Sobota, 10 stycznia 2009, data aktualizacji serwisu: 09.01.2009
O IPN
Aktualności
Wydział prasowy
Publikacje
Wnioski
Kontakty
Ogłoszenia
Linki
Szukaj w serwisie
Bibliografia Historii Polskiej
Biuletyn IPN
Twarze bezpieki
Katalogi
"Żydzi polscy i Żydzi w Polsce"

Media o IPN

PRZEGLĄD MEDIÓW - 12-14 kwietnia 2008 r.

KRÓTKO:
  • Marcin Urynowicz, historyk IPN: „Ludobójcza polityka okupantów niejednokrotnie stawiała Polaków i Żydów w sytuacji bez wyjścia. Tak było zarówno w roku 1943 podczas powstania w getcie warszawskim, jak i w roku 1944, gdy wybuchło powstanie warszawskie. Decyzja III Rzeszy o zagładzie Żydów zaskoczyła obywateli II RP i zadecydowała o tym, że mimo udzielanego sobie nawzajem wsparcia wspólna walka nie była możliwa. Obie społeczności były skupione na własnych bolączkach, a ich przywódcy nie zawsze byli z sobą zgodni. Dawały też o sobie znać wewnętrzne podziały, szczególnie w sytuacjach kryzysowych”. W 1943 r. Polacy wspierali Żydów, a w 1944 r. – Żydzi Polaków. „Pierwsze Powstanie Warszawskie” Wprost, nr 16/08, 20.04.2008 r.
  • IPN wraca do afery mięsnej - najsłynniejszej peerelowskiej pokazówki lat 60. Prokuratorzy badają, czy była to zbrodnia komunistyczna. W zeszłym tygodniu przesłuchali 84-letniego dziś Eugeniusza Wojnara, wówczas wiceprokuratora stołecznej prokuratury wojewódzkiej - czytamy w DZIENNIKU. Dziewięć lat temu jedna z gazet napisała, że Wojnar zmarł. Prokuratorzy IPN zidentyfikowali go, oglądając Polską Kronikę Filmową, i ustalili, że jednak żyje. Grozi mu do trzech lat więzienia. W procesie przeciwko Stanisławowi Wawrzeckiemu, ówczesnemu dyrektorowi Miejskiego Przedsiębiorstwa Handlu Mięsem w Warszawie, oraz kierownikom sklepów Eugeniusz Wojnar wnioskował o trzy kary śmierci za przywłaszczenie mienia publicznego. Wyrok wykonano na Stanisławie Wawrzeckim. W „Dzienniku” rozmowa z Bogusławem Czerwińskim prokuratorem IPN. Co dziś wiemy o tej aferze? To był pokazowy proces sądowy. Usiłowano wmówić społeczeństwu, że odpowiedzialność za braki w zaopatrzeniu w mięso ponoszą różnego rodzaju malwersanci i spekulanci. Władza zaś jest gotowa z nimi zdecydowanie i bezwzględnie walczyć. Tymczasem w rzeczywistości to niewydolna komunistyczna gospodarka była przyczyną ciągłych braków mięsa. Proces toczył się w trybie doraźnym, przewidzianym w dekrecie PKWN z 1945 r. Czyli z naruszeniem obowiązujących wówczas przepisów. Prawnicy uczestniczący w postępowaniu przygotowawczym i sądowym mieli świadomość, że trybu doraźnego nie można było stosować. A tylko tryb doraźny przewidywał w tym przypadku karę śmierci. Zarzutów w tej sprawie prawdopodobnie byłoby więcej, gdyby nie to, że wszystkie osoby podejrzewane, poza Eugeniuszem W., już nie żyją. Trudno stopniować, kto jest winny bardziej, a kto mniej - wszyscy w jakimś stopniu przyczynili się do tego, że przepisy wówczas obowiązujące zostały naruszone i wydano wyrok, który można uznać za akt represji wobec pokrzywdzonych. Każdy był elementem w całym tym ciągu wydarzeń. Każdy odegrał swoją rolę i bez jego udziału nie nastąpiłyby pewne wypadki. Dziennik 14.04.2007 r.
  • „Instytut Pamięci Narodowej we Wrocławiu przygotował akt oskarżenia przeciwko Janinie K., sędzi w stanie spoczynku. Jest oskarżona o to, że jako funkcjonariusz państwa komunistycznego przekroczyła swoje uprawnienia, uniemożliwiła obronę oskarżonym. Jednego nazywała »zdrajcą«. W najbliższych dniach akt oskarżenia trafi do sądu w Jeleniej Górze. Oskarżonej Janinie K. grozi do 3 lat więzienia. Kobieta nie przyznaje się do zarzucanych jej czynów. Jak poinformował PAP w piątek prokurator IPN Tomasz Rojek, sędzi w stanie spoczynku postawiono dwa zarzuty. Oba dotyczą procesu z 1962 r., który odbywał się w Jeleniej Górze przeciwko małżeństwo Henrykowi i Władysławie S. Oboje byli oskarżeni o »szeptaną propagandę«, czyli pisanie nieprawdziwych - zdaniem władz komunistycznych - informacji o Polsce do Radia Wolna Europy i instytucji charytatywnych na Zachodzie. Ostatecznie małżonkowie zostali skazani na 3 lata więzienia”. PAP, IAR, Radio Wrocław, Gazeta.pl, Wiadomosci24.pl, 11.04.2008 r., Gazeta Wyborcza – Wrocław, 12.04.2008 r.
  • Piotr Szubarczyk, historyk gdańskiego IPN: „W Światowym Dniu Pamięci Ofiar Katynia warto się zamyślić nie tylko nad okrucieństwem zbrodni popełnionej na tysiącach bezbronnych polskich oficerów, lecz także nad jej złowrogim sensem. Ma to szczególne znaczenie w sytuacji, gdy Rosja próbuje »utopić« tragedię katyńską i polską Golgotę Wschodu w ogóle, w bezmiarze innych zbrodni państwa bolszewickiego. Wszystkich wtedy mordowano, więc dlaczego Polacy mają być traktowani wyjątkowo? Moskwa nie chce uznać ludobójczego charakteru tej sowieckiej odmiany Sonderaktion, traktując ją jako »oszibkę« (pomyłkę) lub zwykły czyn »kryminalny«, który mógł się wydarzyć »w tych dramatycznych czasach«". Nasz Dziennik, 12-13.04.2008 r.
  • „Wojsko Polskie, harcerze, uczniowie, przedstawiciele władz samorządowych, mieszkańcy Radzymina uczestniczyli w inauguracji programu edukacyjnego »Katyń... ocalić od zapomnienia«. Jej celem jest integracja środowisk lokalnych wokół wspólnych działań rozwijających poczucie przynależności do Narodu i państwa oraz postawę buntu przeciw wszelkim formom totalitaryzmu”. Nasz Dziennik, 14.04.2008 r.
  • „Wyrok z 1985 roku, skazujący działacza opozycji Wiesława Myśliwca na półtora roku więzienia za drukowanie ulotek, unieważnił w piątek Sąd Okręgowy w Rzeszowie. Sąd przychylił się też do wniosku Myśliwca, by ogłoszenie o decyzji sądu, podobnie jak przed ponad dwudziestoma laty, ukaało się w regionalnym dzienniku »Nowiny«. »Jestem zadowolony, choć przez 23 lata nigdy nie uważałem tego wyroku za coś, czego trzeba byłoby się wstydzić. Tak też było to odbierane przez otoczenie« - powiedział PAP Myśliwiec. W 1985 r. został on skazany za druk ulotek zachęcających do bojkotu wyborów do Sejmu. Sygnowana przez rzeszowski oddział »Solidarności Walczącej« ulotka nosiła tytuł: »Bojkot komunistycznych wyborów to Twój patriotyczny obowiązek«". PAP, 11.04.2008 r.
  • „W celach, do których w latach 80. trafiali aresztowani za działalność opozycyjną, uruchomione zostanie w poniedziałek interaktywne muzeum. Zwiedzający mają się poczuć jak więźniowie polityczni. Budynek przy ul. Kilińskiego 9 w Katowicach od powstania na początku ubiegłego wieku służył różnym formacjom. Po wojnie wprowadziły się UB i MO. Dziś ma tu swoją siedzibę IPN, i to właśnie pracownicy instytutu wpadli na pomysł, żeby w starych celach więziennych zorganizować muzeum dokumentujące historię represji wobec opozycji antykomunistycznej czasów PRL-u. Wzorem jest Muzeum Powstania Warszawskiego, a głównym adresatem - młodzież. - Tradycyjne formy przekazu już do niej nie trafiają, trzeba stawiać na interaktywność - mówi dr Andrzej Drogoń, dyrektor katowickiego IPN-u”. gazeta.pl – Katowice, 11.04.2008 r.
  • „Co robi przeciętny człowiek z workiem przerobionych przez niszczarkę na konfetti dokumentów? Wyrzuca do śmieci albo wykorzystuje na ślubie kumpla. Co robi IPN? Trzyma w nadziei, że kiedyś na świecie pojawi się technologia, która pozwoli zmielone teczki agentów odtworzyć. Wraz z grupą dziennikarzy zwiedziłem warszawską siedzibę Instytutu Pamięci Narodowej przy ul. Towarowej. Pracownicy Instytutu pokazali nam to, czego zwykle przedstawiciele mediów obejrzeć nie mogą – archiwa, laboratoria i pracownie. Przez dwie godziny oprowadzano nas po miejscach, gdzie przechowywane są akta agentów, dane paszportowe, mikrofilmy oraz wszelkie inne materiały wytworzone przez organy bezpieczeństwa Polski Ludowej – dziś używane do lustrowania polityków, aktorów, dziennikarzy, księży, uprawiania »polityki historycznej« i obrzydzania Polski Ludowej. Oprowadzono nas po pracowniach, gdzie zniszczone kwity doprowadza się do stanu używalności, archiwizuje, a na końcu wprowadza do sieci komputerowej. »Wycieczka po IPN-ie« miała być elementem uatrakcyjniającym promocję jednego z najnowszych wydawnictw Instytutu – książki Filipa Musiała »Podręcznik bezpieki«, opisującej m.in. archiwa dawnej SB”. Trybuna, 14.04.2008 r.
  • „Reprywatyzacja wcale nie tak prosta, jak zapowiadał premier Donald Tusk. Z założeń ustawy przygotowanej przez Ministerstwo Skarbu, do których dotarł »Dziennik«, wynika, że rekompensata za mienie zagrabione przez władze komunistyczne nie obejmie Niemców”. W materiale komentarz prof. Andrzeja Paczkowskiego, oceniającego plany rządu w sprawie reprywatyzacji. Dziennik, 14.04.2008 r.
  • „Niemiecki Związek Wypędzonych wraca do kwestii majątku pozostawionego przez Niemców wysiedlonych z Europy Wschodniej. Problem wywołała Erika Steinbach, która w sobotę na zjeździe Związku w Berlinie została ponownie wybrana szefową organizacji. - Zgodnie z naszym ustawodawstwem wywłaszczenie i pozbawienie ludzi ich praw jest nielegalne - mówiła w Berlinie Steinbach, wywołując obawy, że drażliwa sprawa mienia pozostawionego przez Niemców stanie się przedmiotem zainteresowania kierowanej przez nią organizacji”. Polska, 14.04.2008 r.
  • Dziś w TVP Polonia będzie można obejrzeć film dokumentalny z udziałem historyków lubelskiego oddziału IPN. Emisja filmu pt. „WSGO Warta” odbędzie się o godz. 18.10. Wielkopolska Samodzielna Grupa Operacyjna „Warta”, której historię poznamy w filmie, została założona w 1945 roku przez ppłk. Andrzeja Rzewuskiego „Hańczę” na terenie Wielkopolski. Miała przede wszystkich ochraniać ludność przed represjami UB i NKWD. Żołnierze „Warty” prowadzili akcje wywiadowcze (m.in. rozpracowywali wojsko gen. Żymierskiego), łamali blokadę informacyjną (wydawali gazetę „Strażnica Sumienia” informującą m.in. o represjach komunistycznych). „Warcie” podporządkowało się kilka poakowskich oddziałów partyzanckich. Urząd Bezpieczeństwa dość szybko, bo już po około roku rozpracował organizację wprowadzając tajnego współpracownika do struktur dowództwa. Członkowie komendy zostali aresztowani; dowódca „Hańcza” popełnił samobójstwo w celi UB, pozostali zostali skazani sądowymi wyrokami na karę śmierci bądź wieloletnie więzienia. Kurier Lubelski, 14.04.2008 r.
  • Sad Okręgowy w Rzeszowie unieważnił wyroki sądów PRL skazujące Wiesława Myśliwca na wiezienie. Chodziło o drukowanie antykomunistycznych ulotek. Wcześniej Sad nakazał Myśliwcowi przedstawienie dodatkowych dowodów na to, że walczył o wolną Polskę. Wyroki sadów PRL i zaświadczenie z IPN o przyznaniu mu statusu pokrzywdzonego okazały się niewystarczające. Nowiny, 14.04.2008 r.

Powrót
Drukuj
Generuj plik PDF
Poleć stronę znajomemu
Adres do korespondencji
Instytut Pamięci Narodowej, ul. Towarowa 28, 00-839 Warszawa
©2000-2009 Instytut Pamięci Narodowej. Wszelkie prawa zastrzeżone.