strona główna | pełna wersja | newsletter | mapa serwisu | wybierz serwis: PL | EN

Instytut Pamięci Narodowej


wersja POCKET PC

Oddziałowa Komisja w Łodzi

Data publikacji: 16 maja 2006

Śledztwo w sprawie zbrodni popełnionych przez partyzantów radzieckich na żołnierzach Armii Krajowej i ludności cywilnej na terenie powiatów Stołpce i Wołożyn.

Postępowaniem objętych jest szereg zbrodni m. in.:
• zabójstwo w dniu 8 maja 1943 r. około 128 mieszkańców miasteczka Naliboki pow. Stołpce,
• rozstrzelanie w grudniu 1943 r. 10 - ciu osób we wsi Derewno, pow. Stołpce,
• zabójstwo w nocy z 14 na 15 maja 1944 r. w Kamieniu gm. Iwieniec, pow. Wołożyn 19-tu żołnierzy Armii Krajowej.

Najbardziej obszerny, zgromadzony dotychczas, materiał dowodowy dotyczy zbrodni w Nalibokach pow. Stołpce.
Miasteczko Naliboki pow. Stołpce woj. nowogródzkie do września 1939 r. zamieszkane było głównie przez ludność polską i żydowską. Począwszy od 1942 r. na Naliboki zaczęły napadać bandy rabunkowe rekrutujące się z rozbitych przez Niemców zdemoralizowanych oddziałów sowieckich, ukrywających się w okolicznych lasach. Działalność tych band miała charakter wyłącznie rabunkowy. W celu ochrony miejscowej ludności polskiej, w Nalibokach powstał, składający się z Polaków, oddział "samoobrony", którego dowódcą został Eugeniusz Klimowicz. Początkowo Polacy współpracowali ze, stacjonującymi w bazach położonych w Puszczy Nalibockiej, partyzantami sowieckimi dowodzonymi przez mjr Rafała Wasilewicza. Wspólnie zwalczali oni grasujące na tych terenach bandy rabunkowe, jak i Niemców. Wiosną 1943 r. doszło do dwóch spotkań Eugeniusza Klimowicza i Rafała Wasilewicza.
W czasie tych spotkań partyzanci sowieccy namawiali Polaków, aby ci wstąpili do ich oddziałów. Sugerowano, że partyzanci sowieccy przeprowadzą pozorowaną akcję na Naliboki, w trakcie której członkowie samoobrony poddadzą się i wraz z bronią przejdą do baz sowieckich w Puszczy Nalibockiej. Eugeniusz Klimowicz nie wyraził na to zgody. Zawarto jednak porozumienie, na mocy którego partyzanci sowieccy i członkowie polskiej samoobrony mieli unikać starć ze sobą. Miasteczko Naliboki i pobliskie osady miały stanowić domenę Polaków. Wbrew zawartemu porozumieniu nad ranem 8 maja 1943 roku partyzanci sowieccy zaatakowali Naliboki. Wyciągali oni z domów mężczyzn, rzeczywistych członków samoobrony lub jedynie podejrzanych o przynależność do tej formacji, rozstrzeliwali ich nieopodal domów pojedynczo lub w kilku- i kilkunastoosobowych grupach. Część zabudowań podpalono, z domów zabierano praktycznie wszystko – odzież, buty, żywność, z zagród - konie i bydło. Spalono również kościół, wraz z dokumentacją parafialną, szkołę, budynek gminy, pocztę i remizę. Atak trwał 2-3 godziny. Łącznie zabito ok. 128 osób, głównie mężczyzn, ale wśród ofiar były również trzy kobiety, kilkunastoletni chłopcy i dziesięcioletnie dziecko. Zabitych pochowano na miejscowym cmentarzu.
Dotychczasowe ustalenia śledztwa opierają się głównie na zeznaniach naocznych świadków zbrodni, byłych mieszkańców miasteczka. Do akt załączono opinię historyka – specjalisty odnośnie struktury oddziałów partyzantki sowieckiej stacjonujących w Puszczy Nalibockiej. Przeprowadzono również kwerendę w archiwach, poszukując dokumentów dotyczących tej zbrodni. W swych meldunkach do dowództwa partyzanci sowieccy przedstawiali atak jako swój sukces, informując o 250 zabitych, zarekwirowanej dużej ilości broni i amunicji, uprowadzeniu 100 krów i 78 koni oraz określając napad, jako skuteczne rozbicie niemieckiego garnizonu „samochowy”. W rzeczywistości podczas ataku, w Nalibokach nie było Niemców, jedynie przez przypadek nocował tam tylko jeden policjant białoruski.
W toku śledztwa przeprowadzono również oględziny akt sprawy karnej Wojskowego Sądu Rejonowego w Warszawie, przeciwko dowódcy samoobrony Eugeniuszowi Klimowiczowi, któremu zarzucono popełnienie zbrodni z art. 1 pkt 1 dekretu z dnia 31.08.1944 r. o wymiarze kary dla faszystowsko-hitlerowskich zbrodniarzy winnych zabójstw i znęcania się nad ludnością cywilną, polegającej na tym, że w maju 1943 r. w Nalibokach brał udział w zabójstwach partyzantów sowieckich. Cennym materiałem dowodowym są obszerne wyjaśnienia Eugeniusza Klimowicza, składane w toku postępowania przygotowawczego i na rozprawie oraz jego pismo do Sądu Najwyższego, w którym opisuje on przebieg ataku. W toku śledztwa skierowano odezwę do organów ścigania Republiki Białorusi.

Powrót
Drukuj
Generuj plik PDF
Poleć stronę znajomemu
Adres do korenspondencji
Instytut Pamięci Narodowej, ul. Towarowa 28, 00-839 Warszawa
Czwartek, 8 stycznia 2009, data aktualizacji serwisu: 08.01.2009 o godzinie 10:34
©2000-2009 Instytut Pamięci Narodowej. Wszystkie Prawa Zastrzeżone.