Sobota, 10 stycznia 2009, data aktualizacji serwisu: 09.01.2009
O IPN
Aktualności
Wydział prasowy
Publikacje
Wnioski
Kontakty
Ogłoszenia
Linki
Szukaj w serwisie
Bibliografia Historii Polskiej
Biuletyn IPN
Twarze bezpieki
Katalogi
"Żydzi polscy i Żydzi w Polsce"

Media o IPN

PRZEGLĄD MEDIÓW - 8 maja 2008 r.

KRÓTKO:

  • „Uchwałę upamiętniającą bohaterską postać rotmistrza Witolda Pileckiego przyjął wczoraj Senat. Senatorowie chcieli w ten sposób uczcić 60. rocznicę śmierci rotmistrza. (…) Według prezesa IPN Janusza Kurtyki, rozpowszechnienie wiedzy o rotmistrzu może służyć także pokazaniu prawdziwego oblicza PRL. - Warto zadawać sobie wciąż pytanie, czym była PRL, kim byli ludzie, którzy aresztowali i sądzili rtm. Pileckiego. Może warto zacząć używać sformułowań bardzo prostych, ale jednak oczywistych, że PRL została założona przez zdrajców, przez tych, którzy byli w służbie sowieckiej, i była rządzona przez zdrajców, a w następnych pokoleniach przez renegatów - podkreślił prof. Kurtyka. (…) Obecnej w Senacie córce rotmistrza Zofii Pileckiej-Optułowicz zależy zwłaszcza na tym, żeby Polacy cenili wartości, którymi kierował się w życiu jej ojciec. - Te wartości to patriotyzm, odwaga, poświęcenie, koleżeństwo”. Nasz Dziennik, Dziennik, Gazeta Wyborcza, 8.05.2008 r., PAP, 7.05.2008 r.
  • Cezary Gmyz: „Na egzaminie z wiedzy o społeczeństwie abiturienci zajmowali się tekstem, w którym publicysta [Jacek Żakowski] porównał kampanię i zwycięstwo PiS w 2005 r. do okresu sprzed stanu wojennego. (…) Autor wskazywał w nim na liczne podobieństwa między atmosferą z czasów pierwszej »Solidarności« (dokładnie czasu tuż przed wprowadzeniem stanu wojennego) i okresem kampanii wyborczej w 2005 roku, w wyniku której wybory wygrało Prawo i Sprawiedliwość. Zadanie dla uczniów brzmiało: »Podaj wskazane w tekście dwa podobieństwa i dwie różnice między postawą i sposobem działania Polaków w roku 1981 i 2005«. Historyk Jerzy Eisler jest oburzony doborem cytatu na egzamin maturalny. – Znam Jacka od ponad 20 lat. W wielu kwestiach nie podzielam jego poglądów, ale ten tekst jest po prostu głupi – mówi »Rz« Eisler. Historyk twierdzi, że sytuacje z roku 1981 i 2005 są zupełnie nieporównywalne, i wskazuje liczne różnice. – To zupełnie dwie różne rzeczywistości. Jak można porównywać czasy, kiedy w sklepach był tylko ocet, z okresem, w którym w najmniejszym wiejskim sklepie półki uginają się od towaru. Teza zaś, że Michnik stawał się głównym wrogiem publicznym w »Solidarności«, jest, łagodnie mówiąc, na wyrost – uważa Eisler”. Rzeczpospolita, 8.05.2008 r.
  • Wczorajszy program Bronisława Wildsteina „Cienie PRL” był poświęcony „Kulisom Okrągłego Stołu”. „W świadomości Polaków dominują dwie skrajne opowieści o okrągłym stole. Jedna traktuje go jako miejsce narodzin polskiej demokracji. Miejsce, gdzie partyjni aparatczycy nawrócili się i oddali władzę rzecznikom narodu jakimi byli negocjujący z nimi przedstawiciele Solidarności. Druga - uznaje go za rodzaj nowej targowicy, która polegała na dogadaniu się z komunistami niektórych aktywistów Solidarności. Który obraz jest bliższy prawdy? I tak naprawdę czym był okrągły stół”. Wśród zaproszonych gości był m.in. Antoni Dudek, doradca prezesa IPN. tvp.pl, 8.05.2008 r.
  • „Bp Mering na briefingu zorganizowanym w Domu Biskupów Włocławskich, ustosunkował się do dzisiejszej publikacji »Rzeczpospolitej« pt. »Biskup włocławski w aktach IPN«. Pokazując zebranym kserokopię swojej teczki podkreślił, że wśród dokumentów nie ma niczego, czego winien się wstydzić. (…) Biskup pokazał zebranym kserokopię teczki i dokumentów z IPN. Stwierdził, że »dokumenty zawarte w tej teczce były zapewne wielokrotnie przeglądane i nie ma w nich nic, czego winien się wstydzić«. Dla wielu współczesnych, zwłaszcza młodych dziennikarzy ta teczka to świadectwo moralności. Biskup pokazał kserokopie dokumentów, w których nie ma nic nowego, co w 2006 r. zostało już powiedziane i opublikowane. Biskup wyraził swoje ubolewanie, że kolejny raz ktoś »rozgrzebuje« już znane dokumenty i swoiście je interpretuje. »W tych dokumentach nie ma żadnej rewelacji i nowości, które by wskazywały na współpracę ze Służbami Bezpieczeństwa« – mówił”. KAI, Kai.pl, tvn24.pl, dziennik.pl, 7.05.2008 r., Rzeczpospolita, Gazeta Wyborcza,  Fakt, 8.05.2008 r.
  • „Sąd Okręgowy w Warszawie zwróci się do IPN o przekazanie wszystkich materiałów archiwalnych służb specjalnych PRL o Marku Królu, szefie spółki wydającej tygodnik »Wprost«. W zeszłym roku sam »Wprost« przyznał, że Król był zarejestrowany przez SB jako TW »Adam«. Kilka lat temu Król pozwał tygodnik »Nie« i jego naczelnego Jerzego Urbana, żądając przeprosin oraz sprostowania twierdzeń, że był on agentem SB. Pozwani chcą oddalenia powództwa. W środę przed sądem zeznawała Katarzyna Ostrowska - naczelnik wydziału ewidencji IPN. Tłumaczyła znaczenie specjalistycznych pojęć »ewidencja odtworzeniowa« czy »ewidencja ogólnoinformacyjna«, opisywała też funkcje poszczególnych kart ewidencyjnych, jakie mogą się znajdować w czyjejś »teczce«. Według niej, karta archiwalna dotycząca Króla (ma na niej być informacja, że ówczesny naczelny »Wprost«, a wcześniej sekretarz KC PZPR ds. propagandy był zarejestrowany jako tajny współpracownik SB) pochodzi z 1989 r. W grudniu tego roku miała być wybrakowana”. PAP, 7.05.2008 r., Rzeczpospolita, 8.05.2008 r.
  • „Krakowska Prokuratura Okręgowa zdecydowała w środę o podjęciu na nowo, umorzonego z powodu niewykrycia sprawców, śledztwa w sprawie śmierci Stanisława Pyjasa, studenta UJ, który zginął 31 lat temu - 7 maja 1977 r. Z wnioskiem o podjęcie śledztwa wystąpił pion śledczy IPN w Krakowie. W zasobach Instytutu odnaleziono bowiem nowe dokumenty dotyczące sprawy Pyjasa, m.in. informacje dotyczące tajnych współpracowników SB, których wykorzystywano do inwigilacji studenta i grupy związanych z nim opozycjonistów. Jak poinformowała w środę rzeczniczka krakowskiej prokuratury okręgowej prok. Bogusława Marcinkowska, zapadła decyzja o ponownym podjęciu postępowania i jego przekazaniu do IPN. Formalnie dopiero kiedy postanowienie prokuratury dotrze do IPN, wydane zostanie kolejne postanowienie o przejęciu i dalszym prowadzeniu tej sprawy. Będzie to już piąte od 1977 r. śledztwo w sprawie śmierci Pyjasa, choć nie wiadomo, czy nowe materiały pozwolą śledczym na dotarcie do prawdy i przedstawienie komukolwiek zarzutów”. PAP, IAR, 7.05.2008 r., Rzeczpospolita, Polska – Gazeta Krakowska, 8.05.2008 r.
  • „Na temat planów utworzenia Kwatery Ofiar Terroru Komunistycznego na cmentarzu Osobowickim - największej wrocławskiej nekropolii, oraz niezwykłego przedsięwzięcia poszukiwania miejsc pochówków osób zamordowanych przez UB, z dr. hab. Krzysztofem Szwagrzykiem, naczelnikiem Biura Edukacji Publicznej Oddziału Instytutu Pamięci Narodowej we Wrocławiu(…)”. Krzysztof Szwagrzyk: „- Już w tym miesiącu rozpoczniemy prace ekshumacyjne na polach nr 81a, 120 oraz 82, 83, 77, 91, 91a, 91b. W latach czterdziestych i pięćdziesiątych ubiegłego stulecia w kwaterach tych chowano ofiary systemu komunistycznego. Aż do roku 1956 na zlecenie więzienia przy ul. Klęczkowskiej, Urzędu Bezpieczeństwa lub Prokuratury Wojskowej pochowano tam ok. 1000 osób. Do dzisiaj w stanie zupełnie niezniszczonym zachowały się dwie kwatery: 81a i 120. Wszystkie pozostałe pola zostały w latach sześćdziesiątych i siedemdziesiątych ubiegłego wieku przeznaczone do pochówków. Mamy pełną świadomość tego, że razem z Radą Ochrony Pamięci Walk i Męczeństwa, władzami wojewódzkimi i miejskimi podejmujemy wspólne działania o wyjątkowym charakterze w skali całego kraju”. Nasz Dziennik, 8.05.2008 r.
  • „Niemal rok po wejściu w życie ustawy o udostępnianiu informacji o dokumentach organów bezpieczeństwa państwa komunistycznego, zwanej też ustawą lustracyjną, wszystko jest jasne - pełnej jawności archiwów komunistycznej bezpieki oraz odsunięcia od pełnienia funkcji publicznych konfidentów UB i SB, wysokich rangą funkcjonariuszy PZPR raczej nie będzie. Platforma Obywatelska zapowiedziała, że nie zamierza - wbrew wielokrotnym wcześniejszym deklaracjom - znowelizować sparaliżowanej ubiegłorocznym orzeczeniem Trybunału Konstytucyjnego ustawy lustracyjnej. A to oznacza ostateczne fiasko nadziei na oczyszczenie życia politycznego”. Nasz Dziennik, 8.05.2008 r.
  • Prof. Lech Gardocki - pierwszy prezes Sądu Najwyższego: „Rzecznik praw obywatelskich dr Janusz Kochanowski udzielił ostatnio wywiadu (»To nie jest państwo prawa«, »Fakt« z 4 kwietnia 2008 r.), w którym – trudno to inaczej określić – daje upust swojej niechęci do środowiska prawniczego, w szczególności do sędziów. (…)Tak więc doczekaliśmy się podsumowania stanu środowiska sędziowskiego. Jesteśmy po prostu ludźmi bez moralności. Źródło tego zła rzecznik widzi w tym, że »po 1989 roku środowisko samo z siebie się nie oczyściło«. Przywołuje jako negatywny tego skutek uchwałę SN z 20 grudnia 2007 r., która, jego zdaniem, »zamknęła kwestię odpowiedzialności sędziów za wyroki wydawane w stanie wojennym«. To jest twierdzenie oczywiście nieprawdziwe, bo przywołana uchwała kwestii odpowiedzialności sędziów za wyroki wydane w stanie wojennym bynajmniej nie zamyka. Dotyczy tylko odpowiedzialności sędziów za stosowanie retroaktywnych przepisów dekretu o stanie wojennym, stwierdzając, że nie można działalności sądów w stanie wojennym oceniać według standardów obowiązujących obecnie, kiedy to konstytucja zawiera zakaz stanowienia przepisów karnych z mocą wsteczną, a także umożliwia kontrolę zgodności ustaw z konstytucją i umowami międzynarodowymi. Rzecznik ma za złe sędziom, że nie protestowali podczas wprowadzania stanu wojennego. Rozumiem, że jego zdaniem powinni odmówić sądzenia. Wybrać drogę rewolucyjną, drogę walki z Układem Warszawskim”. Rzeczpospolita, 8.05.2008 r.
  • „Gdański sąd rozpatrywał w środę zażalenie na umorzenie przez prokuratora miejscowego IPN sprawy związanej ze śmiercią 20-letniego gdańszczanina, działacza opozycji, który zginął w niewyjaśnionych okolicznościach w 1980 roku. Sąd nie podjął jednak w środę żadnych decyzji. Okazało się bowiem, że pełnomocnik skarżącej (matki opozycjonisty) nie mógł przygotować się do rozprawy, gdyż od marca nie otrzymał kserokopii akt, o które się zwracał. Kolejne posiedzenie zostało wyznaczone na 18 czerwca. (…) Na wniosek matki Szczepańskiego Komisja Ścigania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu działająca przy gdańskim IPN, rozpoczęła śledztwo, które miało ustalić związek SB ze śmiercią młodego gdańszczanina. We wrześniu ub.r. dochodzenie IPN zakończyło się umorzeniem. Prowadzący je prokurator stwierdził, że przebieg postępowania w sprawie śmierci Szczepańskiego był kontrolowany przez służby PRL, ale »brak jest na obecnym etapie sprawy przesłanek do przyjęcia, iż mógł on zginąć w wyniku działania takich służb«. Matka Szczepańskiego złożyła na to postanowienie zażalenie”. PAP, 7.05.2008 r.
  • „Komisja Badania Dziejów Warszawy przy Instytucie Historii PAN uroczyście przekazała w środę na ręce przewodniczącej Rady Warszawy Ewy Doroty Malinowskiej-Grupińskiej pamiątki po prezydencie stolicy Stefanie Starzyńskim. Przekazując je w imieniu Komisji prof. Marian Marek Drozdowski poinformował, że wśród tych symbolicznych pamiątek znalazły się m.in. dokumenty osobiste Starzyńskiego, wizytówki, oryginały wystąpień publicznych, listy do przyjaciół, fotografie z albumów rodzinnych i broszury. Dodał, że tych pamiątek po prezydencie Starzyńskim Komisja Badania Dziejów Warszawy zgromadziła bardzo dużo i powinny one znaleźć się w specjalnym muzeum poświęconym Starzyńskiemu. (…) Jak poinformował prof. Drozdowski obecnie - z inspiracji Komisji Badania Dziejów Warszawy - IPN bada sprawę miejsca i daty zamordowania Starzyńskiego przez hitlerowców. Dodał, że po kilkudziesięciu latach jego badań, najbardziej wiarygodną hipotezą wydaje się ta, iż został zamordowany w 1940 roku w ramach akcji AB, to jest akcji likwidacji inteligencji polskiej. Obecnie przyjmuje się, że Starzyński został zamordowany w obozie koncentracyjnym Dachau w 1943 roku”. PAP, 7.05.2008 r.
  • „Sąd Okręgowy w Kielcach rozpoczął w środę rozpatrywanie pierwszych w regionie spraw o odszkodowanie za internowanie w stanie wojennym. Pierwszą sprawą, która trafiła na wokandę, był wniosek Ligii Kurasiewicz z Sandomierza. Przed internowaniem była ona sekretarzem międzyszkolnej komisji NSZZ »Solidarność«. Kobieta złożyła wniosek o odszkodowanie i zadośćuczynienie w łącznej kwocie ponad 55 tys. zł (Ustawa wskazuje jako maksymalną kwotę odszkodowania 25 tys. zł). Kurasiewicz pracowała jako polonistka w sandomierskim liceum. Została internowana 13 maja 1982 roku - jak podkreśliła w rozmowie z dziennikarzami - w trakcie matur. Przebywała przez kilka dni - jak powiedziała - »w areszcie dla pijaków« w Machowie i w zakładzie karnym w Rzeszowie, a następnie kilka miesięcy - w ośrodku w Gołdapi. Zwolniono ją 24 lipca 1982 roku”. PAP, gazeta.pl – Kielce, 7.05.2008 r.
  • „Sąd Apelacyjny w Lublinie uznał, że »ścieżki zdrowia« stosowane przez ZOMO podczas tłumienia protestów radomskich w 1976 r. nie były zbrodnią komunistyczną. Wyrokiem lubelskiego sądu zaskoczony jest Instytut Pamięci Narodowej, który nie wyklucza wniesienia kasacji. Sąd apelacyjny rozpatrywał sprawę Jana D., byłego funkcjonariusza lubelskiego ZOMO, który brał czynny udział w tłumieniu protestu społecznego w czerwcu 1976 roku w Radomiu. Prokuratorzy z IPN oskarżyli go o pobicie jednego z uczestników protestu i zmuszanie innych osób do przejścia przez tzw. "ścieżkę zdrowia". Był to szpaler zomowców, którzy skrępowane kajdankami ofiary bili pałkami szturmowymi i kopali wojskowymi butami”. Gazet.pl – Lublin, 7.05.2008 r.
  • „Dzień zakończenia II wojny światowej najgłośniej świętować będzie w Białymstoku konsulat białoruski, razem z częścią kombatantów. Obchody zaplanowano jednak na 9 maja – datę znaną Polakom z PRL-u! (...) - Po 1989 r. Polska świętuje Dzień Zwycięstwa razem z Europą Zachodnią czyli 8 maja. Świętowanie 9 maja wydaje mi się więc pewnym dysonansem – mówi Waldemar Wilczewski z białostockiego IPN” – Gazeta Współczesna, 8.05.2008 r.
  • Dyrektorzy wrocławskich szkół zwolnieni z funkcji za niezłożenie w terminie oświadczeń lustracyjnych chcą powrócić na stanowiska. Zapowiadają, że przystąpią do ogłoszonego przez miasto konkursu. Na całym Dolnym Śląsku sprawa dotyczy 33 dyrektorów szkół różnego szczebla, na których obowiązek złożenia oświadczeń lustracyjnych nałożyła zmasakrowana później przez Trybunał Konstytucyjny ustawa z października 2006 roku. Po znowelizowaniu ustawy dyrektorzy mieli się zlustrować jeszcze raz - tym razem nie wszyscy to zrobili i pod koniec kwietnia okazało się, że muszą odejść ze swoich stanowisk. W środę prezydent Wrocławia ogłosił w prasie konkurs na stanowiska dyrektorów pięciu szkół. Przystępując do konkursu, kandydaci na nowych-starych dyrektorów w szkołach we Wrocławiu i całym Dolnym Śląsku będą musieli - niektórzy już po raz trzeci - złożyć w kuratorium oświadczenia lustracyjne. Janina Jakubowska z dolnośląskiego kuratorium: „Mam nadzieję, że tym razem wszyscy zrobią to w terminie. Wielu z nich to świetni fachowcy i dobrze ocenialiśmy ich pracę. Ale cóż, nieznajomość przepisu nie zwalnia z odpowiedzialności”. Gazeta Wyborcza Wrocław, 8.05.2008 r.
  • „Dzięki anonimowym osobom ten wrogi system upadł. Dziś można poznać ich nazwiska” - mówił w środę Kornel Morawiecki, legendarny przywódca "Solidarności Walczącej" podczas przekazania do Muzeum Miejskiego dokumentów historii sprzed ćwierć wieku. Do zbiorów muzealnych trafiło sześć rolek fotograficznego filmu i dziesięć plansz, które były matrycami książeczki "1 Maja 1983" wydanej w podziemiu przez Agencję Fotograficzną "Solidarności Walczącej". Albumik dokumentował największą wrocławską manifestację przeciw oficjalnym obchodom robotniczego święta. Na ulice wyszło według różnych szacunków od 8 do 10 tys. nielegalnych demonstrantów. Zdjęcia robiło kilku zapaleńców, fotografów amatorów, których nazwiska zostały ujawnione dopiero teraz, przy okazji powtórnego wydania albumu ze zdjęciami z zadymy przez wrocławskie wydawnictwo Via Nova. Autorzy - Hanna i Tomasz Nowikowie, Andrzej Borowiec i Stanisław Klimek - zdecydowali, że swoje archiwum przekażą do muzeum. Ich zdjęcia zostały powiększone i zaprezentowane na wystawie. Oglądać je będzie można w ratuszu przez miesiąc. Gazeta Wyborcza Wrocław, 8.05.2008 r.
  • W środę 7 Maja po Mszy Św. o godz. 18 w kościele pw. św. Stanisława Kostki w kawiarence „U Pana Boga za piecem” odbyło się otwarcie wystawy „Zagłada Polskich elit. Akcja AB-Katyń” połączone z prelekcją dr. J. Żelazko z IPN w Łodzi. Na otwarciu wystawy, która przedstawia dwa reżimy - sowiecki i hitlerowski, drogę do poznania prawdy historycznej nie zabrakło akcentów z ziemi płockiej. Wnuk zamordowanego w Katyniu opowiadał o swoim dziadku, który przed wojną pracował w Gostyninie. Nigdy nie poznał swojego dziadka, ale zachował pamięć o nim i stryju,  który po zakończeniu wojny został zesłany w głąb Rosji i zaginął. Tło historyczne tamtych wydarzeń omówiła pracownik IPN w Łodzi. Salezjanie zapraszają do odwiedzenia wystawy, która będzie trwać około miesiąca. Gazeta.pl, salon24.pl, Plock24.pl, 07.05.2008 r.

Powrót
Drukuj
Generuj plik PDF
Poleć stronę znajomemu
Adres do korespondencji
Instytut Pamięci Narodowej, ul. Towarowa 28, 00-839 Warszawa
©2000-2009 Instytut Pamięci Narodowej. Wszelkie prawa zastrzeżone.