|
|
PRZEGLĄD MEDIÓW - 20 marca 2008 r.
KRÓTKO:
- „Instytut Pamięci Narodowej uzupełnił w środę internetowe katalogi dotyczące zawartości swych archiwów nt. aktualnych 51 sekretarzy i podsekretarzy stanu oraz 20 nowo powołanych prokuratorów. Ponadto zamieszczono tam wpisy o przywódcach PRL - ujawniono np., że I sekretarz PZPR z lat 1980-81 Stanisław Kania udostępniał UB w latach 50. swe mieszkanie jako »lokal kontaktowy«. O większości wiceministrów są informacje dotyczące tylko akt paszportowych; kilkoro było zarejestrowanych przez służby PRL jako tzw. zabezpieczenie; kilkoro działało w opozycji i podlegało inwigilowaniu oraz represjom. Gdy w lutym tego roku IPN ujawnił pierwsze katalogi co do aktualnych sekretarzy i podsekretarzy stanu, rzecznik IPN Andrzej Arseniuk podawał, że ich lista jest niekompletna, ponieważ »nie udało się uzyskać od właściwych organów wszystkich informacji lub dostarczone dane były niepełne, co znacznie utrudniło, a niekiedy uniemożliwiło przeprowadzenie kwerend w zasobach archiwalnych«. (…) Ponadto w środę katalogi osób rozpracowywanych przez organa bezpieczeństwa PRL uzupełniono o 526 osób; katalogi funkcjonariuszy organów bezpieczeństwa PRL - o 1249 osób, a katalogi osób pełniących w PRL kierownicze stanowiska partyjne i państwowe - o 512 osób. PAP, 19.03.2008 r., Dziennik Polski, 20.03.2008 r.
- „Instytut Pamięci Narodowej w Krakowie zbada na nowo sprawę zabójstwa Stanisława Pyjasa. W jej wyjaśnienie włączą się m.in. funkcjonariusze z policyjnego Archiwum X, tropiący niewyjaśnione zbrodnie sprzed lat. Podjęcie śledztwa i przekazanie do IPN-u zapowiedział prokurator Krzysztof Urbaniak, do niedawna zastępca prokuratora okręgowego w Krakowie. Jak twierdzi, dotarł do nowych dowodów w sprawie, w tym teczek trzech tajnych współpracowników bezpieki, którzy donosili na Pyjasa przed jego śmiertelnym pobiciem w maju 1977 r. Urbaniak w latach 90. próbował bez powodzenia wykryć zleceniodawców i zabójców studenta związanego z demokratyczną opozycją w PRL-u. Ustalił wówczas, że Pyjasa pobito prawdopodobnie na zlecenie SB. Sprawę umorzył jednak, ponieważ nie uzyskał dostępu do archiwum Służby Bezpieczeństwa. Przed sądem postawił jedynie kilku wysokich funkcjonariuszy komunistycznego MSW i MO pod zarzutem utrudniania śledztwa w latach 70”. Gazeta.pl – Kraków, 19.03.2008 r.
- „Do końca zbliża się proces b. zomowca Ireneusza K., oskarżonego w sprawie śmierci Grzegorza Przemyka w 1983 r. W środę sąd rozpoczął zaliczanie akt do materiału dowodowego; ważą się losy przesłuchania ostatniego świadka. Jest nim Arkadiusz Denkiewicz, dyżurny z komisariatu przy ul. Jezuickiej w Warszawie, który 25 lat temu nawoływał pozostałych, by bić Przemyka »tak, żeby nie było śladów«. Jest on jedynym b. milicjantem prawomocnie skazanym w tej sprawie. W 1997 r. sąd wymierzył mu karę 2 lat więzienia, ale nie odsiedział on ani dnia, bo - jak głoszą opinie psychiatryczne - na skutek wyroku doznał takich zmian w psychice, że odbywanie kary nie jest możliwe. Sąd uzyskał w środę aktualną opinię biegłych psychologów na temat Denkiewicza. Mówi ona, że jego stan psychiczny wskazuje na depresję oraz »częściowe otępienie«, więc nie jest możliwe wezwanie go do sądu w celu przesłuchania jako świadka w procesie Ireneusza K. Sąd czeka jeszcze na opinię biegłych psychiatrów - to oni chcieli, by w pierwszej kolejności o Denkiewiczu wypowiedział się psycholog. By nie tracić czasu, sąd rozpoczął w środę ostatnią czynność w procesie - zaliczanie akt do materiału dowodowego. To żmudne zadanie zajmie sporo czasu, bo trzeba »na piechotę« przejrzeć ponad sto tomów akt, jakie zgromadziły się w całej sprawie przez 25 lat”. PAP, 19.03.2008 r., Gazeta Wyborcza, 20.03.2008 r.
- Nowe śledztwo IPN w sprawie śmierci Pyjasa. Rozmowa z Krzysztofem Urbaniakiem z Prokuratury Okręgowej w Krakowie. „Dz.P: Pion śledczy IPN zajmie się sprawą zabójstwa Stanisława Pyjasa w 1977 roku. Trzykrotnie umarzane śledztwo tym razem może wskazać sprawców mordu? Krzysztof Urbaniak: - Powinno wskazać co najmniej jego inspiratorów. Od kilku miesięcy prowadzę czynności sprawdzające, a już w tym tygodniu przekażę IPN wszystkie materiały ze śledztwa, jakie prowadziłem i moje ustalenia. Być może zaraz po świętach zostanie wydane postanowienie o podjęciu na nowo śledztwa. Zbrodniami komunistycznymi może się zajmować tylko Instytut Pamięci Narodowej, a nie prokuratura powszechna. DP Wznowione w 1991 roku śledztwo było umarzane (ostatnio w 1999 r.) z powodu braku dostępu do materiałów SB i niewykrycia sprawców. Tym razem będzie inaczej? (…) Kwerenda w IPN doprowadziła do tego, że uzyskałem dane trzech tajnych współpracowników SB, jakich wcześniej nie znałem. To osoby bezpośrednio związane ze sprawą Pyjasa. Mam ich teczki pracy, ustaliłem ich adresy. Przesłucha ich już prokurator Instytutu Pamięci Narodowej. Są zatem takie dowody, że postępowanie powinno zostać wszczęte na nowo. (…) - Materiały wskazują na jeszcze jeden nowy wątek - na niszczenie dokumentów dotyczących Stanisława Pyjasa w styczniu 1990 roku, czyli w trakcie przekazywania zasobów SB Urzędowi Ochrony Państwa. Za zbrodnię komunistyczną zaś - zgodnie z Ustawą o IPN - można uznać czyn popełniony do lipca 1990 r. Nowe materiały dotyczą byłych funkcjonariuszy Służby Bezpieczeństwa. To osoby, które pracowały potem w UOP, a którym dotąd nie przedstawiłem zarzutów. Przypomnę, że dwie osoby zostały prawomocnie skazane za poplecznictwo, czyli udaremnianie wykrycia sprawcy. Mało tego, istnieje duże prawdopodobieństwo, że te »nowe« osoby niszczyły też dokumenty dotyczące »Ketmana«, czyli Lesława Maleszki. Dziennik Polski, 20.03.2008 r.
- „Już po przegranych przez PiS wyborach, premier Jarosław Kaczyński wymienił połowę powoływanych przez siebie członków komisji weryfikacyjnej WSI - wynika z informacji przekazanych w środę PAP przez Centrum Informacyjne Rządu. W komisji zasiadają 24 osoby, 12 powołuje premier, 12 prezydent. Komisja ma za zadanie weryfikować żołnierzy b. Wojskowych Służb Informacyjnych, którzy chcieli pracować w nowych służbach - Służbie Kontrwywiadu Wojskowego i Służbie Wywiadu Wojskowego. CIR, powołując się na kolegium ds. służb specjalnych, podało w odpowiedzi na pytania PAP, że premier Jarosław Kaczyński pierwsze zarządzenie ustalające skład komisji wydał tydzień po objęciu swej funkcji - 21 lipca 2006 r. Obecny skład komisji pochodzi z 8 listopada 2007 r. Premier zmienił go już po przegranych wyborach, tuż przed przejęciem władzy przez nowy rząd. Premierem był do 16 listopada 2007. W tym składzie zmieniła się połowa członków spośród tych powołanych w lipcu 2006 r.” PAP, 19.03.2008 r., Gazeta Wyborcza, Rzeczpospolita, 20.03.2008 r.
- „Spotkanie polskich i izraelskich pisarzy, projekcja filmu o pisarce Idzie Fink, prezentacja polskich nowości literackich - to najciekawsze wydarzenia przy polskim stoisku na Międzynarodowych Targach Książki w Paryżu. Gościem honorowym tegorocznych 28. targów, które kończą się w środę, jest Izrael. Z tego względu także polskie stoisko przygotowało część imprez we współpracy z izraelskim partnerem. (…) Swoją ofertę na targach prezentuje kilkunastu polskich wydawców, w tym Noir sur Blanc, Instytut Pamięci Narodowej i Żydowski Instytut Historyczny w Warszawie”. PAP, 19.03.2008 r.
- „Sąd Okręgowy w Olsztynie zdecydował w środę o wszczęciu postępowania lustracyjnego w sprawie dziekana wydziału teologii na Uniwersytecie Warmińsko-Mazurskim, ks. prof. Cypriana Rogowskiego. Rogowski wystąpił o autolustrację, po tym jak współpracę z bezpieką zarzucił mu historyk z IPN. Rzecznik Sądu Okręgowego w Olsztynie Waldemar Pałka powiedział PAP, że sąd przychylił się do wniosku ks. Rogowskiego, bo jest on osobą publiczną, został pomówiony o współpracę z organami bezpieczeństwa PRL i ma prawo do obrony swego dobrego imienia. »Postępowanie lustracyjne przeprowadzone zostanie w oddziale białostockim IPN, który zgromadzi materiały nt. dziekana i w zależności od wyników tego postępowania sąd rozstrzygnie, czy oskarżenia o współpracy są prawdziwe« - podkreślił Pałka. (…) Ks. prof. Cyprian Rogowski jest dziekanem wydziału teologii na Uniwersytecie Warmińsko-Mazurskim w Olsztynie, a także członkiem Senatu uczelni. Informacje o jego ośmioletniej współpracy ze służbą bezpieczeństwa PRL pojawiły się miesiąc temu na łamach regionalnego miesięcznika »Debata«. Artykuł zilustrowany kopiami dokumentów opublikował historyk z IPN w Olsztynie, Paweł Piotr Warot”. PAP, 19.03.2008 r.
- Teczka TW „Marka”. Rektor UJ porozmawia z naukowcem. Artykuł „Dziennika Polskiego” opisującego zawartość teczki TW „Marka”, czyli – jak wynika z materiałów z archiwum IPN – prof. Marka Zembali, byłego prorektora UJ ds. Collegium Medium, nie chcą komentować władze Collegium. (...) Inaczej zareagowano w rektoracie samego UJ. – Zawsze, kiedy pojawią się podejrzenia o współpracę z SB nauczyciela akademickiego, kierujemy się stanowiskiem Senatu uczelni z grudnia 2005 r. – mówi Katarzyna Politowska, rzeczniczka prasowa uniwersytetu. W tej uchwale czytamy, że współpraca z organami PRL jest negatywnie oceniana przez społeczność uniwersytecką, a ten, kto tajną i świadomą współpracę podjął, nie powinien pełnić funkcji nauczyciela akademickiego. – Rektor UJ oczekuje w takiej sytuacji, że dojdzie do rozmowy z naukowcem, którego sprawa dotyczy i od tego uzależnia ewentualne dalsze działania.-usłyszeliśmy od rzeczniczki. Prof. Zembala zaprzecza współpracy z SB, twierdzi, że podpisywał jedynie „rodzaj protokołów z przesłuchania”. Nie zgodził się na rozmowę z nami. (...) Dziennik Polski, 20.03.2008 r.
- „W 90. rocznicę urodzin Józefa Franczaka, ps. »Lalek« - ostatniego żołnierza wyklętego, przebywającego w konspiracji antykomunistycznej do października 1963 r., prezydent Lech Kaczyński nadał bohaterowi podziemia niepodległościowego Krzyż Komandorski z Gwiazdą Orderu Odrodzenia Polski. Historia życia i śmierci Józefa Franczaka pokazuje, w jak trudnych czasach żyli ci, którzy walczyli za Niepodległą. Najdłużej walczący »żołnierz wyklęty«, urodzony 17 marca 1918 r., aż 18 lat ukrywał się przed władzą ludową. Laluś - żołnierz kampanii wrześniowej, po ucieczce z sowieckiej niewoli działał w ZWZ i Armii Krajowej. W 1944 r. jako oficer przymusowo wcielony do 2. Armii Wojska Polskiego już w styczniu 1945 r., będąc świadkiem wydawania wyroków śmierci na AK-owców, decyduje się na dezercję. Działalność w podziemiu antykomunistycznym i niepodległościowym rozpoczął w zgrupowaniu mjr. Hieronima Dekutowskiego »Zapory«. W 1947 r. związał się z oddziałem kpt. Zdzisława Brońskiego »Uskoka«. Po jego śmierci ukrywał się, samotnie wykonując kilka akcji w Lublinie i okolicach. Nie skorzystał z amnestii ogłoszonej w 1956 roku”. Nasz Dziennik, 20.03.2008 r.
- Wizycie papieża Jana Pawła II w Łodzi, jej przebiegowi i znaczeniu poświęcono już sporo opracowań, ale z biegiem czasu wiele jej aspektów wymaga głębszej analizy, perspektywicznej oceny, a także odpowiedzi na szereg pytań nurtujących zarówno tych, którzy uczestniczyli w łódzkich spotkaniach z papieżem, jak i tych, zdanych na skromne informacje medialne. Na szereg pytań odpowiada książka, dzięki której wielu z nas mogło odświeżyć swoje wspomnienia, publikacja będąca dziełem wspólnych starań przedstawicieli Kościoła w Łodzi oraz łódzkiego Oddziału Instytutu Pamięci Narodowej. Warto podkreślić, że książka zasługuje ze wszech miar na spopularyzowanie. „Piotrkowska 104” nr 2 (57) luty 2008 r.
- - Wielu z nas ma niespełniony wobec niego dług wdzięczności. Za zaangażowanie wobec procesów politycznych, za niezmordowaną chęć odwiedzin opozycjonistów rozrzuconych w więzieniach na terenie całego kraju – powiedział prezydent Łodzi Jerzy Kropiwnicki, otwierając seminarium poświęcone pamięci mecenasa Andrzeja Kerna, działacza opozycji niepodległościowej, znanego łódzkiego adwokata i wiecemarszałka Sejmu I kadencji. Z referatami na seminarium wystąpili pracownicy IPN w Łodzi: Leszek Próchniak (Związek Młodych Demokratów – początki działalności publicznej mec. Andrzeja Kerna) oraz Paweł Spodenkiewicz (Andrzej Kern jako obrońca w procesach politycznych). „Piotrkowska 104” nr 2 (57) luty 2008 r.
- Warto z satysfakcją odnotować, że łódzki oddział Instytutu Pamięci Narodowej znajduje w naszym mieście coraz więcej partnerów do współpracy. Należy do nich m.in. Akademicki Ośrodek Inicjatyw Artystycznych, Śródmiejskie Forum Kultury, Muzeum Tradycji Niepodległościowych. Dzięki temu różne organizowane przez IPN przedsięwzięcia (jak wystawy, konferencje naukowe, promocje książek) znajdują coraz szerszy oddźwięk wśród łódzkiej społeczności. I tak, pod koniec stycznia, przy licznym udziale publiczności, odbyła się we wspomnianym ośrodku Akademickim promocja książki łódzkiego historyka dr. Tomasza Toborka, poświęconej Stanisławowi Sojczyńskiemu „Warszycowi” oraz dowodzonemu przez niego Konspiracyjnemu Wojsku Polskiemu – największej organizacji podziemia antykomunistyczneog w Polsce centralnej po II wojnie światowej. (...) Do lat znaczonych torturami i egzekucjami, za którymi stała ponoć sprawiedliwość i rzekoma niezawisłość sądu nawiązuje w swojej książce „>>Ludowa<< sprawiedliwość. Skazani przez Wojskowy Sąd Rejonowy w Łodzi 1946-1955” dr Joanna Żelazko. Książka jest w swojej warstwie faktograficznej po prostu wstrząsająca. Przytoczone suche liczby nie oddają ogromu cierpień i zbrodni (...) Trzecim spotkaniem, związanym tematycznie ze wspomnianym wyżej przywracaniem pamięci o latach walki z nowym, siłą wmuszanym Polakom do zaakceptowania, systemem politycznym, była promocja publikacji, która jest swego rodzaju POMNIKIEM wystawionym przez liczne grono autorów – historyków i kartografów – tym, którzy uczynili z tej walki obowiązek życia. Mowa o „ATLASIE POLSKEIGO PODZIEMIA NIEPODLEGŁOŚCIOWEGO 1944-1956” – z którego koncepcją i zawartością zapoznali niedawno łodzian pracownicy Instytutu Pamięci Narodowej z Łodzi i Lublina. (...) „Piotrkowska 104” nr 2 (57) luty 2008 r.
- Po raz siódmy w tym roku zostanie przyznana Nagroda Kustosz Pamięci Narodowej. Nagrodę ustanowił w 2002 r. prezes Instytutu Pamięci Narodowej. Przyznawana jest polskim oraz zagranicznym instytucjom, organizacjom społecznym oraz osobom fizycznym za szczególnie aktywny udział w upamiętnianiu historii Narodu Polskiego w latach 1939-1989, a także za działalność publiczną zbieżną z ustawowymi celami Instytutu Pamięci Narodowej. Również z regionu łódzkiego instytucje, organizacje społeczne i osoby fizyczne mogą zgłaszać kandydatów do nagrody – informuje Marzena Sobczyk, asystent prasowy Oddziału IPN w Łodzi. Zgłoszenia wraz z życiorysem i zdjęciem kandydata kierować należy na adres Instytutu. Uroczystość wręczenia Nagrody odbędzie się w drugiej połowie czerwca na Zamku Królewskim w Warszawie. Radio Fama Tomaszów, Radio Łódź 18-19.03.2008 r.
- Uczniowie Liceum Ogólnokształcącego w Złoczewie mieli niepowtarzalną okazję poznania osób, które podczas II wojny światowej były deportowane na Sybir. Taką możliwość dała młodzieży zorganizowana w ogólniaku sesja naukowa. Odbyła się przy współpracy z Instytutem Pamięci Narodowej i Klubem Historycznym im. gen. Stefana Roweckiego „Grota” w Sieradzu. – Młodzież wysłuchała kilku wykładów, w tym wygłoszonego przez prof. Albina Głowackiego z UŁ, badacza losów Polaków na Wschodzie. Przedstawił on najnowsze informacje, liczby, fakty, których nie ma w podręcznikach – mówi Jadwiga Pędziwiatr, dyrektor LO. Lekcja żywej historii tak spodobała się uczniom, że postanowili ponownie zaprosić do szkoły uczestników deportacji i nagrać ich wspomnienia. „Polska Dziennik Łódzki” 19.03.2008 r.
- Nie uciekniemy przed przeszłością – z Bronisławem Wildsteinem rozmawia Joanna Leszczyńska. Wildstein: – To, co się wydarzyło wokół katalogu IPN, zwanego bezzasadnie „listą Wildsteina”, zainicjowało debatę dotyczącą lustracji. I ta debata miała oczywiście pewne znaczenie. Ale moja rola była tu ograniczona. W tamtym czasie niewiele brakowało, by archiwa IPN zostały zamknięte. Panował terror poprawności politycznej, lansowany przez najbardziej wpływowe media. Leszczyńska: - Nie ma pan wrażenia, że nawet historycy, niedawno aktywni w mediach, unikają teraz ujawniania tajnych współpracowników... Wystraszyli się ataków? Wildstein: - Wystraszyli się nie tylko historycy, ale duża część ludzi ze środowisk opiniotwórczych: dziennikarzy, intelektualistów. Jak ktoś w środowisku intelektualistów opowiadał się za lustracją, spotykał go ostracyzm. To występuje do dziś. (...) Lustracja została upolityczniona, pokazano ją jako działanie PiS, które rzekomo chciało uczynić z lustracji narzędzie polityczne, choć za ustawą głosowała również PO. Wszyscy pamiętamy bunt lustracyjny na uczelniach, gdzie naukowcy wystąpili w obronie swoich kolegów, zamiast wystąpić w obronie dobrego imienia uczelni. Niedawna odmowa deklaracji lustracyjnej Bronisława Geremka jest skandaliczna. To pokazuje, że istnieją święte krowy, które sytuują się ponad prawem, a ich działania są aprobowane przez opiniotwórcze ośrodki i media. „Polska Dziennik Łódzki” 19.03.2008 r.
- O Jerzym Szczęsnym – „bohaterze niesłusznie zapomnianym” pisze Józef Śreniowski. Parę dni temu prezydent RP Lech Kaczyński odznaczył Jerzego Szczęsnego Krzyżem Oficerskim Orderu Odrodzenia Polski. Jest w tym pewien paradoks, że Polska i jej prezydent pamiętają o bohaterze tamtych wydarzeń, a w mieście, gdzie się one toczyły, Jerzy Szczęsny był dotąd postacią zapomnianą. Tymczasem proces karny z 1968 r. nie był kresem represji. Nadeszły lata Gierka, a absolwent prawa UŁ ani w Łodzi, ani na innych uczelniach PRL, nie mógł liczyć na pracę ani na możliwość uzyskania dyplomu magisterskiego. Taka była praktyka prawa, czy raczej bezprawia PRL. (...) Jest oczywiste, że w marcowym proteście czy zrywie pojedynczy działacz ma tylko część udziału. Dojrzałość rezolucji marcowej środowiska akademickiego Łodzi niewątpliwie najwięcej zawdzięcza właśnie Jerzemu Szczęsnemu, Tadeuszowi Walendowskiemu, a szerzej gronu młodych prawników. Satysfakcją dla Szczęsnego może dziś być i to, że jego i kolegów działania nie zatarły się bezpowrotnie w pamięci. „Polska Dziennik Łódzki” 20.03.2008 r.
|