Nawigacja

Aktualności

Obchody Europejskiego Dnia Pamięci o Sprawiedliwych – Warszawa, 6 marca 2017

Sylwetki 165 Polaków, którzy w czasie wojny ryzykowali życiem aby pomagać Żydom, przedstawiono w albumie „Polacy ratujący Żydów w czasie Zagłady. Przywracanie pamięci”, zaprezentowanym w poniedziałek na warszawskim „Przystanku Historia”. Data promocji publikacji, wydanej przez Ministerstwo Spraw Zagranicznych, Kancelarię Prezydenta RP, Muzeum Historii Żydów Polskich Polin oraz Instytut Pamięci Narodowej, jest nieprzypadkowa – 6 marca przypada Europejski Dzień Pamięci o Sprawiedliwych.

W dwujęzycznym albumie, powstałym m.in. dzięki pracy historyków z rzeszowskiego oddziału IPN, przybliżono losy Polaków ratujących eksterminowaną przez Niemców ludność żydowską, odznaczonych ostatnio przez prezydenta RP Andrzeja Dudę. Krótkie życiorysy i relacje dotyczące ich heroicznych – bo zagrożonych karą śmierci – czynów uzupełnia przedmowa prezydenta Dudy oraz teksty autorstwa m.in. prof. Szewacha Weissa – ocalonego z Zagłady byłego ambasadora Izraela w Polsce, kawalera Orderu Orła Białego, a także wiceprezesa IPN dr. Mateusza Szpytmy.

Nawiązując do słów użytych przez prezydenta w tekście wprowadzającym do prezentowanej publikacji, minister Andrzej Kolarski podkreślił, że polscy Sprawiedliwi to nasi narodowi bohaterowie, a obowiązkiem państwa polskiego jest kultywowanie pamięci o ich heroizmie. Jak podkreślił minister, Polacy ratujący Żydów wykazywali godną podziwu obywatelską postawę, patriotyzm i hart ducha „będąc nośnikami państwowości polskiej”.  – Pochylając się nad losem swoich bliźnich – zagrożonych śmiercią i eksterminacją współobywateli żydowskiego pochodzenia – zachowali wartości, na których ufundowana jest Rzeczpospolita – zaznaczył Kolarski.

Wiceminister Jan Dziedziczak przypomniał, że resort spraw zagranicznych bardzo mocno włączył się w promowanie postaw Polaków ratujących Żydów. – Chcemy pokazać prawdę, przełamać stereotypy, pokazać światu kontekst ukazujący prawdziwy heroizm naszych rodaków ratujących Żydów – mówił podsekretarz stanu w MSZ. Jak dodał, bardzo istotne jest też przybliżenie kontekstu historycznego, a w szczególności zagrożeń, związanych z pomocą Żydom na terenie okupowanej przez Niemców Polski – każdemu, kto jej udzielał, groziła kara śmierci. – Często społeczeństwa zachodnie nie zdają sobie z tego sprawy – zwrócił uwagę wiceminister.

W jego opinii jednym z najważniejszych elementów narracji historycznej polskiej dyplomacji było otwarcie w 2016 roku Muzeum Polaków Ratujących Żydów im. Rodziny Ulmów w Markowej. Twórca i pierwszy dyrektor tej placówki, a obecnie wiceprezes IPN dr Szpytma, zwrócił uwagę, że wielu spośród tych, którzy w czasie wojny narażali życie dla swych żydowskich sąsiadów, to „osoby bardzo skromne, które nie uważają, że zrobiły coś szczególnego”. Szacuje się – przypomniał wiceprezes IPN – że w czasie niemieckiej okupacji nawet kilkaset tysięcy Polaków mogło w różny sposób pomagać Żydom. Decydując się na pomoc, ryzykowali życiem nie tylko swoim, ale i najbliższych. – Opresja, w jakiej znajdowali się ratujący Żydów, była podwójna. Często ich sąsiedzi nie ułatwiali im tego zadania – powiedziała Jolanta Gumula, zastępczyni dyrektora MHŻP Polin.

Okoliczności ratowania siedmioosobowej rodziny żydowskiej Weltzów z Markowej przybliżył gość specjalny spotkania – Eugeniusz Szylar, jeden z pomagających, wówczas 12-letni chłopiec. Jak opowiadał, potrzebujący schronili się w stodole należącej do jego rodziców bez ich wiedzy, ale od razu zostali otoczeni bezinteresowną opieką. Dostarczono im żywność, a następnie urządzono kryjówkę na strychu domu. – Przebywali u nas 17 miesięcy. To było bardzo ryzykowne, ale mimo wszystko tato dawał sobie radę. Mówił „czy tak, czy tak – może to jakoś przetrwamy”. A dlatego tak mówił, bo to byli sąsiedzi nasi – tłumaczył Szylar. Po zamordowaniu przez Niemców rodziny Ulmów i ukrywanych przez nich Żydów w marcu 1944 roku, Szylarowie nie zrezygnowali z pomocy. Dzięki temu wszyscy ukrywani przeżyli wojnę.

– Mimo że tak jak pan Eugeniusz pochodzę z Markowej, to o czynie jego rodziny dowiedziałem się bardzo późno – zwrócił uwagę dr Szpytma dodając, że zarówno Szylar, jak i jego najbliżsi, nigdy nie liczyli na rozgłos. – O czynach wielu Polaków ratujących Żydów opinia publiczna nie zdążyła jeszcze usłyszeć. (...) Jest jeszcze bardzo wiele osób, które mogą znaleźć się na liście Sprawiedliwych – zastrzegł wiceszef Instytutu.

W ramach obchodów Europejskiego Dnia Pamięci o Sprawiedliwych odbyło się także spotkanie Eugeniusza Szylara z młodzieżą.

* * *

Europejski Dzień Pamięci o Sprawiedliwych ustanowiono 10 maja 2012 r. decyzją Parlamentu Europejskiego z inicjatywy włoskiego Komitetu Światowego Ogrodu Sprawiedliwych – Gariwo. Organizacja ta postuluje utworzenie na całym świecie ogrodów Sprawiedliwych na wzór ogrodu w Instytucie Yad Vashem w Jerozolimie, gdzie uhonorowane są osoby, które ratowały Żydów w czasie Holokaustu. 

 

 

do góry