Sobota, 10 stycznia 2009, data aktualizacji serwisu: 09.01.2009
O IPN
Aktualności
Wydział prasowy
Publikacje
Wnioski
Kontakty
Ogłoszenia
Linki
Szukaj w serwisie
Bibliografia Historii Polskiej
Biuletyn IPN
Twarze bezpieki
Katalogi
"Żydzi polscy i Żydzi w Polsce"

Media o IPN

PRZEGLĄD MEDIÓW - 18 marca 2008 r.

KRÓTKO:

  • „Prezes Instytutu Pamięci Narodowej Janusz Kurtyka został odznaczony ukraińskim orderem za zasługi. Wręczając odznaczenie, ambasador Ukrainy w Polsce Oleksander Motsyk powiedział, że zostało ono przyznane za znaczący wkład osobisty dla wzmacniania autorytetu Ukrainy na świecie i popularyzację jej historii. Dodał, że Ukraińcy i Polacy mogą służyć za przykład zażegnania dawnych konfliktów i trudnych kart wspólnej historii. Odbierając odznaczenie Janusz Kurtyka powiedział, że Instytut Pamięci Narodowej robi wszystko, aby odkryć prawdę o stosunkach polsko-ukraińskich. Zaznaczył także, że chce, aby prawda ta zbliżała nasze narody i stała się fundamentem w nawiązaniu strategicznej współpracy między naszymi krajami. Prezes IPNu podkreślił, że był czas, gdy nasi przodkowie używali swojej odwagi przeciwko sobie, a między naszymi narodami lała się krew. Zaznaczył jednak, że w pamięci powinny być także wydarzania pozwalające na budowę wspólnej przyszłości. Order został przyznany Januszowi Kurtyce przez prezydenta Ukrainy Wiktora Juszczenkę z okazji obchodów szesnastej rocznicy niepodległości Ukrainy. Prezes Kurtyka powiedział, że przyjmuje odznaczenie w imieniu całego IPN-u”. IAR, PAP, Polskie Radio PR 1, Onet.pl, bankier.pl, polityka.pl, polvision.com, Polsat – Wydarzenia, TV Trwam, TVP Info, 17.03.2008 r., Gazeta Prawna, 18.03.2008 r. ipn.gov.pl, 14.03.2008 r.
  • „Marcin Stefaniak, dotychczasowy naczelnik Biura Edukacji Publicznej IPN w Szczecinie został w poniedziałek p.o. dyrektora szczecińskiego Instytutu. W poniedziałek Marcin Stefaniak był w Warszawie, gdzie odebrał nominację z rąk prezesa IPN Janusza Kurtyki. Dr Marcin Stefaniak jest absolwentem Instytutu Historii Uniwersytetu Szczecińskiego. Tytuł doktora nauk humanistycznych uzyskał w 2007 r., broniąc pracę zatytułowaną »Ochrona zachodniej granicy Polski w latach 1945-1950«, napisaną pod kierunkiem profesora Janusza Farysia. Jak wynika z oficjalnego komunikatu IPN, »zainteresowania badawcze koncentruje wokół aparatu represji w latach 1945-90 oraz działalności opozycji demokratycznej w regionie zachodniopomorskim«. Kazimierz Wóycicki ogłosił, że odchodzi z pracy w ubiegłym tygodniu. Ma zamiar poświęcić czas na pisanie pracy habilitacyjnej na Uniwersytecie Warszawskim”. Gazeta.pl – Szczecin, 17.03.2008 r.
  • „Rozstrzygnięto V konkurs »Ocalić od zapomnienia« organizowany przez Oddziałowe Biuro Edukacji Publicznej IPN w Rzeszowie. Tematem tegorocznego konkursu była najnowsza historia Polski z lat 1939-1989. Każdy kolejny konkurs adresowany do uczniów gimnazjów i szkół ponadgimnazjalnych nie tylko z Podkarpacia cieszy się coraz większym zainteresowaniem. W tym roku wzięło w nim udział 38 uczniów z 21 szkół regionu. Zadaniem uczestników było zebranie i opracowanie niepublikowanych dotąd relacji i wspomnień dotyczących najnowszej historii Polski z lat 1939-1989, w formie tekstowej, nagrania audio, wideo lub prezentacji multimedialnej. Większość uczniów wybrała tradycyjną formę tekstową, w swoich badaniach docierając m.in. do działaczy »Solidarności« i bohaterów stanu wojennego. Autorzy najlepszych prac otrzymali nagrody i wyróżnienia. Najciekawszą formę tekstową na poziomie gimnazjów przygotowali: Aleksandra Chuchla z Gimnazjum Publicznego im. Jana Pawła II w Konieczkowej, która przedstawiła historię Ludwika Kozimora, żołnierza AK, represjonowanego przez komunistyczne władze, oraz Tomasz Dudek z Gimnazjum nr 9 im. św. Królowej Jadwigi w Rzeszowie, który na podstawie zachowanych pamiętników Bronisławy Ciebiery ocalił od zapomnienia historię jej zesłania wraz z rodziną w głąb ZSRS. Wśród uczniów szkół ponadgimnazjalnych najwyżej została oceniona praca Kamila Ruszały z I LO w Jaśle. Pierwszą nagrodę w kategorii nagranie audio, wideo i prezentacja multimedialna wśród gimnazjalistów zdobyła Kinga Niezgoda z Zespołu Szkół w Dzikowcu. Ponadto specjalną nagrodę za przygotowanie do konkursu siedmiu uczniów otrzymała Agnieszka Strzała - nauczycielka Gimnazjum Publicznego im. Jana Pawła II w Konieczkowej. Przedsięwzięcie IPN, które spotyka się z dużym zainteresowaniem, wpływa na rozwój zainteresowań młodzieży i nauczycieli najnowszymi dziejami Polski. Nasz Dziennik, 18.03.2008 r.
  • „Duże opóźnienie w pracach zarzucił w poniedziałek kieleckiej komisji kościelnej »Pamięć i prawda« ks. Tadeusz Isakowicz-Zaleski. Bada ona kontakty księży z SB. - Od pracowników IPN-u wiem, że kielecka komisja jest na początku badań. Częściowo przeglądałem dokumenty dotyczące diecezji kieleckiej, znajdujące się w Instytucie Pamięci Narodowej w Krakowie. Wiem, że te bomby mogą zacząć wybuchać lada moment. Stanie się tak właśnie dlatego, że nic w tej sprawie się nie dzieje - stwierdził w rozmowie z »Gazetą« ks. Isakowicz-Zaleski. Podkreślił, że historycy mają tak powszechny dostęp do akt IPN-u, że wcześniej czy później zaczną publikować zawarte w nich rzeczy. - Jeszcze w styczniu ubiegłego roku nikt ich nie badał. Pamiętam nawet taką wypowiedź biskupa Ryczana, że nie zamierza zajmować się lustracją w Kościele. Dobrze, że komisja powstała, ale powinna być liczniejsza, z historykami i osobami świeckimi. Byłaby wtedy bardziej wiarygodna - mówi ks. Isakowicz-Zaleski. Komisja złożona z trzech księży przegląda akta od roku. Jej członek, ks. Dariusz Gącik, rzecznik kieleckiej kurii, zapowiada, że prace potrwają jeszcze kilka miesięcy. Gazeta.pl – Kielce, 17.03.2008 r.
  • „Bez przeprowadzenia postępowania dowodowego i sprawdzającego, bez przesłuchania zawiadamiających o popełnieniu przestępstwa i świadków Prokuratura Rejonowa w Kartuzach zadecydowała o umorzeniu śledztwa w sprawie zniszczenia w Gołubiu Kaszubskim pomnika porucznika Józefa Dambka, przywódcy Tajnej Organizacji Wojskowej »Gryf Pomorski«. Śledztwo zamknięto zaledwie dzień po jego wszczęciu, kartuska prokuratura nie dopatrzyła się bowiem w zbezczeszczeniu miejsca pamięci narodowej znamion czynu zabronionego”. Nasz Dziennik, 18.03.2008 r.
  • „Gen. Wojciech Jaruzelski był przeciwny użyciu wojska do rozwiązania konfliktu w grudniu 1970 r. - twierdzi b. premier PRL Edward Babiuch, świadek w procesie w sprawie masakry robotników Wybrzeża w 1970 r. Według niego, Jaruzelski jako ówczesny szef MON, prezentował »krytyczny stosunek« do użycia broni przez wojsko, a decyzje szefa PZPR Władysława Gomułki co do użycia broni przekazywano na Wybrzeże z pominięciem Jaruzelskiego. 80-letni Babiuch zeznawał w poniedziałek przed Sądem Okręgowym w Warszawie, który siódmy rok prowadzi proces o »sprawstwo kierownicze« zabójstwa co najmniej 44 osób w 1970 r. Na ławie oskarżonych zasiadają: Jaruzelski, wicepremier PRL Stanisław Kociołek, wiceszef MON gen. Tadeusz Tuczapski i trzej dowódcy jednostek wojska tłumiących protesty. Nie przyznają się do winy. Grozi im nawet dożywocie. Według Babiucha, Jaruzelski był wtedy w bardzo trudnej sytuacji jako szef MON. »Decyzje co do ustaleń Gomułki w sprawie wydarzeń były przekazywane przez premiera (Józefa Cyrankiewicza - PAP) dowodzącemu na Wybrzeżu wojskiem gen. Grzegorzowi Korczyńskiemu (wiceszefowi MON - PAP) z pominięciem Jaruzelskiego« - zeznał świadek. Dodał, że akurat to utkwiło mu w pamięci, jako »bardzo wymowny fakt«”. PAP, 17.03.2008 r.
  • „Opozycjoniści wobec prawdy o obozie zagłady dla Polaków (Vernihtungslage), jaki funkcjonował  w okupowanej przez faszystowskie Niemcy Warszawie w latach 1942-1944, wycisnęli tak silne piętno na dyrekcji Muzeum Powstania Warszawskiego, iż sympozjum naukowe, jakie miało się odbyć 28 lutego 2008 r., o godz. 16.00, zostało przełożone” – pisze na łamach Naszej Polski Maria Creech. Nasza Polska, 12/08, 18.03.2008 r.
  • Oblicza buntu i jego interpretacje - pod tym hasłem dziś w IPN w Poznaniu odbędzie się dyskusja o Marcu ’68. Ustalmy: czym były wydarzenia sprzed 40 lat? - dr hab. Krzysztof Brzechczyn IPN O/Poznań: - W Marcu ’68 doszło do czterech sekwencji wydarzeń. Metaforycznie można je przyrównać do czterech warstw tortu, które jednak były ze sobą wymieszane, a  nie równomiernie ułożone. Pierwsza sekwencja to konflikt władzy komunistycznej z literatami. Zaistniał on, gdy państwo zaczęło odchodzić od liberalizacji w sferze kultury, którą zapoczątkowała odwilż w roku 1956. Zdjęcie ze sceny Teatru Narodowego „Dziadów” Mickiewicza wywołało protest pisarzy przeciwko cenzurze. (...) Druga warstwa zdarzeń w Marcu ’68 to konflikt w obozie władzy, w PZPR. Aparat partyjny ścierał się z rewizjonistami. Od początku lat 60. na Uniwersytecie Warszawskim działała wewnątrzpartyjna opozycja. Ta grupa także zaprotestowała przeciwko zdjęciu „dziadów”, na co władze odpowiedziały relegowaniem z uczelni najaktywniejszych kontestatorów. (...) Nagonkę antysemicką zrodziły ruchy wewnątrz aparatu partyjnego. W 1968 nowa, powojenna kadra aparatczyków szukała posad. Zajmowali je starzy przedwojenni komuniści, często żydowskiego pochodzenia. Frakcja Mieczysława Moczara uruchomiła przetasowania w PZPR pod hasłami antysemickimi i antysyjonistycznymi. Natomiast protestujący studenci stanowili czwartą warstwę Marca ’68. Wyszli na ulice w proteście przeciwko komunizmowi, w obronie wolności słowa i kultury narodowej. (...) Bunt tej „milczącej większości” rozlał się po całym kraju. Manifestacje odbyły się w ponad 20 miastach, także tam, gdzie nie było szkół wyższych. (...) Najważniejszy wątek tych wydarzeń to bunt tysięcy studentów, którzy wzięli udział w wiecach i manifestacjach. Młodzież wystąpiła przeciwko kłamstwu. To był ruch antytotalitarny, który stworzył pokoleniową wspólnotę. ( Cztery nurty Marca 1968, Z dr. hab. Krzysztofem Brzechczynem z OBEP IPN w Poznaniu rozmawia S. Kmiecik, Polska Głos Wielkopolski, 17. 03. 2008 r.
  • W Instytucie Historycznym Uniwersytetu Wrocławskiego podczas sesji IPN o Marcu 1968 na Dolnym Śląsku rozmawiali historycy i studenci. Analizowano między innymi rolę środowisk studenckich oraz postawę wrocławskich twórców podczas wydarzeń marcowych. Podczas sesji zaprezentowano również  publikację IPN „Marzec 1968 w dokumentach MSW”. Polskie Radio Wrocław, Radio RAM, Telewizja Dolnośląska TeDe, TVP3 Wrocław – Fakty, 17.03.2008 r.
  • W marcowym wydaniu miesięcznika „Odra” tekst autora monografii „Marzec ’68 na Dolnym Śląsku”  oraz Dyrektora Oddziału Instytutu Pamięci Narodowej we Wrocławiu – prof. Włodzimierza Suleji - „Marzec prowincjonalny znany i nieznany”: „Bunt, aczkolwiek najlepiej widoczny w ośrodkach akademickich, dotyczył całego kraju. Co więcej, nie był to protest odnoszący się tylko i wyłącznie do młodzieży akademickiej. W Marcu, jak plastycznie ujął to na kartach ,,Biuletynu IPN” Jerzy Eisler, mieliśmy do czynienia z buntem młodych: młodymi robotnikami, studentami, uczniami szkół średnich, którzy wyszli na ulicę. (…)Marzec dla wielu tych, którzy nie wyobrażali sobie ustrojowej alternatywy, był szokiem. Nie dlatego, że władza w obronie swych interesów sięgnęła po zwykłą, fizyczną przemoc. Uczestnicy marcowego protestu dostrzegli w sposób jednoznaczny, wręcz jaskrawy, że władza kłamie. Cynicznie, głupio, bezczelnie. Kłamie, bo nie ma argumentów. A gdy w sierpniu tego samego 1968 roku w Czechosłowacji okazało się, że odpowiedzią na budowę socjalizmu „z ludzką twarzą” są czołgi – marcowe pokolenie, poobijanie fizycznie i psychicznie, straciło resztki złudzeń. Komunistyczna władza przegrała batalię o przyszłość. A dwanaście lat później, również za sprawą „marcowego” pokolenia, zaczęła przegrywać inne, wciąż jednak toczące się starcie. O pamięć. Odra, 3/2008 r.
  • Łódzki oddział IPN zorganizował konferencję „Łódzki Marzec ‘68”. Była to próba podsumowania dotychczasowych badań. – Dysponujemy tylko kilkoma opracowaniami naukowymi dotyczącymi wydarzeń marcowych, ale nie mamy relacji. Można zastanowić się nad tą zmową milczenia wokół Marca 1968 w Łodzi – twierdzi Sławomir Nowinowski z Instytutu Pamięci Narodowej. O mało znanym procesie „marcowych wichrzycieli” mówił Andrzej Czyżewski. Przypomniał, że 27 sierpnia 1968 r. przed sądem stanęło czterech studentów: Jerzy Szczęsny, Brunon Kapala, Andrzej Makatrewicz i Andrzej Kowalski. O pierwszych próbach rehabilitacji marcowych czystek w Łodzi mówił Paweł Spodenkiewicz. W 1981 r. na Uniwersytecie Łódzkim powstała senacka komisja, która miała rozliczyć się z niechlubną przeszłością. Jednak temat wywołał ogromne kontrowersje w środowisku akademickim. Sławomir Nowinowski zaapelował do obecnych, by składali relacje. Marek Drużka, dyrektor łódzkiego oddziału IPN: - Jeszcze w tym roku wydana zostanie pokonferencyjna publikacja. Ale tematów do podjęcia przez badaczy jest jeszcze bardzo dużo. Gazeta Wyborcza - Łódź, 14.03.2008 r.
  • Wybitny historyk o międzynarodowej renomie, wnuk Władysława Grabskiego, ministra skarbu i dwukrotnego premiera II RP, autor cenionych monografii, m.in. Bolesława Chrobrego, Mieszka I i Bolesława Krzywoustego. Błyskotliwy mediewista, który był też ekspertem z zakresu dziejów historiografii. Prof. Andrzej Feliks Grabski wychował w Polskiej Akademii Nauk i na Uniwersytecie Łódzkim tysiące historyków. Jak jednak wynika z dokumentów łódzkiego Instytutu Pamięci Narodowej, ich mentor był nie tylko w objęciach Klio, czyli muzy historii, ale także Służby Bezpieczeństwa, i to przez prawie ćwierć wieku. Na trop agenturalnej działalności Grabskiego wpadł dr Sławomir Nowinowski, naczelnik Biura Edukacji Publicznej IPN w Łodzi, przystępując do projektu badawczego „Aparat bezpieczeństwa PRL wobec środowisk twórczych i naukowych”. W najnowszym numerze „Aparatu Represji w Polsce Ludowej 1944-1989”, wydawanym przez rzeszowski IPN, opisał podwójne życie prof. Grabskiego w artykule „Andrzeja Feliksa Grabskiego żywoty równoległe”. Polska - Dziennik Łódzki, 15-16.03.2008 r.
  • II wojna światowa rozpoczęła się w Wieluniu w  woj. łódzkim, a nie na Westerplatte – taki zapis może znaleźć się w najnowszych podręcznikach historii. To efekt kolejnej interpelacji wieluńskiego posła PSL Mieczysława Łuczaka. Poseł chce, by Wieluń podczas resortowych spotkań historyków miał swojego przedstawiciela. Ma nim być prof. Tadeusz Olejnik, który w 2004 r. w publikacji „Wieluń – polska Guernica” dowiódł, że niemieckie bomby na kilkunastotysięczny Wieluń spadły pięć minut przed salwami z pancernika „Schleswig-Holstein”. Identyczne ustalenia poczyniła Główna Komisja Badania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu. Niestety, dziś można o tym przeczytać tylko w niektórych podręcznikach. Do zmian w podręcznikach sceptycznie podchodzą historycy. Prof. Andrzej Paczkowski stwierdził, że etos pierwszej bitwy II wojny światowej, to coś więcej niż nalot na miasto, które się nie broniło. Te słowa w Wieluniu wywołały burzę, ale wygląda na to, że Łuczak ma spore szanse, by osiągnąć cel. Polska - Dziennik Łódzki, 18.03.2008 r.
  • Archeolodzy podczas badań na terenie dawnego poligonu wojskowego na Brusie na obrzeżach Łodzi natrafili właśnie na kości, mogące być szczątkami legendarnego Stanisława Sojczyńskiego – „Warszyca” i jego żołnierzy, zgładzonych w 1947 r. Pracami kieruje prof. Marian Głosek z Instytutu Archeologii Uniwersytetu Łódzkiego. Z identyfikacją szczątków kapitana „Warszyca”, dowódcy Konspiracyjnego Wojska Polskiego, nie będzie problemu, bowiem już wcześniej Instytut Pamięci Narodowej zabezpieczył kod genetyczny członka jego rodziny. Do redakcji zgłosił się 63-letni Janusz Łęgoszewski, który w 1953 r. był świadkiem, jak na Brusie pięciu funkcjonariuszy wynosiło z aut ciała dwóch potwornie zmasakrowanych mężczyzn, które następnie zakopali. Jednym z oprawców był sąsiad pana Janusza, który pracował wówczas w więzieniu przy ul. Kopernika. – To bardzo ciekawa relacja, tym bardziej, że świadek rozpoznał jednego z funkcjonariuszy – podkreśla prokurator Beata Marczak z łódzkiego IPN, prowadząca śledztwo w sprawie pochówku „Warszyca”. – To kolejna osoba, która potwierdza, że w czasach stalinowskich na Brusie  zakopywano rozstrzelanych lub zamordowanych. Jeśli się do nas zgłosi, zajmiemy się tą sprawą. W sprawie śmierci „Warszyca” prowadzono dwa śledztwa. Pierwsze dotyczyło tzw. zbrodni sądowej, jako że Sojczyńskiego i jego żołnierzy sąd wojskowy w Łodzi skazał na śmierć. Rozstrzelano ich na Brusie i tam pochowano. W jakim miejscu? Do dziś nie wiadomo. Sprawę umorzono. To samo czeka drugie śledztwo, w którym aktem oskarżenia zamierzano objąć tych decydentów UB, którzy nie oddali rodzinom ciał „Warszyca” i jego żołnierzy, lecz w tajemnicy dokonali pochówku. Prokurator Marczak udało się dotrzeć do naczelnika i jego zastępcy w Wojewódzkim Urzędzie Bezpieczeństwa w Łodzi, ale obaj już nie żyją. Dlatego dochodzenie trzeba będzie umorzyć. Polska - Dziennik Łódzki, 18.03.2008 r.
  • Honorowym Obywatelem Legnicy został Józef Wojciechowski, jedyny tegoroczny kandydat do tego tytułu. Józef Wojciechowski został zgłoszony przez Towarzystwo Miłośników Lwowa i Kresów Południowo-Wschodnich. Był żołnierzem Armii Krajowej. W Legnicy zamieszkał w 1956 roku po powrocie z sowieckiego łagru. Przez dziesięciolecia pracował jak radca prawny. Kilka miesięcy temu Instytut Pamięci Narodowej wydał napisany przez Jana Stanisława Smalewskiego wywiad rzekę z Józefem Wojciechowskim, w którym Honorowy Obywatel Legnicy opowiedział o swoim życiu w sowieckiej niewoli.  Radio Plus Legnica, Oficjalny Portal Miasta Legnica (Lca.pl), e-Piastowska.pl, 18.03.2008 r.
  • "Bez świadków obrony. Historia Jerzego i Ryszarda Kowalczyków" to tytuł książki Jacka Wegnera, której promocja odbyła się w poniedziałek w Klubie Akademickim. „Nie jest to praca historiograficzna, jej treść konstytuują jedynie fakty. Starałem się opisać nie tylko wielki i dramatyczny czyn dwóch wówczas młodych ludzi, lecz także pokazać, jak i gdzie żyli, kiedy działali i co stało się, a raczej stawało potem - aż do naszych dni - twierdzi jej autor. Przejrzał 68 teczek zgromadzonych w archiwach Instytutu Pamięci Narodowej i m.in. na ich postawie napisał opowieść o losach braci, którzy w 1971 roku wysadzili w powietrze aulę WSP, protestując przeciwko mającej się w niej odbyć akademii ku czci milicjantów i esbeków pacyfikujących robotników na Wybrzeżu. Najbardziej zdumiało go, że nie zachowało się w nich żadne ze streszczeń mów obrońców, mimo że jeden z nich przemawiał pięć godzin. „Jest w tej książce i esej, i reportaż, i wywiad. To literatura nowoczesna, w której autor oddaje sprawiedliwość widzianemu światu” - perorował wczoraj dr Zbigniew Bitka z Uniwersytetu Opolskiego. Ryszard Kowalczyk tego nie słyszał, nie przyszedł na promocję. Gazeta Wyborcza - Opole, 18.03.2008 r.

Powrót
Drukuj
Generuj plik PDF
Poleć stronę znajomemu
Adres do korespondencji
Instytut Pamięci Narodowej, ul. Towarowa 28, 00-839 Warszawa
©2000-2009 Instytut Pamięci Narodowej. Wszelkie prawa zastrzeżone.