Sobota, 10 stycznia 2009, data aktualizacji serwisu: 09.01.2009
O IPN
Aktualności
Wydział prasowy
Publikacje
Wnioski
Kontakty
Ogłoszenia
Linki
Szukaj w serwisie
Bibliografia Historii Polskiej
Biuletyn IPN
Twarze bezpieki
Katalogi
"Żydzi polscy i Żydzi w Polsce"

Media o IPN

PRZEGLĄD MEDIÓW - 29 kwietnia 2008 r.

KRÓTKO:

  • Prezes Instytutu Pamięci Narodowej Janusz Kurtyka w salonie politycznym Trójki: „(…) od połowy marca dopiero można mówić o tym, iż prokuratorzy lustracyjni mogą się wziąć do pracy, bowiem w połowie marca upłynął termin składania oświadczeń lustracyjnych, teraz mamy etap rejestrowania tych oświadczeń, porządkowania i pierwszych weryfikacji. (…) Szacujemy, że jakieś sto tysięcy osób będzie musiało być zweryfikowanych, jeżeli chodzi o ich oświadczenia lustracyjne. PR: A są jakieś sankcje za niezłożenie w ogóle oświadczenia? Profesor Bronisław Geremek powtórzył ten swój gest, choć ustawa jest już zmieniona, potwierdzona przez Trybunał Konstytucyjny. (…) Czy grozi mu coś za to? Prezes IPN: - Nie, panu posłowi Geremkowi nic nie grozi za ten gest. Tutaj mamy pewną lukę prawną, czy też pewną specyficzną rzeczywistość prawną. O ile bowiem niezłożenie oświadczenia w przypadku ministra skutkuje pozbawieniem stanowiska, o tyle w przypadku na przykład eurodeputowanego właściwie nie można nic zrobić. To wyborcy zweryfikują tego typu gesty. (…) PR: Polaków interesuje też sprawa książki na temat Lecha Wałęsy, na temat tego, co w archiwach IPN zachowało się o Lechu Wałęsie. Czy ta książka powstanie? Kiedy? Powstaje? Prezes IPN: Ja myślę, że ta książka powstanie. Jedynym warunkiem, jaki ja stawiam jest to, aby ona miała pewien wysoki poziom, żeby reprezentowała bardzo szeroką gamę opinii, żeby była oparta na wyjątkowo szczegółowej kwerendzie. Polskie Radio  PR 3, 29.04.2008 r.
  • „Szczeciński oddział IPN wysłał do sądu akt oskarżenia przeciw b. ministrowi spraw wewnętrznych Czesławowi Kiszczakowi. Zarzuca mu, że w 1985 r. wyrzucił ze służby porucznika WUSW w Koszalinie za to, że posłał córkę do pierwszej komunii świętej. Jak poinformował PAP w poniedziałek prokurator IPN Dariusz Wituszko, akt oskarżenia skierowano do Sądu Rejonowego dla Warszawy Mokotowa. Według prokuratorów IPN Kiszczak będąc ministrem SW dopuścił się zbrodni komunistycznej, polegającej na zastosowaniu represji w postaci dyskryminacji wyznaniowej. Przekraczając swoje uprawnienia wydalił ze służby porucznika Romualda K., powołując się na ważny interes służby, mimo że rzeczywistą podstawą wydalenia było wysłanie przez porucznika córki do pierwszej komunii - powiedział Wituszko”. PAP, 28.04.2008 r., dziennik.pl, Fakt, www.radio.szczecin.pl, Życie Warszawy, Nasz Dziennik,  29.04.2008 r.
  • „W sercu dawnego krakowskiego getta, na placu Bohaterów Getta, otwarto w poniedziałek wystawę »Minęło ponad pół wieku, lecz pamięć pozostaje«. Prezentowane zdjęcia ukazują, jak wyglądało życie za murami. Fotografie pochodzą ze zbiorów krakowskiego oddziału Instytutu Pamięci Narodowej, który ekspozycję przygotował. Można na nich zobaczyć m.in. przesiedlenie ludności żydowskiej do getta, jego mieszkańców i prace, do których byli zmuszani przez Niemców, akty upokarzania Żydów przez okupantów oraz likwidację dzielnicy w 1943 r. Uzupełnieniem zdjęć, swego rodzaju dopowiedzeniem, są cytaty z książki Romy Ligockiej »Dziewczynka w czerwonym płaszczyku«. Pisarka jako kilkuletnie dziecko razem z rodzicami trafiła do krakowskiego getta. Autorom wystawy zależało na pokazaniu życia w getcie i uchwyceniu panującej w nim atmosfery. »Nie jest to typowa wystawa edukacyjna. Przekazem literacko-wizualnym próbujemy przemówić do emocji. Były to czasy, kiedy godność ludzka była deptana. Te zdjęcia nie oddają całej grozy. Z momentu likwidacji getta pozostało bardzo niewiele materiałów fotograficznych i właśnie cytaty służą temu, żeby pokazać rzeczywisty rozmiar tragedii« - tłumaczyli w rozmowie z PAP autorzy wystawy, Joanna Dutka i Maciej Zakrzewski”. PAP, 28.04.2008 r.
  • Czesław Bielejewski w liście przesłanym do dziennika Trybuna: „Z wielka uwagą przeczytałem informacje prasowe o przebiegu posiedzenia Sądu Okręgowego w Warszawie w dniu 27.03.2008 r. w sprawie ewentualnego wszczęcia procesu przeciwko autorom stanu wojennego. Z przykrością musze stwierdzić, że prokurator Piotr Piątek z IPN nie ma niezbędnych kwalifikacji do występowania w roli oskarżyciela.  Prokurator P. Piątek nie chce zauważyć, że gen. Jaruzelski przez wiele miesięcy sprzeciwiał się wprowadzeniu stanu wojennego, ale w końcu musiał się na to zgodzić, bo utrzymanie dotychczasowego systemu władzy było warunkiem sine qua non uniknięcia katastrofy, jaka byłaby inwazja wojsk »sojuszniczych«. Z ogromna pewnością siebie P. Piątek stwierdził, że udowodni przed sądem, iż w 1981 r. zagrożenia interwencja wojsk obcych nie było. Myli się”. Trybuna, 29.04.2008 r.
  • „Członek komisji weryfikacyjnej Leszek Pietrzak oświadczył, że nigdy nie utrzymywał znajomości z oficerami byłych WSI, takie wypowiedzi byłych oficerów tych służb uznał za próbę dyskredytacji. Jak napisał poniedziałkowy »Dziennik«, Aleksander Lichocki, były szpieg wywiadu PRL, oferuje za 250 tys. zł tajny aneks do raportu Antoniego Macierewicza z weryfikacji WSI. Według gazety, Lichocki »ma dojścia do ludzi Macierewicza« i »jest zakolegowany z Leszkiem Pietrzakiem, historykiem IPN z Lublina, członkiem komisji weryfikacyjnej. Lichocki organizował Pietrzakowi spotkania z oficerami WSI. Pietrzak proponował im pozytywną weryfikację. Motyw miał być finansowy«. Gazeta napisała także, że Pietrzak w rozmowie z nią zaprzeczył, by znał Lichockiego osobiście”. PAP, 28.04.2008 r.
  • „Prokuratura zajmie się Aleksandrem Lichockim, emerytowanym pułkownikiem służb wojskowych, który proponował sprzedaż tajnego aneksu raportu o WSI - zapowiada »Dziennik«. Sygnał, że ktoś może handlować aneksem do raportu o WSI, dotarł do prokuratury już w listopadzie 2007 r. Jak dowiedział się »Dziennik«, Prokuratura Krajowa od grudnia prowadzi śledztwo w sprawie »powoływania się na wpływy w komisji weryfikacyjnej«. Od stycznia do listopada 2007 r. ktoś obiecywał, że jest w stanie załatwić u członków komisji pozytywną weryfikację żołnierzom WSI. Usługa miała kosztować 200 tys. zł. Wiele wskazuje na to, że oferentem był płk Lichocki. Doniesienie na niego złożyli żołnierze WSI, którym miał to proponować. To samo śledztwo prowadzone jest też w sprawie podejrzenia ujawnienia aneksu do raportu o WSI”. Wprost.pl, Dziennik, Rzeczpospolita, 29.04.2008 r.
    • Paweł Reszka: „Muzeum na Majdanku. O filmie »Życie za życie«. Na film »Życie za życie« zrealizowany według pomysłu Macieja Pawlickiego, ze środków Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego, składa się dziewięć poruszających historii o Polakach, którzy podczas II wojny światowej nieśli pomoc Żydom. (…) W dyskusji po projekcji filmu, poświęconej skomplikowanemu problemowi postaw Polaków wobec Żydów w czasie II wojny światowej, udział wzięli dr Dariusz Libionka i Robert Kuwałek - pracownicy Państwowego Muzeum na Majdanku, oraz dr Elżbieta Rączy z rzeszowskiego oddziału IPN i Adam Puławski z lubelskiego IPN. (…) Dr Elżbieta Rączy przywołała przypadek grupy 36 Żydów, ukrywających się w okolicy Markuszowej (woj. podkarpackie). Dokarmiali ich mieszkańcy trzech wsi. Po dwóch obławach zorganizowanych przez Niemców ci, którym udało się uciec, zdołali się ukryć u Polaków. Zostali wydani. - Na podstawie swoich badań, tylko z woj. podkarpackiego, mogę powiedzieć, że różną pomocą Żydom służyło ok. 1,6 tys. osób, z czego 200 zostało rozstrzelanych - powiedziała. Według jej obliczeń w ponad połowie przypadków niesienia pomocy Żydom, które skończyły się niepowodzeniem, winni temu byli sąsiedzi, czasem nawet członkowie rodzin. - Głównym wrogiem Polaka, który niósł pomoc Żydowi, tak naprawdę był drugi Polak - podkreśliła Rączy”. Gazeta.pl – Lublin, 28.04.2008 r., Radio Lublin, Radio Er, Telewizja Lublin, 29.04.2008 r.
  • ”Fotograficzną wystawą rozpoczęto obchody 20. rocznicy studenckich protestów. Wystawę »Pod prąd«, dokumentującą strajki studentów na Wybrzeżu w 1988 roku, otwarto w budynku Uniwersytetu Gdańskiego w ramach rocznicowych obchodów odbywających się pod hasłem »Maj Niezależnych«. – To był trudny czas, ponieważ w drugiej połowie lat 80. zamierała nadzieja. Wszystkie sygnały i to, co działo się na UG, było niezmierne ważne. Dla nas »starych« było to ważne, bo zastanawialiśmy się, ile jeszcze społeczeństwo może wytrzymać – mówił obecny na otwarciu wystawy marszałek Senatu Bogdan Borusewicz. (…) Uroczystości zakończą się 5 maja debatą »Sens i nonsens nonkonformizmu 1988 – 2008« z udziałem przywódców protestu – Pawła Adamowicza i Przemysława Gosiewskiego (PiS). Łódzki oddział IPN zaprezentuje wystawę plenerową poświęconą powstaniu i działalności NZS. Organizatorami obchodów protestów studenckich są Europejskie Centrum Solidarności, miasto Gdańsk, Uniwersytet Gdański, Politechnika Gdańska i NSZZ »Solidarność«”. Rzeczpospolita, 29.04.2008 r.
  • „Sąd Okręgowy w Kielcach uchylił w poniedziałek wyrok Sądu Rejonowego w Końskich, który skazał byłego funkcjonariusza SB w Kielcach Janusza C. za przekroczenie w 1982 roku uprawnień i grożenie zabójstwem działaczowi koneckiej »Solidarności«. Sąd rejonowy skazał C. w lipcu 2007 r. na karę roku pozbawienia wolności w zawieszeniu na trzy lata i grzywnę w wysokości 1600 zł. Apelacje złożyli obrońca i prokurator. Oskarżyciel domagał się dla oskarżonego kary 2,5 roku pozbawienia wolności. Obrońca i oskarżony wnieśli o uniewinnienie. Sąd Okręgowy skierował sprawę do ponownego rozpoznania uznając za słuszne zarzuty podniesione w apelacji obrońcy oskarżonego, który zarzucił naruszenie przez sąd pierwszej instancji przepisów kodeksu postępowania karnego. (…) Pion śledczy krakowskiego oddziału IPN oskarżył byłego starszego inspektora SB w KWMO w Kielcach o to, że od maja do sierpnia 1982 r. przekraczał swoje uprawnienia, dwukrotnie grożąc zabójstwem przebywającemu w budynku komendy MO w Końskich przewodniczącemu »S« w koneckim »Społem«. Oskarżony nie przyznawał się do winy, domagał się badania na wykrywaczu kłamstw”. PAP, 28.04.2008 r., Trybuna, 29.04.2008 r.
  • Lubelski oddział Instytutu Pamięci Narodowej zaprasza na otwarcie wystawy „Droga Łotwy od Śpiewającej Rewolucji do Unii Europejskiej”. Ekspozycję przygotowało Muzeum Frontu Ludowego z Rygi. Uroczystość odbędzie się dziś w sali IPN przy ul. Staszica 22A o godz. 12. Kurier Lubelski, 29.04.2008 r.
  • Poznańskiemu europosłowi Marcinowi Libickiemu grozi uznanie za kłamcę lustracyjnego. Jeśli tak się stanie, może zostać pozbawiony prawa kandydowania w wyborach i pełnienia funkcji publicznych. W ubiegłym roku w katalogu osób publicznych prowadzonym przez IPN zamieszczono zapisy wskazujące, że Marcin Libicki był źródłem informacji organów bezpieczeństwa PRL. Pierwszy zachowany dokument dotyczący wykorzystywania prawicowego polityka przez wywiad PRL pochodzi z czerwca 1966 roku. Drugi datowany jest na 1981 rok. (...) Mim o zamieszczonych w katalogu informacji, europoseł w ostatnich tygodniach po raz kolejny złożył oświadczenie lustracyjne. Zaprzeczył w nim swoim związkom z organami bezpieczeństwa PRL (...) Zapisy w katalogu IPN pochodzą z akt przechowywanych w poznańskim archiwum. Z naszych informacji wynika, że obecnie archiwiści szukają innych dokumentów dotyczących współpracy Libickiego. Sprawdzane są głównie akta byłego Departamentu I MSW, które znajdują się w centralnym archiwum IPN w Warszawie. Są to zbiory, które należą do najmniej znanych i skatalogowanych. Paradoksalnie, gdyby poznański polityk, tak jak Bronisław Geremek, nie złożył oświadczenia, wówczas nic by mu za to nie groziło. Trybunał Konstytucyjny zniósł bowiem wszelką odpowiedzialność prawną za zlekceważenie tego obowiązku. Polska - Głos Wielkopolski, 29.04.2008 r.
  • Aż 32 dyrektorów szkół z Dolnego Śląska, w tym pięciu z samego Wrocławia, nie złożyło na czas oświadczeń lustracyjnych – wynika z przygotowanej przez kuratorium listy, do której dotarliśmy. Konsekwencje są surowe. Spóźnialscy właśnie pożegnali się z kierowaniem szkołami. Termin upłynął 15 marca. Kuratorium czekało kilka dni dłużej, tłumacząc to opóźnieniami ze strony poczty. Wizytatorzy z kuratorium nawet dzwonili do spóźniających się dyrektorów, przypominając o obowiązku wysłania deklaracji, które będzie teraz badał Instytut Pamięci Narodowej. Ale nie podali daty, do kiedy bezwzględnie trzeba przesłać oświadczenia. I że za spóźnienie lub niewysłanie dokumentu w ogóle grozi utrata stanowiska. Elżbieta  Kozłowska- Włodarek, naczelnik Biura Lustracyjnego Instytutu Pamięci Narodowej we   Wrocławiu nie pozostawia wątpliwości. „Przepisy mówią wprost: jeśli oświadczeń nie było w terminie, dyrektorzy stracili pracę”. Tak stanowi art. 57 znowelizowanej ustawy lustracyjnej z 18 października 2006 roku. Ustawanie zabrania jednak takiej osobie startu w nowym konkursie na stanowisko dyrektora. Każdy z pozbawionych funkcji może więc znów ubiegać się stanowisko, lecz będzie musiał przy tym złożyć oświadczenie lustracyjne. Polska - Gazeta Wrocławska, NaszeMiasto.pl, 29.04.2008 r.
  • Ruszył proces byłych milicjantów oskarżonych o znęcanie się nad działaczami opozycji w czasie stanu wojennego. Grozi im do dziesięciu lat więzienia za popełnienie zbrodni komunistycznej. Nie przyznają się do winy i nie chcą zeznawać przed sądem. W 1983 roku, w czasie śledztwa mieli – jak ustalili prokuratorzy wrocławskiego Instytutu Pamięci Narodowej – bić, zastraszać i szantażować działaczy Solidarności. Piotr Rojek, obrońca Piotra M., uważa, że sprawa uległa przedawnieniu i wniósł jej umorzenie. Jego zdaniem, po zmianie systemu przestępstwa, o które są oskarżeni byli milicjanci, uległy przedawnieniu w 1994 roku. Stało się to na kilka lat  przed wejściem ustawy o powołaniu Instytutu Pamięci Narodowej, w której pojawił się termin zbrodni komunistycznej. „Prawo nie może działać wstecz” – wyjaśnia Piotr Rojek. Panorama Legnicka, 29.04.2008 r.

Powrót
Drukuj
Generuj plik PDF
Poleć stronę znajomemu
Adres do korespondencji
Instytut Pamięci Narodowej, ul. Towarowa 28, 00-839 Warszawa
©2000-2009 Instytut Pamięci Narodowej. Wszelkie prawa zastrzeżone.