Sobota, 10 stycznia 2009, data aktualizacji serwisu: 09.01.2009
O IPN
Aktualności
Wydział prasowy
Publikacje
Wnioski
Kontakty
Ogłoszenia
Linki
Szukaj w serwisie
Bibliografia Historii Polskiej
Biuletyn IPN
Twarze bezpieki
Katalogi
"Żydzi polscy i Żydzi w Polsce"

Media o IPN

PRZEGLĄD MEDIÓW - 10-11 kwietnia 2008 r.

KRÓTKO:
  • „Metody działań SB w latach 70. i 80., sposoby pozyskiwania agentów oraz ich podstawowe kategorie przedstawia książka »Podręcznik bezpieki«. Przedstawione w tej monografii procedury funkcjonowania bezpieki pozwalają obalić kłamstwa, którymi się bronią byli tajni współpracownicy. Książka, której promocja odbyła się wczoraj, została wydana przez IPN. - Ta publikacja po raz pierwszy pokazuje całokształt pracy Służby Bezpieczeństwa. Autor opracował w niej szczegółowo wszystkie obecnie dostępne podręczniki i materiały szkoleniowe Służby Bezpieczeństwa - powiedział, prezentując monografię, prezes Instytutu Pamięci Narodowej Janusz Kurtyka. - Celem wydania tej książki było przede wszystkim stworzenie modelu pracy operacyjnej, który będzie punktem odniesienia do dalszych badań historycznych - podkreślił autor »Podręcznika bezpieki« dr Filip Musiał z krakowskiego oddziału IPN. Filip Musiał: „»Podręcznik bezpieki« pozwala na zweryfikowanie wypowiedzi osób, które w taki czy inny sposób miały związek z pracą operacyjną SB, w tym tajnych współpracowników. Dzięki modelowi teoretycznemu jesteśmy w stanie zestawiać tezy głoszone przez byłych tajnych współpracowników z modelem pracy operacyjnej, który wówczas obowiązywał - i w ten sposób usiłujemy dociec, czy TW mówią prawdę, czy też starają się nas wprowadzić w błąd”. Nasz Dziennik, Dziennik Polski, Onet.pl – Wiadomości, wp.pl, Polska - Gazeta Wrocławska, Gazeta Wyborcza - Wrocław, 11.04.2008 r. PAP, polskieradio.pl, itp.pl, Radio Wrocław, Radio Ram, Radio Zet, TVP Wrocław – Fakty 10.04.2008 r.
  • „Księga loży masońskiej z 1841 roku zarekwirowana przez Urząd Bezpieczeństwa Publicznego to najstarsze archiwalium przechowywane w archiwach IPN, który w czwartek otworzył swoje podwoje dla dziennikarzy. »Księga loży masońskiej jest najstarszym materiałem, jaki odnaleziono w naszych archiwach. Jest on oczywiście traktowany jako depozyt i w razie zgłoszenia się właścicieli, zostanie zwrócony. To jednak ewenement, ponieważ generalnie nasze zainteresowania dotyczą okresu od 1 września 1939 roku do 31 lipca 1990 roku, czyli daty zorganizowania Urzędu Ochrony Państwa« - powiedział naczelnik Wydziału Gromadzenia, Opracowywania i Obsługi Magazynów, Andrzej Pieczunko. Do głównych celów IPN należy gromadzenie, opracowywanie i udostępnianie archiwalnych teczek i mikrofilmów dotyczących okresu PRL-u. »Wydział Ewidencji zajmuje się gromadzeniem, porządkowaniem i opracowywaniem kartotek, których obecnie mamy ponad 6 km. Trwa proces ich digitalizacji, który ma na celu usprawnienie korzystania, kontrolę i ochronę zasobu. Osoby zajmujące się kartotekami pracują w specjalnych ubraniach ochronnych, maseczkach i rękawiczkach« - opowiadała kierownik Sekcji Pomocy Ewidencyjnej IPN, Teresa Gallewicz”. PAP, Onet.pl – Wiadomości, Interia.pl, 10.04.2008 r.
  • „3-4 sprawy badane przez pion lustracyjny Instytutu Pamięci Narodowej dają już podstawy do wniosków do sądów o stwierdzenie »kłamstwa lustracyjnego« - ujawnił w środę szef tego pionu Jacek Wygoda. Powiedział on o tym podczas posiedzenia senackiej komisji praworządności i praw człowieka, której prezes IPN Janusz Kurtyka przedstawiał sprawozdanie IPN z działalności w 2007 r. Wygoda nie ujawnił szczegółów. Podał tylko jeden przykład - osoby starającej się o stanowisko w gdańskim samorządzie, która zataiła w oświadczeniu lustracyjnym fakt bycia funkcjonariuszem służb specjalnych PRL. Według Wygody, jeszcze w tym półroczu wniosek IPN w tej sprawie trafi do sądu w Gdańsku. Ze sprawozdania wynika, że pion lustracyjny IPN sprawdza wstępnie prawdziwość oświadczeń lustracyjnych 12 obecnych parlamentarzystów. Zgodnie z nową ustawą lustracyjną, pion ten przejął od zlikwidowanego urzędu Rzecznika Interesu Publicznego weryfikację prawdziwości oświadczeń osób publicznych co do związków ze służbami specjalnymi PRL. W razie wątpliwości co do prawdziwości oświadczenia, prokuratorzy IPN wystąpią do odpowiedniego sądu okręgowego o zbadanie go. Osoba uznana przez sąd za »kłamcę lustracyjnego« straci na czas od 3 do 10 lat prawo do pełnienia funkcji publicznych”. PAP, 9.04.2008 r.
  • „W artykule zamieszczonym w »Gazecie Wyborczej« w dniu 4.04.2008 r. pt. »Jak hartowało się CBA« znalazły się nieprawdziwe informacje. W Instytucie Pamięci Narodowej nigdy nie byli zatrudnieni ani w żaden sposób z Instytutem związani pan Wojciech Bułhak oraz pan Piotr Gontarski” – oświadczenie rzecznika prasowego IPN Andrzeja Arseniuka. Gazeta Wyborcza, 10.04.2008 r.
  • „W gmachu głównym Uniwersytetu Wrocławskiego czynna jest wystawa pt. »Zagłada polskich elit - Akcja 'AB' – Katyń« przygotowana przez Biuro Edukacji Publicznej IPN. Poświęcona jest ona jednemu z najtragiczniejszych momentów w dziejach Polski, przywraca pamięć o tym tragicznym ludobójstwie, jego ofiarach i sprawcach. Ekspozycję podzielono na kilka bloków tematycznych. W pierwszym z nich naświetlono sowiecko-niemieckie przymierze polityczne i wojskowe w latach 1939-1941. Ukazano wspólną agresję na nasz kraj i okupację, w trakcie której współpracujące ze sobą mocarstwa wprowadziły w życie ludobójczą politykę wobec obywateli podbitego kraju. W kolejnych działach przedstawiono przygotowania, przebieg oraz najważniejszych sprawców tych zbrodni. Przybliżono sylwetki ofiar, w tym także rodzin: Czarnków, Wnuków, Dowbor-Muśnickich i Chrzanowskich, które były ofiarami jednocześnie obu oprawców. W końcowej części wystawy podjęto próbę bilansu ludobójczych operacji, ukazania ich geograficznego zasięgu oraz faktu nieukarania znakomitej większości odpowiedzialnych za nie funkcjonariuszy III Rzeszy i ZSRS, zwłaszcza zbrodni katyńskiej. Ekspozycja czynna będzie do końca kwietnia br”. Nasz Dziennik, 10.04.2008 r.
  • „Na cmentarzu Osobowickim, największej wrocławskiej nekropolii, powstanie pierwszy w Polsce cmentarz Ofiar Terroru Komunistycznego. Porozumienie w tej sprawie zostało zawarte jeszcze w listopadzie ub.r. między Radą Ochrony Pamięci, Walk i Męczeństwa, Oddziałem IPN we Wrocławiu, wojewodą dolnośląskim oraz prezydentem Wrocławia, i już widać pierwsze jego efekty. (…) Naczelnik Biura Edukacji Publicznej wrocławskiego Oddziału IPN dr hab. Krzysztof Szwagrzyk stwierdził m.in., że cmentarz Osobowicki jest prawdopodobnie jedyną nekropolią w Polsce, na której zachowały się prawie w niezmienionym kształcie kwatery więźniów - ofiar terroru komunistycznego. W latach 1945-1956 na 22 polach pochowano blisko 840 osób, ale do ujawnienia faktu istnienia na cmentarzu kwater więźniów okresu stalinowskiego doszło dopiero w 1987 roku”. Nasz Dziennik, 11.04.2008 r. gazeta.pl – Wrocław, PAP, 10.04.2008 r.
  • „Sprawami internowanych w stanie wojennym zajmuje się białostocki IPN. To właśnie do tutejszych prokuratorów wpływa większość wniosków z sądu. - Przyglądamy się każdemu z nich. Zazwyczaj szukamy decyzji o internowaniu – wyjaśnia Zbigniew Kulikowski, szef pionu śledczego w białostockim IPN. – Ale nie wszystkie wnioski o odszkodowania są zgodne z ustawą. Ludzie często internowanie mylą ze zwykłym więzieniem czy karą za przestępstwo kryminalne”. Kurier Poranny, 11.04.2008 r.
  • „W najnowszym »Biuletynie IPN« z materiałów białostockich znalazły się dwa artykuły: Emilii Świętochowskiej-Bobowik »Cień padł na ziemię... Reakcje na śmierć Stalina w województwie białostockim« i Urszuli Gierasimiuk »Marzec ’68 w Białymstoku«. (...) Niech zaś żałują ci, co nie przyszli na wykład prof. Jerzego Eislera, który podzielił się swymi refleksjami ze swych badań. Ważne, że odrzucono »klucz klasowy« przy interpretowaniu wydarzeń marcowych, a górę wzięła opcja pokoleniowa. Młodych studentów poparli bowiem młodzi robotnicy, manifestacje miały miejsce i w miastach bez szkół wyższych”. Kurier Poranny, 11.04.2008 r.
  • „Gorzowski sąd nie zgodził się na aresztowanie byłego oficera SB, któremu prokurator IPN zarzuca matactwo i celowe przedłużanie procesu. Ryszard Sidorowicz (sam podał swoje nazwisko dziennikarzom) jest jednym z trzech oskarżonych o składanie fałszywych zeznań w 1982 r. i przyczynienie się do bezprawnego pozbawienia wolności działacza gorzowskiej opozycji Jarosława Romańskiego. W toczącym się od pół roku procesie Sidorowicz zaczął powoływać własnych świadków, którzy potwierdzają jego wersję. Zgodnie z nią, 31 sierpnia 1982 r. Romański nie był w mieszkaniu jednej z opozycjonistek, lecz uczestniczył w nielegalnej demonstracji pod katedrą (został za to skazany właśnie na podstawie zeznań esbeków). Prokurator IPN Janusz Jagiełłowicz stwierdził, że powołując nowych świadków, Sidorowicz zmierza do przedłużenia procesu. Co więcej, świadkowie ci zeznają nieprawdę: jedna z kobiet twierdzi, że twarz Romańskiego rozpoznała w relacji telewizyjnej, tyle że ta relacja nadana została już po powołaniu jej na świadka; inna przekonuje, że jako gorliwa parafianka była represjonowana w PRL za współpracę z kościołem, tymczasem okazało się, że jest ona liderką antyklerykalnej partii Racja. Zdaniem IPN, to Sidorowicz namawia świadków do składania fałszywych zeznań”. Gazeta.pl – Gorzów Wielkopolski, 10.04.2008 r.
  • „Cienie PRL” wciąż krążą nad środowiskiem naukowym. To nie sam werdykt Trybunału Konstytucyjnego, ale antylustracyjny bunt profesorów pogrzebał lustrację na uczelniach - usłyszeliśmy we wczorajszym programie „Cienie PRL” w TVP. Szanse na objęcie tym obowiązkiem szerszej grupy pracowników naukowych są znikome. Przeciwnicy lustracji zwyciężyli w boju o jej model. „Taktyka salami” - odcinanie obowiązku składania oświadczeń przez kolejne grupy zawodowe (jak pracownicy naukowi uczelni niepublicznych czy dziennikarze) powiodła się - uznał  wypowiadający się w programie Bronisława Wildsteina Bogusław Sonik, kiedyś działacz Studenckiego Komitetu Solidarności. - Doszło do zmęczenia tą problematyką - mówił. Nie wszyscy uczestnicy debaty w telewizyjnym studiu zgadzali się z tą opinią. Prof. Andrzej Romanowski, polonista z Uniwersytetu Jagiellońskiego, jest przeciwnikiem lustracji, skoro nie doszło do „ doprecyzowania pojęcia współpracy z SB” w przepisach prawnych. Prof. Jan Woleński, filozof z UJ, który dla części środowiska stał się nawet przywódcą rodzaju buntu antylustracyjnego  na tej uczelni, stwierdził z kolei, iż lustracja jako taka jest mu obojętna, ale uchwalone przez Sejm przepisy określił jako fatalne”. Dziennik Polski, 10.04.2008 r. 
  • „W sali operacyjnej Narodowego Banku Polskiego w Białymstoku (ul. Piękna) można obejrzeć 14 plansz obrazujących losy polskich Sybiraków. Dobrze się stało, że historycy z IPN przede wszystkim wykorzystali fotografie i dokumenty dotyczące mieszkańców z naszego regionu. Przypomniano sceny z września 1939 r., obrazy z okresu tzw. pierwszego Sowieta, a potem już cztery wielkie deportacje obywateli II RP na Wschód, ich poniewierkę, ciężka pracę, ale i naukę, wstępowanie do armii gen. Andersa, wreszcie powroty do kraju. Dobrze dobrane teksty ułatwiają wędrówkę po czasie i wielkich przestrzeniach ZSRR”. Kurier Poranny, 11.04.2008 r.
  • Sekretarz generalny SLD Grzegorz Napieralski o IPN: „IPN należy zlikwidować. Ta instytucja zajmuje się bieżącą polityką, szkaluje i dzieli ludzi, nie warto wydawać na nią publicznych pieniędzy. Dlaczego miałbym płacić na urząd zajmujący się ośmieszaniem i zohydzeniem okresu PRL?”. Trybuna, 11.04.2008 r.
  • W piątkowym Magazynie dziennika Polska – Gazeta Wrocławska reportaż Edyty Golisz z ekshumacji, jaką historycy wrocławskiego prowadzili w Dzierżoniowie poszukując szczątków m.in. Jerzego Kaszyńskiego - „I nie zapomnę Cię aż do śmierci”: „Pracownicy firmy pogrzebowej, pod bacznym okiem Krzysztofa Szwagrzyka i innych badaczy z IPN, rozkopali w ubiegłym tygodniu cmentarną aleję w Dzierżoniowie. Wiele wskazywało na to, że właśnie pod nią leży Jerzy Kaszyński. Jeszcze bardziej  prawdopodobne jest, że Kaszyński leży obok alejki, tuż pod murem. Ale tam IPN ekshumacji przeprowadzić nie może. W tym miejscu, ciasno jeden obok drugiego, stoją współczesne nagrobki. Nie można ich tak po prostu rozkopać. Pod cmentarną aleją szczątków Jerzego Kaszyńskiego nie znaleziono. (…) Pani Marianna, która na ekshumację przyjechała z rodziną z drugiego końca Polski, też nie traci wiary w to, że w końcu odnajdzie szczątki męża. „Wtedy go zabiorę i spełnię jego ostatnią wolę. Z tego ostatniego listu, który nigdy do mnie nie dotarł. Pochowam go w rodzinnym grobowcu” – mówi. „Nie zawsze można mieć to, na co się tak bardzo czeka. A ja i tak mam wiele. Poczucie, że choć życia pierwszemu mężowi nie wrócę, to jednak naprawdę dużo udało się dla godności Jerzego zrobić”. Polska Gazeta Wrocławska, Magazyn, 11.04.2008 r.

Powrót
Drukuj
Generuj plik PDF
Poleć stronę znajomemu
Adres do korespondencji
Instytut Pamięci Narodowej, ul. Towarowa 28, 00-839 Warszawa
©2000-2009 Instytut Pamięci Narodowej. Wszelkie prawa zastrzeżone.