Nawigacja

Media o IPN

PRZEGLĄD MEDIÓW – 5 września 2017

KRÓTKO

  • Kraków: Działacze antykomunistyczni odebrali Krzyże Wolności i Solidarności – 19 działaczy opozycji antykomunistycznej otrzymało w poniedziałek w Krakowie Krzyże Wolności i Solidarności. – Na pewno pamięć o tym, co zrobiliście, będzie przekazywana dalej – powiedział podczas uroczystości wiceprezes IPN Jan Baster. Podczas uroczystości odznaczeni zostali: Witold Bator, Jan Bryjak, Mieczysław Curzydło, Grażyna Dymkowska, Andrzej Dziędziel, Franciszek Florjan, Barbara Grzechynka, Ziemowit Kalinowski, Zbigniew Kruk-Strzeboński, Krzysztof Krynke, Stanisław Kuś, Stefan Lukesch, Włodzimierz Olszewski, Krzysztof Smoleń, Zdzisław Sumara, Tadeusz Syryjczyk, Teresa Żelazny. Z powodów zdrowotnych odznaczenia nie mógł odebrać Zbigniew Kruk-Strzeboński – wyróżnienie osobiście zawiezie mu wiceprezes IPN Jan Baster. Pośmiertnie uhonorowano Józefa Bujaka, zaangażowanego w działalność NSZZ Solidarność Rolników Indywidualnych. Ceremonii wręczenia wyróżnienia nie doczekał Adam Słupek, który zmarł w tym roku. Odznaczenie odebrał za niego brat Stefan. Baster zaznaczył, że Krzyż Wolności i Solidarności, państwowe odznaczenie cywilne, otrzymują osoby przynależące do różnych opozycyjnych organizacji, na czele z NSZZ Solidarność. – Bez względu na to, jakie organizacje, idee reprezentowały, ważne, że była to walka przeciwko komunistycznemu totalitaryzmowi – podkreślił. Wręczenie Krzyży nastąpiło w Centrum Edukacyjnym IPN „Przystanek Historia”. – Edukacja jest bardzo istotną częścią misji IPN, pozwala, by uczyć młodzież o historii Polski, o jej bohaterach, także na waszym przykładzie. Na pewno pamięć o tym, co zrobiliście, będzie przekazywana dalej – zaznaczył Baster i dodał, że oddanie honoru tym, dzięki których odwadze i determinacji kraj jest niepodległy, jest naturalnym obowiązkiem każdego państwa. W ocenie Bastera Krzyż Wolności i Solidarności nabiera szczególnego znaczenia, ponieważ w znacznej mierze jego inicjatorami były osoby, które zginęły w katastrofie smoleńskiej. – To testament tych ludzi – powiedział. PAP, dzieje.pl, krakow.tvp.pl, radiokrakow.pl, radiomaryja.pl, eska.pl, 4 września 2017; onet.pl, 5 września 2017.
  • Pozorski: śledztwo prowadzone jest w sprawie, a nie przeciwko Wałęsie – w poniedziałek w Radiowej Jedynce szef pionu śledczego IPN Andrzej Pozorski został zapytany o  to, czy Lech Wałęsa może trafić do więzienia w związku z prowadzonym postępowaniem ws. składania przez niego fałszywych zeznań. – Na to pytanie trudno jest na tę chwilę odpowiedzieć, dlatego że śledztwo prowadzone jest w sprawie, a nie przeciwko – podkreślił Pozorski. Jego zdaniem - przekazy medialne, z których wynika, że „prokuratorzy prowadzą śledztwo przeciwko byłemu prezydentowi” - są nieprawdziwe. – Na tym etapie, na razie zbieramy dowody, które mają nam (pomóc) ustalić, czy rzeczywiście doszło do popełnienia przestępstwa, a dopiero potem odpowiem na pytanie, czy ktoś w tej sprawie usłyszy zarzuty – wyjaśnił Pozorski. Przypomniał także, że sprawa prowadzona przez białostocki oddział IPN - dotycząca ewentualnego fałszowania dokumentów TW „Bolek” przez SB - jest wciąż w toku, ponieważ na decyzję o umorzeniu śledztwa zostało złożone zażalenie. – Za taką decyzją przemawiała nie tylko opinia, ale również całość materiału dowodowego, który został w tej sprawie zgromadzony. Przesłuchano świadków, zebrano bardzo obszerną dokumentację archiwalną i całość tego materiału dała podstawę do przyjęcia (...) że dokumenty są autentyczne, są prawdziwe, nie noszą one znamion podrabiania czy przerabiania  – powiedział. Postępowanie w sprawie złożenia przez Lecha Wałęsę fałszywych zeznań dotyczy też innych spraw, w których były prezydent zeznawał jako świadek i twierdził, że nie współpracował ze Służbą Bezpieczeństwa, nie pobierał za to wynagrodzeń ani nie pisał donosów. Pozorski był również pytany o powód różnicy zdań biegłych grafologów. W 2000 r. Lech Wałęsa został oczyszczony przez sąd lustracyjny z zarzutów dot. współpracy z SB. Podczas rozprawy okazało się, że obciążają go sfałszowane materiały. Wyrok został oparty na opinii grafologicznej z listopada 1990 r., stwierdzającej, że własnoręczne doniesienie Wałęsy i dwa pokwitowania odbioru pieniędzy nie zostały przez niego sporządzone. – Z materiałami dot. Lecha Wałęsy możemy się spotkać w trzech teczkach. Pierwsza, tj. tajny współpracownik o pseudonimie » Bolek«, i te dokumenty są wytworzone pomiędzy 1970-76 r. i to tymi dokumentami zajmował się pion śledczy IPN w Białymstoku. W latach 80. służb bezpieczeństwa chciały wykazać, że Lech Wałęsa kontynuuje współpracę z SB i wtedy podejmowano próbę sfałszowania dokumentów (...) Wówczas pobrano dokumenty z » teczki pracy« z lat 70. i starano się podrobić te dokumenty, jednak (...) to się nie udało – powiedział Pozorski. Jak dodał, nikt nie kwestionuje, że próby fałszowania były podejmowane „ale w latach 80., a nie w 70.”. – Ja w tej chwili nie twierdzę, że Lech Wałęsa współpracował ze Służbą Bezpieczeństwa, ja tylko twierdzę, że z dokumentów zabezpieczonych w tzw. » szafie Kiszczaka« wynika, że ta współpraca została zakończona w 1976 r.– podkreślił. Przypomniał, że IPN zajmował się sprawą dokumentów z lat 1970-76, a nie z lat 80. – Jest jeszcze trzecia teczka, czyli » sprawa operacyjnego rozpracowania«, gdzie Lech Wałęsa był pokrzywdzonym. Ja jedynie domniemam, kierując się własnym doświadczeniem, że być może to te dokumenty miał do dyspozycji były prezydent, i to z tych dokumentów mogły zniknąć pewne dokumenty. (...) Zdarzało się tak, że ktoś na początku był tajnym współpracownikiem, następnie przerwał współpracę, a później podejmował się działalności opozycyjnej i wówczas był rozpracowywany – ocenił Pozorski. Polskie Radio Program 1, polskieradio.pl, PAP, dzieje.pl, dziennik.pl, onet.pl, interia.pl, radiowarszawa.com.pl, wiadomosci.com, 4 września 2017; tysol.pl, 5 września 2017.
  • Białoruś: rozpoczęcie prac poszukiwawczych szczątków żołnierzy KOP –  Biuro Poszukiwań i Identyfikacji IPN poinformowało, że pracownicy Wydziału Kresowego Biura Poszukiwań i Identyfikacji IPN przeprowadzą prace poszukiwawcze mogiły kilkunastu żołnierzy Korpusu Ochrony Pogranicza, którzy polegli we wrześniu 1939 r. przy strażnicy w miejscowości Pohost. – Mamy taką nadzieję, że uda się odnaleźć kolejne szczątki żołnierzy polskich, obrońców z września 1939 roku, którzy zginęli w walce broniąc granic Rzeczpospolitej – wskazał dr Leon Popek naczelnik Wydziału Kresowego. Prace zostaną przeprowadzone wspólnie z żołnierzami samodzielnego specjalistycznego batalionu poszukiwawczego Sił Zbrojnych Republiki Białorusi. W przypadku odnalezienia szczątków żołnierzy zostanie przeprowadzona ich ekshumacja. Następnie będą one przeniesione do kwatery żołnierzy polskich na pobliskim cmentarzu. Prowadzone prace mogą pomóc w wyjaśnieniu tego, w jaki sposób zginęli.  Wcześniej Instytut Pamięci Narodowej poinformował o otrzymaniu zgody białoruskich władz na przeprowadzenie poszukiwań. Białoruscy historycy zwracają uwagę, że polscy specjaliści po raz ostatni prowadzili podobne prace poszukiwawcze w 2008 roku w Kobryniu. polskieradio.pl, radiomaryja.pl, 4 września 2017; PAP, dzieje.pl, polskieradio.pl, radiomaryja.pl, 5 września 2017.
  • Szef MSZ: decyzja ws. reparacji od Niemiec to kwestia tygodni lub miesięcy – szef MSZ Witold Waszczykowski powiedział w poniedziałek, że decyzja dot. ewentualnego wystąpienia do Niemiec o reparacje wojenne to kwestia tygodni lub miesięcy. Jak mówił, wynika to m.in. z potrzeby przeprowadzenia dokładnych badań dot. rozmiaru polskich strat - ekonomicznych i ludzkich. Ocenił, że sprawa niemieckiego zadośćuczynienia była zaniedbana od czasów zakończenia II wojny światowej - albo nie była w ogóle podnoszona przez polskie rządy, albo wycofywano się z zabiegania o reparacje. Waszczykowski zauważył, iż reparacje to także istotny problem gospodarczy, ponieważ Polska, w wyniku niemieckich działań, poniosła ogromne straty materialne oraz ludzkie. Wskazał, że w sprawie niemieckiego zadośćuczynienia należałoby dotrzeć do prowadzonych w przeszłości szacunków i ekspertyz. – Przez lata takie ekspertyzy i szacunki strat były prowadzone przez państwową komisję badania zbrodni hitlerowskich - część tych archiwów znajduje się w IPN – zaznaczył Waszczykowski. Nie wykluczył, iż dodatkowe informacje mogą znajdować się archiwach lokalnych, np. wojewódzkich czy miejskich. PAP, dzieje.pl, tvp.info, tvn24.pl, money.pl, gazetaprawna.pl, tysol.pl, wpolityce.pl, 4 września 2017; radiomaryja.pl, 5 września 2017.
  • Białostocki oddział IPN ogłosił 9. edycję nagród honorowych „Świadek Historii” – nagroda zostanie przyznana osobom i instytucjom, które przyczyniają się do upamiętnienia historii narodu polskiego i w ten sposób wspierają pion edukacyjny Instytutu w jego statutowej działalności. Nagroda jest przyznawana przez kapitułę, której przewodniczy prezes IPN, osobom fizycznym oraz instytucjom i stowarzyszeniom działającym na terenie województwa podlaskiego i warmińsko-mazurskiego, które w swoich działaniach propagują najnowszą historię Polski. Kandydatów można zgłaszać do końca września, wnioski przyjmuje oddział IPN w Białymstoku. Zgłaszający musi wypełnić formularz wniosku, który jest dostępny na stronie internetowej www.ipn.gov.pl, w zakładce „Konkursy i nagrody”. Wyróżnienie „Świadek Historii” może być przyznane tylko raz, ale kandydatury zgłoszone w minionych latach, które nie znalazły się w gronie laureatów, można zgłaszać ponownie. IPN zastrzega, że w tym roku przyznanych będzie nie więcej niż sześć nagród. Tomasz Danilecki z oddziału IPN w Białymstoku powiedział, że widać, iż do konkursu zgłaszanych jest sporo osób coraz młodszych. Są to np. nauczyciele, którzy z pasją traktują swoją pracę czy członkowie stowarzyszeń, które zajmują się historią i jej upamiętnianiem. – Takie grupy młodych ludzi są dostrzegane przez jakieś środowiska lokalne, samorządy czy chociażby dyrekcje szkół, i tacy ludzie są również zgłaszani –  dodał. Oprócz Białegostoku, nagroda „Świadek Historii” jest obecnie przyznawana także w oddziałach IPN w Poznaniu, Łodzi, Krakowie, Rzeszowie, Szczecinie i Gdańsku. PAP, dzieje.pl, polskieradio.pl, radio.bialystok.pl, gazetaprawna.pl, bstok.pl, 4 września 2017.
do góry