Sobota, 11 lutego 2012, data aktualizacji serwisu: 11.02.2012
Szukaj w serwisie

Media o IPN

Data publikacji : 12.08.2004

PRZEGLĄD MEDIÓW - 12 sierpnia 2004 r.

KRÓTKO:

  • Wojskowa Prokuratura Generalna (WPG) Rosji czeka na materiały z Ukrainy dotyczące śledztwa w sprawie katyńskiej - poinformowano w środę w rosyjskiej prokuraturze. Oświadczenie to, jak informuje agencja ITAR-TASS, złożono po tym, gdy "w szeregu polskich mediów napisano, że Prokuratura Generalna Ukrainy nie zajmuje się poszukiwaniem materiałów „w sprawie Katyńskiej” Rosyjska Prokuratura Wojskowa podkreśliła, że jest zmuszona sprostować wypowiedź ukraińskich kolegów. Rosyjscy prokuratorzy przypominają, że skierowali do Prokuratury Generalnej Ukrainy i podporządkowanej jej prokuratury wojskowej 9 pism z prośbą o pomoc prawną. Służba prasowa rosyjskiej WPG wyraziła przypuszczenie, że rzecznik prasowy ukraińskiej prokuratury, nie był, jak to ujęto "poinformowany w stopniu wystarczającym na temat aktualnego stanu rzeczy". Serwis PAP 11.08.2004 r.
     

  • - „Wystąpiłbym do Strasburga przeciwko Rosji nawet dziś” - mówi Andrzej Skąpski, syn prokuratora Bolesława Skąpskiego, zamordowanego w Katyniu. „Dodaje, że on i jego córka Izabella reprezentują „radykalne” skrzydło Rodzin Katyńskich. Wielu krewnych osób pomordowanych przez NKWD nie rozważa nawet pomysłu wniesienia pozwów do Europejskiego Trybunału Praw Człowieka" - podaje "Dziennik Polski". ostatnie informacje z Moskwy spowodowały, iż członkowie Rodzin Katyńskich przygotowują list otwarty, który zamierzają wysłać do prezydenta, rządu i władz IPN. W 2001 r. prezes Kieres i prof. Kulesza zapewniali nas, że sprawa katyńska będzie dla nich absolutnym priorytetem. Wkrótce potem jednak IPN zajmował się przede wszystkim zbrodnią w Jedwabnem i Katyń zszedł na dalszy plan - mówi Andrzej Skąpski. „Wystąpią przeciwko Rosji” Dziennik Polski 12.08.2004 r.
     

  • Moskiewskie rozmowy delegacji Instytutu Pamięci Narodowej na temat śledztwa w sprawie zbrodni w Katyniu nie wzbudziły zainteresowania rosyjskich mediów. Nie ma się czemu dziwić. Niewygodne tematy historyczne, zwłaszcza dotykające delikatnej materii zobowiązań moralnych, są w Rosji wypychane ze świadomości narodowej – pisze Andrzej Łukowski w komentarzu w Tygodniku Powszechnym nr 33/2004 r. „Rosja a Katyń: czas pogardy nie chce minąć”.
     

  • „Zbrodnie należy nazwać po imieniu” – mówią o zbrodniach popełnionych przez ZSRR na Polakach pracownicy IPN dr Piotr Łysakowski i Janusz Kotański, w wywiadzie dla „Gościa Niedzielnego” nr 33/2004 r. „Rosjanie nie chcą przyznać się, ze ich reżim komunistyczny był równie ludobójczy, jak nazistowski... Rosjanie nie chcą odciąć się od swego dziedzictwa” – mówi Janusz Kotański. Piotr Łysakowski dodaje: „Nie mam w końcu wątpliwości, ze w końcu zwycięży prawda, tym bardziej, że wśród historyków rosyjskich są poważni uczeni, którzy nie wahają się nazwać po imieniu zbrodni na Polakach”.
     

  • „The Independent” zamieścił. artykuł. nawiązujący do niedawnej wizyty Leona Kieresa w Moskwie. Independent przypomina fakty historyczne związane z masakrą w Katyniu nazywając ją „jedną z najbardziej haniebnych w drugiej wojnie światowej”. Według Independent sprawa katyńska zawsze była i nadal jest dużym problemem w stosunkach polsko-rosyjskich. Wynik rozmów L. Kieresa w Moskwie był dla Polaków niezadowalający. Rosja odrzuciła żądania Polski, by uznać masakrę w Katyniu za zbrodnię przeciwko ludzkości oraz postawić żyjących sprawców przed sądem. Przypominając, iż Rosjanie nie odpowiedzieli pozytywnie na żądanie przeprosin za brak wsparcia Powstania Warszawskiego, gazeta stwierdza, że jest to już drugi zgrzyt w stosunkach polsko-rosyjskich w przeciągu dwóch tygodni. „The Independent” 07.08.2004 r. Na podst. Claris MSZ.
     

  • Le Monde z 06.08.2004 publikuje informacje AFP pt. „Warszawa otrzymuje dostęp do akt ze śledztwa Katyńskiego”. Leon Kieres - szef IPN przebywający z wizytą w Moskwie oświadczył, że Polska uzyska dostęp do akt rosyjskiego śledztwa w sprawie mordu oficerów polskich przez służby NKWD w 1940 r. w Katyniu. Według Leona Kieresa rosyjski wymiar sprawiedliwości w przeciwieństwie do organów sprawiedliwości w Polsce nie zakwalifikuje mordu na Polakach jako zbrodni ludobójstwa. Rosjanie poinformowali delegację polską, że wszystkie akta osobowe zawierające nazwiska zamordowanych przez NKWD Polaków zostały zniszczone w 1959 r. i że niemożliwe będzie odtworzenie całkowitej listy ofiar. Polska ciągle jeszcze próbuje zidentyfikować 7000 z 22000 żołnierzy, którzy zginęli w bliżej nie znanych okolicznościach. Na podst. Claris MSZ.
     

  • Dnia 06.08, w gazecie codziennej "Sydsvenska Dagbladet", wydawanej w południowej Szwecji, ukazał się krótki artykuł dot. wizyty przedstawicieli IPN w Moskwie i odmowy przez Rosję uznania wydarzeń w Katyniu za zbrodnię ludobójstwa i postawienia przed sądem żyjących sprawców. Autorka, Gunnel Arbin, dokładnie opisuje zbrodnię katyńską: zaginięcie oficerów polskich, odnalezienie masowych grobów przez oddziały niemieckie, oskarżenia strony niemieckiej przez władze ZSRR, a także potwierdzenie przez Gorbaczowa winy Związku Radzieckiego w 1990 roku. W artykule znajduje się także krótki opis Instytutu Pamięci Narodowej i jego działalności. Na podst. Claris MSZ.
     

  • Czeskie „Pravo” z 09.08.2004: „Katyń ciągle kładzie się cieniem na stosunkach polsko-rosyjskich.” W stosunkach między Warszawą a Moskwą zaiskrzyło na nowo, po tym jak w wtorek (03.08.2004) rosyjska prokuratura ogłosiła że masakra 22 tysięcy polskich oficerów, polityków i intelektualistów z roku 1940 nie była ludobójstwem. „Oznacza to, że sprawcy znów unikną kary, podczas gdy są podejrzenia, że wielu z nich jeszcze żyje" powiedział. szef IPN, Leon Kieres. „Gdyby uznali Katyń za ludobójstwo musieliby według obowiązujących umów międzynarodowych rozpocząć rozległe dochodzenie” powiedział Stanisław Ciechanowski z IPN. Dziennik przypomina, że podczas planowanej wizyty w Moskwie, prezydent Kwaśniewski ma rozmawiać o Katyniu z prezydentem Władimirem Putinem. Na podst. Claris MSZ.
     

  • Łotewskie „Diena" i „Latvijas avize" (06.08.br.) informują o oburzeniu społeczeństwa polskiego z powodu odmowy oficjalnych przedstawicieli Federacji Rosyjskiej przeproszenia narodu polskiego za zbrodnie popełnione przez Armię Sowiecką i jednostki NKWD na terenach dawnej Rzeczypospolitej Polskiej MSZ Rosji jednoznacznie oznajmiło naukowcom Polskiego Instytutu Pamięci Narodowej, goszczącym w Moskwie, iż Rosja nie kwalifikuje zagłady oficerów, żołnierzy i urzędników polskich w ramach tzw. „Sprawy Katyńskiej” jako ludobójstwa i zbrodni na narodzie polskim. MSZ Rosji oświadczyło, iż Rosja nie przeprosi Polski za brak udzielenia pomocy dla Powstania Warszawskiego. „Diena” uwypukla artykuł. „Rzeczypospolitej” z 05.0S. pod tytułem „Oni [Rosjanie] nie poczuwają się do winy”. Artykuły w ww. periodykach naświetlają Tragedię Katyńską i przebieg Powstania Warszawskiego zgodnie z polską interpretacją tych wydarzeń, jednoznacznie obarczając ZSRR za zbrodnie, "dla których, jak zbrodnie faszystowskie, nie ma przedawnienia". Na podst. Claris MSZ.
     

  • - „Rewizję podręczników szkolnych, usunięcie tablic i pomników związanych z Gwardią Ludową oraz Armią Ludową, a także pozbawienie polskich uprawnień kombatanckich członków tych formacji proponują przedstawiciele organizacji niepodległościowych oraz skupiających byłych żołnierzy walczących w czasie II wojny światowej. Opierają się oni na stanowisku Instytutu Pamięci Narodowej, stwierdzającym, że GL i AL nie można uznać za część Polskich Sił Zbrojnych" - podaje „Nasz Dziennik”. „Historia do odkłamania” Nasz Dziennik 11.08.2004 r.
     

  • Tygodnik Powszechny: Konkluzja tekstu Grossa jest szokująca: „ O zbrodni popełnionej na Żydach przez >lud< nie wiedzieliśmy najprawdopodobniej dlatego, że rozróby wśród >chamstwa< nie są dla ludzi z lepszego nazbyt interesujące”. Stosując takie uproszczenia można udowodnić, ze o zbrodniach na Wołyniu nie pisano od początku lat 90., bo ukraińskie „Chamy” wymordowały tam polskich >Chamów<, a milczenie na temat walk na Nowogródczyźnie wyjaśnić tym, że ruskie i białoruskie „Chamy” rżnęły „Chamów” polskich. O „Panach”, „Żydach” i „Chamach” – Paweł Machcewicz Dyrektor BEP IPN i Rafał Wnuk naczelnik OBEP w Lublinie odpowiadają na łamach Tygodnik Powszechnego na zarzuty Tomasza Grossa o obojętności Biura Informacji i Propagandy KG ZWZ-AK wobec mordów dokonywanych przez Polaków na Żydach. „Historyk ahistoryczny” TP nr 33/2004 r.
     

  • Wiadomo już, że akt wymierzonej w homoseksualistów akcji Hiacynt nie ma w MSWiA. Są w Instytucie Pamięci Narodowej. Okazało się jednak, że IPN nie ma wyodrębnionej kartoteki dotyczącej akcji Hiacynt. - Akta są rozproszone w archiwach IPN. Znajdują się w dokumentach dotyczących różnych innych spraw z okresu PRL - wyjaśnia prezes Instytutu Pamięci Narodowej Leon Kieres. - To stwarza dodatkowe niebezpieczeństwo - uważa Robert Biedroń z Kampanii Przeciwko Homofobii. Prezes IPN wyjaśnia, że właśnie zbieranie tych dokumentów w jednym miejscu mogłoby w jakiś sposób naznaczać osoby homoseksualne. „Rozproszone homokartoteki w IPN” Życie Warszawy 12.08.204 r.
     

  • W Niemczech ukazała się gra komputerowa, według której II wojnę światową rozpętują Polacy. Program ten bije rekordy popularności. Został nawet okrzyknięty "grą lipca 2004 roku", a jego twórcy podkreślają, że jest zgodny z realiami historycznymi. To kolejny przykład fałszowania historii przez Niemców. Co się dzieje z ich świadomością historyczną? Obciążenie niemieckiej świadomości za lata 1933-1945 było ogromne i jest to w pewien sposób uzasadniona z punktu widzenia Niemców ucieczka przed odpowiedzialnością. Ale nawet w historiografii niemieckiej spotkałem próby przekształcania historii - powiedział Wirtualnej Polsce dr Piotr Łysakowski z Instytutu Pamięci Narodowej. WP.pl 11.08.2004 r.
     

  • Przed kilkoma dniami rząd niemiecki zmienił po cichu stanowisko w sprawie roszczeń majątkowych wypędzonych Niemców. W czeskich mediach, gdzie każda wypowiedź Niemców sudeckich budzi ogromne zainteresowanie, nikt tego nie zauważył. Szkoda, bo takie ciche rewolucje dyplomatyczne, nie odbywają się każdego dnia – „Rzeczpospolita” cytuje Lidove Noviny. Praga stosuje zupełnie inne metody niż Warszawa. Raczej się dostosowuje, jakby bardziej zależało jej na tym, by wszyscy nas lubili. Rz 12.08.2004 r.

Powrót
Drukuj
Generuj plik PDF
Poleć stronę znajomemu
Adres do korespondencji
Instytut Pamięci Narodowej, ul. Towarowa 28, 00-839 Warszawa
©2000-2012 Instytut Pamięci Narodowej. Wszelkie prawa zastrzeżone.