Sobota, 10 stycznia 2009, data aktualizacji serwisu: 09.01.2009
O IPN
Aktualności
Wydział prasowy
Publikacje
Wnioski
Kontakty
Ogłoszenia
Linki
Szukaj w serwisie
Bibliografia Historii Polskiej
Biuletyn IPN
Twarze bezpieki
Katalogi
"Żydzi polscy i Żydzi w Polsce"

Media o IPN

PRZEGLĄD MEDIÓW - 7 maja 2008 r.

KRÓTKO:

  • „Rzecznik praw obywatelskich złożył w Trybunale Konstytucyjnym wniosek, w którym domaga się uznania za niekonstytucyjne przepisów prawa, które umożliwiły sędziom w latach 80. stosowanie dekretu o stanie wojennym. Przyczyną złożenia takiego wniosku przez rzecznika praw obywatelskich Janusza Kochanowskiego jest uchwała Sądu Najwyższego z grudnia ubiegłego roku. Stwierdza ona, że sędziowie w okresie PRL musieli stosować przepisy o stanie wojennym. Kochanowski uważa, że jest dokładnie na odwrót - sądy miały obowiązek ich niestosowania. Podkreślił, że uchwała SN stanowi obrazę podstawowych zasad prawa i liczy na to, że w tym sporze z SN Trybunał Konstytucyjny stanie po jego stronie. (…) Oznacza to, że IPN nie będzie mógł stawiać zarzutów sędziom za bezprawne stosowanie tego dekretu. Pierwsza tego typu sprawa już znalazła się w sądzie, ale została odrzucona, co jeszcze potwierdził w swojej uchwale SN”. Nasz Dziennik, Rzeczpospolita, Dziennik, Gazeta Wyborcza, Gazeta Prawna, 7.05.2008 r., PAP, 6.05.2008 r.
  • „»Ścieżki zdrowia« stosowane przez ZOMO podczas wydarzeń radomskich w 1976 r. nie były zbrodnią komunistyczną. Tak uznał Sąd Apelacyjny w Lublinie rozpatrujący sprawę byłego zomowca Jana Dudzica. Prokuratorzy IPN oskarżyli go, że podczas wydarzeń radomskich dokonując zatrzymania na ulicy, pobił Mariana Szarpaka, a także aktywnie uczestniczył w »ścieżkach zdrowia« organizowanych przez ZOMO. Rozegrało się to w nocy z 25 na 26 czerwca 1976 r. w Szydłowcu, na miejscowym posterunku milicji. (…) – Skrępowanych w parach kajdankami ludzi zmuszono do przechodzenia szpalerem zomowców. Byli bici pałkami szturmowymi, pięściami i kopani przez zomowców ubranych w wojskowe buty – mówi Andrzej Arseniuk, rzecznik IPN. Śledczy z IPN są zdumieni decyzją sądu. Teraz czekają na pisemne uzasadnienie. Dudzic został rozpoznany przez jedną z ofiar. Na tej podstawie prokuratorzy mogli przystąpić do sformułowania zarzutów. Oba czyny uznali za zbrodnie komunistyczne. Sprawa trafiła do Sądu Okręgowego w Radomiu. Wyrok zapadł 31 października 2007 r. Sąd uznał zarzuty IPN, potwierdzając, że oskarżony uczestniczył w wymienionych zdarzeniach. Nie zakwalifikował jednak »ścieżek zdrowia« jako przestępstwa znęcania się nad zatrzymanymi, uznając, że było to jedynie zwykłe pobicie”. Rzeczpospolita, Dziennik, 7.05.2008 r. 
  • „Platforma Obywatelska w tej kadencji nie będzie zajmować się lustracją. Jak mówi »Dziennikowi« szef klubu PO Zbigniew Chlebowski, »jest wiele ważniejszych rzeczy, którymi powinien zajmować się Sejm«". Oznacza to, że nadal obowiązywać będzie niepełna ustawa zmieniona przez Trybunał Konstytucyjny, który zakwestionował w zeszłym roku część przepisów przyjętych przez Sejm. Zdaniem gazety, deklaracja Chlebowskiego może zaskakiwać z dwóch powodów. Po pierwsze, po decyzji Trybunału zapowiadano nową całościową ustawę lustracyjną. Po drugie, jeszcze kilkanaście miesięcy temu lustracja i otwarcie archiwów służb specjalnych PRL były jednym z priorytetów partii Tuska”. Dziennik, wp.pl, 7.05.2008 r.
  • „Ordynariusz włocławski Wiesław Mering został zarejestrowany jako tajny współpracownik Służby Bezpieczeństwa o pseudonimie Lucjan – wynika z akt Instytutu Pamięci Narodowej. Współpracował też z PRL-owskim wywiadem podczas pobytu we Francji. Akt dotyczących tajnego współpracownika »Lucjana«, bo taki pseudonim miał nosić ks. Wiesław Mering, do tej pory nie odnaleziono. Większość teczek księży, którzy współpracowali z IV Departamentem SB, została zniszczona w latach 1989 – 1990. Zachowały się jednak akta PRL-owskiego wywiadu (Departament I), w których można znaleźć sporo informacji nie tylko o pracy agenturalnej za granicą, ale również w kraju. – Akta Departamentu I wobec zniszczenia większości teczek Departamentu IV to najcenniejsze źródło informacji o współpracujących z bezpieką duchownych – mówi »Rz« ks. Tadeusz Isakowicz-Zaleski, który od lat bada współpracę księży z SB”. Rzeczpospolita, gazeta.pl, PAP, tvn24.pl, 7.05.2008 r.
  • „Senat chce przywrócenia Polakom pamięci o bohaterskiej postaci rotmistrza Witolda Pileckiego. Uchwała tej treści ma zostać przyjęta na dzisiejszym posiedzeniu. W projekcie uchwały senatorowie stwierdzają, że niemal udało się zniszczyć pamięć o bohaterskim żołnierzu i mimo odznaczenia go przez prezydenta Rzeczypospolitej Lecha Kaczyńskiego Orderem Orła Białego, młode pokolenie nadal zbyt mało wie o Witoldzie Pileckim. Dlatego konieczne jest przywrócenie tej wiedzy Polakom. »Senat Rzeczypospolitej Polskiej w 60. rocznicę śmierci rotmistrza Witolda Pileckiego pragnie uhonorować Go, uznając za godny do naśladowania wzór Polaka, bez reszty oddanego sprawie Ojczyzny« - głosi tekst uchwały. (…) Witold Pilecki urodził się w 1901 roku. Walczył w wojnie polsko-bolszewickiej 1920 roku. Podczas wojny obronnej 1939 r. dowodził oddziałem kawalerii. W roku 1940 przedostał się do obozu koncentracyjnego Auschwitz, by zdobyć informacje i zorganizować w obozie ruch oporu. W czasie Powstania Warszawskiego walczył w Zgrupowaniu »Chrobry II«. Po wyzwoleniu z oflagu wstąpił do 2. Korpusu Polskiego we Włoszech. Na rozkaz gen. Andersa wrócił do kraju. Został aresztowany przez bezpiekę w maju 1947 roku. Po sfingowanym procesie skazano go na karę śmierci. Wyrok został wykonany 25 maja 1948 roku”. Nasz Dziennik, 7.05.2008 r.
  • Antoni Dudek, doradca prezesa IPN: „Kiedy wiosną 1988 r. zastrajkowali pracownicy komunikacji miejskiej w Bydgoszczy, trudno było przypuszczać, że rozpoczął się proces, który doprowadzi do upadku dyktatury PZPR. Tym bardziej, że bydgoski strajk, rozpoczęty 25 kwietnia, skończył się po zaspokojeniu żądań płacowych załogi”. Tygodnik Powszechny, nr 19/2008, 7.05.2008 r. W nawiązaniu do wydarzeń 1988 roku również w artykule Mieczysława Gila na łamach Tygodnika Solidarność, nr 19/2008, 7.05.2008 r.
  • O Encyklopedii Solidarności: „W dwóch wersjach: książkowej i internetowej powstaje pierwsza w naszym kraju Encyklopedia Solidarności. Prace nad publikacją odbywają się w ramach  ogólnopolskiego programu naukowego,, realizowanego przez  Stowarzyszenie »Pokolenie« we współpracy z Instytutem Pamięci Narodowej w Warszawie. Nad jej merytoryczna częścią czuwa Rada naukowa pod przewodnictwem prof. Andrzeja Paczkowskiego z Antonim Dudkiem, Andrzejem Friszke, Jerzym Eislerem, Wojciechem Polakiem, Andrzejem Chojnowskim, Henrykiem Głębockim oraz Andrzejem Grajewskim”. Gazeta Polska, nr19/2008, 7.05.2008 r.
  • „Proces rozkładu ZSRR i jego wpływ na transformację polityczną w Polsce – to temat dzisiejszego programu Bronisława Wildsteina »Cienie PRL-u«, na antenie telewizyjnej jedynki. – Gorbaczow na posiedzeniu partii powiedział »Dłużej nie będziemy brać  na kark krajów satelickich«. Była zgoda na reformy polityczne i gospodarcze, ale nie na wyjście z sowieckiej strefy wpływów – uważa historyk IPN Antoni Dudek”. Rzeczpospolita, 7.05.2008 r.
  • Dziś mija 31. rocznica śmierci zamordowanego z inspiracji SB zaangażowanego w działalność opozycyjną krakowskiego studenta Stanisława Pyjasa. Z tej okazji w Krakowie TVN organizuje specjalny kinowy pokaz przygotowanego przez tę stację filmu »Trzech kumpli«. Na antenie TVN wyemitowany zostanie w dwóch częściach dopiero 23 i 24 czerwca. Jak się dowiadujemy, film opowiada o przyjaźni trzech studentów polonistyki UJ i opozycjonistów: Stanisława Pyjasa, Lesława Maleszki i Bronisława Wildsteina. Pyjas został zamordowany, Maleszka okazał się agentem SB donoszącym na kolegów, a Wildstein od lat walczy o wyjaśnienie okoliczności zabójstwa swego przyjaciela i ujawnienie agentów. (…) Przypomnijmy: ciało Pyjasa znaleziono nad ranem 7 maja 1977 roku w bramie kamienicy przy ul. Szewskiej 7 w Krakowie. Wtedy jego przyjaciele wezwali do bojkotu juwenaliów i zorganizowali wielotysięczny czarny marsz. 15 maja założyli Studencki Komitet Solidarności, walcząc m.in. o powołanie niezależnej organizacji studentów i organizując działalność samokształceniową. (…) Ostatnio znaleziono nowe dokumenty w tej sprawie. Wkrótce prokuratura ma podjąć umorzone w 1999 roku śledztwo – a następnie przekaże je pionowi śledczemu IPN”. Rzeczpospolita, 7.05.2008 r.
  • Robert Traba, historyk i dyrektor centrum Badań Historycznych PAN w Berlinie w tekście nawiązującym do artykułu Bogdana Musiała: „Z dwóch powodów cieszę się, że redakcja »Rzeczpospolitej« opublikowała artykuł Bogdana Musiał »Niewinny Stalin i źli Polacy«. Po pierwsze, nikt bardziej nie potrafi obnażyć własnych braków warsztatowych, elementarnej wiedzy i etyki zawodowej jak sam autor. Po drugie, otrzymaliśmy paszkwil – wzorcowy produkt pewnego typu myślenia, który posługując się manipulacją, insynuacją i półprawdami, stał się pożądanym towarem na rynku zapotrzebowania politycznego show”. Gazeta Wyborcza, 7.05.2008 r.
  • Cezary Nazarewicz w najnowszej Polityce; „Zwykle już samo oskarżenie kogoś o współpracę ze Służba Bezpieczeństwa oznaczało w PiS śmierć polityczną, a co najmniej zawieszenie w prawach czy odwołanie do czasu wyjaśnienia. Sprawa Bogusława Kowalskiego pokazuje, ze nastąpiła zmiana zasad. (…) Bogusław kowalski po opublikowaniu katalogów IPN napisał oświadczenie: »Nie współpracowałem ze służbami PRL. zapiski w dokumentach powstały bez mojej wiedzy, bez mojej świadomości i bez mojego udziału«. Poseł Kowalski jest jednym z 12 parlamentarzystów, przeciwko którym prowadzą postępowanie prokuratorzy pionu lustracyjnego IPN”. Polityka, nr 19/08, 7.05.2008 r.
  • „Najniebezpieczniejsza rodzina na Śląsku. Założono »podsłuch pokojowy«, »podsłuch telefoniczny«, z budynku naprzeciwko prowadzono obserwację, założono kontrolę korespondencji wszystkich mieszkańców kamienicy, uruchomiono agenturę oraz wszelkie dostępne środki techniczne. Zaangażowano w to wszystkie wydziały Służby Bezpieczeństwa. Żadnej decyzji nie podejmowano jednak bez konsultacji z Departamentem III MSW. Już w latach sześćdziesiątych myślałem o założeniu jakiejś opozycji, ale wszyscy moi koledzy się bali. W tym czasie zacząłem prowadzić zakład naprawy telewizorów, więc miałem dużo kontaktów z ludźmi. [...] Ogromna większość była niezadowolona z sytuacji, jaka była w PRL. Ten temat zawsze się przebijał w rozmowach. Pytałem: co zrobić, założymy partię polityczną? Nie - odpowiadali, bo nas pozamykają. Byli za związkami zawodowymi. Miałem w tej sprawie kilkuletni sondaż i wywnioskowałem, że trzeba to zrobić - tak początki swojej działalności wspomina Kazimierz Świtoń”. Gazeta Polska, nr19/2008, 7.05.2008 r.
  • „Jan Wejchert, współwłaściciel koncernu medialnego ITI, w latach 70. mógł wyjeżdżać za granicę dzięki poparciu służb specjalnych PRL. Dotarliśmy do akt Wejcherta w Instytucie Pamięci Narodowej. Wynika z nich, że w latach 70. Wejchert otrzymał paszport dzięki interwencji II Wydziału WUSW (kontrwywiad SB). Na dokumencie z 27 czerwca 1972 r. figuruje odręczna notatka: »Wydział II prosi o wydanie paszportu ze względów operacyjnych”. Gazeta Polska, nr19/2008, 7.05.2008 r.
  • Jutro mija 25. rocznica śmierci o. Honoriusza Stanisława Kowalczyka, autorytetu poznańskiej opozycji. Dominikanin zmarł po trzech tygodniach od dziwnego wypadku. Śledztwo w sprawie śmierci duszpasterza prowadzono już trzykrotnie, za każdym razem je umarzano. Ostatnią szansą jest postępowanie warszawskich prokuratorów z IPN. - Przedmiotem śledztwa jest przestępcza działalność Grupy „D” MSW zajmującej się porwaniami i zabójstwami. Niewykluczone, że w jego ramach uda się uzyskać informacje dotyczące związku „D” ze śmiercią o. Honoriusza - mówi Andrzej Arseniuk, rzecznik IPN. Ustaliliśmy, że akt dotyczących o. Honoriusza znaleziono dotąd niewiele. Ślady działalności „D” dokładnie zamazywano, szczególnie po zabójstwie ks. Jerzego Popiełuszki w 1984 r. W odsłonięciu kulis inwigilacji dominikanina mogłoby się okazać pomocne pójście śladami tajnych agentów. „D”: wykorzystywała ich informacje przy przygotowywaniu zamachów. W zakonie i duszpasterstwie o.o. dominikanów w Poznaniu w czasach o. Honoriusza było kilkunastu współpracowników SB - duchownych i świeckich. Polska - Głos Wielkopolski, 7.05.2008 r.
  • Lekarze sądowi zdecydują, czy były milicjant Jan M., który dowodził rozbiciem solidarnościowej demonstracji 31 sierpnia 1982 roku w Lubinie, może pójść do więzienia. Skazany na 3,5 roku funkcjonariusz twierdzi, że nie może odbyć wyroku, bo jest ciężko chory. O opinię biegłych lekarzy poprosił we wtorek wrocławski sąd. W lutym tego roku, po 15-letnim procesie, sąd apelacyjny podtrzymał wcześniejszy wyrok skazujący Jana M. na karę więzienia. W sierpniu 1982 roku Jan M. był zastępcą komendanta miejskiego MO w Lubinie. 31 sierpnia podczas solidarnościowej manifestacji dowodził jedną z trzech grup rozbijających demonstrantów na lubińskim rynku. Od milicyjnych kul zginęło wtedy trzech uczestników manifestacji. TVP Wrocław – Fakty, Telewizja Dolnośląska TeDe, Radio Wrocław, Oficjalny Portal Miasta Legnica 6.05.2008, Polska Gazeta Wrocławska, Gazeta Wyborcza Wrocław, 7.05.2008 r.
  • Kuratorium oświaty niesłusznie odmawiało informacji o tym, którzy z dyrektorów szkół nie złożyli na czas oświadczeń lustracyjnych – uznał wojewoda dolnośląski Rafał Jurkowlaniec. I pouczył kurator oświaty Beatę Pawłowicz, że dyrektorzy to osoby publiczne i podlegają ustawie o dostępie do informacji publicznej. Wczoraj urzędnicy spotkali się, by wyjaśnić, dlaczego kurator broniła dziennikarzom dostępu do listy 32 szkół na Dolnym Śląsku, w których dyrektorzy nie złożyli oświadczeń o współpracy z komunistyczną Służbą Bezpieczeństwa. Kurator zasłaniała się ochroną danych osobowych. Z mocy ustawy lustracyjnej ci dyrektorzy, którzy do połowy marca nie przysłali deklaracji, musieli stracić stanowiska. A samorząd – rozpisać konkursy. Do momentu ich rozstrzygnięcia pięciu szefów wrocławskich szkół zostało wicedyrektorami, a dotychczasowi wicedyrektorzy pełnią obowiązki dyrektorów. Polska Gazeta Wrocławska, 7.05.2008 r.
  • Małgorzata Chodasewicz jest dyrektorką szkoły nr 1 w Kamiennej Górze i straciła stanowisko, ponieważ zapomniała się zlustrować. "Położyło się na bok i zapomniało się" - mówi o swoim oświadczeniu lustracyjnym. Nie złożyła go na czas, więc straciła stanowisko. Ale nadal pełni obowiązki dyrektorki. Decyzję o odwołaniu dyrektorki musiał podjąć burmistrz Kamiennej Góry Krzysztof Świątek. Postanowił jednak, że przynajmniej do końca roku szkolnego będzie ona nadal kierować placówką. Małgorzata Chodasewicz może wystartować w nowym konkursie na dyrektora, ale jeszcze nie wie, czy to zrobi. W obronie Małgorzaty Chodasewicz stanęli nauczyciele z jej szkoły. Wysłali w tej sprawie list do burmistrza. Podpisała go m.in. Renata Cieślik która mówi, że Małgorzata Chodasewicz poniosła gorsze konsekwencje, niż gdyby była agentką PRL-owskich służb specjalnych. – „Gdyby była donosicielem nie straciłaby posady, a tak za kilka dni spóźnienia przy składaniu oświadczenia lustracyjnego burmistrz ją odwołał” - narzeka Cieślik. Radio Wrocław, 6.05.2008 r.
  • Zdjęcia Solidarności Walczącej trafią do zbiorów Muzeum Miejskiego we Wrocławiu. A wraz z nimi sześć rolek filmu i dziesięć plansz, które były matrycami książeczki "1 Maja 1983" wydanej w podziemiu przez Agencję Fotograficzną Solidarności Walczącej. Albumik dokumentował największą wrocławską zadymę - manifestację przeciw reżimowym obchodom święta 1 Maja 1983 roku - na ulice wyległo wtedy, według różnych szacunków, od 8 do 10 tys. nielegalnych demonstrantów. Patrole milicyjne próbowały rozproszyć formujące się pochody, a gdy to nie skutkowało, przeciw nim skierowano siły ZOMO (Zmotoryzowane Odwody Milicji Obywatelskiej), wyposażone w samochody pancerne, polewaczki, bojowe wozy piechoty, a nawet, po raz pierwszy, turbinę silnika odrzutowego rozpylającą gaz łzawiący i wydającą ogłuszający ryk. Spałowano i zatrzymano wielu, gazowano wszystkich, w tym także oficjeli zgromadzonych na trybunie honorowej: sekretarzy partyjnych i generałów Ludowego Wojska Polskiego oraz jednego z dowódców stacjonujących w Polsce wojsk sowieckich. Te spektakularne wydarzenia zostały udokumentowane przez anonimowych fotoreporterów. Ujawnili się dopiero teraz, po ćwierćwieczu, przy okazji reedycji albumiku "1 Maja 1983 w 25. rocznicę", który przygotowała wrocławska oficyna Via Nova. Gazeta Wyborcza Wrocław, 7.05.2008 r.

Powrót
Drukuj
Generuj plik PDF
Poleć stronę znajomemu
Adres do korespondencji
Instytut Pamięci Narodowej, ul. Towarowa 28, 00-839 Warszawa
©2000-2009 Instytut Pamięci Narodowej. Wszelkie prawa zastrzeżone.