|
|
PRZEGLĄD MEDIÓW - 8-10 marca 2008 r.
KRÓTKO:
- „Podczas uroczystości nadania obywatelstwa polskiego z okazji 40. rocznicy Marca'68 Lech Kaczyński powiedział, że »musimy zrobić wszystko, żeby zlikwidować skutki tego, co się zdarzyło w końcu lat 60«. Prezydent podkreślił, że »obywatelstwo polskie oznacza też całkowicie otwartą drogę do naszego kraju«. Biuro Prasowe Kancelarii Prezydenta poinformowało, że na podstawie Konstytucji i ustawy o obywatelstwie polskim Lech Kaczyński nadał obywatelstwo polskie następującym osobom: Nora Lerner, Marek Karliner, Dan Karliner, Tal Karliner, Miriam Bernstein, Dani Borten, Leonard Furmański, Hana Gamerman, Eva Ada Grunhut, Bracha Kookva-Shlomo, Yafa Lustgarten, Izrael Perlman, Barbara Rapaport, Tamar Yeger. Prezydent symbolicznie wręczył akty nadania obywatelstwa Norze Lerner, Markowi Karlinerowi oraz jego synowi Danowi Karlinerowi. W spotkaniu udział wzięły również Jolanta Kiszkiel oraz Barbara Figiel, które w czwartek odebrały w Mazowieckim Urzędzie Wojewódzkim dokument poświadczający obywatelstwo polskie. Prezydent, nawiązując do tego »co było 40 lat temu«, powiedział, że »doszło wtedy do antysemickiej kampanii, trudnej do uwierzenia w 23 lata po drugiej wojnie światowej. Chciałem raz jeszcze podkreślić, że nie była to kampania krwawa, ale w sensie werbalnym, językowym, niezwykle wręcz brutalna«. L. Kaczyński powiedział, że »tysiące ludzi opuściły kraj. Różny był ich związek z narodowością żydowską, czasem były to dalekie korzenie, czasem istotnie byli to polscy Żydzi. Było różnie, ale większość z tych ludzi była związana z Polską, wielu z tych ludzi nie miało nawet pełnej świadomości ze związków z narodem żydowskim, swoich rodzinnych, poprzednich związków z narodem żydowskim« - mówił prezydent”. PAP, 7.03.2008 r.
- „Prezydent Lech Kaczyński zadeklarował w czasie obchodów 40. rocznicy Marca'68, że jest gotów bez żadnych formalności nadać polskie obywatelstwo tym, którzy zostali wtedy zmuszeni do emigracji. W sobotę i niedzielę odbywały się rocznicowe uroczystości m.in. na Dworcu Gdańskim i Uniwersytecie Warszawskim. »Wszystkim tym, którym obywatelstwo wtedy odebrano, jeśli tego będą chcieli będzie ono przywrócone. Gotów jestem bez żadnych formalności, nawet bez wniosku, tylko za wyrażeniem zgody (...) każdemu z tamtych czasów obywatelstwo w bardzo krótkim czasie nadać« - zadeklarował Lech Kaczyński w sobotnim wystąpieniu na warszawskim Dworcu Gdańskim, skąd po Marcu'68 odjeżdżały tysiące Polaków pochodzenia żydowskiego. Prezydent zaznaczył, że traktuje to jako swój wkład »w odwracanie skutków tych smutnych i haniebnych wydarzeń«. Zaznaczył, że rok 1968 był rokiem »studenckiego buntu w imię wolności prasy i przemian demokratycznych«, ale także był to rok »kampanii antysemickiej na skalę trudną do wyobrażenia«. Dodał, że był to czas »bardzo zły, haniebny« dla Polski”. PAP, 8.03.2008 r., Gazeta Wyborcza, 10.03.2008 r.
- Zaczyna się zapowiedziana przez premiera Donalda Tuska akcja "potwierdzania obywatelstwa" ofiar antysemickiej nagonki z marca 1968 roku. Polacy żydowskiego pochodzenia byli zmuszani przez komunistyczne władze do emigracji i zrzekania się polskiego obywatelstwa. Teraz mogą uzyskać oficjalną decyzję wojewody, że nadal są polskimi obywatelami a zrzeczenie się obywatelstwa - jako dokonane pod przymusem - jest nieważne. „Mieliśmy już pierwsze telefony z pytaniami o procedurę potwierdzania obywatelstwa emigrantów z 1968 roku” - mówi Małgorzata Borys-Giemzicka, dyrektorka wydziału do spraw cudzoziemców Urzędu Wojewódzkiego. Dolnośląscy urzędnicy nie wiedzą jeszcze, ilu osób w naszym regionie dotyczy problem. „Chyba niewielu” - zastanawia się dyrektor Borys-Giemzicka. – „Będziemy w tej sprawie współpracować z IPN”. Każdy, kto chce uzyskać potwierdzenie, że nigdy nie stracił polskiego obywatelstwa musi się zwrócić z podaniem do Urzędu Wojewódzkiego. „Skontaktujemy się z nim, pomożemy odnaleźć niezbędne dokumenty” - mówi dyrektor Borys-Giemzicka. Zdaniem historyków marcowa nagonka 1968 roku wypędziła z Dolnego Śląska co najmniej 4300 osób. Jedną trzecią wszystkich marcowych emigrantów, których liczba szacowana jest na 12 tysięcy osób. TVP3 Wrocław – Fakty, Polska Gazeta Wrocławska 8-9.03.2008 r.
- „Kilkudziesięciu studentów Uniwersytetu Warszawskiego i Akademii Sztuk Pięknych zebrało się w piątek przed bramą główną UW, aby uczcić 40. rocznicę Marca '68 roku. Wydarzeniami marcowymi 1968 roku nazywa się kryzys polityczny związany z falą studenckich protestów oraz walką polityczną wewnątrz PZPR, rozgrywaną w atmosferze antysemickiej i antyinteligenckiej propagandy. Wydarzeniem, które stało się impulsem dla studenckich protestów, było zdjęcie z afisza przez władze komunistyczne »Dziadów« w reż. Kazimierza Dejmka w Teatrze Narodowym. Przed bramą ASP i bramą główną UW ustawiono szpaler lampionów, który miał symbolicznie łączyć obie uczelnie. Studenci rozdali przechodniom białe i czerwone balony, które w jednym momencie zostały wypuszczone w górę. O godzinie 20. zebranych przywitał prezes Ośrodka KARTA Zbigniew Gluza. »40 lat temu - 8 marca o godzinie 12.00 - Irena Lasota odczytała rezolucję, którą przez aklamację przyjęli studenci i od której zaczęła się ówczesna rewolta« - powiedział Gluza. »Była osobą bardzo aktywną przez te 40 lat, pomagała polskiej opozycji i wniosła bardzo znaczący wkład we wszystko, co polska opozycja wobec komunizmu zrobiła« - mówił Gluza o Lasocie, która wyemigrowała z PRL do Stanów Zjednoczonych. Irena Lasota powiedziała, że 40 lat temu, 8 marca, jeszcze na kilkanaście minut przed godz. 12., o której zaczynał się wiec - przed Uniwersytetem »nie było nikogo«. »Dopiero kilka minut przez 12. zaczęły zewsząd wychodzić tłumy - chyba w sumie ponad kilka tysięcy studentów ze wszystkich wydziałów - i zaczął się więc - jak wiemy, bardzo burzliwy« - wspominała. Lasota przypomniała, że w rezolucji studenci domagali się m.in. autonomii uczelni, przywrócenia na scenę Teatru Narodowego »Dziadów«, oddania stypendiów studentom ukaranym administracyjnie za to, że bronili »Dziadów«". PAP, 7.03.2008 r.
- „Henryk Szlajfer, jeden z przywódców studenckich protestów z 1968 r., odchodzi z Ministerstwa Spraw Zagranicznych po 14 latach pracy - pisze dziennik »Polska«. Szlajfer, który przez ostatnie kilkanaście miesięcy był dyrektorem archiwum MSZ, ostatni raz przyszedł do pracy w piątek. Dokładnie w 40. rocznicę historycznego wiecu na Uniwersytecie Warszawskim, który studenci UW zwołali w obronie jego i Adama Michnika. O powodach swej decyzji Henryk Szlajfer nie chce rozmawiać. - Odchodzę na własną prośbę - ucina. Nie jest jednak tajemnicą, że Szlajfera nie satysfakcjonowała praca na obecnym stanowisku. Do archiwum MSZ trafił pod koniec 2006 r. prosto ze stanowiska szefa prestiżowego departamentu Ameryki. Decyzję o odstawieniu go na boczny tor podjęła ówczesna szefowa resortu Anna Fotyga. Była to część PiS-owskich zmian w MSZ, które miały na celu wyeliminowanie ludzi z »korporacji Geremka«. Po zmianie rządu Szlajfer, który cieszy się opinią znakomitego fachowca od spraw amerykańskich i bezpieczeństwa międzynarodowego, liczył na powrót z zesłania (archiwum MSZ znajduje się na obrzeżach Warszawy) i objęcia stanowiska dyrektora któregoś z ważnych departamentów w resorcie”. PAP, 8.03.2008 r.
- „Pokolenie Marca'68 w dużej mierze organizowało później opozycję demokratyczną - mówiła w sobotę w trakcie uroczystości na warszawskim Dworcu Gdańskim prezydent stolicy Hanna Gronkiewicz-Waltz. Według niej, po wydarzeniach marcowych wielu zrozumiało, czym jest komunizm i władza totalitarna. Prezydent stolicy podkreśliła, że ci, którzy przed 40 laty zmusili do emigracji 15 tys. ludzi »nie wygrali«. »Z kolei ci, którzy podjęli wtedy aktywną działalność polityczną zainspirowali powstanie ruchu społecznego, który doprowadził do upadku PRL« - dodała. »W dużej mierze to pokolenie Marca'68 organizowało opozycję demokratyczną, a potem ruch +Solidarności+« - mówiła. Dodała, że po wydarzeniach Marca'68 wiele osób »przejrzało«, czym jest komunizm, co oznacza władza totalitarna, a także jak łatwo jest używać »instrumentu antysemityzmu« w walce politycznej. Zdaniem Gronkiewicz-Waltz, pamięć o Marcu'68 powinna wyrażać się codziennie przez piętnowanie »wszystkiego, co niesie ze sobą nienawiść i pogardę«". PAP, 8.03.2008 r.
- „Dworzec Gdański w Warszawie jest symbolem wszystkich dworców, z których po Marcu'68 Żydzi wyruszyli z dokumentem podróży w jedną stronę - mówiła w sobotę aktorka żydowskiego pochodzenia, szefowa Fundacji Shalom Gołda Tencer. »Tablica na Dworcu Gdańskim jest tablicą bólu, nie ugaszonego bólu rozstań« - podkreśliła Tencer podczas sobotniej uroczystości na tym dworcu w 40. rocznicę wydarzeń marcowych. Sobotnie spotkanie zadedykowała »rodzicom, którzy (...) musieli wyjechać i od nowa budować swe życie«. »Wyjeżdżaliśmy stąd dlatego, że nie mogliśmy być tu Polakami i dlatego, że nie mogliśmy tu żyć jak Żydzi. (...) Ówczesna Polska nas tutaj nie chciała« - mówił zaś Michał Sobelman, który z Polski wyjechał w 1969 roku. Dodał, że jest wdzięczny za »szlachetny i piękny gest zwracania obywatelstwa obywatelom żydowskim przez prezydenta«. »Pamiętamy tych, którzy tej chwili nie doczekali - szczególnie naszych rodziców, którzy zmarli w poczucie zgorzknienia i tęsknoty za krajem, którego nie mogli więcej zobaczyć« – podkreślił”. PAP, 8.03.2008 r., Gazeta Wyborcza, 10.03.2008 r.
- Instytut Pamięci Narodowej oraz kino „Bajka” zapraszają na projekcję filmu w reż. Marii Zmarz –Koczanowicz według scenariusza Teresy Torańskiej „Dworzec Gdański”. Dokument poświęcony jest ludziom zmuszonym do emigracji po wydarzeniach marca 1968 roku. Podczas zjazdu emigrantów w kurorcie w Izraelu Teresa Torańska przeprowadza z nimi rozmowy. Wspomnienia są w filmie przeplatane autentycznymi zdjęciami z momentu wyjazdu bohaterów z Polski. Pokaz filmu odbędzie się w 40 rocznicę protestu studenckiego w Lublinie: poniedziałek, godz. 11, wstęp 5 zł. Grupy szkolne proszone są o wcześniejszą rezerwację pod nr tel. 081 533 88 72. Projekcja odbywa się w ramach filmowego festiwalu organizowanego przez Akademickie Centrum Kultury „Chatka Żaka” Rozstaje Europy. Dziennik Wschodni, Gazeta Wyborcza Lublin, 10.03.2008 r.
- Oddziałowe Biuro Edukacji Publicznej IPN we Wrocławiu zaprasza na kolejny pokaz filmowy z cyklu „Kadry z PRL-u". Tematyka spotkania będzie poświęcona rocznicy „Marca 1968 r." W ramach pokazu będzie można zobaczyć film dokumentalny w reżyserii Marcela Łozińskiego pt. „Siedmiu Żydów z mojej klasy" oraz film fabularny Radosława Piwowarskiego „Marcowe migdały". Spotkanie poprzedzi wykład dr Bożeny Szaynok przybliżający tematykę „wydarzeń marcowych". Pokaz filmowy poświęcony tematyce Marca 1968 wpisuje się w cykl imprez edukacyjnych organizowanych przez Oddział Instytutu Pamięci Narodowej w 40. rocznicą "wydarzeń marcowych". 13 marca br. odbędzie się specjalne spotkanie Klubu Historycznego im. gen. Stefana Roweckiego – „Grota”, podczas którego wykład o Marcu '68 wygłosi dr Robert Klementowski z Oddziału IPN we Wrocławiu (godz. 12.00, Dolnośląska Biblioteka Pedagogiczna, ul Worcella 25/27). Lca.pl (Oficjalny Portal Miasta Legnica)Dlastudenta.pl 7.03.2008, Pora.pl 8.03.2008, Gazeta Wyborcza - Wrocław, 10.03.2008 r.
- „W roku 1968 eksplodowało »społeczeństwo zablokowane«; wzięła w tym udział nowa generacja, która nie miała »zakodowanego« strachu - mówił uczestnik wydarzeń marcowych Adam Michnik podczas niedzielnej debaty na Uniwersytecie Warszawskim. Debata odbyła się w ramach uroczystości związanych z 40. rocznicą protestów studenckich i wystąpień antysemickich z marca 1968 roku. »Nasze pokolenie było pierwszym pokoleniem bez strachu, ponieważ nie pamiętaliśmy ani wojny ani stalinizmu. Może dlatego tacy ludzie jak (Jacek) Kuroń czy (Karol) Modzelewski potrafili świadczyć swoim życiem, że można powiedzieć +nie+, że nie trzeba zawsze mówić +tak+ władzy komunistycznej« - mówił Michnik. Zaznaczył, że dla generacji roku 1968 istotnym pojęciem była nieufność, która stanowiła sprzeciw wobec »dogmatów zamordyzmu«. Jak podkreślił, ważne było przekonanie, że żadna władza nie może sobie rościć prawa do prawdy absolutnej. »Z drugiej strony istotne było także przekonanie, że istnieje pewien zestaw spraw, wobec których trzeba być twardym, przy których nie ma miejsca na dialog, których jest się pewnym« - stwierdził Michnik”. PAP, 9.03.2008 r.
- W „Gazecie Wyborczej Lublin” ukazała się wkładka okolicznościowa przygotowana przez pracowników IPN Lublin oraz dziennikarzy „Gazety”. W niej m.in. tekst dr Małgorzaty Jusińskiej-Chomy na temat wydarzeń Marca ’68 w Lublinie, przegląd ówczesnej lubelskiej prasy, reklama najnowszych publikacji lubelskiego oddziału IPN, zaproszenie na projekcję filmu „Dworzec Gdański” organizowany przez IPN Lublin. We wkładce wykorzystano zdjęcia z zasobów IPN. Gazeta Wyborcza Lublin, 10.03.2008 r.
- Dwadzieścia lat temu w rocznicę wydarzeń marca 1968 r. ok. 200 lubelskich studentów z nielegalnego wówczas NZS razem z KPN manifestowało w miasteczku akademickim. Wydarzeniu temu poświęcona jest dzisiejsza sesja rocznicowa o godz. 17 w Chatce Żaka. Organizatorzy ze Stowarzyszenia Pokolenia Niezależnych zapraszają na spotkanie pod hasłem „Zapomniany marzec 88 niepokornych studentów Lublina. Nie ma wolności bez Solidarności, nie ma sukcesu bez NZS-u". Swoje badania nad ruchem studenckim przedstawi dr Dorota Gałaszewska-Chilczuk z lubelskiego IPN. - 7 III 1988 r., w rocznicę marca '68, ok. 200 młodych ludzi zgromadziło się pod pomnikiem Marii Curie-Skłodowskiej. Manifestanci nieśli hasła domagające się legalizacji Niezależnego Zrzeszenia Studentów. Dariusz Wójcik, najbardziej radykalny działacz KPN, współorganizatora akcji, został wcześniej zatrzymany przez milicję. Uczestnicy spotkania postanowili iść w kierunku centrum Lublina. Dotarli tylko do hotelu Unia, gdzie manifestacja została zatrzymana przez służby mundurowe. Część uczestników wylegitymowano - mówi dr Dorota Gałaszewska-Chilczuk. Następnego dnia grupa lubelskich studentów zamierzała wyjechać do Warszawy, aby wziąć udział w rocznicowym wiecu na UW. Nie wszystkim to się udało, ponieważ 25 osób zostało zatrzymanych na dworcu kolejowym. Podczas dzisiejszego spotkania po wystąpieniu przedstawicielki IPN będzie wyświetlony film z 1988 r., pokazujący tamte wydarzenia. Uczestnicy będą mogli również obejrzeć wystawę archiwaliów, fotografii i podziemnych publikacji. Kurier Lubelski, 10.03.2008 r.
- „W połowie marca do Instytutu Pamięci Nardowej mają trafić oświadczenia lustracyjne władz uczelni wyższych. Rektorów i prorektorów wezwała do tego pismem z 3 grudnia2007 r. minister nauki i szkolnictwa wyższego Barbara Kudrycka. (…) Andrzej Arseniuk, rzecznik prasowy IPN, tłumaczy, że uczelnie niepubliczne nie musza składać oświadczeń. – Tekst ustawy nie jest jednolity, stąd być może rodzące się wątpliwości. (…) Kto będzie je weryfikował? Nie ma już rzecznika interesu publicznego i sądu lustracyjnego, a ich role przejęli prokuratorzy IPN i okręgowe sądy karne – to one będą ostatecznie rozstrzygać spory”. Rzeczpospolita, 10.03.2008 r.
- „Pion śledczy IPN prowadzi śledztwo w celu wyjaśnienia okoliczności zabójstwa przez Niemców w czasie II wojny światowej bohaterskiego prezydenta Warszawy Stefana Starzyńskiego. IPN bada siedem hipotez co do jego śmierci. Jak dowiedziała się PAP, pion śledczy warszawskiego oddziału IPN próbuje ustalić szczegóły zabójstwa Starzyńskiego, »dokonanego w dotychczas nieustalonym miejscu i czasie w okresie od grudnia 1939 r. do maja 1945 r.«. W tym celu IPN poszukuje w Polsce i za granicą nowych źródeł. Przesłuchiwani są świadkowie, prowadzone są też poszukiwania archiwalne. W śledztwie ustalono, że Starzyńskiego aresztowało Gestapo w październiku 1939 r. W więzieniu na Pawiaku przebywał do końca grudnia 1939 r., kiedy wywieziono go w nieznanym kierunku. Istnieje szereg sprzecznych ze sobą hipotez co do dalszych losów Starzyńskiego i okoliczności jego śmierci. Wszystkie są poddawane »procesowej weryfikacji« przez IPN. Oto one: - był więziony w Dachau i tam rozstrzelany 17 sierpnia lub października 1943 r., - był więźniem obozu koncentracyjnego Dora, skąd w drugiej połowie 1944 r. przewieziono go do pracy w fabryce w Wittenberge nad Łabą, gdzie w końcu marca lub w początkach kwietnia 1945 r. został rozstrzelany w grupie więźniów, - został zamęczony w obozie w Baalberge powiat Bernburg wiosną 1944 r., - był więziony na przełomie 1942/1943 r. w Berlinie w Spandau, gdzie mógł zostać zamordowany lub skąd przewieziono go do innego więzienia, - przebywał w więzieniu Moabit w Berlinie i tam został zamordowany pod koniec 1943 r., - był w 1944 roku więźniem obozu we Flossenburgu i tam został zamordowany na kilka dni przed wyzwoleniem obozu przez wojska amerykańskie w kwietniu 1945 r., - był więźniem obozu koncentracyjnego w Sachsenhausen lub Oranienburgu i w jednym z nich mógł zostać zgładzony. To jedno z kilkuset śledztw prowadzonych przez IPN w sprawach zbrodni hitlerowskich. Instytut jest ustawowo zobowiązany do ich prowadzenia - nie tylko po to, by doprowadzić do skazania winnych (najczęściej już oni nie żyją, wobec czego sprawa musi być umorzona), ale także po to by wszechstronnie zbadać te zbrodnie pod względem prawnym i historycznym”. PAP, 9.03.2008 r., Rzeczpospolita, Gazeta Wyborcza, 10.03.2008 r.
- „Wideoinstalację Zofii Lipeckiej - artystki z polskiego pochodzenia, mieszkającej na stałe we Francji, można będzie oglądać od soboty, na wystawie pt. »Po Jedwabnem« w warszawskiej Zachęcie. Jak podkreśliła podczas piątkowej konferencji prasowej w Warszawie kurator ekspozycji Hanna Wróblewska - instalacja Lipeckiej pokazana na wystawie to »reakcja na książkę Jana Tomasza Grossa +Sąsiedzi+, wydaną w 2000 roku«. »Książka traktuje o fakcie historycznym - autor upublicznia opis zbrodni w Jedwabnem, mordu, pogromu, którego dokonali na żydowskich sąsiadach polscy mieszkańcy« - mówiła Wróblewska”. PAP, 7.03.2008 r.
- „Znany krakowski dziennikarz Leszek Mazan przyznał się do opracowania paszkwilanckiego tekstu w 1968 r. – Czułem się jak szmata. 40 lat z tym żyję, 40 lat mam zgagę. I wystarczy”. Gazeta Wyborcza, 10.03.2008 r.
- Podczas konferencji prasowej 28 lutego br. wielkopolska „S” ujawniła nazwisko tajnego współpracownika SB. Jest nim Marek Michałek TW „Teodor”, działacz „S” w ZNTK, internowany w stanie wojennym; w latach 1989 - 1993 przewodniczący, później członek komisji zakładowej „S”. Obecnie emeryt, pracuje na pół etatu w administracji ZNTK. (...) M. Michałek przez wiele lat był aktywnym działaczem „S” w ZNTK. Trudno nam było uwierzyć, że jest TW - mówiła obecna przewodnicząca KZ Lidia Dudziak. - On zaprzeczał, twierdził, że wszystko wyjaśni. Nigdy tego nie zrobił. - Mimo, iż wszystkie fakty wskazywały na jego współpracę z SB, oficjalnie KZ niewiele mogła zrobić - wyjaśniała L. Dudziak. - Zawisiliśmy go w prawach członka Związku, a natychmiast, gdy uzyskaliśmy potwierdzenie, że TW „Teodor” to M. Michałek, podjęliśmy decyzje o wykluczeniu go z NSZZ „S”. Mimo, że był donosicielem M. Michałek, jako osoba internowana - zgodnie z ustawą z 19 września 2007 r. - mógłby starać się o odszkodowanie za prześladowania, które dotknęły go za działalność opozycyjną. - To chichot historii - skonstatował szef wielkopolskiej „S” J. Lange - Nasz Region zwróci się do parlamentarzystów o natychmiastową nowelizację ustawy w celu zablokowania możliwości uzyskania odszkodowania przez osoby współpracujące z aparatem represji. Jeżeli takie odszkodowanie już uzyskały, a później - na podstawie poświadczenia IPN - okaże się, że były TW, będą musiały je zwrócić. Solidarność Wielkopolska, 10.03.2008, nr 937, dodatek do Polska Głos Wielkopolski, 10.03.2008 r.
- Instytut Pamięci Narodowej zaprasza organizacje społeczne i osoby fizyczne do zgłaszania kandydatów do nagrody „Kustosz Pamięci Narodowej”. Wyróżnienie zostało ustanowione przez prezesa IPN w 2002 roku. Jest przyznawane polskim oraz zagranicznym instytucjom, organizacjom społecznym i osobom fizycznym za aktywny udział w upamiętnianiu historii Narodu Polskiego w latach 1939-1989. Laureaci nagrody otrzymują honorowy tytuł Kustosza Pamięci Narodowej. Zgłoszenia wraz życiorysem (w którym należy zwrócić szczególną uwagę np. na działalność na rzecz Ojczyzny czy na prace polegające na upowszechnianiu historii Polski) i zdjęciem kandydata można nadsyłać na adres: Instytut Pamięci Narodowej Komisja Ścigania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu, Sekretariat Prezesa, ul. Towarowa 28, 00-839 Warszawa (z dopiskiem Nagroda), lub na adres e-mail: sekretariat.ipn@ipn.gov.pl. Termin przyjmowania zgłoszeń mija 31 marca. Kurier Lubelski, Gazeta Wyborcza Lublin, 10.03.2008 r.
- Dziś w Polskim Radiu Białystok o nagrodzie „Kustosz Pamięci Narodowej” mówił Tomasz Danilecki, asystent prasowy OIPN w Białymstoku, Polskie Radio Białystok, www.bialystok.pl, 10.03.2008 r.
- „Ruszył kolejny interaktywny portal edukacyjny Instytutu Pamięci Narodowej - www.marzec1968.pl. Zawiera on kompendium wiedzy na temat wydarzeń marca 1968 roku. To historia pokazana w nowoczesnej formie. Krótkie teksty historyczne, dużo nieznanych zdjęć, filmy operacyjne Służby Bezpieczeństwa i fragmenty ścieżki dźwiękowej z „Dziadów” Kazimierza Dejmka to niektóre z elementów portalu. Dla bardziej zainteresowanych tematyką wydarzeń marcowych w dziale „czytelnia” wydawnictwa IPN w całości”. www.bialystok.pl, 10.03.2008 r.
- Ruszył kolejny interaktywny portal edukacyjny Instytutu Pamięci Narodowej www.marzec1968.pl zawierający kompendium wiedzy na temat wydarzeń z marca 1968 roku. To historia pokazana w nowoczesnej formie. Zainteresowani znajdą tam: krótkie teksty historyczne, nieznane zdjęcia, filmy operacyjne Służby Bezpieczeństwa, meldunki z tłumienia protestów, fotokopie artykułów z ówczesnej prasy i satyrycznych ulotek kolportowanych przez studentów, a nawet fragmenty ścieżki dźwiękowej z „Dziadów” Kazimierza Dejmka. Na portalu www.marzec1968.pl znalazły się także zdjęcia z ulicznych manifestacji we Wrocławiu, napisów na murach i jezdniach oraz skany ulotek. W kalendarium znajduje się chronologiczny opis wydarzeń, uwzględniający protesty, bojkoty i aresztowania na Dolnym Śląsku. W dziale „Czytelnie” można zapoznać się też z książką prof. Włodzimierza Suleji „Dolnośląski Marzec ’68. Anatomia protestu” oraz tekstami dr. Łukasza Kamińskiego również opisującymi lokalny aspekt wydarzeń marcowych. Telewizja Dolnośląska TeDe, Lubin.pl, 8.03.2008, Zinfo.pl (Regionlany Portal Informacyjny), 9.03.2008 r., miastowrocław.pl
|