Sobota, 10 stycznia 2009, data aktualizacji serwisu: 09.01.2009
O IPN
Aktualności
Wydział prasowy
Publikacje
Wnioski
Kontakty
Ogłoszenia
Linki
Szukaj w serwisie
Bibliografia Historii Polskiej
Biuletyn IPN
Twarze bezpieki
Katalogi
"Żydzi polscy i Żydzi w Polsce"

Media o IPN

PRZEGLĄD MEDIÓW - 10-12 maja 2008 r.

KRÓTKO:

  • „Protest w związku z artykułem Bogdana Musiała »Niewinny Stalin i źli Polacy« opublikowanym w »Rzeczpospolitej«, 2-4 maja 2008 r. Z rosnącym niepokojem obserwujemy w ostatnich miesiącach personalne ataki na osoby, które od lat prowadzą dialog polsko-niemiecki. Tym razem spotyka to niektórych historyków. Niepokój jest tym większy, iż zarzucono merytoryczną dyskusję, a preferowane są osobiste ataki niecofające się przed insynuacjami. Jedną z grup najbardziej przyczyniających się do zbliżenia polsko-niemieckiego byli od lat i nadal są historycy i instytucje naukowe w Polsce i Niemczech. Niech tytułem przykładu wymieniona zostanie Wspólna Polsko-Niemiecka Komisja Podręcznikowa. (…) Tekst Bogdana Musiała ze względu na napastliwy ton, uderzającą wybiórczość argumentacji, tok rozumowania podporządkowany z góry przyjętej tezie i generalną dezaprobatę dla jednego z głównych nurtów polskiej historiografii ostatnich lat nie przypomina dyskusji naukowej, lecz emocjonalny atak, być może spowodowany jakimiś względami osobistymi. Wiązanie działań współczesnych osób z biografiami członków ich rodzin kojarzy nam się jak najgorzej. W ten sposób o swe racje nie walczy ani zawodowy historyk, ani rzetelny publicysta”. Protest został podpisany przez wielu historyków. Gazeta Wyborcza, Rzeczpospolita, 10-11.05.2008 r.
  • „Wyrok Sądu Apelacyjnego w Lublinie nie oznacza, że »ścieżki zdrowia« stosowane przez ZOMO podczas tłumienia protestów radomskich w 1976 r. przestały być zbrodnią komunistyczną - stwierdza sędzia Jarosław Matras. W czwartek napisaliśmy, że Instytut Pamięci Narodowej zastanawia się nad odwołaniem od wyroku, który 29 kwietnia wydał Sąd Apelacyjny w Lublinie, rozpatrując odwołanie Instytutu od orzeczenia Sądu okręgowego w Radomiu. Rozstrzygając sprawę lubelski sąd nie zakwestionował ostatecznie stanowiska, że »ścieżki zdrowia« były zbrodnią komunistyczną. - Umorzyliśmy tylko postępowanie co do pobicia Mariusza Sz. z powodu przedawnienia karalności - wyjaśnia sędzia Matras. Do wyroku lubelskiego sądu sporządzone jest już uzasadnienie: - IPN będzie się mogło z nim zapoznać - zapowiada Jarosław Matras”. Gazeta.pl - Lublin, 9.05.2008 r.
  • „Marian S., kapitan Służby Bezpieczeństwa, próbował zmusić do agenturalnej współpracy pracowników Stilonu. Podczas przesłuchań przystawiał im do skroni pistolet, chwytał za włosy i uderzał głową o ścianę. O tym, jak okrutne metody stosowała gorzowska SB, opowiedzieli prokuratorowi IPN dwaj gorzowscy opozycjoniści: Aleksander R. i Zbigniew P. Gdy okazało się, że ich prześladowcą jest ten sam człowiek - dziś 60-letni kapitan SB Marian S. - sprawy połączono w jedno śledztwo. Pod koniec kwietnia esbekowi przedstawiono zarzuty, a do końca czerwca gotowy ma być akt oskarżenia”. Gazeta.pl – Gorzów Wielkopolski, 9.05.2008 r.
  • „Jak poinformowało Centrum Badań Historycznych PAN, w Berlinie już 17 maja tego roku rozpoczynają się prace nad wspólnym polsko-niemieckim podręcznikiem do historii. Pierwowzorem tego projektu jest analogiczny podręcznik niemiecko-francuski. Pierwszy polsko-niemiecki podręcznik historii próbnie udostępniony został w szkołach Brandenburgii i Śląska. Pierwsze dwujęzyczne opracowanie podobnego podręcznika zatytułowane »Geschichte verstehen - Zukunft gestalten« - »Zrozumieć historię - kształtować przyszłość« w wersji polskiej ukazało się w grudniu 2007 roku, natomiast w wersji niemieckiej - miesiąc później. (…) Już wtedy na temat tego podręcznika historyk z IPN Bogusław Kopka stwierdził, że odnosi wrażenie, iż strona niemiecka bardzo skutecznie wprowadziła do pierwszego polsko-niemieckiego podręcznika swoją (niemiecką) terminologię, natomiast strona polska w sposób służalczy się podporządkowała. - Efektem takiego stanu rzeczy jest to, że Niemcy w dalszym ciągu mylą Powstanie Warszawskie z powstaniem w getcie - skonstatował. (…) Istnieją bardzo poważne obawy, że planowany polsko-niemiecki podręcznik historii również będzie zawierał podobne, wymuszone przez stronę niemiecką zakłamania. Także dr Bogdan Musiał, historyk z IPN, w rozmowie z »Naszym Dziennikiem« zgłosił dużo wątpliwości, szczególnie w kwestii doboru do prac nad projektem odpowiedniej, kompetentnej kadry naukowej”. Nasz Dziennik, 10-11.05.2008 r.
  • Katarzyna Maniewska, Marek Szymaniak, Sławomir Cenckiewicz, historycy oddziału IPN w Gdańsku: „W ostatnim czasie spore zainteresowanie opinii publicznej wzbudziła sprawa kontaktów znanego toruńskiego duszpasterza akademickiego przy kościele św. Ducha w Toruniu o. Władysława Wołoszyna z oficerem toruńskiej SB kpt. Markiem Kuczkowskim. W połowie 2006 r., po odtajnieniu w IPN akt tajnego współpracownika o pseudonimie Myśliciel (mikrofilm o sygnaturze IPN By 00103/1503), okazało się, że dotyczą one właśnie o. Wołoszyna. (…) Z zachowanego mikrofilmu oraz zapisów ewidencyjnych toruńskiej SB i Departamentu IV MSW wynika, że o. Wołoszyn był w latach 1983 – 1988 wykorzystywany operacyjnie jako TW ps. Myśliciel przez Wydział IV SB w Toruniu. Jezuita został zarejestrowany najpierw jako kandydat na tajnego współpracownika (31 grudnia 1982 r.), a trzy tygodnie później już jako TW »Myśliciel«. W marcu 1989 r. akta o. Wołoszyna zostały złożone do archiwum SB. Odtajniony i upubliczniony w 2006 r. materiał archiwalny nie zawiera całości dokumentacji wytworzonej w toku procedur związanych z prowadzeniem TW ps. Myśliciel”.  Rzeczpospolita, 12.05.2008 r.
  • „Jutro przed Sądem Okręgowym w Gdańsku odbędzie się kolejny proces, jaki były prezydent Lech Wałęsa wytoczył swojemu byłemu współpracownikowi Krzysztofowi Wyszkowskiemu. Chodzi o wypowiedź tego ostatniego z 2005 r. w telewizji TVN. Wyszkowski stwierdził wówczas, że »Wałęsa był tajnym współpracownikiem Służby Bezpieczeństwa«. Sprawa miała już kilka odsłon. Dwa razy Sąd Okręgowy uznawał Wyszkowskiego za winnego, ale też dwukrotnie Sąd Apelacyjny uchylał wyroki – nakazując przeprowadzenie postępowania dowodowego. – Chcę, by sąd je wreszcie przeprowadził – mówi »Rz« Krzysztof Wyszkowski”. Rzeczpospolita, 12.05.2008 r.
  • Rozmowa z ks. bp Wiesławem Meringiem. „KAI: Księże biskupie, w oparciu o materiały z IPN »Rzeczpospolita« zamieściła artykuł dotyczący zarejestrowano Księdza w połowie lat 70. jako tajnego współpracownika SB o pseudonimie »Lucjan«... Bp. Mering: Wiem o wszystkim od dwóch lat, podobnie jak opinia publiczna. Dwa lata temu było to dla mnie bardzo trudne przeżycie. Dowiedziałem się wówczas, że – bez mojej wiedzy i zgody – zostałem zarejestrowany jako tajny współpracownik. Jest mi z tego powodu przykro, bo zrobiono ze mnie współpracownika na podstawie tego, co istnieje jedynie na papierze a co nigdy się nie dokonało, bo żadnej współpracy nigdy nie podjąłem. Jaki mam na to dowód? Słowa zapisane przez mężczyznę podającego się za przedstawiciela ambasady polskiej w Paryżu, a z którym spotkałem się w Strasburgu. W teczce znajdują się zapisane (na szczęście!) moje słowa, że nigdy nikomu nie obiecywałem żadnej współpracy”. KAI, 9.05.2008 r. Rzeczpospolita, 10-11.05.2008 r.
  • Mirosław Czech, publicysta Gazety Wyborczej o współpracy bp. Meringa: „Sam bp. Mering oświadczył wówczas: »Nigdy nie podpisywałem żadnych dokumentów współpracy. Nie współpracowałem (…). Innego zdania jest Jan Żaryn, dyrektor biura edukacji Publiczne IPN. W wypowiedzi dla »rzeczpospolitej« oświadczył, że materiał zachowany a aktach PRL-owskiego wywiadu nie pozostawia wątpliwości, że ks. Mering był tajnym i świadomym współpracownikiem. »Jeśli ktoś wybiera sobie pseudonim, przyjmuje prezenty i godzi się na tajne spotkania, nie ma wątpliwości, że SB uważa za swojego współpracownika« - podsumował”. Gazeta Wyborcza, 12.05.2008 r.
  • Tomasz T. Terlikowski: „Niechęć wobec lustracji, sprzeciw wobec oczyszczenia własnego środowiska, a także takie formułowanie kryteriów uznania agenturalnej współpracy, które czynią niezwykle trudnymi wyroki skazujące w procesach lustracyjnych – tworzą konsekwentna linię działania polskich sądów. Orzeczenia w sprawie prawomocności wyroków wydawanych na podstawie nieistniejącego prawa, także sankcjonujące działania wstecz nie powinny zatem zaskakiwać wpisują się one bowiem w jasną linie orzeczeń, których celem jest rozmycie odpowiedzialności za bezprawną działalność w PRL (także sędziów, a w nie mniejszym stopniu prokuratorów) oraz utrudnienie dotarcia do prawdy historycznej”. W materiale również wywiad z prof. UJ Bogdanem Szlachtą. Wprost, nr 20/2008, 12.05.2008 r.
  • Jerzy Kosiński, światowej sławy pisarz, prawdopodobnie nie przebywał w latach 50. w Związku Radzieckim, choć jego pierwsza książka wydana w 1960 r. w USA „Przyszłość należy do nas, towarzysze”, jest reporterskim zapisem podróży do tego kraju. Dr Janusz Wróbel, historyk łódzkiego Oddziału Instytutu Pamięci Narodowej, badający relacje pisarza z tajnymi służbami PRL, twierdzi, że wszystko wskazuje na to, że pobyt Kosińskiego w Kraju Rad był mistyfikacją. Wspomniana książka miała wymowę wyraźnie antysowiecką, zebrała bardzo dobre recenzje i była przepustką do światowej kariery pisarza. Polska Dziennik Łódzki, 10-11.05.2008 r.
  • Tłumy pożegnały we Wrocławiu Wojciecha hrabiego Dzieduszyckiego. Urodzony pod Lwowem, do lat związany z Wrocławiem aktor, śpiewak operowy, dyrygent zmarł w sobotę w wieku 96 lat. Wojciech Dzieduszycki urodził się w 1912 roku w Jezupolu koło Stanisławowa w rodzinie szlacheckiej, która we Wrocławiu osiedliła się w 1946 roku. W 1952 roku Wojciech Dzieduszycki założył kabaret „Dymek z papierosa”. Był współpracownikiem miesięcznika Odra, współorganizował Festiwale Chopinowskie w Dusznikach Zdroju. W 2006 roku media ujawniły, że Wojciech Dzieduszycki współpracował z tajnymi służbami PRL. TVP Wrocław – Fakty, Telewizja Dolnośląska TeDe, Radio Wrocław 9.05.2008, Gazeta Wyborcza Wrocław, Polska Gazeta Wrocławska, 10.05.2008 r.
  • „30 lat temu studenci zbuntowali się przeciwko komunie i założyli w Szczecinie Studencki Komitet Solidarności. Za poglądy byli usuwani ze studiów, esbecy stale deptali im po piętach, a pracę mogli znaleźć tylko w PGR-ach. - Skoro Polska jest niepodległa, to dlaczego w naszym kraju stacjonują wojska radzieckie? - zapytał na ćwiczeniach z podstaw nauk politycznych Jacek Smykał, student Pomorskiej Akademii Medycznej. Na takie pytanie zadane pod koniec 1975 roku odpowiedzi nie było. Rektor PAM wyrzucił Smykałę ze studiów. Naukę dokończył po kilku latach w Białymstoku. Dariusz Rawicki był solą w oku esbecji. Chodził do kościoła, pisał artykuły do opozycyjnych gazetek, kolportował ulotki na uczelniach, pomagał założyć w Szczecinie punkt konsultacyjny Ruchu Obrony Praw Człowieka i Obywatela. Był też krnąbrny. Nie zgadzał się żeby dziekan wybierał mu kolegów i poglądy. (…)  Radio Szczecin i Instytut Pamięci Narodowej zapraszają w najbliższy poniedziałek na spotkanie z twórcami szczecińskiego Studenckiego Komitetu Solidarności - Jackiem Zakrzewskim, Elżbietą Rynasiewicz i Dariuszem Rawickim. Spotkanie rozpocznie się o godzinie 17 w studiu koncertowym S-1”. radio.szczecin.pl, 12.05.2008 r.
  • „Na spotkanie z twórcami Studenckiego Komitetu Solidarności zaprasza w poniedziałek Radio Szczecin i Instytut Pamięci Narodowej. Spotkanie rozpocznie się o godzinie 17 w studiu koncertowym S-1.W drugiej połowie lat 70. SKS-y, związane najczęściej z Komitetem Obrony Robotników, skupiały studentów, którzy decydowali się na czynną walkę o prawa człowieka. Krakowski SKS powstał po zamordowaniu przez SB studenta UJ Stanisława Pyjasa. Szczeciński był identyfikowany z Ruchem Obrony Praw Człowieka i Obywatela i grupą opozycjonistów skupionych wokół jezuity ojca Huberta Czumy. Jego członków dotknęły ciężkie represje ze strony SB oraz uległych wobec komunistów rektorów i dziekanów. W poniedziałkowym spotkaniu swój udział zapowiedziało kilku założycieli szczecińskiego SKS, m.in. Wojciech Klukowski, Jacek Zakrzewski, Elżbieta Rynasiewicz i Dariusz Rawicki.” Gazeta Wyborcza, gazeta.miasta.pl; infoludek.pl; szpak.szczecin.pl, 12.05.2008 r.
  • Rozmowa z dr. Marcinem Stefaniakiem, p.o. dyrektora IPN w Szczecinie, na temat Studenckiego Komitetu Solidarności w 30. rocznicę jego założenia. Dr Stefaniak opowiadał o historii SKS-ów, ideach, formach działalności, konsekwencjach, jakie ponieśli założyciele. Polskie Radio Szczecin, 12.05.2008 r.
  • Dwadzieścia lat temu w Stoczni Gdańskiej i na Uniwersytecie Gdańskim rozpoczęły się strajki okupacyjne zorganizowane przez młodych ludzi. – One umożliwiły rozpoczęcie Okrągłego Stołu, pokazały władzy, że ciągle jesteśmy silni – mówi Bogdan Borusewicz, legenda antykomunistycznej opozycji. W ramach rocznicowych imprez - 4 maja, godz. 18: wystawa plenerowa na ulicy Długiej w Gdańsku pt. „Młodzież z partią się rozliczy” poświęcona NZS, przygotowana przez IPN. Gazeta Wyborcza Trójmiasto, 2-4.05.2008 r.
  • Gdańskim obchodom Maja Niezależnych – XX rocznicy strajków majowych w 1988 r. towarzyszą dwie wystawy. Pierwsza z nich nosi tytuł „Pod prąd”. Druga rocznicowa ekspozycja pt. „Młodzież z partią... się rozliczy! Niezależne Zrzeszenie Studentów 1980-1989” zostanie otwarta w niedzielę, 4 maja, o godz. 18 na Długim Targu w Gdańsku. – Ta plenerowa wystawa jest uzupełnieniem przeglądu „Pod prąd” – mówi Anna Lis z Europejskiego Centrum Solidarności. – Przygotowaliśmy ją razem z łódzkim Oddziałem Instytutu Pamięci Narodowej. W wielkim skrócie opowiada ona o ogólnopolskiej historii powstania i działalności Niezależnego Zrzeszenia Studentów, ECS wzbogaciło ją o część trójmiejską. Gazeta wyborcza – Co Jest Grane, 2-8.05.2008 r.
  • Wczoraj z okazji rocznicy na ul. Długiej w Gdańsku odsłonięto wystawę pt. „Młodzież z partią się rozliczy”, poświęconą działalności Niezależnego Zrzeszenia Studentów w czasach PRL. Wystawę przygotował łódzki oddział IPN. Składa się na nią wiele zdjęć oraz materiały tekstowe. Gazeta Wyborcza Trójmiasto, 5.05.2008 r.
  • Na placu Litewskim można oglądać przygotowaną przez IPN wystawę „Młodzież z partią...się rozliczy! Niezależne Zrzeszenie Studentów 1980-1989”. Wystawa jest opowieścią o najmłodszej grupie „pokolenia styropianu” – czyli opozycjonistów ze środowisk akademickich. Niezależne Zrzeszenie Studentów powstało 22 września 1980, a więc na fali strajków sierpniowych i było jakby młodzieżową odmianą „Solidarności”. NZS walczyło o autonomię wyższych uczelni, usunięcie z programu przedmiotów ideologicznych oraz o przywrócenie do pracy nauczycieli akademickich zwolnionych z pracy z powodów politycznych. Gazeta Wyborcza Lublin, 10-11.05.2008 r.
  • Opanowanie Radomska 20 kwietnia 1946 r. przez żołnierzy Konspiracyjnego Wojska Polskiego zmusiło komunistyczny aparat terroru do wzmożenia działań zmierzających do likwidacji KWP. Po akcji na Radomsko dokonano bezprawnego zatrzymania i aresztowania 17 żołnierzy KWP. 12 z nich skazano na karę śmierci. Bezpośrednio po ogłoszeniu wyroku 7 maja 1946 r., skazanych przetransportowano z sali kina Kinema, gdzie odbywał się proces, do aresztu PUBP w Radomsku (obecnie Muzeum Regionalne). Skazani na karę śmierci zostali bestialsko zamordowani w piwnicy PUBP w Radomsku w nocy z 9 na 10 maja 1946 r., a następnie zwłoki wywieziono ciężarówką do bunkra w lesie w okolicy Bąkowej Góry. Sprawcami tych wyjątkowo okrutnych i bestialskich zbrodni byli funkcjonariuszy PUBP w Radomsku. Jednakże w toku śledztwa prowadzonego przez Okręgową Komisję Badania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu w Łodzi nie zdołano zebrać dowodów pozwalających na dokładne ustalenie, którzy funkcjonariusze zatrudnieni w radomszczańskim Urzędzie Bezpieczeństwa torturowali, a następnie dokonali zabójstwa bohaterskich żołnierzy z Konspiracyjnego Wojska Polskiego. W toku śledztwa nie zdołano także ustalić aktualnych miejsc pobytu ławników biorących udział w wydaniu zbrodniczego wyroku. Śledztwo w sprawie fizycznego i moralnego znęcania się nad 17 zatrzymanymi żołnirzami KWP oraz w sprawie zbrodniczego stracenia 12 żołnierzy KWP przez funkcjonariuszy PUBP w Radomsku zostało umorzone, wobec niewykrycia sprawców przestępstwa. Gazeta Radomszczańska, 8.05.2008 r.
  • Prawie 50 uczniów z Łodzi i Radomska poszukiwało śladów i pamiątek związanych z Konspiracyjnym Wojskiem Polskim. Młodzi ludzie w ciągu kilku dni odwiedzili tereny, na których działało KWP. Okazją do wspólnego spotkania gimnazjalistów i licealistów była dwunasta lekcja historii w terenie, zorganizowana przez łódzki oddział Instytutu Pamięci Narodowej. Podczas rajdu uczniowie posługiwali się mapą i działali w grupach. Rozwiązywali testy historyczne, szukali ludzi, którzy pamiętają czasy i miejsca związane z KWP, opisywali zebrane relacje. Uczestnicy lekcji w terenie nie ukrywają, że ten sposób zdobywania wiedzy bardzo im się podoba. Rajd zakończył się w sobotę w Bąkowej Górze przed pomnikiem żołnierzy KWP pomordowanych przez UB. Polska Dziennik Łódzki, 12.05.2008 r.

Powrót
Drukuj
Generuj plik PDF
Poleć stronę znajomemu
Adres do korespondencji
Instytut Pamięci Narodowej, ul. Towarowa 28, 00-839 Warszawa
©2000-2009 Instytut Pamięci Narodowej. Wszelkie prawa zastrzeżone.