Nawigacja

Aktualności

Spotkanie Platformy Europejskiej Pamięci i Sumienia – Warszawa, 12–14 czerwca 2017

12 czerwca w Centrum Edukacyjnym „Przystanek Historia” w Warszawie odbyła się konferencja prasowa z udziałem prezesa IPN Jarosława Szarka, Neeli Winkelmann – dyrektor zarządzającej Platformy Europejskiej Pamięci i Sumienia oraz dyrektora Głównej Komisji Ścigania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu Andrzeja Pozorskiego. Konferencja towarzyszy trzydniowej wizycie delegacji Platformy wraz z prezesem Göranem Lindbladem, współorganizowanej przez IPN.

Z inicjatywy Platformy i dzięki nadesłanym przez nią materiałom prokuratorzy IPN w Krakowie prowadzą śledztwo w sprawie zabójstw 30 obywateli polskich na granicy czechosłowacko-austriackiej w latach 1948–89. Ofiary te zostały śmiertelnie porażone prądem podczas próby przekroczenia granicy. Komunistyczne władze nie pozwalały na umieszczanie jakichkolwiek ostrzeżeń o takim zagrożeniu w razie podejmowania prób ucieczki. Osoby mogące ponosić odpowiedzialność karną ze te przestępstwa żyją wciąż na terenie dawnej Czechosłowacji.

– Przyznanie się do nazizmu oznacza dziś w Europie śmierć cywilną. Nie ma, niestety, symetrii w przypadku przyznania się do poglądów komunistycznych. Komunizm pochłonął blisko 100 milionów ofiar. Musimy o tym mówić, bo jesteśmy im winni pamięć i próby ścigania sprawców takich zbrodni – podkreślił prezes IPN Jarosław Szarek. 

Śledztwo w sprawie zabójstw Polaków było głównym tematem spotkania przedstawicieli Platformy, IPN oraz Ministerstwa Sprawiedliwości w warszawskiej siedzibie Głównej Komisji Ścigania Zbrodni Przeciwko Narodowi Polskiemu. Jak podkreślono, dostarczone przez zagranicznych gości materiały „są niezwykle istotne z punktu widzenia dowodowego”.

Podstawową czynnością prokuratorów pionu śledczego IPN jest dotarcie do krewnych osób (głównie rodzeństwa), które zginęły na granicy. Jest to bardzo trudne zadanie, ponieważ osoby te przekraczały granice w młodym wieku. Zginęły, zanim zdążyły założyć rodziny. Poszukiwane są także ci, którzy przeżyli ucieczkę przez granicę czechosłowacko-austriacką, nieświadomi grożącego im niebezpieczeństwa. Istotne jest również ustalenie nazwisk i przesłuchanie byłych funkcjonariuszy czechosłowackiej Straży Granicznej. Do jednego z nich dotarli już przedstawiciele Platformy Europejskiej Pamięci i Sumienia. – Dysponujemy spisanym zeznaniem jednego z oficerów, który widział, jak jego przełożony włączał zasilanie na płocie w czasie, gdy śmierć ponosił polski obywatel – mówiła dyrektor Platformy dr Neela Winkelmann.

Wyraziła nadzieję, że sprawców zbrodni na Polakach uda się pociągnąć do odpowiedzialności. Jeden z odpowiedzialnych za zabójstwa – Lubomír Štrougal, były czechosłowacki minister spraw wewnętrznych oraz premier (funkcję szefa rządu pełnił w latach 1970-1988), ma dziś 92 lata. – Był w pełni odpowiedzialny za to, co się działo na granicy. To on wydawał rozkazy – podkreśliła Winkelmann. Jak dodała, jeszcze przed rokiem w jednym z artykułów prasowych Štrougal tłumaczył, dlaczego nie mógł wyłączyć napięcia w płocie granicznym.

Tekst ten, a także m.in. dokumentacja dotyczaca budowy ogrodzenia oraz wydawane zarządzenia (materiały zostały przekazane do IPN), dowodzą faktu, że władza czechosłowacka miała pełną świadomość tragicznych wydarzeń, do jakich dochodziło w czasie ucieczek przez granicę. – Poczynając od prezydium KC partii, poprzez kolejne odpowiedzialne osoby, po dowódców Straży Granicznej – wszyscy zdawali sobie sprawę z tego, że na granicy istnieje płot elektryczny, i że ludzie są zabijani – podsumowała dyrektor Platformy Europejskiej Pamięci i Sumienia.

– Ani słowackie, ani czeskie organy ścigania i wymiar sprawiedliwości nie pociągnęły do odpowiedzialności żadnej z osób odpowiedzialnej za zabójstwa tych, którzy próbowali przekraczać granicę. W obu tych krajach te przestępstwa nie zostały zakwalifikowane jako zbrodnie przeciwko ludzkości, które nie ulegają przedawnieniu – powiedziała podczas konferencji Neela Winkelmann. Przedstawiciele Platformy mają nadzieję, że to uda się w Polsce. Jeśli tak – jak podkreślano, będzie to precedens, jeśli Polska zdecyduje się postawić zarzuty obywatelom państwa trzeciego.

W Czechach i na Słowacji skazano w podobnych sprawach tylko cztery osoby, w tym dwie usłyszały wyroki w zawieszeniu. W trzech z tych czterech przypadków ofiarami śmiertelnego porażenia prądem byli obywatele niemieccy.

Ofiar, które próbowały sforsować granicę czechosłowacko-austriacką jest bardzo wiele – łącznie zginęło ok. 320 osób. Jak powiedziała Neela Winkelmann, dodatkowo śmierć poniosło na tej granicy dwa razy tylu strażników granicznych.

– Będziemy się starać o przeprowadzenie ekshumacji ofiar tych zbrodni na terenie Czech. Są duże szanse na odnalezienie miejsc pochówku niektórych z tych osób – powiedział prokurator Andrzej Pozorski, dyrektor Głównej Komisji Ścigania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu.

Polskie śledztwo prowadzi krakowski IPN, a kieruje nim prokurator Wojciech Pardyak. 

***

Podczas trzydniowego pobytu przedstawicieli Platformy w Warszawie odbyła się też promocja gry „Across the Iron Curtain”, która jest wspólnym dziełem Platformy oraz IPN. Goście zwiedzili też „Łączkę” na Cmentarzu Powązkowskim, po której oprowadził ich wiceprezes IPN prof. Krzysztof Szwagrzyk. Złożyli także wizytę w Muzeum Żołnierzy Wyklętych i Więźniów Politycznych PRL. 12 czerwca Neela Winkelmann wygłosiła też wykład na temat działalności Platformy na Wydziale Prawa i Administracji Uniwersytetu Warszawskiego.

Platforma Europejskiej Pamięci i Sumienia została powołana w 2011 r., a IPN jest jednym z 21 członków założycieli. Cele Platformy to współpraca na rzecz rozpowszechniania wiedzy dotyczącej systemów totalitarnych i upamiętnianie ofiar zbrodniczych reżimów. Jednym z projektów Platformy, w którym IPN uczestniczy, jest JUSTICE 2.0 – projekt powołania międzynarodowego mechanizmu rozliczenia zbrodni komunistycznych. Zarząd Platformy jednogłośnie przychylił się do polskiej propozycji stworzenia trybunału o charakterze międzynarodowym, który zająłby się tym problemem.

do góry