do świadomości szerszej publiczności, należy wykorzystywać chociażby telewizję. Tymczasem programów historycznych w Telewizji Publicznej jest naprawdę niewiele.” Tygodnik Wrocławski, wroclaw24.net, 30.05.2008 r.
  • 72-letnia Aleksandra Motzko domagała się 500 tys. odszkodowania za zesłanie na Sybir, kiedy była dzieckiem. Sąd zdecydował, że odszkodowanie jej się nie należy, bo była za mała by działać na rzecz niepodległej Polski. Sąd jednak oddalił jej wniosek, bowiem ustawa, na która się powołała określa, iż odszkodowanie mogą dostać jedynie osoby działające na rzecz niepodległości Polski. A ona w momencie zesłania na Sybir miała cztery lata. „Sąd rozumie, że wnioskodawczyni na Syberii przeszła koszmar. Aż brak słów, by opisać jak tam było źle. Jednak fakt zesłania jej i jej rodziny miał podłoże narodowościowe. Natomiast ustawodawca mówi o odszkodowaniu dla osób, które prowadziły działalność niepodległościową” - wyjaśniała sędzia Agata Menes z Sądu Okręgowego w Opolu. Gazeta Wyborcza Opole, Nowa Trybuna Opolska, 30.05.2008 r.
  • W Gazecie Powiatowej Dolny Śląsk artykuł poświęcony Tajnemu Współpracownikowi o pseudonimie „Płyta”: „Na podstawie odtajnionych w połowie 2007 roku Akt Instytutu Pamięci Narodowej (IPN) we Wrocławiu można  wnioskować, iż TW-Płyta to Eugeniusz Jaroszewski. Tak informuje gazeta »Dolnośląska Solidarność« z dnia 15 maja br. E. Jaroszewski to wieloletni pracownik PGiE BOT Elektrowni Turów S.A. Obecnie z-ca dyrektora w tej firmie, przewodniczący Sekcji Krajowej Elektrowni i Elektrociepłowni NSZZ »Solidarność«, członek Komisji Trójstronnej. (…) Dlaczego tak ważne jest otwarcie archiwów komunistycznego aparatu bezpieczeństwa? Wydaje się, że osoby bagatelizujące problem lustracji szczególnie w odniesieniu do strategicznie ważnych dla Gospodarki Narodowej Polski dziedzin, nie mają racji. (…) Wynika z tego, że dla dobra Polskiej Racji Stanu i bezpieczeństwa Polski szczególnie w  najważniejszych dziedzinach czyli obronności i życiowych działach gospodarki konieczne jest dogłębne sprawdzenie osób, które w przeszłości były Tajnymi Współpracownikami SB a teraz zajmują ważne stanowiska w biznesie, polityce czy mediach. Sprawdzenie to, jak się wydaje powinno dotyczyć nie tylko powiązań tych osób i ich działań w przeszłości ale także w latach po 1990 roku. Istnieją teraz wyspecjalizowane i fachowe służby, które w sposób bezstronny mogą się tym kompleksowo zająć. Mają do dyspozycji archiwa i dokumenty z lat od 1990 roku oraz często żyjących jeszcze świadków wydarzeń. Brakuje tylko decyzji politycznej aby pozostałe jeszcze tajne archiwa tzw. »Zbioru Zastrzeżonego IPN« otworzyć. Bez tego nie będzie możliwe dogłębne sprawdzenie tych osób a co za tym idzie pełny osąd ich działań. (…)”. Gazeta Powiatowa - Dolny Śląsk, nr 10/2008, 30.05 – 12.06.2008 r.
  • „SB wobec chełmskiej Solidarności w stanie wojennym” to temat dzisiejszego wykładu Marcina Dąbrowskiego. Stanowi element cyklu spotkań dotyczących historii najnowszej „Z archiwum Instytutu Pamięci Narodowej”. Na początku stanu wojennego internowano ponad stu działaczy związku z terenu województwa chełmskiego. Znaleźli się wśród nich m.in. Eugeniusz Wilkowski i Barbara Korol. Spotkanie rozpocznie się o godz. 112 w sali konferencyjnej Chełmskiej Biblioteki Publicznej przy ul. Partyzantów 40. Dziennik Wschodni, 29.05.2008 r. 
  • Uważnie przyglądali się fotografiom, próbując odnaleźć dawnych oprawców - na wystawę IPN "Twarze radomskiej bezpieki" przyszły tłumy kombatantów i byłych opozycjonistów. Czy byli też dawni funkcjonariusze? - Tak, jak jesteśmy tu dzisiaj, żołnierze AK, WiN, działacze Solidarności, tak wszyscy wspominamy jedno. To rozkaz, którzy wtedy słyszeliśmy: "twarzą do ściany". Odwrócenie się kosztowało ciężkie razy. Bo ich twarzy mieliśmy nigdy nie poznać. Dziś wreszcie możemy zobaczyć oprawców - mówił Bronisław Kawęcki, przewodniczący Społecznego Komitetu Budowy Pomnika Czerwiec '76. Na tablicach w sali wystawienniczej Resursy Obywatelskiej zawisły fotografie 78 byłych funkcjonariuszy UB i SB z kadry kierowniczej pracujących w naszym regionie w latach 1945 - 90. Pod zdjęciami biogram opisujący drogę kariery w aparacie. - Historia tamtych lat była anonimowa. My chcemy te historię pokazać, ludzi, którzy mówili o sobie, że byli "mieczem i tarczą partii" - mówił otwierając wystawę Jacek Welter, dyrektor lubelskiego oddziału IPN. Gazeta Wyborcza Radom, www.radom.naszemiasto.pl, Echo Dnia, 29.05.2008 r.

Powrót
Drukuj
Generuj plik PDF
Poleć stronę znajomemu
Adres do korespondencji
Instytut Pamięci Narodowej, ul. Towarowa 28, 00-839 Warszawa
©2000-2009 Instytut Pamięci Narodowej. Wszelkie prawa zastrzeżone.