| O IPN | Aktualności | Wydział prasowy | KŚZpNP |
BEP | BUiAD | Publikacje | Biuro Lustracyjne | Wnioski |
| Kontakty | Ogłoszenia | Linki | Klub Grota | Nagroda Kustosz Pamięci Narodowej | Archiwalia |
Oddziałowa Komisja w Poznaniu |
Oddziałowa Komisja w PoznaniuŚledztwo w sprawie przestępczych działań funkcjonariuszy państwa komunistycznego podczas tzw. Wydarzeń Poznańskich (S. 23/00/Zk)Śledztwo w sprawie przestępczych działań funkcjonariuszy państwa komunistycznego sprowadzających się m.in. do pozbawienia życia szeregu osób, spowodowania obrażeń ciała, bezprawnych pozbawień wolności i znęcania się nad zatrzymanymi demonstrantami – podczas tzw. Wydarzeń Poznańskich, mających miejsce w dniach 28 – 29 czerwca 1956 r., jak i w okresie, który nastąpił bezpośrednio po Wydarzeniach. Śledztwo dotyczące zdarzeń mających miejsce w Poznaniu w okresie 28–29.06.1956 r. wszczęła była Okręgowa Komisja Badania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu w Poznaniu, w dniu 6.09.1991 r. Toczy się ono aktualnie w sprawie przestępczych działań funkcjonariuszy państwa komunistycznego – sprowadzających się m.in. do pozbawienia życia szeregu osób, spowodowania obrażeń ciała, bezprawnych pozbawień wolności i znęcania się nad osobami zatrzymanymi – podczas tzw. Wydarzeń Poznańskich, mających miejsce w dniach 28–29 czerwca 1956 r., jak i w okresie, który nastąpił bezpośrednio po Wydarzeniach. Z uwagi na likwidację w/w Komisji postępowanie to zawieszono w dniu 28.01.1999 r. Po powstaniu Oddziałowej Komisji Ścigania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu w Poznaniu, postępowanie podjęto z zawieszenia w dniu 22.11.2000 r. Choć same Wydarzenia trwały „jedynie” dwa dni, przypomnieć trzeba, że brało w nich udział – w szerokim znaczeniu tego słowa – i krzyżowały się w nich losy kilkudziesięciu tysięcy ludzi. Nawet bardzo ostrożne wnioski wynikłe z zebranego materiału obligują do przyjęcia, że liczbę osób pokrzywdzonych w rozumieniu k.p.k. (zabici, ranni, zatrzymani, aresztowani, osoby, które i bito i nad którymi znęcano się po zatrzymaniu i w trakcie przesłuchań) szacować należy na co najmniej 1100. Składa się na to: 50 zabitych osób cywilnych, co najmniej 450 rannych osób cywilnych oraz minimum 600 zatrzymanych i aresztowanych – wśród tej ostatniej grupy było co najmniej 100 osób, nad którymi znęcano się po zatrzymaniu. Zauważyć przy tym trzeba, że czyny polegające na przestępczym traktowaniu zatrzymanych i przesłuchiwanych popełniano jeszcze długo po 29.06.1956 r. Już tylko powyższe wskazuje na skalę przedmiotu niniejszego postępowania, która wydaje się bezprecedensowa. Choć śledztwo trwa z formalnego punktu widzenia stosunkowo długo, zauważyć trzeba, że na ponad 700 aktualnie już przesłuchanych świadków tylko 68 z nich przesłuchano w latach 1991–1999, pozostali – czyli praktycznie 90% – przesłuchani zostali w okresie 2001–2007. Gdy w chwili podjęcia śledztwa z zawieszenia akta główne liczyły 4 tomy, aktualnie liczą ich 66, a ich integralną częścią jest 31 załączników w postaci nie tylko istotnych dokumentów archiwalnych, ale i zapisów oraz filmów na nośnikach VHS, CD i DVD. Obok przesłuchań wysoce absorbujące są analiza i procesowe przetworzenie, a następnie wykorzystanie dokumentów archiwalnych, znajdujących się u szeregu podmiotów, których poszukiwanie wymaga długotrwałych kwerend (akta osobowe funkcjonariuszy, materiały z postępowań przygotowawczych i inne). W zakresie głównego wątku śledztwa, jakim muszą być ofiary śmiertelne Wydarzeń, ustalono, że na dzień dzisiejszy przyjąć trzeba, iż w ich trakcie zginęło 58 osób (w tym 50 cywilów, 4 żołnierzy – w tym jeden żołnierz KBW, jeden podchorąży OSWPiZ, jeden żołnierz służby czynnej i jeden żołnierz zawodowy, 1 milicjant i 3 funkcjonariuszy UB). Liczbę tę ustalono po wykonaniu szeregu czynności procesowych weryfikujących zawarte w różnych źródłach informacje o ofiarach śmiertelnych. Dodać też należy, iż w II połowie 2006 r. wykonano czynności ekshumacyjne i badania sondażowe – odpowiednio – w Leszkowie k. Piły (cmentarz wojenny żołnierzy radzieckich i polskich z 1945 r.) i Biedrusku (pobliski las). Nie potwierdziły one jednak hipotez – wynikłych m.in. z zeznań świadków – o usytuowaniu tam grobów nieznanych do tej pory ofiar Wydarzeń, a w szczególności żołnierzy, którzy odmówili strzelania do demonstrantów. W ostatnim czasie wyjaśniono też okoliczności śmierci dwóch żołnierzy, co do których rodziny przypuszczały, że mogli oni zginąć podczas Wydarzeń – jak jednoznacznie ustalono, zginęli oni poza Poznaniem w wyniku zdarzeń losowych. Reasumując, zweryfikowano w ten sposób wszystkie publikacje na temat ofiar śmiertelnych, podające zresztą najróżniejsze ich liczby. Jak ustalono, czasami figurowały tam np. osoby zmarłe śmiercią naturalną. Zważając na fakt, że w sprawie zabitych (szczególnie demonstrantów), ówczesne organa procesowe i ścigania, tak w trakcie Wydarzeń, jak i po ich zaistnieniu, nie dokonywały rzetelnych czynności mających na celu ustalenie okoliczności ich śmierci, a tym bardziej sprawców tych czynów – m.in. nie zabezpieczono broni, łusek, ani niosących śmierć i rany pocisków, nie przeprowadzono stosownych badań balistycznych i sekcji zwłok ofiar (poza sekcją zwłok kaprala UB Zygmunta Izdebnego, dokonanej zresztą po ekshumacji i na użytek tzw. procesu trzech, czyli postępowania przeciwko Józefowi Foltynowiczowi i innym), aktualnie niezmiernie trudno jest zindywidualizować sprawstwo śmierci poszczególnych osób, szczególnie cywilów. Mimo opisywanych wyżej przeszkód, podejmowane są tak w zakresie osób zabitych, jak i rannych czynności mające na celu ustalenie okoliczności zranień i śmiertelnych postrzałów. Sprowadzają się one do zestawiania i analizowania dokumentów w tym zakresie, a następnie procesowego ich wykorzystywania, np. poprzez ustalanie i przesłuchiwanie choćby pośrednich świadków tych zdarzeń. Szczególny nacisk położono w ciągu ostatniego roku na śmierć najmłodszej ofiary śmiertelnej, Romana Strzałkowskiego. Kumulacja szeregu dokumentów w tym zakresie, jak i przesłuchanie wielu świadków, pozwoliła zweryfikować kilkanaście wręcz wersji śmierci tej osoby, wynikających tak z materiałów śledztwa, jak i literatury dotyczącej Wydarzeń. Z bardzo dużym prawdopodobieństwem, graniczącym z pewnością, przyjąć można, że Roman Strzałkowski postrzelony został śmiertelnie w dniu 28.06.1956 r. między godzinami 12.30 a 15.30 (najprawdopodobniej około godz. 15-ej) na terenie garaży UB, a konkretnie w budynku określanym jako ich dyspozytornia. Jak na razie nie można natomiast jednoznacznie stwierdzić, czy zginął on w wyniku celowego postrzału, czy też przypadkowo. Czynności, mające na celu rozwikłanie tej kwestii, trwają. Opisując specyfikę niniejszego śledztwa nie sposób nie wspomnieć o przeszkodach, na jakie ono napotyka. Głównymi z nich są oczywiście śmierć świadków i pokrzywdzonych oraz potencjalnych podejrzanych, coraz słabsze – siłą rzeczy – możliwości odtwarzania przez świadków swoich przeżyć i obserwacji z 1956 r., występujące podświadome zjawisko konfabulacji, a w ostatnim czasie celowe wręcz wprowadzanie w błąd prowadzącego śledztwo, sprowadzające się do składania fałszywych zeznań. Z jednej strony złożył je były funkcjonariusz UB, który był wśród funkcjonariuszy znajdujących się – i aktywnie działających – w oblężonym budynku WUBP w Poznaniu w dniu 28.06.1956 r. (czemu konsekwentnie zaprzeczał), a z drugiej strony – grupa 5 osób kreujących się na aktywnie działających po stronie demonstrantów w dniu 28.06.1956 r., w okolicach gmachu WUBP. Na podstawie wyłączonych z niniejszego śledztwa materiałów, w powyższych zakresach toczą się odrębne postępowania karne. |