Nawigacja

Media o IPN

PRZEGLĄD MEDIÓW – 28 kwietnia 2017

KRÓTKO: 

  • Prezes IPN: za akcję „Wisła” odpowiadają struktury komunistycznego państwa  w rozmowie z IAR prezes Instytutu Pamięci Narodowej dr Jarosław Szarek podkreślił, że decyzję o przeprowadzeniu akcji „Wisła”, którą rozpoczęto dokładnie 70 lat temu, podjęły władze komunistyczne. – Odpowiedzialność za akcję „Wisła” ponoszą struktury państwa komunistycznego – tłumaczył szef Instytutu, przypominając, że komunistom chodziło o pozbawienie UPA zaplecza na terenie południowo-wschodniej Polski. Skutkiem akcji „Wisła” było wywiezienie około 140 tys. Ukraińców, a także Łemków, Bojków, Dolinian i rodzin mieszanych, głównie z terenów Bieszczad i Beskidu Niskiego, na Ziemie Odzyskane na zachodzie kraju oraz na Pomorze. Celem akcji była likwidacja Ukraińskiej Powstańczej Armii (UPA) i Organizacji Ukraińskich Nacjonalistów. Bezpośrednim pretekstem do wysiedlenia Ukraińców i zastosowania w stosunku do nich odpowiedzialności zbiorowej było zastrzelenie przez UPA wiceministra obrony narodowej generała Karola Świerczewskiego. W efekcie akcji „Wisła” została rozbita ukraińska partyzantka. Polskie Radio, Polska Agencja Prasowa; 28 kwietnia 2017.
  • Ukraiński IPN wstrzymuje legalizację polskich pomników – Ukraiński Instytut Pamięci Narodowej oświadczył dziś, że w związku z brakiem reakcji władz Polski na niszczenie znajdujących się na jej terytorium ukraińskich miejsc pamięci narodowej wstrzymuje legalizację polskich upamiętnień na Ukrainie. Ukraiński IPN zapowiedział, że zainicjuje wstrzymanie wydawania pozwoleń na prace poszukiwawcze pochówków i porządkowanie polskich miejsc pamięci na Ukrainie. Instytut zaapelował także do lokalnych władz samorządowych, by wstrzymały rozpatrywanie wniosków „jakichkolwiek polskich instytucji, osób prywatnych czy organizacji społecznych dotyczących wydawania zezwoleń na budowę nowych polskich pomników i znaków pamięci, czy też restaurację już istniejących”. Według IPN w Kijowie na terenie Ukrainy znajduje się obecnie „co najmniej 105 polskich pomników i znaków pamięci", które powstały w latach 1991-2017 i – jak głosi oświadczenie – „pozostają one nielegalne”. Decyzji swojego ukraińskiego odpowiednika nie przyjmuje do wiadomości polski IPN – w komunikacie wydanym po rozebraniu nielegalnego pomnika UPA. – Nie dostrzegamy również najmniejszego uzasadnienia dla zamiaru UIPN wstrzymania polskich prac poszukiwawczych na Ukrainie. Na działania strony polskiej, mające na celu usunięcie z przestrzeni publicznej nielegalnych upamiętnień będących często nośnikami treści godzących w dobre imię Państwa Polskiego, strona ukraińska odpowiada działaniami, które oznaczają odmowę prawa do godnego pochówku cywilnym ofiarom zbrodni – oświadczył IPN. Polska Agencja Prasowa, wpolityce.pl, niezalezna.pl, onet.pl, interia.pl; 28 kwietnia 2017.
  • Porozumienie PAP i IPN o współpracy dot. upowszechniania wiedzy historycznej Polska Agencja Prasowa i Instytut Pamięci Narodowej będą współpracować w zakresie upowszechniania wiedzy historycznej na temat najnowszej historii Polski. O podpisanym w tej sprawie porozumieniu poinformowali w czwartek prezes IPN Jarosław Szarek oraz prezes PAP Artur Dmochowski. Możemy sobie pomóc. IPN dysponuje ogromnymi zasobami, wiedzą, kadrą, ma informacje niezwykle istotne dla społeczeństwa o ludziach, wydarzeniach, historii. PAP, największa agencja w Polsce, dysponuje możliwościami dotarcia niemal do wszystkich mediów w Polsce. Dzięki naszej współpracy ta wiedza (...) będzie mogła trafić do naszego społeczeństwa powiedział prezes PAP. Instytut Pamięci Narodowej jest w tym momencie największą – nie tylko w Polsce, ale i w Europie Środkowo-Wschodniej instytucją posiadającą archiwa, będące spuścizną po komunistycznej Służbie Bezpieczeństwa, prowadzącej działalność na wielu polach. Tą wiedzą chcemy się dzielić. PAP - która w przyszłym roku obchodzić będzie 100-lecie istnienia, jest rówieśniczką niepodległej Polski (...) – zawsze doceniała znaczenie historii mówił prezes IPN. Podkreślił, że spodziewa się nowych, wspólnych projektów IPN i PAP. PAP ma bardzo bogate archiwum fotograficzne. Są to zdjęcia wykonywane przez profesjonalistów, artystów-fotografików. My również mamy bogate archiwum, choć jego autorami są funkcjonariusze Służby Bezpieczeństwa. Nie można ich nazwać artystami, ale fotografowali te same wydarzenia. Taka wystawa czy portal, gdzie spotkają się oba te spojrzenia, byłaby ciekawą inicjatywą zaznaczył. Współpraca PAP i IPN ma ułatwić korzystanie z nowoczesnych narzędzi edukacyjnych nauczycielom i uczniom, a także dziennikarzom, publicystom oraz wszystkim, którzy interesują się dziejami Polski i jej dziedzictwem kulturowym. Instytut udostępniał będzie nie tylko materiały tekstowe i archiwalne dokumenty, ale również fotografie, nagrania dźwiękowe i filmowe oraz mapy. Ze swej strony PAP udostępni Instytutowi Pamięci Narodowej cześć zdjęć z bazy PAP Foto. Polska Agencja Prasowa; 28 kwietnia 2017.
  • Badacze z IPN i AGH szukają pamiątek po ofiarach zbrodni katyńskiej – poszukiwania dotyczą skrzyni z pamiątkami ofiar zbrodni katyńskiej, pochodzącej z tzw. archiwum Robla. To dokumenty i przedmioty odnalezione w 1943 roku w trakcie ekshumacji ofiar zbrodni katyńskiej prowadzonej w Katyniu przez władze niemieckie i Komisję Techniczną Polskiego Czerwonego Krzyża. Rzeczy w 11 skrzyniach przewieziono do Instytutu Medycyny Sądowej i Kryminalistyki w Krakowie (obecnie Instytut Ekspertyz Sądowych), gdzie ich konserwacją i opracowaniem zajął się zespół pod kierunkiem dr. Jana Zygmunta Robla. Niemcy zorganizowali ich publiczną ekspozycję w budynku przy ulicy Grzegórzeckiej, a w 1944 roku zdecydowali się przewieźć rzeczy do Drezna. W czasie wystawy lub transportu mogło dojść do ukrycia części rzeczy. Transport do Drezna miał ulec zniszczeniu. Według prok. Marka Klimczaka z pionu śledczego warszawskiego Instytutu Pamięci Narodowej, śledczy na razie nie zdecydowali, czy będą jeszcze prowadzone dalsze badania na podwórku krakowskiej kamienicy, w której mieści się siedziba Polskiego Czerwonego Krzyża (PCK). Według niego jesienią przebadano wszystkie dostępne fragmenty podwórza, na którym – według relacji nieżyjącego już prof. AGH Jana Sentka – miałyby zostać zakopana „skrzynia katyńska”. Dopuścił możliwość badań archeologicznych, jeśli pojawiłyby się nowe wiarygodne informacje. Polska Agencja Prasowa, „Dziennik Gazeta Prawna”, „Dziennik Polski”, krakow.gosc.pl, TVP3 Kraków; 28 kwietnia 2017.
do góry