Sobota, 10 stycznia 2009, data aktualizacji serwisu: 09.01.2009
O IPN
Aktualności
Wydział prasowy
Publikacje
Wnioski
Kontakty
Ogłoszenia
Linki
Szukaj w serwisie
Bibliografia Historii Polskiej
Biuletyn IPN
Twarze bezpieki
Katalogi
"Żydzi polscy i Żydzi w Polsce"

Media o IPN

PRZEGLĄD MEDIÓW - 21 marca 2008 r.

KRÓTKO:

  • „Z Mateuszem Szpytmą, historykiem z IPN, specjalistą od historii wsi i ruchu ludowego, inicjatorem budowy w Markowej pomnika poświęconego rodzinie Ulmów oraz autorem artykułów i książek poświęconych Polakom ratującym Żydów w czasie okupacji niemieckiej, rozmawia Mariusz Kamieniecki. Album »Sprawiedliwi i ich świat« Pana autorstwa ukazuje historię Markowej i heroizm Polaków, którzy w czasie okupacji ratowali Żydów, narażając własne życie. Skąd wziął się pomysł i jaki jest cel tej publikacji? Mateusz Szpytma: - Pierwotnie planowałem opublikować artykuł naukowy o historii rodziny Ulmów, który miał być zaprezentowany podczas konferencji zorganizowanej przez krakowski IPN w Kielcach. Podczas prowadzonych badań okazało się, że informacji na temat Ulmów, a także innych rodzin, które ukrywały Żydów, jest więcej, niż przypuszczałem, niezwykle bogaty jest również materiał ikonograficzny poświęcony tym ludziom. Chodzi mianowicie o mniej więcej tysiąc zdjęć wykonanych przez Józefa Ulmę w okresie międzywojennym i w czasie II wojny światowej. Był to wystarczający materiał na album, który ukazywałby wieś Markową oraz rodziny, które ratowały przed zagładą aż 17 Żydów, a zwłaszcza wstrząsającą historię rodziny Józefa i jego będącej w stanie błogosławionym żony Wiktorii oraz ich sześciorga dzieci: Stasi, Basi, Władzia, Franusia, Antosia, Marysi, którzy za pomoc dwóm rodzinom żydowskim Szallom i Goldmanom złożyli najwyższą ofiarę. Wśród zdjęć są także autoportrety samego Józefa Ulmy”. Nasz Dziennik, 21.03.2008 r.
  • „W oficjalnym składzie komisji weryfikacyjnej WSI jest człowiek, który nigdy nie uczestniczył w jej pracach. Chodzi o dr. Macieja Korkucia, historyka IPN, którego nazwisko Centrum Informacyjne Rządu podało w środę, wyliczając osoby nominowane do komisji przez b. premiera Jarosława Kaczyńskiego. CIR opierał się na liście umieszczonej w zarządzeniu nr 114, wydanym przez Kaczyńskiego 21 lipca 2006 r. Członków komisji wybierał jej pierwszy szef Antoni Macierewicz, dzisiaj poseł PiS. Według oficjalnych informacji Korkuć miał odejść z komisji 8 listopada, po przegranych przez PiS wyborach. - O tym, że jestem w komisji weryfikacyjnej, dowiedziałem się z gazet. Nie wiem, jak moje nazwisko znalazło się w tym składzie - mówi »Gazecie« Korkuć. Przyznaje, że gdy komisja powstawała, otrzymał telefoniczną propozycję wejścia do niej, ale odmówił. Nie chce podać przyczyn. (…) IPN wydał wczoraj oświadczenie, w którym potwierdza, że Korkuć nie brał udziału w pracach komisji. Czytamy tam, że dr Wojciech Frazik, inny wymieniany w składzie komisji pracownik IPN, zasiadał w niej zaledwie pięć dni. Dlaczego odszedł tak szybko? - Nie wszyscy w Instytucie dobrze odbierali udział naszych naukowców w likwidacji lub weryfikacji WSI. Argumentowano, że to ustawia nas jednoznacznie w politycznym kontekście i miesza działalność naukową z pracą dla służb specjalnych - mówi jeden z naukowców IPN. Sławomir Cenckiewicz z IPN był likwidatorem WSI, Leszek Pietrzak z pionu śledczego IPN zasiadał w komisji weryfikacyjnej”. Gazeta Wyborcza, 21.03.2008 r. Oficjalne stanowisko w tej sprawie znajduje się na stronie Instytutu Pamięci Narodowej www.ipn.gov.pl.
  • „Dokumenty poświadczające przyznanie rent specjalnych - 50 tys. zł - dostaną w piątek szczecińskie rodziny ofiar Grudnia '70. - Listę rodzin otrzymaliśmy od IPN - mówi Piotr Tolko, rzecznik ZUS. - Specjalne świadczenie otrzyma w Szczecinie siedem osób. Odszkodowania obiecał w grudniu rodzinom ofiar premier Donald Tusk. W lutym rząd przyjął uchwałę, zgodnie z którą rodziny (dzieci, małżonkowie lub rodzice) miały otrzymać pieniądze do końca marca. Przeznaczył na to 2 mln zł z rezerwy budżetowej. Według oficjalnych danych w Grudniu '70 w kraju zginęły 44 osoby, a ponad 1160 zostało rannych. 17 grudnia 1970 r. w Szczecinie żołnierze i milicjanci otworzyli ogień do ludzi demonstrujących przeciw podwyżkom cen żywności. Manifestanci spalili Komitet Wojewódzki PZPR. 18 grudnia 1970 r. w szczecińskich zakładach pracy rozpoczął się generalny strajk okupacyjny, władzę w mieście przejął na pięć dni Ogólnomiejski Komitet Strajkowy, któremu podlegało ponad 100 przedsiębiorstw. Tego dnia rano pod bramą główną i kolejową Stoczni im. Warskiego wojsko ponownie otworzyło ogień. Łącznie w Szczecinie zginęło 16 osób, a 96 zostało rannych od kul. Dzisiaj rodziny zabitych odwiedzą prezydent Szczecina Piotr Krzystek i szef lokalnego oddziału ZUS Tadeusz Drabik.” Gazeta Wyborcza, 21.03.2008 r.
  • „Decyzja o budowie w Berlinie »widocznego znaku« definitywnie zapadła. Ciągle jeszcze pozostaje do wyjaśnienia kwestia, kto zasiądzie w radzie nadzorczej tego projektu. Wiadomo, że jest tam miejsce nie tylko dla przedstawicieli Bundestagu, niemieckiego rządu, lecz także dla niemieckich przesiedlonych. Zdaniem przedstawicieli Związku Wypędzonych, tylko jedna osoba jest godna zasiadać na tym stanowisku, mianowicie sama Erika Steinbach, co potwierdził dość wyraźnie w rozmowie z nami rzecznik prasowy BdV Walter Stratmann. Z kolei rzecznik prasowy rządu Thomas Steg poinformował, że do tej pory rząd Angeli Merkel nie podjął żadnych wiążących decyzji dotyczących osób bądź instytucji, które będą reprezentować środowiska przesiedlonych we władzach fundacji »widocznego znaku«. Zdecydowanie przeciwko udziałowi szefowej BdV w projekcie opowiedzieli się politycy partii Zielonych i niemieckiej lewicy. Współkoalicjanci z SPD, którzy także poparli »widoczny znak«, chociaż przez wiele lat sprzeciwiali się tworzeniu jakiegokolwiek centrum wypędzeń, teraz mają nadzieję, że Niemieckie Muzeum Historyczne zadba o to, aby na wystawie nie znalazły się żadne tendencyjne materiały”. Nasz Dziennik, Dziennik, 21.03.2008 r.
  • „Tadeusz Olszewski »Zawisza«, dowódca sekcji bojowej tworzącej się na początku 1943 r. »młodzieżówki« PPR, Jan Skrzeszewski »Wiktor«, dowódca grupy specjalnej GL i Hanka Sawicka »Hanka«, pierwsza przewodnicząca ZWM oraz redaktor gazety »Walka Młodych« wracali 18 marca 1943 r. ze spotkania z warszawskim dowództwem Gwardii Ludowej. Inni jego uczestnicy widzieli, jak za całą trójką rusza z bram kilku szpicli. Nie byli jednak w stanie poinformować kolegów o zagrożeniu. Okolicznymi ulicami gnali co sił do skrzyżowania ul. Mostowej i Freta, by tam przeciąć »Zawiszy« »Wiktorowi« i »Hance» drogę ostrzegając tym samym o zagrożeniu. Nie zdążyli. Gestapo zorientowało się, o co chodzi i postanowiło »zdjąć« obserwowanych ZWM-owców. »Wiktor« i »Zawisza» polegli z bronią w ręku. »Hanka« wylądowała ciężko ranna na Pawiaku, gdzie zmarła 19 marca 1943 r. Państwo polskie nie czuje się jednak zobligowane do oddania hołdu bohaterom. Wręcz przeciwnie. Instytut Pamięci Narodowej rozesłał do gmin w całej Polsce listy z żądaniem likwidacji ulic mających za patrona m.in. Związek Walki Młodych, organizację nazywaną przez inkwizytorów z IPN »przede wszystkim formułą propagandową – w gruncie rzeczy nieformalną i nieliczną grupką redagującą od lutego 1943 roku pismo konspiracyjne +Walka Młodych+, działającą tylko teoretycznie, nie wykraczającą zasięgiem poza Warszawę i okolice«. W dodatku, według IPN-u, »Szapiro (tzn. Hanka Sawicka – przyp.red.) zginęła w strzelaninie w marcu 1943 roku«. Tak jakby stała się ofiarą bliżej niezidentyfikowanych porachunków między grupami przestępczymi. Policji historycznej IV RP najwidoczniej jednak przez usta nie przejdzie informacja, że jakiś działacz lewicy walczył z bronią w ręku z hitlerowskim okupantem, siedział na Pawiaku i tam został zamordowany”. Trybuna, 21.03.2008 r.

Powrót
Drukuj
Generuj plik PDF
Poleć stronę znajomemu
Adres do korespondencji
Instytut Pamięci Narodowej, ul. Towarowa 28, 00-839 Warszawa
©2000-2009 Instytut Pamięci Narodowej. Wszelkie prawa zastrzeżone.