Co z siedzibą dla IPN – Być może będziemy musieli budynek opuścić – powiedział członkom senackiej komisji praworządności prezes IPN dr Łukasz Kamiński. Jest to odpowiedź na negatywne zaopiniowanie przez komisję postulatu szefa IPN o zagwarantowanie w budżecie 10 milionów złotych na zakup obecnej siedziby IPN w Warszawie przy ulicy Towarowej. Prezes IPN przypomniał, że obecnie status siedziby Instytutu uregulowany jest na mocy porozumienia zawartego w 2000 roku między firmą Ruch a Ministerstwem Skarbu. Porozumienie to przewidywało wymianę nieruchomości przy ulicy Towarowej na inną nieruchomość z zasobów Skarbu Państwa. - Po prywatyzacji Ruchu w 2010 roku firma działająca w celu maksymalizacji zysku nie jest zainteresowana dalszym przedłużaniem tego stanu, który jest tymczasowy – powiedział Kamiński. Według wyliczeń – na które powołuje się PAP – wartość obiektu wynosi 47 milionów złotych. PAP, 3 lutego, rp.pl, 3 lutego 2012.
IPN za zmianami w pionie śledczym – w wypowiedzi dla Polskiej Agencji Prasowej prezes IPN dr Łukasz Kamiński podkreślił, że jest zdecydowanym zwolennikiem pozostawienia pionu śledczego w strukturze IPN. Chce też mieć wpływ na jego działalność. Prezes Kamiński ujawnił, że Kancelaria Prezydenta zaprosiła IPN na rozmowy i na przedstawienie wizji zmian ustawy o IPN. Według propozycji prezesa – uzgodnionych z Radą IPN – pożądane byłoby wyposażenie prezesa IPN w prawo wnioskowania, w porozumieniu z szefem pionu, do Prokuratora Generalnego o przenoszenie prokuratorów tego pionu albo do pionu lustracyjnego IPN, albo do prokuratury powszechnej. Prezes Kamiński uważa również, że choć „prezes nie może mieć prawa do żadnej decyzji w kwestiach procesowych, to powinien mieć prawo do wiedzy o ustaleniach śledztw i planowanych czynnościach, czego dziś nie ma”. Zamiarem prezesa jest również, aby wyniki śledztw były bardziej transparentne niż dotychczas. - Chcemy, aby w naszych śledztwach to jawność była regułą – powiedział PAP prezes IPN. PAP, 4 lutego 2012.
Wyrok zapadnie 9 lutego – 12 lat więzienia chce prokurator IPN dla b. chorążego UB, oskarżonego o zastrzelenie w 1946 roku żołnierza Armii Krajowej. Według obrony UB-ek strzelał w obronie własnej. Wyrok ma zapaść w najbliższy czwartek. Zdaniem prokuratora IPN UB-ek nie działał w obronie koniecznej, a żołnierza AK zastrzelił bez powodu. Oskarżyciel podkreślił ogromną szkodliwość społeczną i brak okoliczności łagodzących. - Nie dostrzegłem u oskarżonego skruchy, ani nawet refleksji – powiedział prokurator IPN z Rzeszowa Mirosław Puzanowski. PAP, 3 lutego 2012.
Świdnik znów spaceruje – 5 lutego 1982 roku mieszkańcy Świdnika po raz pierwszy wyszli w porze głównego wydania „Dziennika Telewizyjnego” na ulice, pozostawiając włączone telewizory w oknach mieszkań. Był to protest przeciwko agresywnej i zakłamanej propagandzie stanu wojennego. Pomysł Świdnika przejęli mieszkańcy innych miast. W ramach rocznicowych obchodów wydarzeń sprzed trzydziestu lat w Świdniku zorganizowany zostanie przez IPN i Ośrodek Kultury w Świdniku happening o interwencji ZOMO podczas spacerów. Radio Lublin, onet.wiadomosci, 5 lutego 2012.
Kto chciał otruć Annę Walentynowicz – Instytut Pamięci Narodowej złożył zażalenie na decyzję radomskiego sądu o zwrocie do prokuratury śledztwa dotyczącego próby otrucia Anny Walentynowicz. Jak pisze kieleckie „Echo dnia”, jest szansa na rozpoczęcie procesu. Radomski sąd najpierw umorzył postępowanie, a kilkanaście dni temu, gdy decyzja ta została uchylona przez sąd apelacyjny, postanowił zwrócić śledztwo do IPN. IPN zarzuca trzem oficerom SB, że jesienią 1981 roku, podczas pobytu Anny Walentynowicz w Radomiu, podjęli próbę – za pośrednictwem swego agenta – podania działaczce Solidarności trucizny. Według sądu wątpliwości budzi kwalifikacja czynu – czy jest to zbrodnia przeciwko ludzkości czy zbrodnia komunistyczna – i kwestia przedawnienia. „Echo Dnia”, 4 lutego 2012.
Poniedziałek, 21 maja 2012, data aktualizacji serwisu: 21.05.2012 o godzinie 14:03