Sobota, 10 stycznia 2009, data aktualizacji serwisu: 09.01.2009
O IPN
Aktualności
Wydział prasowy
Publikacje
Wnioski
Kontakty
Ogłoszenia
Linki
Szukaj w serwisie
Bibliografia Historii Polskiej
Biuletyn IPN
Twarze bezpieki
Katalogi
"Żydzi polscy i Żydzi w Polsce"

Media o IPN

PRZEGLĄD MEDIÓW - 5-7 kwietnia 2008 r.

KRÓTKO:

  • „Polskie MSZ zapyta Rosjan o film dokumentalny na temat zbrodni katyńskiej, który - według autora książki »Katyń. Zbrodnia i kłamstwo« - miało nakręcić NKWD - zapewnił wiceminister spraw zagranicznych Ryszard Schnepf. »Powinniśmy prosić o wszelkie archiwa. Otwórzmy przeszłość. Tylko otwierając przeszłość i rozmawiając otwarcie, możemy złagodzić ból« - podkreślił wiceminister Schnepf podczas piątkowej rozmowy z dziennikarzami w Warszawie. Autor książki »Katyń. Zbrodnia i kłamstwo« Tadeusz A. Kisielewski twierdzi, że NKWD nakręciło film podczas rozstrzeliwania polskich oficerów w Katyniu i że w latach 50. przekazano go Korei Północnej jako materiał instruktażowy, jak postępować z jeńcami wojennymi. (…) Komentując wypowiedzi Kisielewskiego, rzecznik IPN Andrzej Arseniuk poinformował w piątek, że historycy Instytutu Pamięci Narodowej nie natknęli się na informacje, dotyczące filmowania przez NKWD rozstrzelania polskich oficerów w Katyniu w 1940 roku. »Czekamy, aż ta informacja zostanie udowodniona. Być może dr Tadeusz Kisielewski posiada taki dokument« - powiedział Arseniuk PAP”. PAP, IAR, 4.04.2008 r., Nasz Dziennik, Życie Warszawy, Fakt, Super Express, 5-6.04.2008 r.
  • „Opozycyjna »Nowaja Gazieta« zwróciła się do Głównej Prokuratury Wojskowej Federacji Rosyjskiej o ujawnienie całej prawdy o mordzie NKWD na polskich oficerach w 1940 roku. Jednocześnie jej dziennikarze poprosili Polaków o wybaczenie tej zbrodni Józefa Stalina i jego oprawców. »Wybaczcie nam tragedię Katynia, rozstrzelanie 22 tys. obywateli Polski. Nisko chylimy głowy przed dziećmi, wnukami i prawnukami pomordowanych« - pisze w swym najnowszym wydaniu »Nowaja Gazieta«. »Wybaczcie nam to, że nasi przodkowie byli sprawcami tej tragedii« - czytamy. Według moskiewskiego pisma Główna Prokuratura Wojskowa »nie postawiła wszystkich kropek« w śledztwie w sprawie zbrodni katyńskiej, które wszczęła w 1990 roku, a które umorzyła w 2004 roku, utajniając większość akt, w tym samo postanowienie o umorzeniu”. PAP, 5.04.2008 r., Rzeczpospolita, Nasz Dziennik, Życie Warszawy, Dziennik, 7.04.2008 r.
  • „Prokuratorzy z katowickiego IPN zlecili badania histopatologiczne tkanek Tadeusza Wądołowskiego, który w 1986 roku w tajemniczych okolicznościach zginął na posterunku milicji w Gdyni. Badanie nie podważyło wcześniejszych ustaleń. Okazało się, że tkanki były przez lata przechowywane w Akademii Medycznej w Gdańsku. Opinia specjalistów ze Śląskiego Uniwersytetu Medycznego nie podważa ustaleń wykonanej przed laty sekcji zwłok, z której wynikało, że bezpośrednią przyczyną śmierci mężczyzny był zawał serca. O tym, że prokuratorzy IPN wpadli na nowy trop w sprawie tajemniczej śmierci Wądołowskiego, napisał na swojej stronie internetowej »Wprost«. Tygodnik podał, że wycinki pobrane ze zwłok zbadają specjaliści ze Śląskiego Uniwersytetu Medycznego w Katowicach”. PAP, 5.04.2008 r., Wprost, nr 15/08, 7.04.2008 r.
  • „Czterej funkcjonariusze służb specjalnych PRL mogą zeznawać w prowadzonym przez IPN śledztwie, dotyczącym zamachu na papieża Jana Pawła II. Instytut już w ubiegłym roku wnioskował do ABW o zwolnienie ich z tajemnicy państwowej. »Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego potwierdza fakt decyzji szefa ABW o zwolnieniu z obowiązku zachowania tajemnicy państwowej czterech funkcjonariuszy PRL, w związku z postępowaniem prowadzonym przez IPN« - poinformowała w piątek PAP rzeczniczka ABW mjr Katarzyna Koniecpolska-Wróblewska. O zgodzie szefa ABW na zwolnienie b. oficerów z tajemnicy poinformowały niedawno programy informacyjne telewizji publicznej. Przesłuchując funkcjonariuszy śledczy chcą uzyskać informacje dotyczące możliwego inspirowania zamachu na Jana Pawła II przez komunistyczne służby. Rzeczniczka ABW zaznaczyła, że gospodarzem postępowania, w którym mają zeznawać b. funkcjonariusze, jest IPN. Ten jednak nie chce na razie zdradzać szczegółów toczącego się śledztwa. Prokurator Michał Skwara z katowickiego IPN potwierdził jedynie, że wniosek o zwolnienie z tajemnicy został złożony do ABW w ubiegłym roku”. PAP, 4.04.2008 r., Gazeta Prawna Rzeczpospolita, 7.04.2008 r.
  • Kiedy dwa lata temu IPN oznajmił, że wszczyna śledztwo w sprawie zamachu na Jana Pawła II, wydawało się, że na tym się skończy. Okazuje się jednak, że śledztwo trwa. Właśnie mają zeznawać czterej agenci peerelowskich specsłużb. Pewnie wiedzą i powiedzą, kto kazał Agcy strzelać do papieża. Tak IPN wykryje sprawcę zamachu, czego nie potrafiły dokonać wywiady kilku państw i cały włoski aparat ścigania. Nie ma wątpliwości, że po tym sukcesie prokuratorzy z IPN wezmą się za rozwiązanie innych tajemnic świata. Np. do dziś nie wiadomo, kto zabił szwedzkiego premiera Olofa Palmego albo gdzie mieszka wice-Hitler Martin Bormann. Megalomania prokuratorów z IPN jest tak wielka, że może nawet udowodnią, że odkrywcą Ameryki był Jan z Kolna, a nie Kolumb. Polska. Dziennik Łódzki 5-6.04.2008 r.
  • „Polskie Radio, Instytut Pamięci Narodowej i Telewizja Polska ogłosiły konkurs na »Książkę Historyczną Roku«. Zwycięzca otrzyma nagrodę imienia Oskara Haleckiego. Rzecznik IPN-u Andrzej Arseniuk podkreśla, że konkurs ma na celu szerzenie świadomości historycznej wśród Polaków. Dodaje, że konkurs jest magnesem, który przyciąga nie tylko wydawców i historyków, ale i czytelników. O Nagrodę imienia Oskara Haleckiego można ubiegać się w dwóch kategoriach - »najlepsza książka naukowa poświęcona dziejom Polski i Polaków w okresie PRL« i »najlepsza książka popularnonaukowa poświęcona historii Polski w XX wieku«. Laureatów poznamy po dwóch etapach konkursu. W pierwszym 6-osobowe jury wyłoni po 10 tytułów z każdej kategorii. W drugim etapie także czytelnicy będą mogli głosować na swojego faworyta. Poza statuetką laureaci otrzymają nagrody pieniężne. Organizatorzy przeznaczyli na ten cel 150 tysięcy złotych.  Ze strony Polskiego Radia w jury będzie zasiadał historyk i członek zarządu Jerzy Targalski. Podkreśla on, że wartości intelektualne muszą być nagradzane, zwłaszcza jeśli wzbogacają kulturę narodową.  Kandydatów do nagrody można zgłaszać do 5 maja w siedzibie Instytutu Pamięci Narodowej w Warszawie. Szczegółowy regulamin konkursu dostępny jest na stronach internetowych organizatorów”. IAR, bankier, polska.pl, wydawca.com.pl, 4.04.2008 r.
  • Prof. Marek Jan Chodakiewicz: „Histeryczna reakcja na moją książkę była spowodowana tym, że prawda bardzo odstaje od politycznie poprawnej wykładni historii. Na początku tego roku Instytut Pamięci Narodowej przetłumaczył i wydał moją pracę »Po Zagładzie«. Ukończyłem ją w 2001 r., a opublikowałem po angielsku w 2003 r. jako »After the Holocaust: Polish-Jewish Conflict in the Wake of World War II«. W »Gazecie Wyborczej«, »Tygodniku Powszechnym« oraz »Newsweeku« ukazały się natychmiast krytyczne recenzje. Nie chciałem na nie odpowiadać, bowiem, po pierwsze, nadwiślańscy wyznawcy politycznej poprawności z grubsza powtórzyli stare zarzuty postawione mi przez ich lewicowych guru z USA. Po drugie, nie odpowiadałem, w Ameryce bowiem nie ma zwyczaju polemizować z recenzjami publikacji naukowych, a w amerykańskich mediach popularnych cenzura politycznej poprawności uniemożliwia rzeczową debatę o sprawach polsko-żydowskich. Po trzecie, ataki na mnie w Polsce były grubiańskimi atakami personalnymi. Po czwarte, podkręcona marketingowo atmosfera towarzysząca publikacji produktu popkultury, jakim jest »Strach« Jana Tomasza Grossa, nie służyła spokojnym debatom. Po piąte, wolałem, aby miejscowemu chórowi politycznej poprawności odpowiedzieli rzeczowo badacze polscy, co wyśmienicie uczynili choćby Jan Żaryn i Piotr Gontarczyk”. Rzeczpospolita, 5-6.04.2008 r.
  • „Ponad dwudziestu pracowników akademickich może stracić stanowiska na polskich uczelniach. A to dlatego, że nie złożyli oświadczeń lustracyjnych. (…) – Do IPN wysłaliśmy 700 oświadczeń, które spłynęły do Ministerstwa Nauki. Na wysłanie czeka kolejne 80 – mówi Katarzyna Dziedzik, rzeczniczka resortu. Zgodnie w ustawą obowiązkiem lustracji objętych jest 816 pracowników akademickich”. Wprost, nr 15/08, 7.04.2008 r., Fakt, 7.04.2008 r.
  • Antoni Dudek, doradca prezesa IPN o najnowszej książce Romana Kuźniara „Droga do wolności. Polityka zagraniczna III RP” w najnowszym numerze tygodnika Wprost. Wprost, nr 15/08, 7.04.2008 r.
  • „Koszaliński oddział IPN prowadzi aż trzy śledztwa w sprawie odpowiedzialności karnej gorzowskich prokuratorów i sędziów oskarżających i skazujących opozycjonistów w stanie wojennym. Wszystkie śledztwa zostały przeniesione do Koszalina na wniosek gorzowskiego oddziału IPN, bo sprawy, którymi objęte są śledztwa, dotyczą także aktywnych zawodowo sędziów i prokuratorów. - Mogę jedynie potwierdzić, że w tych trzech sprawach chodzi o grupę sędziów i prokuratorów. To jest śledztwo w sprawie, a nie przeciwko komukolwiek. Na tym etapie ustalmy wszystkie fakty. Dysponujemy już zeznaniami poszkodowanych. Teraz przeglądamy archiwa z okresu stanu wojennego dotyczące spraw i wyroków na gorzowskich opozycjonistów - tłumaczy Krzysztof Bukowski, prokurator IPN z Koszalina. (…) Podstawą rozpoczęcia śledztwa przez IPN jest orzeczenie Sądu Najwyższego z 1993 r. SN orzekł, że stan wojenny został wprowadzony wbrew prawu i wyroki wydawane na podstawie dekretu o stanie wojennym za działalność związkową w dniach 13-17 grudnia 1981 r., kiedy dekret nie został jeszcze opublikowany, były łamaniem prawa przez prokuraturę i sądy PRL”. gazeta.pl – Gorzów Wielkopolski, 4.04.2008 r.
  • „Marzec 1968 w Trójmieście” prof. Marka Andrzejewskiego to pierwsza książka, która w kompleksowy sposób opisuje wydarzenia sprzed 40 lat w naszym regionie. Choć rocznicę marcowej rewolty 1968 r. obchodziliśmy blisko miesiąc temu, to w Gdańsku do poważnej dyskusji na jej temat doszło dopiero teraz. Opóźnienie związane było z wydaniem dwóch nowych publikacji Instytutu Pamięci Narodowej. W czwartek odbyła się promocja publikacji historyków IPN »Marzec 1968 w dokumentach MSW. Tom I. Niepokorni«, a w piątek profesora UG Marka Andrzejewskiego »Marzec 1968 w Trójmieście«. - Były kolejki wydawnicze, te książki dopiero co zeszły z taśmy produkcyjnej, a do księgarń trafią dopiero za kilka tygodni - tłumaczył wczoraj na debacie historycznej na Politechnice Gdańskiej Mirosław Golon, dyrektor gdańskiego IPN”. Gazeta.pl – Trójmiasto, Polska. Dziennik Bałtycki, 4.04.2008 r.
  • W artykule pt. „Prowokacja czy bunt studentów?” Polska – Dziennik Bałtycki informuje o promocji książki „Marzec 1968 w Trójmieście”. Gazeta pisze m.in.: „W piątek w auli Politechniki Gdańskiej odbyła się konferencja naukowa z udziałem historyków i uczestników wydarzeń marcowych oraz promocja książki prof. Marka Andrzejewskiego »Marzec 1968 w Trójmieście« wydanej przez IPN (…) Prof. Jerzy Eisler, autor monograficznych książek o wydarzeniach marcowych, zaznaczył, że w strukturach MSW to nie Warszawa, ale Gdańsk był w peletonie antysemityzmu. Prof. Eisler krytykował także obchody Marca. Głównie dlatego, że jako jedynych bohaterów tych wydarzeń przedstawiano Jacka Kuronia, Karola Modzelewskiego i Adama Michnika. – Ich rola była kluczowa, może wyłączna, ale do 8-9 marca. Potem oni byli w areszcie i nie mieli wpływu na przebieg wydarzeń – zaznaczył (…) W konferencji wzięli udział uczestnicy marcowych wydarzeń, m.in. Bogdan Borusewicz, teraz marszałek Senatu, Ryszard Mosakowski, Tadeusz Bień, Jan Wyrowiński, Ryszard Konieczka i Edmund Wittbrodt. Polska. Dziennik Bałtycki, Gazeta Wyborcza Trójmiasto, nr 81, 5-6.04.2008 r.
  • Piotr Szubarczyk z gdańskiego IPN: „»Atlas polskiego podziemia niepodległościowego 1944-1956« jest w tej chwili podstawowym dla każdego Polaka materiałem wyjściowym do poznawania historii najbardziej odważnych i niezłomnych naszych rodaków, głównie młodych ludzi, którzy podjęli po wojnie walkę jakby wbrew nadziei - po to, by być wiernym. Od kilku miesięcy Instytut Pamięci Narodowej promuje na terenie całego kraju »Atlas polskiego podziemia niepodległościowego 1944-1956«. To niewątpliwie najważniejsza publikacja IPN, choć pracownicy Instytutu mają już na swoim koncie grubo ponad 200 pozycji książkowych!”. Nasz Dziennik, 5-6.04.2008 r.
  • Krzysztof Sychowicz z białostockiego IPN: „Ksiądz biskup Stanisław Kostka Łukomski był bez wątpienia postacią niezwykłą, której nie można zlekceważyć lub pominąć milczeniem. Zdecydowała o tym przede wszystkim jego osobowość, nieugięty charakter oraz poświęcenie, z jakim angażował się w podejmowane działania. Na pierwszym miejscu stawiał zawsze dobro Ojczyzny oraz Kościoła. Dowiódł tego niejednokrotnie, występując np. przed wojną przeciwko łamiącemu prawo obozowi sanacyjnemu, jak też później, przeciwstawiając się dyktaturze komunistycznej. W tym ostatnim przypadku walka prowadzona przez ks. bp. Łukomskiego wymagała jeszcze większej odwagi, ze względu na antydemokratyczny charakter nowego ustroju i zbrodnie, których się dopuszczał”. Nasz Dziennik, 5-6.04.2008 r.
  • „Laureatka literackiej nagrody Nobla Wisława Szymborska powiedziała w wywiadzie dla włoskiego dziennika "La Repubblica", że lustracja w Polsce "przyniosła więcej szkód niż dobrodziejstw". Polska poetka przebywa na Sycylii; z miłośnikami swej poezji spotka się w Katanii i w Palermo. Noblistka, zapytana przez włoską gazetę o lustrację i rolę prawdy w życiu społeczeństwa, odparła: - Lustracja w Polsce przyniosła więcej szkód niż dobrodziejstw. Okazało się, że w imię prawdy można stworzyć mnóstwo fałszerstw i dwuznaczności. - Na szczęście - dodała Szymborska - rząd się zmienił, a ten nowy pozostawił, ja przynajmniej mam na to nadzieję, tę kwestię zawodowym historykom, nie zaś samoukom poszukującym sensacyjnych rewelacji”. Onet.pl, PAP, 7.04.2008 r.
  • „Ludzie zamieszani w afery korupcyjne do spółki z byłym zomowcem i esbekiem wydreptali sobie dojście do najważniejszego magazynu śledczego TVP. Ten tekst wzbudził zamęt, zanim się ukazał. Już tydzień temu na »Newsweek« posypały się gromy. Dowiedzieliśmy się, że zeszliśmy na psy, że wysługujemy się władzy i że chcemy - jak Łukaszenko na Białorusi - zamknąć usta ludziom, którzy mieli odwagę przeciwstawić się oligarchom rządzącym w Bielsku-Białej. Zaatakowała nas publicznie redakcja »Super-Nowej«, bielskiego dwutygodnika, który w lutym trafił na scenę ogólnopolskich mediów dzięki »Misji Specjalnej« TVP. Znany z demaskowania agentów i walki z korupcją magazyn śledczy postanowił przedstawić »Super-Nową« jako jedynego bojownika w walce z układem urzędniczym, który odpowiada za marazm panujący w Bielsku. Niestety, obraz »Super-Nowej« zaprezentowany w TVP ma niewiele wspólnego z rzeczywistością. A ludzie walczący rzekomo o oczyszczenie stolicy Podbeskidzia z układu sami są mocno ubrudzeni”. Newsweek, nr 15/08, 7.04.2008 r.
  • „Decyzja komisji śledczej ds. nacisków o powołaniu na eksperta płk. Jerzego Stachowicza wzburzyła Ryszarda Bociana, byłego działacza KPN. - 9 marca 1985 r. kierował on grupą przeprowadzającą rewizję w moim domu - wspomina. - Wygrażał siostrze, że ją aresztuje, bo twierdził, że chciała go kopnąć. Siostra siedziała na parapecie i machała nogą. Stachowicz jest emerytowanym oficerem ABW. Karierę rozpoczynał w wydziale śledczym krakowskiej SB. - Jego funkcjonariusze uczestniczyli w przeszukaniach, przesłuchiwali podejrzanych - mówi Ewa Zając z IPN w Krakowie”. Rzeczpospolita, 5-6.04.2008 r.
  • Najwyższy czas, by zająć się historią - rozmowa z prezesem Ośrodka Karta Zbigniewem Gluzą. „(…) Karta weszła w lata 90. jako zintegrowane środowisko z niemałym już doświadczeniem pracy nad historią najnowszą: zbierania świadectw, nagrywania relacji, przywracania pamięci. Jeszcze w czasach komunistycznych zdaliśmy sobie sprawę, jak bardzo ten system przetrącił zmysł historyczny społeczeństwa polskiego. Komunizm wykonał w tej sferze gigantyczną pracę propagandową. Długo nie mogłem pojąć, na czym polegała alergia mojego pokolenia (50-latków) na hasła »II wojna« czy »obozy koncentracyjne«. Że prawie wszystko, co mówiono i pisano w Peerelu na ten temat, było zabiegiem czysto ideologicznym. Legitymacja komunizmu w dużej mierze wywodziła się z nieustannego, histerycznego potępiania nazizmu. A skoro to wcielone, absolutne zło, to już i badać tego nie warto... Stąd brali się też niemieccy rewizjoniści, ciągle przywoływani w propagandzie. (…) G.W: A Niemcy, z którymi rząd Kaczyńskich spierał się o Centrum przeciw Wypędzeniom? Z. Gluza: - Była olbrzymia wola rozmowy po stronie niemieckiej. Niestety, nie było jej po stronie polskiej. W sprawie Centrum Polacy postępowali w sposób niezbyt logiczny. Prezes IPN Leon Kieres, z którym wtedy o tym rozmawiałem, argumentował, że Niemcy tak manipulują historią, traktując pierwszoplanowo swoich wypędzonych, że przedstawiciele Polski nie podejmą z nimi dyskusji. Polska strona wyrażała jedynie oburzenie, mimo że Niemcy zaprosili nas wtedy do wspólnego ustanowienia Centrum. Potem udawaliśmy zaangażowanie w Sieć "Pamięć i Solidarność". Polityka udawania to już czysta kompromitacja”. Gazeta Wyborcza, 5-6.04.2008 r.
  • „Prawda ciężko oddycha” – w felietonie pod takim tytułem w „Polsce. Dzienniku Bałtyckim” red. Henryk Tronowicz opisuje promocję książki „Marzec 1968 w dokumentach MSW. Tom I. Niepokorni”. Gazeta pisze m.in.: „Przedwczoraj zajrzałem do Auli Politechnika Gdańskiej, gdzie ekipa historyków z Instytutu Pamięci Narodowej zaprezentowała świeżo wydany tom pt. »Marzec 1968 w dokumentach MSW. Tom I. Niepokorni«. Przekopując się przez kwity w archiwach, autorzy sięgają do protokołów z przesłuchań i materiałów policyjnych, a przede wszystkim do donosów agentury SB (…) Autorzy tomu zastrzegają, że nie było ich intencją pisanie nowej historii Marca 1968 (…) Przedwczoraj zwrócił moją uwagę pogląd sformułowany przez prof. Grzegorza Berendta z gdańskiego oddziału IPN, który odrzuca stereotypową motywację, wedle której wybuch masowych demonstracji sprzeciwu w marcu 1968 roku spowodowali Żydzi (…) Ta kwestia jednak nie jest przedmiotem tomu pierwszego »Niepokornych«. Opracowanie dokumentów związanych z antysemicką histerią i czystkami kadrowymi pojawi się w tomie drugim”. Polsce. Dzienniku Bałtyckim, 5-6.04.2008 r.
  • Dwa kolejne wyroki mające być zadośćuczynieniem za represje, które spotkały podlaskich opozycjonistów, wydał wczoraj białostocki sąd. Za dwutygodniowe internowanie przyznał 2,5 tys. zł, zaś za trzymiesięczne aresztowanie – 5,5 tys. zł. „Sędzia ogłaszając wyroki podkreślił, że odszkodowania są symboliczne, gdyż ich kwoty nie można wymierzyć”. Kurier Poranny, 7.04.2008 r.
  • Partyzant zza żelaznej kurtyny – Tadeusz Wyrwa – kilka razy zaczynał w życiu od zera. Jego twarda, zahartowana w partyzantce natura sprawiła, że się nie poddawał. Ani w ubeckim więzieniu, gdzie trafił za walkę w Armii Krajowej, ani na emigracji, gdzie w kolejnych krajach walczył o prawo do stałego pobytu i miejsce w tamtej społeczności. 82-letni prof. Tadeusz Wyrwa, od kilku miesięcy doktor honoris causa Uniwersytetu Łódzkiego, jest jednym z najwybitniejszych polskich humanistów na zachodzie. Jest najprawdopodobniej jedyną osobą, której udało się uciec z aresztu UB na Anstadta w Łodzi. Ukrywał się u znajomej Żydówki, której jego ojciec pomógł w czasie okupacji. Dr Sławomir M. Nowinowski, naczelnik Biura Edukacji Publicznej łódzkiego IPN: - Tytuł doktora honoris causa, a także książka „Tadeusz Wyrwa – partyzant z natury”, jaką napisałem wspólnie z Pawłem Spodenkiewiczem i Tomaszem Toborkiem, były formą spłaty długu, jaki Łódź zaciągnęła wobec profesora. Polska. Dziennik Łódzki, 5-6.04.2008 r.
  • List Czytelnika do „Dziennika Łódzkiego”: Jestem oburzony tym, że łódzcy radni chcą zmienić ulicę Michaliny Tatarkówny na ulicę św. Boromeusza. Moim zdaniem, Tatarkówna zrobiła bardzo dużo dobrego dla Łodzi i powinna być patronem ulicy. Jestem ciekaw, co takiego dobrego zrobił dla Łodzi radny Telatycki, który domaga się zmiany nazwy. W ogóle nie rozumiem, dlaczego w naszym kraju zmienia się patronów ulic. Niektórzy argumentują, że nie mogą być nimi zbrodniarze komunistyczni. Po pierwsze, u nas nie było żadnego komunizmu, a po drugie, najpierw trzeba udowodnić, że ktoś był zbrodniarzem. Z pewnością nie może to być ocena jednej partii. Obawiam się, że jeśli będzie tak dalej, to pojawią się pomysły, aby nazwę Łódź zmienić na Faustynogród. Polska. Dziennik Łódzki, 5-6.04.2008 r.

Powrót
Drukuj
Generuj plik PDF
Poleć stronę znajomemu
Adres do korespondencji
Instytut Pamięci Narodowej, ul. Towarowa 28, 00-839 Warszawa
©2000-2009 Instytut Pamięci Narodowej. Wszelkie prawa zastrzeżone.